jola-kotka Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 07:07 Jak ty lubisz takie akcje,rajcuja cię cie one,sprawiają ci przyjemnosc to tekst o psie jest słaby.wywołuje reakcje na krótko,ja jestem bardzo uczuciowa osoba i bolało mnie to kilka godzin. Idź na całość po co sobie rzalujsz,walnij wątek-dzisiaj zmarło mi dziecko-dopisz do tego jakąś super historię np.udlawilo się guzikiem,zapewniam ci orgazm na stojąco,będziesz miała te które cię zjedzą za nie odpowiedzialność i te,które bardzo będą współczuć i pocieszać,u wielu wywolasz łzy i ból na kilka tygodni,tylko nie na tym forum bo tutaj już chyba nie wiele osób ci uwierzy ja napewno nigdy więcej nie przejme się tym co piszesz,wszystko będę traktować jak bajkę,chociaż i na nich ludzie mający serce czasami płaczą. Nawet jak przezyjesz jako jedyna katastrofe lotnicza,nie będę potrafiła w nią uwierzyć. Bo nie pozwolę żebyś jeszcze kiedykolwiek wywołała we mnie jakiekolwiek emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 08:50 Z innej beczki - ile dokładnie lat ma dziecko Lipcowej? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinex123 Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 09:37 Nie przejmuj sie tak. Ta historia jest najprwadopodobniej zmyslona. Ciekawe skad lipcowa taka pewna ze pies nie zyl?? Pedzi auto 90 KM na godzine. Bach! Uderza a pasa! A lipcowa stwierdza ze na 100%pies nie zyl. Co?? Napis sie nad psem poakazal: "Pies nie zyje" a lipcowa w lusterku wstecznym odczytala ta wiadomosc oddalajac sie z miejsca wypadku 90 na godzine???? No wez. Poza tym gdyby byla takim miszczem kierownicy za jakiego sie uwaza to wiedzialaby ze nie zatrzymanie sie po wypadku i nie sparwdzenie czy trzeba udzielic jakiekolwiek pomocy psu oraz nie sparwdzenie stanu auta to przestepstwo!! Reguluje to zreszta ustawa ale lipcowa zapomniala sobie wyguglac zeby uwiarygodnic historyjke. Tutaj latwo ja namierzyc po mitsubishi grandisie ktorych jest malo w trojmiescie, szkoda tylko ze policja nie zajmie sie ta sparwa bo od jakiegos czasu pochlonieta jest sledztwem w sparwie pewnego demota i ustalaja adres ajpi sprawcy wiec nie maja czasu na nic innego. Dodam tylko ze takie zachowanie po wypadku jak opisuje lipcowa jest godne najwiekszych burakow co przedmiotowo i bez szacunku traktuja inne zywe stworzenia. Nawet jezeli nie byla w stanie udzeilic pomocy albo tez brzydzila sie sciagnac truchlo z drogi (ja bym sie brzydzila) to jej za@!#@$m obowiazkiem jest telefon na 112 zeby poinformowac o zdarzeniu (chociazby po to zeby policja wysylala odpowiednie sluzby do usuniecia zwlok). Dodam ze nie jestem zadna milosniczka zwierzat i kocia/psia sierc doprowadza mnie do szalu, ale jestem normalnym rozsadnym czlowiekiem i takie zachowanie nawet jezeli zmmyslone jst dla mnie burackie. Ale to kwintesencja lipcowej. Czekam na nastepny watek w ktorym sie osmieszy Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 11:20 Akurat ta ustawa jest martwym przepisem. W tamtym roku oddano u nas tak zwany łącznik autostradowy, taką zupełnie nową drogę przebiegającą przez pola. Tam codziennie rano było po 3 szt. zwierzaków zabite i tak sobie leżały. Raz, policja jeździ codziennie, bo tam jest 90km/h, kórych nikt nie przetrzega. Dwa, na zgłoszenia, że znowu jakieś zwierzę leży nikt nie reagował, co najwyżej można było usłyszeć, że zwierzaki po roku się nauczą, a do tego mają przejścia zrobione. Więc dla mnie dzwonienie i zgłaszanie, że zabiłam psa może co najwyżej skutkować zarobieniem mandatu, jak już ktoś się sam podłoży. Na numer 112 najpierw trzeba się dodzwonić, po za tym on jest chyba od ważniejszych spraw niż zbieranie psich zwłok z drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinex123 Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 12:01 No tak, pewnie, lepiej nie powiadomic nikogo, chocby miejscowej policji zeby miala cos do roboty i czekac az na flakach jakis inny samochod wpadnie w pozlizg ewentualnie zostawic zdychajacego psa na upale w rowie. Nikt nie kaze kobiecie w ciazy i z dzieckiem zajmowac sie osobiscie trupem psa. Zejzdza na pobocze, dzwoni na policje/straz miejska, mowi co sie stalo, mowi ze sama nie moze poczekac bo jest w ciazy i z dzieckiem i czekanie na poboczu na inne sluzby na upale nie jest dla niej najlepszym rozwiazaniem. I tyle. Minimum. No ale to spoleczenstwo jest tak wychowane zeby unuknac najmniejszej odpowiedzialnosci i nie zdac sobie najmniejszego trudu tylko zawinac sie z miejsca wyapdku jak najszybciej sie da. ZALAMKA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamaivcia Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 14:58 Ja tam zawsze dzwonię w sprawie porzuconych psów, czy zwłok przy lub na drodze i zawsze jest odzew. Mieszkam w małej wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 11:03 Szkoda zwierzaka ale cóż-ludzie ważniejsi. YYY nie zlinczują cię tutaj za te słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
katus118 Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 11:06 A to ludzie nie są ważniejsi od zwierząt? Co jak co, kocham zwierzęta, sama mam psa na stanie, ale jednak mimo wszystko zawsze ludzie będą u mnie na pierwszym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
esr-esr Re: Zabiłam psa ... 06.08.12, 11:09 dajcie kobiety spokój, już widzę jak wszystkie by wyskakiwały w ciąży i z małym dzieckiem w aucie na zatłoczonej drodze żeby ściągać z asfaltu truchło psa. zdarza się, niestety. uwagę mam tylko jedną - nie jestem pewna czy w przypadku spotkania auto-jeleń, auto-łoś, auto-krowa należy przyspieszyć. ja bym była jednak za hamowaniem - uderzyć w kilkuset kilogramowe zwierzę to jak uderzyć w inne auto i tu prędkość zderzenia ma ogromne znaczenie. spotkania z łosiem w mojej okolicy są coraz częstsze i nie przypominam sobie, żeby kierujący samochodami dobrze na tym wychodzili. a sarny potrafią wyskoczyć w ostatnim momencie, pod same światła. nawet jeśli jedna przeskoczy wcześniej to często druga siedzi w przydrożnym rowie i szykuje się do skoku. Odpowiedz Link Zgłoś
seniorita_24 Re: Zabiłam psa ... 07.08.12, 13:35 Można podsumować - zabiłam i jestem z siebie dumna. Z taką wrażliwością byłabyś idealnym rzeźnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Zabiłam psa ... 07.08.12, 14:05 To troll i mam na to drobny dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: Zabiłam psa ... 09.08.12, 20:15 gazeta_mi_placi napisała: > To troll i mam na to drobny dowód. Dawaj, gazeta dowód (ktoś cie o dowód prosi ) Odpowiedz Link Zgłoś
asiu_3 Re: Zabiłam psa ... 10.08.12, 00:18 To przykre, ze zabraklo ci rozumu zeby sprawdzic czy pies umiera w meczarniach, albo czy nie trzeba go zniesc z jezdni. Odpowiedz Link Zgłoś
bea.bea Re: Zabiłam psa ... 10.08.12, 10:01 Psa szkoda, ale to żeby przyspieszać na widok dużego zwierza to jakaś bzdura !!! mąż mojej koleżanki tak przyspieszył widząć łosia, że dziś obaj biegają po łąkach niebieskich.... Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Zabiłam psa ... 10.08.12, 11:56 naprawdę tutaj proponują przyspieszyć przed zwierzęciem??? Wychodzę z założenia, że jak walnęła bym psa,to trudno,no stało się i nie zawsze można wysiąść z auta zobaczyc,czy pies przeżył,ale żeby przyspieszać,jak widzę krowę,sarnę czy łosia na drodze,to chore jest. Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Zabiłam psa ... 10.08.12, 10:22 no rozumiem ostre hamowanie ale po wszystkim nie wychamowałas juz spokojnie i nie sprawdziłas czy zyje?? no i sory ale chyb a troche to poczuiscie a ty dalej sobie pojechałas nawrt nie zwalniajac?? Odpowiedz Link Zgłoś
sprawcaczynu dajecie się wkręcić 10.08.12, 18:07 a lipcowa się tylko pochwalić autem chciała,i że niby szybko śmiga po drogach. Droga lipcowo-naprawdę nie ma się czym chwalić-marka Twojego samochodu jest z tych z niższej pólki-więc szału nie ma.Wrażenia nie robi. Ściśle teoryzując gdybys jednak w przyszłości potrąciła psa-to lepiej sprawdz czy żyje i usuń jego zwłoki-ponieważ tą drogą mógłby wracać twój mąż,ojciec,brat,kochanek,kochanka-czy jak wolisz-i ów ktoś może się poprostu zabić przez twoją głupotę.Wystarczy,że najedzie na flaki-wpadnie w poslizg zjedzie na przeciwległy pas ruchu prosto pod rozpędzonego tira. Na koniec pozwolę sobie skromnie zauważyć ,że oprócz chęci zaistnienia i chwalipięctwa-posiadasz braki w znajomości przepisów KRD. Pozdrawiam. Ps. Nie chwal się już niczym bo za stara jesteś na zabawy rodem z przedszkola- Odpowiedz Link Zgłoś
sprawcaczynu jeszcze dopiszę ,bo nie zasnę jak tego nie zrobię 10.08.12, 18:16 -celem oczywiście uświadomienia -ciemnej lipcowej,że NIGDY NIE WOLNO PRZYSPIESZAĆ-ANI NA WIDOK SARNY ANI NA WIDOK AUTA Z NAPRZECIWKA, nie wiem gdzie i z kim wydumałaś tę teorię,że należy przyspieszyć. Uczyłaś się może na kursie prawa jazdy,lub poprostu w podstawówce na fizyce-ŻE SIŁY SIĘ SUMUJĄ???????cHYBA NIE.......... Odpowiedz Link Zgłoś