Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka...

07.08.12, 11:42
Moja córka mając lat 5 zwraca na siebie uwage swoim wyglądem nie swiadomie.
Ma fajny typ urody i ma bardzo krecone włosy co bardzo zwraca uwage innych ludzi a zaznaczam że my rodzice jesteśmy polakami rasy białej. Gzie kiedys sprawialo mi rodość jak inni ludzie wypowiadali sie o jej wyglądzie typu jaka ona ładna i jakie ma śliczne włosy to teraz zaczyna mnie to doprowadzać z lekka do szału, bo gdyby to było tylko to ale na końcu jest pytanie po kim ona ma takie włosy gdzie ja sama nie mam pojecia i po prostu nie chce mi sie po raz 100 odpowiadać że nie wiem. Czasami normalnie mam ochote odpowiedziec przekornie że po murzyniebig_grinbig_grinbig_grin Tak mi te babska działają na nerwy. Wy jak reagujecie na zaczepki na temat wyglądu dziecka?
    • thorgalla Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 11:50
      Uśmiecham się,czasem coś powiem i tyle.
      Niepotrzebnie się denerwujesz.
    • gazeta_mi_placi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 11:59
      Strzała w gębę z półobrotu.
    • olena.s Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:02
      To nie są zaczepki, to są komplementy.
      • vanillka83 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:10
        Tak zgadzam wtedy uśmiecham siei dziekuje ale dewagowanie po kim o jej przeciem mama i tatuś nie maja to po prostu mnie denerwuje zwłaszcza jak słysze któryś raz z kolei w ten sam dzien
        • thorgalla Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:14
          A nie mozesz powiedzieć dobitnie,że po listonoszu albo sąsiedzie?
          Zamknie to buzie na pewno big_grin
          • aqua48 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:15
            Ja bym powiedziała, że po fryzjerze.
            • olena.s Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:33
              Mów "loteria genetyczna". I tyle.
              • sokhna Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 14:25
                TO sie teraz tak nazywa? wink
    • adellante12 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:18
      po kim ona ma takie włosy gdzie ja sama nie mam pojecia i po prostu nie chce mi sie po raz 100 odpowiada ć że nie wiem

      To była udana impreza...
      Trzeba się było chociaz gościa zapytać jak ma na imie smile))))))))
      • vanillka83 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:25
        Moja córa naprawde oprócz kręconych włosów ma lekko rysy twarzy troche jak murzynka jedyne co ją rózni to jest jasna karnacja czasami jak ktos tak dobitnie wypytuje to mam wrażenie jakby coś sugerował
        • chipsi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:48
          Vanilka, Ty po prostu nieczyste sumienie masz tongue_out

          A niech sobie chwalą. Bardziej irytujące jest gdy rodzic sam się przechwala wkoło jakie ma piękne dziecko. Jedyny minus to to, żeby młoda w samozachwyt nie wpadła. Moja tak miewa: "ale ładna dziewczynka" na co ona znudzonym głosem "noo wieeem" big_grin
        • przeciwcialo Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 15:32
          Może któraś babcia się zabawila i geny "dziadka" wychodza w drugim pokoleniu? Powaznie pisze, znam taki przypadek, matka biała, ojciec ciemnoskóry, córka biała a wnuczka ciemnoskóra.
      • sokhna Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 14:31
        No wlasnie, to faktycznie problem skoro sama nie wiesz...
        • vanillka83 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 16:09
          sokhna napisała:

          > No wlasnie, to faktycznie problem skoro sama nie wiesz...
          To chyba ty masz problem z czytaniem ze zrozumienirm.
          Wiem kto jest ojcem mojego dziecka ale nie wiem po kim ma aż tak krecone włosy.
          Proste i logiczne może wyjsnić jeszcze prościej?
          • sokhna Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 16:40
            To chyba ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem skoro wzielas to na powaznie...
    • damajah Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:28
      uśmiecham się i mówię "dziękuję" - moje dzieci są komplementowane często gęsto bo po prostu są naprawdę klasycznie urodziwe i ja również je komplementuje i uważam że uroda jest jednym z darów jakie można otrzymać od Boga, osobiście dziękuję Bogu za to że moje córki mają w prezencie urodę i mówię im zawsze żeby to doceniały i się cieszyły tym co mają (zdolności, możliwości i również uroda, oczywiście z zachowaniem priorytetów bo uroda zdecydowanie najważniejsza nie jest, jest po prostu dodatkowym wspaniałym darem) .
    • hexella Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:29
      to rzeczywiście dramat, bardzo ci współczuję, że musisz przez to wszystko przechodzić. Ludzie teraz jak wilki, zaszczują cię więc uciekaj. Myślałaś może o wyprowadzce w amazońską dźunglę? Pewnie co pewien czas będziesz musiała spotkać się z zadziwionym spojrzeniem tubylca, ale i tak nie zrozumiesz o co pyta, więc będzie ci lżej.
      • vanillka83 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:42
        No widzisz prawdziwą tragedie przeżewam dziekuje za współczucie i za rade.
        Napawde szczerze ci dziekuje.
    • helufpi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:30
      Loki to cecha dominująca, podobnie jak brązowe oczy. Więc jeśli Wy macie włosy jak patyki albo niebieskie oczy, a dziecko loki albo brązowe oczy to pytania nie są takie głupiewink Ale pewnie macie włosy faliste i jest git. U nas w podobnej sytuacji działają odpowiedzi w stylu "ciotka Klotylda miała takie w dzieciństwie" albo "to skóra zdarta z prababci Praksedy".
      A samo roztkliwianie się bez analizy moralności matki jest przecież miłe.
      • vanillka83 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:39
        Zgadzam sie z toba w zupełności. Najbardziej denerwuje mnie częstotliwośc owych komplementów i tłumaczenie po raz kolejny co jak i dlaczego. Ja mam włosy faliste ale je prostuje i ostatnio zrobiłam sie na blondynke i mam nioebieskie oczy, wię inny typ urody.
        • vesper_lynd_1 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:48

          Pytanie- czy są to wciąz te same osoby, czy ciagle inne?
          Bo jak to drugie to sory ale skąd mają wiedzieć, że włąśnie odpowiedziałaś na to samo pytanie juz 20 razy w jednym dniu?wink Musisz wziąc na klatę.
          Jeśli to pierwsze( a znam takich co to lubują się w takim podgryzaniuwink to przygotuj sobie jakąs ciętą ripostę( najlepiej związaną z wyglądem podgryzacza) i może Ci odpuszczą
        • thorgalla Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 12:52
          >>tłumaczenie po raz kolejny co jak i dlaczego
          Zupełnie nie rozumiem po co to robisz.Chodzi o obcych ludzi?
          Jak cię to denerwuje to nic nie mów,odwróć się w drugą stronę i odejdź.
          Nie musisz niczego tłumaczyć ani udowadniać.I mam nadzieję,że nie zaczniesz pokazywać obcym ludziom metryki czy innych dokumentów aby coś udowodnić.
          • mnb0 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 13:23
            > mam nadzieję,że nie zaczniesz pokazywać obcym ludziom metryki czy innych dokumentów aby coś udowodnić.
            Ty sie smiejesz, a ja musze wszystkim wokol pokazywac dowod, bo nie moga uwierzyc, ze taka mloda, a juz matka zostala, i to dwojki dzieci. Biora mnie za jakas nastoletnia matke! (A jestem po 30-ce).
            • gazeta_mi_placi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 13:54
              big_grin big_grin big_grin
            • thorgalla Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 14:13
              No weź! big_grin
              Jedziesz sobie np.autobusem z dziećmi,jakieś staruszki gadają,żeś młoda itd a Ty bach i dowód z torebki wyciągasz i zgromadzeniu pokazujesz?
              • fajnykotek Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 14:21
                Jedziesz sobie np.autobusem z dziećmi,jakieś staruszki gadają,żeś młoda itd a T
                > y bach i dowód z torebki wyciągasz i zgromadzeniu pokazujesz?


                big_grin big_grin big_grin

                to tak jak mamaemmy smile
            • mary_lu Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 17:25
              mnb0 napisała:

              a ja musze wszystkim wokol pokazywac dowod, bo nie moga uwierz
              > yc, ze taka mloda, a juz matka zostala, i to dwojki dzieci. Biora mnie za jakas
              > nastoletnia matke! (A jestem po 30-ce).

              Wielkie mecyje, całe forum tak ma, te po czterdziestce to już były tak zmęczone, że już dowód na tasiemce na szyi noszą.
              • hanalui Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 20:40
                mary_lu napisała:

                > mnb0 napisała:
                >
                > a ja musze wszystkim wokol pokazywac dowod, bo nie moga uwierz
                > > yc, ze taka mloda, a juz matka zostala, i to dwojki dzieci. Biora mnie z
                > a jakas
                > > nastoletnia matke! (A jestem po 30-ce).
                >
                > Wielkie mecyje, całe forum tak ma, te po czterdziestce to już były tak zmęczone
                > , że już dowód na tasiemce na szyi noszą.

                big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin big_grin
                Dokładnie każda ematke o dowód lub poproszenie mamusi proszą
            • my_favourite_axe Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 17:33
              mnb0 napisała:

              > > mam nadzieję,że nie zaczniesz pokazywać obcym ludziom metryki czy
              > innych dokumentów aby coś udowodnić.
              > Ty sie smiejesz, a ja musze wszystkim wokol pokazywac dowod, bo nie moga uwierz
              > yc, ze taka mloda, a juz matka zostala, i to dwojki dzieci. Biora mnie za jakas
              > nastoletnia matke! (A jestem po 30-ce).


              ooo to się musiało pojawić w tym wątku big_grin
              U mnie z kolei nikt nie wierzy że jestem jedną osobą, bo to niemożliwe żeby tyle zalet zgromadziło się w jednej istocie. Jestem już tym taka zmęczona!
        • elf1977 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 15:56
          Z tego wynika, że lepiej mieć brzydkie dziecko...Moje chyba nieurodziwe, nie komplementują, a byłoby chyba miło.
    • chipsi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 13:06
      Jeśli pyta znajoma, chociażby z widzenia, kobieta odpowiadaj " oj, to mąż nic pani nie powiedział?" tongue_out
    • 3.14-roman Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 13:28
      Mam wrażenie, że troszeczkę robisz z igły widły i szukasz ukrytych podtekstów tam, gdzie ich nie ma. Takie komplementowanie wyglądu dzieci to po prostu powszechny zwyczaj. Np. kiedy rodzic wrzuci gdzieś fotkę dziecka (np. na FB czy NK), momentalnie pojawia się masa komplementów.

      Ci ludzie pytają o włosy dziecka bez jakichkolwiek aluzji, nie musisz doszukiwać się w tym sugestii, że zdradziłaś (nie)męża. Rozumiem, że już Cię nudzi odpowiadanie w kółko na to samo pytanie, ale za jakiś czas komentarze nt. włosów się skończą (a zaczną na temat długości spódniczki, zachowania i tak dalej tongue_out).
      • agiq Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 13:50
        Moja znajoma ma córkę, taką naprawdę bardzo ładną, i mnóstwo osób znajomych i nieznajomych zawsze jak ją widziało to wyrażało zachwyt- jaka Ty jesteś śliczna! Młoda jak podrosła (tak miała z 5-6 lat) jak słyszała znowu taki tekst to tylko przewracała oczami i mówiła- no przecież już to wiem!
    • fajnykotek Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 14:25
      moja też jest ładna i też to ciągle słyszy. Mnie to martwi o tyle, że uroda nie jest najważniejsza na świecie, nie chciałabym żeby moja córka wyrosła na pustą lalę dla ktorej uroda jest podstawą egzystencji.
    • dziennik-niecodziennik Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 15:48
      nie rozumiem problemu.
      na zaczepki w temacie urody mojego dziecka odpowiadam niezmiennie "dziękuje" i ciesze sie bardzo.
      • dziennik-niecodziennik Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 15:52
        chociaz ostatnio mnie zaskoczyło pytanie "a po kim ty taka ładna jestes?" big_grin no po kim, po kim - po mamie przeciez smile
    • ailia Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 15:55
      Też tak wyglądałam w jej wieku - i koniec pytań.
    • chcesztomasz Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 16:32
      Myślę, że przesadzasz. Swoją drogą zrób sobie jakoś brzydkie dziecko wtedy z grzeczności nikt nie będzie komentował ani w prawo ani w lewo, żeby cię nie urazić. Tak by było lepiej? Dzeki brzydkiemu dziecku święty spokój? tongue_out
    • my_favourite_axe Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 17:12
      klęska urodzaju.. a w sklepie o dowód cię nie pytają i nie wkurzają cię już ci adoratorzy?


      worek na głowę jej załóż, nie będą ci obce baby dzieciaka oglądały.
      • sokhna Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 18:26
        wlasnie, a jeszcze ktora urok na nia rzuci...
    • liziak Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 17:17
      Ja chyba ślepa jestem, bo nie zauważam cudzych dzieci, choćby nie wiem jakie "nieświadomie zwracające na siebie uwagę swoim wyglądem" byływink
      • heca7 Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 07.08.12, 17:52
        Mam podobnie z córką wink Ona znów ma bardzo gęste, długie, kasztanowe włosy i śniadą karnację. Do tego z twarzy przypomina do złudzenia młodą teściową ( mamy takie zdjęcie gdzie teściowa w stroju komunijnym wygląda jak Ala i wszyscy myślą, że jej czarno-białe zrobiliśmy smile ). I scenariusz jest zawsze taki sam: aaaaale ona ma piękne włosy! tu bezwiednie przenoszą spojrzenie na moją głowę big_grin szukając podobieństwa , i doopa wink Ja mam średniej gęstości, mysie włosy ,farbowane w pasemka i zupełnie inne rysy twarzy. Odpowiadam wtedy na to nieme pytanie- po mojej teściowej smile Robiłam to już tyle razy , że sama się zastanawiam czy nie jestem przewrażliwiona big_grin
    • ramborambo Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 08:43
      Osobiscie tez nie przepadam za tym gdy dziecko jest chwalone za cos z czym sie urodzilo, badz nie ma na to wplywu. Mysle, ze po takim chwaleniu wyrosnie nastepny model/modelka - nic przeciw nim nie mam, ale wole by dziecko bylo mniej zalezne od kogos/trendow mody i calego tego krapu.

      Lepiej chwalic za dobre uczynki i podjete decyzje, bo to przynajmniej prowadzi do ksztaltowania charakteru.
    • mabingo Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 08:54
      OMG!
      no coments....
    • barbibarbi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 09:26
      Twoja irytacja to jedna sprawa. Ale jaki to może mieć wpływ na dziecko? Jak taki dzieciak słyszy codziennie komplementy na temat urody, wszyscy się zachwycają, i pewnie tak jest już od lat i jeszcze potrwa, to moim zdaniem jest niebezpieczne.

      Mogą być dwa warianty późniejsze:
      - albo wyrośnie na ładną pannicę, próżną i domagającą się uwielbienia, która za najważniejszy atut będzie miała urodę (a to zdecydowanie za mało w życiu)
      - albo w wieku dorastania okaże się, że trądzik się sypnął, nogi za chude, i z ładnego kaczątka wyrosła wrona, to co wtedy? Królowa piękności strącona z piedestału i rozpacz?

      Moje dziecko też wzbudza powszechny zachwyt, sama czasami nie mogę się powstrzymać patrząc na śliczną buzię. Zawsze staram się tłumaczyć córce, że uroda to rzecz względna, że ważniejszy jest charakter człowieka, wszystkie dzieci są na swój sposób piękne. I staram się nie zachwycać jej urodą codziennie, raczej podkreślam, że jest mądra, że rozsądnie się zachowała itd
    • potworski Kolejny post w stylu: 08.08.12, 09:29
      Chciałam wam powiedzieć, że jestem przecudnej urody kobietą. Mam wspaniałe długie zadbane włosy, piękne wcięcie w talii, ładny biust i długie nogi. Moja twarz przyciągnęła uwagę kilku czasopism i dwa razy nawet znalazłam się na okładce 1000 krzyżówek panoramicznych. Niewiele się maluję - po prostu jestem naturalnie piękna - mówią mi to koledzy w pracy, mówi mi to chłopak, ksiądz na kolędzie i naczelnik gminy. W szkole chłopacy zamiast grać w statki na lekcji układali dla mnie wiersze i malowali obrazy na płótnie. Wystąpiłam w teledysku Brodki, zarabiam cztery średnie krajowe.
      No a teraz pytanie: czym najlepiej dokarmiać sarny zimą?
    • ciotka_meggi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 20:20
      To obetnij jej włosy na łyso. Nikt nie będzie wiedział jakie ma i po kim. Przestaną też wychwalać, że ładna.
    • hanalui Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 20:54
      Sorry cos sie złe wkleilo. Poprosiłam o usunięcie
    • mia_siochi Re: Rozkliwianie sie nad wyglądem dziecka... 08.08.12, 22:54
      A mój brzydal, ale wiecznie uśmiechnięty i ludzie pytają "co on się tak cieszy: big_grin
      Też nie wiem, po kim to ma.
      Brak urody za to ewidentnie po rodzicach tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja