pytanie do kociar - podróż z młodym organizacyjnie

07.08.12, 14:49
Zdecydowaliśmy się na nowego lokatora. Potomek meine coona (albo prawie bo nie wiem czy ma rodowód) i dachowca. Nie wysterylizowali kocicy w odpowiednim momencie no i stało się. Teraz małe są do rozdania. Właścicielami sią moi znajomi. Wiem że kotek będzie zaszczepiony i odrobaczony. Pojadę po niego w drodze z wakacji. Kotek będzie miał wtedy ok 10-11 tygodni.

I teraz nie wiem jak to organizacyjnie rozwiązać. Po drodze z urlopu mijam znajomych na południu Polski, Mogłabym wtedy wziąć kocurka. Dalej jadę jakieś 100 km do rodziny również na południu, tam nocujemy i dopiero następnego dnia 300 km do domu.
Odwrotna kolejność nie bardzo wchodzi w grę, bo musielibyśmy się sporo cofać. Tylko wątpliwość mam taką: Kot będzie pewnie zestresowany, zabrany od matki itd. Nie wiem jak to zorganizować, żeby jakoś przetrwał to nocowanie u rodziny. W sensie nie wiem, mógł się spokojnie załatwić, nie załatwił rodzinie całej podłogi itd. Da się to jakoś zorganizować? może dać mu jakiś duży karton na tę jedną noc, niech sobie tam siedzi. No nie wiem. Macie jakieś pomysły?
    • default Re: pytanie do kociar - podróż z młodym organizac 07.08.12, 15:12
      Z małym, dopiero co zabranym od mamy kotem powinnaś jechać prosto do domu, najkrótszą drogą i najszybciej. Jeśli musisz jechać do rodziny, to po kota pojedź potem.
      • deszcz.ryb Re: pytanie do kociar - podróż z młodym organizac 07.08.12, 15:15
        Zgadzam się. smile
      • peggy_su Re: pytanie do kociar - podróż z młodym organizac 07.08.12, 16:48
        Do rodziny jechać musimy. Będziemy po baardzo długiej podróży i to najlepsza opcja na nocleg. Ehh miałam nadzieję że się obejdzie bez kluczenia tam i spowrotem.
    • 18_lipcowa1 najwazniejsze pytanie 07.08.12, 16:54
      pytałaś osób u ktorych masz nocowac czy zgadzają sie na nocleg kota w ich domu?
      to powinna byc twoja 1 organizacyjna sprawa
      • peggy_su Re: najwazniejsze pytanie 07.08.12, 17:01
        Nocuję u mamy, jeden dzień, a raczej noc, jakoś zniesie smile
        • 18_lipcowa1 Re: najwazniejsze pytanie 07.08.12, 17:13
          peggy_su napisała:

          > Nocuję u mamy, jeden dzień, a raczej noc, jakoś zniesie smile


          aha ale czy pytałas?
          czy stwierdzilas ze zniesie?
          • peggy_su Re: najwazniejsze pytanie 07.08.12, 20:59
            Lipcowo, ale naprawdę ten wątek w sprawie nie jest najmniejszym problemem smile Nad kotem się tylko zastanawiam, jak mu to zorganizować najlepiej.
    • zebra_w_p_aski Re: pytanie do kociar - podróż z młodym organizac 07.08.12, 22:18
      pamiętam, jak będąc na wakacjach, nad morzem, przybłąkał się mały kotek pod drzwi naszej kwatery. kotek wracał z nami na południe, autokarem, 500 km, radośnie skaczac wszytkim po głowach i sikał jak tylko był postój, grzecznie w trawce z paniami na prawo, bo to była dziewczynka, żadnej klatki, żadnej traumy, wszystko obyło się bez problemów.

      szczesliwego transportowania!
      • bloopsar Re: pytanie do kociar - podróż z młodym organizac 07.08.12, 23:50
        > pamiętam, jak będąc na wakacjach, nad morzem, przybłąkał się mały kotek

        Skąd wiesz, że ten kotek był tam nad morzem na wakacjach, a nie np. mieszkał tam od urodzenia?
        • default Re: pytanie do kociar - podróż z młodym organizac 08.08.12, 07:53
          bloopsar napisała:

          > Skąd wiesz, że ten kotek był tam nad morzem na wakacjach, a nie np. mieszkał ta
          > m od urodzenia?


          He, he, miałam coś podobnego napisać ... smile
          A co do samej treści posta - bardzo fajnie, że miałaś farta, ja w podobnej sytuacji miałam zarzygane i zasr.. na rzadko całe auto, podrapane ręce i dekolt, a kot mało nie zszedl... sad Zawsze lepiej zakładać najgorszy możliwy scenariusz w takiej sytuacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja