kol.ja
09.08.12, 07:46
dziecko dzien w dzień ma opory do mycia zębów(ponad 8 lat).
Codziennie jest walka, rano odpuściłam bo nie am czasu ale wieczorem mus.
I tak godzinami proszę, płacze, kłądzie się. Kary nie pomagają. Jest afera, płacz, jakby go obdzierali ze skóry. Sąsiedzi sobie myślą....
Tymczasem nic nie skutkuje, zęby nie chce myć, ma rózne pasty, miętowe, owocowe, wszystko próbowałam. Nawet elektryczną szczoteczkę, dużą, małą...
Uparty, ma kary i nic...
Wykańcza mnieii męża tym.
Codziennie leki uspakajające, bo robi sie z tego afera i to jaka.
Co w takiej sytuacji?