Dodaj do ulubionych

Wierzycie w "obiad w pół godziny" ?

14.08.12, 13:54
Jest wiele programów kulinarnych i parakulinarnych o tym traktujących, czyli - jak przygotować pyszny obiad w pół godziny. Pyszny i niekoniecznie w postaci gotowego makaronu z sosem z torebki.

Obejrzałam sporo programów tego typu i podchodzę do tego sceptycznie - przystawka, danie główne i deser w pół godziny? Czyli o np. o 16.00 przychodzę z pracy, a o 16.45 (dodałam czas na umycie rąk, przebranie się , itp.) - jem trzydaniowy obiad??? Niemożliwe. W tych programach musi być sporo ściemy.
Obserwuj wątek
    • czarnaalineczka Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:03
      jasne ze tak
      toz to latwizna
      wystarczy ze wczesniej ktos wszystko umyje ,obierze , pokroi , odmierzy i wrzuci do slicznych szklanych miseczek
      a ja moge wtedy tylko z tych miseczek wrzucac do garnka/patelni/ i smazyc /gotowac tra lala
      a na koncu wlasnoregcznie zmele pieprz
      nawet moge przy tym seplenic
      i wuala tongue_out
      • czarnaalineczka Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:04
        chorobcia zapomnialam o kruseniu kośtećki knioja napisac
        • bi_scotti Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:07
          Z obiadu i tak najwazniejszy jest deser, reszta to zawracanie glowy tongue_out Pol godziny na przygotowanie dobrego deseru powinno wystarczyc ... nawet z myciem rak big_grin
        • natalinek.j Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:08
          big_grin
    • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:07
      w pol godziny to wierze w makaron z pesto albo pierogi z biedronki wink
      a tak szczerze mozna sporo przygotowac fajnych potraw nie meczac sie, moze pol godziny to mega sprintem, ale takie np spaghetti carbonara spokojnie da sie w tym czasie wyczarowac, tylko ile mozna jesc spaghetti wink
      • pruszynkaaa Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:09
        Można na zmianę z sosem pomidorowym smile Też szybko
        • kolpik124 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:13
          Obiad w zwykły dzień powszedni do żadna "przystawka, danie główne i deser" tylko zupa, drugie dania, albo obiad jednodaniowy.

          W Polsce nie ma tradycji przystawkowej w dzień powszedni.

          I tak, obiad da się zrobić w poł godziny.
      • platki_sniadaniowe Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:17

        freakwave napisała:

        > w pol godziny to wierze w makaron z pesto albo pierogi z biedronki wink
        > a tak szczerze mozna sporo przygotowac fajnych potraw nie meczac sie, moze pol
        > godziny to mega sprintem, ale takie np spaghetti carbonara spokojnie da sie w t
        > ym czasie wyczarowac, tylko ile mozna jesc spaghetti wink

        no nie mów, ze babki od gotowania nie masz....
        • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:20
          gotowanie to sztuka, zasuwanie z mopem to praca fizyczna, sztuka zajmujemy sie sami z zona, do pracy fizycznej mamy ludzi prosta sprawa smile
          jesli chcesz mozesz posprzatac po naszym gotowaniu dobrze place tongue_out
          • platki_sniadaniowe Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:32
            > jesli chcesz mozesz posprzatac po naszym gotowaniu dobrze place tongue_out

            mówiłam Ci, nie stac Cie na mnie...

            sztuka zajmujemy sie
            > sami z zona, do pracy fizycznej mamy ludzi prosta sprawa smile

            no to pisz,
            kto wrzuca makaron, a kto otwiera słoik z sosem?
            • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:34
              nie musisz zdradzac tajemnic swojej kuchni na forum big_grin jak caly dzien ganiasz z mopem to wiadome ze musisz sie posilkowac gotowcami z glutaminianem, my z zonka mamy sporo czasu na gotowanie wiec robimy dobre potrawy bez gotowcow dzis np mamy leczo tongue_out a ty ktory sosik knorra?
              • platki_sniadaniowe Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:55
                o kurcze, leczo...

                doprawdy to "kuchenne dzieło sztuki"...
                • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:16
                  nam smakuje wysmienicie big_grin chyba o to chodzi prawda
                  • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 19:42
                    leczo jest pyszne, ale mówienie " gotowanie to sztuka" mając na mysli leczo to jakas pomyłka

                    leczo to proste, smaczne i syte danie, które trudno spieprzyc
                    • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 22:22
                      wasze myslenie jest czysto utylitarne, ja twierdze ze sztuka moze byc doskonale przyrzadzona kaszanka, ogladalyscie ratatuj?
                      czasem prosta potrawa ugotowana w odpowiedni sposob stajee sie poezja, dlatego wlasnie mezczyzni sa najlepszymi kucharzami smile bo oni nie mysla utylitarnie jak tutaj nakarmic dziesiec gab w jak najkrotszym czasie lub z drugiej strony jak spiac poslady aby upiec prosie nadziewane jablkami strzelajac popisowe przed somsiadka z naprzeciwka.
                      gotujemy to co nam smakuje i to jest sztuka, sztuka jest umiec poswiecic swoj czas na to co nas raduje i spedzic go razem w ten sposob nawet ziemniaki z kefirem staja sie poezja ktore uwierz moje dzieci zapamietaja na dlugie lata big_grin
                      • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 09:48
                        jakby Twoje życie było takie cudowne, to nie miał byś potrzeby robić aż takich projekcji na temat cudzego. Uważasz, że jak ktos nie robi sztuki z robienia jajecznicy to jest prosty jak drut i siedzi całymi dniami przed tv lub ze scierką w ręku. współczuję
    • iwoniaw Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilość 14.08.12, 14:13
      Tzn. owszem, makaron można ugotować i dowolny sos do niego zrobić w czasie nawet krótszym - no ale mięso trzeba mieć już zmielone, warzywa (świeże lub mrożone) już obrane i pokrojone itd. Jednym słowem, w 30 minut to można zrobić obiad z półproduktów (obojętnie, czy są one kupione jako półprodukty (w tym puszki i mrożonki), czy do postaci mrożonek/przetworów doprowadzone własnoręcznie, tylko wcześniej), ew. filety z kurczaka się szybko robi, jeśli z ryżem i surówką z szybko skrojonego pomidora, to można w 30 min. spokojnie się wyrobić. Ale takich naprawdę szybkich dań "nie z zamrażarki" to jest dosłownie kilka.
      • aneta-skarpeta Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 14:48
        wstawiasz wode na makaron, w tym czasie wyjmujesz z lodówki kurczaka, papryke, cebulę i pomidory ( ew pomidory z puszki)

        myjesz, zaczynasz kroic mieso, wrzucasz na patelnię, chyba juz sie woda gotuje, wrzucasz makaron) kroisz parykę cebule , pomidory z puszki i dorzycasz do miesa, przyprawiasz, makaron sie dogotwał, fru jedno do drugiego- gotowe

        przeciez pokroic paprykę czy cebule to jest minuta/ szt
        • policjawkrainieczarow Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 16:53
          Zestaw "wstawiasz makaron, wzglednie ryz, w tym czasie podsmazasz cebule, pomidor, papryke i kure", to chyba zasluguje na haslo w wikipedii, niczym prawo Godwina. Dziwnym trafem pojawia sie zawsze jak tylko jest mowa o obiedzie w 30 minut. I zazwyczaj nastepnie wat skreca w dywagacje, czy rzeczywiscie 30 minut wystarczy, bo jeszcze do tego trzeba dodac cos tam, natomiast rownie dziwnym trafem jest to danie samotne niczym Mickiewicz na Krymie, jakos zadne inne danie nie chce sie w tym pol godziny zmiescic, a ile mozna wpieprzac makaron z sosem pomidorowym?
          • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 17:10
            Ja uwazam, ze to jest brak poczucia czasu. Mnie tez sie kiedys wydawala, ze obiad w 30 godziny? No pewnie. odkurzanie domu w 15 minut? a co w tym takiego dziwnego, az postanowilam sobie zrobic male doswiadczenie i do wszystkich moich czynnosci wlaczalam stoper, zeby wiedziec, ile dokladnie czasu zajmuja tego typu bzdetytongue_out
            Nie, krojenie warzyw do obiadu nie zajmuje trzech minut.
      • amoreska Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 16:49
        No właśnie - ileż razy można jeść makaron z sosem albo kurczaka z warzywami?
        • aneta-skarpeta Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 19:46
          naprawde brakuje wam wyobrazni

          pon- makaron z sosem
          wtorek- filet z kurczaka + warzywa z patelni
          sroda- łosos z brokułem i kalafiorem
          czwartek- kasa kus kus z sosem warzywnym
          piatek- ryba grillowana, ziemniaki, surówka

          menu mało wyszukane, ale mozna wymyslic 20 dan tego typu, dodając rozne sosy, warzywa uzyskujemy rózne smaki, ale obiad generalnie składa sie z miesa i warzyw

          jak sie dobrze przypatrzysz to zawsze w daniu obiadowym są warzywatongue_out
          • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 20:28
            A bierzesz pod uwage, ze rozni ludzie maja rozne gusta kulinarne.
            Na przyklad moja rodzina nie zawsze chcialaby byc u ciebie na obiedzie(no offensetongue_out), ja chetnie, ale moja rodzina niekoniecznie. na przklad kuskus z sosem warzywnym. Kto by to zjadl oprocz mnie i moich psow? Albo makaron warzywny?wink

            I sobie wypraszam to brak wyobrazni u siebiewink

            W niedziele mialam lososia w teriyaki(ktory musial sobie postac w lodowce spory czas w tej marynacie), do tego dziki ryz pol na pol ze zwyklym w ziolach i fasolka szparagowa duszona na masle.

            a dzis robie zupe z kurczakiem, kokosem i orzechem i jak nic,ona mi nie wyjdzie w 30 minut, bo wpierw musze wywar z niej zrobic i kurczaka ugotowac, a pozniej obrac z kosci i ze skory.

            na drugie robie kurczaka w pomaranczowyn sosie, ale najpierw ten kurczak musi sie w pomaranczy wymoczycwink Podsmazy sie szybko, za to z ryzem bede miala wiecej roboty i brokulmi stir fry - mam tylko dwie rece i nie moge trzech rzeczy na raz smazycwink no i miejsca na kuchence nie starczy - uups!wink
            • aneta-skarpeta Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 15.08.12, 09:55
              nanuk24 napisała:

              > A bierzesz pod uwage, ze rozni ludzie maja rozne gusta kulinarne.
              > Na przyklad moja rodzina nie zawsze chcialaby byc u ciebie na obiedzie(no offen
              > setongue_out), ja chetnie, ale moja rodzina niekoniecznie. na przklad kuskus z sosem w
              > arzywnym. Kto by to zjadl oprocz mnie i moich psow? Albo makaron warzywny?wink
              >
              > I sobie wypraszam to brak wyobrazni u siebiewink

              a no niestey brak CI wyobraźni, a wiesz czemu?
              bo wiadomo, że nie każde danie da się zrobic w 30 min i naturalne jest ze czasem ja, czy inna gospodyni gotuje dania szybkie a czasem trudniejsze ( jak ma czas)

              nie wazne są tu upodobania kulinarne, bo np pieczeń mozna zrobic na milion sposob i znalesc swój smak

              chodzi o to, że mozna zjesc MNOSTWO pysznych dan, które są bardzo proste i szybkie. Umiejętnosc ta jest przydatna niekoniecznie w niedziele, ale w poniedziałek o 18stej, kiedy chcemy cos zjesc, a nie mamy czasu na kaczkę w pomarańczach

              mieso z warzywami mozna zrobic na milion sposob, tradycyjnie, po chinsku, po tajsku, po włosku, hiszpańsku

              i generalnie niby zawsze to sa tylko warzywa z miesem, a jednak sa to rozne dania

              mam wrazenie ze jak wyobrazasz sobie ryz z warzywami to wyobrazasz sobie karme dla psa, a ja widze fajne danie kuchni chińskiej

              ja umie robic wytworne dania, skomplikowane i czasochłonne, ale są sytuacje, ze trzeba umiec ugotowac obiad szybko i sprawnie- do tego dobrzeby było, żeby wyglądąło lepiej niz karma dla zwierzątwink
              • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 15.08.12, 16:26
                Ale skad u ciebie wiedza, ze ja takich dan nie gotuje?

                Do dania chinskiego nalezaloby mieso zamarynowac na conajmniej pol godziny. Wie, ty robisz to dzien wczesniej, a mnie sie czasem zdarzalo po pracy jechac do sklepu, by kupic mieso. Samo przygotowanie marynaty(poszatkowac/zetrzec imbir, czosnek, przygotowac marynate z kilku produktow i przygotowac mieso(umyc, wysuszyc, pokroic) zajmuje czas, nie mowie oczywiscie, ze pol godziny, ale tu 5, tam 10, tam kolejne 10 i juz mija 25 minut, a tu jeszcze nawet ptelnia nienagrzana.
                • d.o.s.i.a Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 15.08.12, 16:44
                  > Do dania chinskiego nalezaloby mieso zamarynowac na conajmniej pol godziny.

                  Says who?? Ja uzywam udek z kurczaka obranych i pokrojonych, piersi, albo krewetek, albo NIC i nic nie marynuje.

                  > zosnek, przygotowac marynate z kilku produktow i przygotowac mieso(umyc, wysusz
                  > yc, pokroic) zajmuje czas, nie mowie oczywiscie, ze pol godziny, ale tu 5, tam
                  > 10, tam kolejne 10 i juz mija 25 minut, a tu jeszcze nawet ptelnia nienagrzana.

                  Ale w marynaty i sraty to sie mozna bawic w weekend. Patelnie nastawic przed pokrojeniem czosnku itp. itd.
                  • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 15.08.12, 19:32
                    Dosiu, ja mam ci tlumaczyc, po co sie mieso marynuje?

                    oczywiscie, ze mozesz wrzucic mieso na patelnie i warzywa, polac sosem sosjowym i udawac, ze jesz danie na sposob chinski.
          • policjawkrainieczarow Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:14
            aneta-skarpeta napisała:

            > naprawde brakuje wam wyobrazni

            > czwartek- kasa kus kus z sosem warzywnym

            gdybym samców w domu nakarmiła kuskusem z sosem warzywnym, to by zjedli i zapytali, kiedy będzie obiad

            > piatek- ryba grillowana, ziemniaki, surówka

            to nie jest pół godziny
            • lola211 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:17
              To nie jest watek o tym, co jadaja samce tylko o daniach ekspresowych.
              A co kto lubi i jada to inna inszosc.
              Ja nie jadam wiekszosci dan serwowanych w polskich domach, bo to z reguły pyry,miecho i jakies warzywo.
              • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:28
                Oczywiscie, to jest o danich ekspresowych, ale glownym celem jest by czlowiek mogl smacznie zjesc i sie najesc. Bo rzeczywiscie nie sztuka jest zrobic cos w 20 minut(moja ulubiona przekska to wrzucic plastry baklazana na blache, natrzec czosnkiem, posypac feta, szczypiorkiem, mozzarella i zapiekac 20 minut. Pytanie tylko, czy to jest az tak tresciwe?
                • hellulah Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:32
                  Treściwe - a musi być?
                  • amoreska Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:37
                    Treściwe nie znaczy niezdrowe.

                    Czy wykarmisz dorastającego nastolatka (szczupłego wink ) wyłącznie albo przede wszystkim daniami typu kuskus z sosem warzywnym?
                    • hellulah Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:49
                      Nie odnosiłam się do 'zdrowotności' tylko do 'treściwości' czyli jak rozumiem kaloryczności.

                      Przy pięciu-czterech posiłkach dziennie nie jest problemem uzyskanie prawidłowego bilansu kalorycznego, nawet jeśli raz na kilka dni obiadem będzie kuskus z sosem warzywnym (z dodatkiem np. parmezanu i orzechów - już kalorie idą w górę).

                      Mam w domu nastolatkę, fakt dziewczyna, ale za to aktywna, szczupła ale z prawidłową wagą, oraz faceta o doskonałym apetycie, średnio aktywnego (sport, niestety z doskoku, i praca siedząca). Ja praca siedząca i sportu wiem, że za mało (oboje waga prawidłowa, ale nie szczupli tongue_out ). Nikt głodny ani niedożywiony nie chodzi.

                      Żołądek człowieka nie powinien być napełniany ponad to, co się mniej więcej mieści w złożonych dłoniach, i tego się trzymam. Staramy się w miarę możliwości jadać 5 razy dziennie, jak pisałam, nikt nie umrze z głodu od kuskusu raz na kilka dni (jeśli na dodatek rano był twaróg z warzywami, na drugie śniadanie m. in. plasterki sera żółtego na chlebie, a wieczorem np. szynka albo ryba w sałatce).
                  • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:49
                    Chodzi mi, zeby za 10 minut nie zagladac do lodowki i jedzenia nie szukac.
                    • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:49
                      10 minut po zjedzeniu obiadu
                • lola211 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:38
                  No ja sie najadam, moj facet tez, a do ulomkow nie nalezy.
                  • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:46
                    To ja zazdroszcze. Znaczy, ja tez sie tym najem, ale ...ekhm...dla siebie jednej robie z calego wielkiego baklazana i dodac musze, ze mnie odczuwanie glodu nie przeraza i potrafie caly dzien przechodzic na salatce greckiej z dodatkiem jajka sadzonego, a i zdarza sie tez, ze przypomne sobie, ze poprzedniego dnia oprocz mango nic nie jadlam(teraz jestem matka karmiaca to sie jednak pilnuje, by do pyska cos zjesc), a i potrafie kasze gryczana na sypka z burakami pieczonymi zjesc. Dla mojego meza to jest niedopomyslenia - w nocy zamiast spac, by w lodowce siedzial.
              • policjawkrainieczarow Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:46
                Nie o daniach ekspresowych, tylko o pysznym OBIEDZIE w pol godziny. Danie eksprespwe to są tosty albo makaron z serem, ale to nei jest obiad.
                • lola211 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 15.08.12, 12:15
                  Pare przykladow tu podano.Krotki czas przygotowania i pyszny smak absolutnie sie nie wykluczaja.
                • landora Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 16.08.12, 13:03
                  Jak dla kogo, dla mnie makaron z serem to jest jak najbardziej obiad, w dodatku mój ulubiony. W sezonie pomidorowym czesto go zastepuje kasza jęczmienna z pomidorami. Bywają też rauchy z jabłkami albo pierogi leniwe. Ale to wszystko wtedy, gdy męża nia ma na obiedzie tongue_out Nawet jeśli jest, to zrobienie obiadu rzadko zajmuje mi więcej niż 45 minut.
            • amoreska Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:18
              Cytatgdybym samców w domu nakarmiła kuskusem z sosem warzywnym, to by zjedli i zapy
              > tali, kiedy będzie obiad

              O tak wink

              Cytatpiatek- ryba grillowana, ziemniaki, surówka
              >
              > to nie jest pół godziny

              Nie jest. Chyba że ryba zamarynowana uprzednio (np. rano), ziemniaki ugotowane wczoraj do szybkiego dziś odsmażenia, a surówka ze słoika .
              • hellulah Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 21:31
                Ryba nie musi być marynowana, można obsypać ziołami i tak piec w piekarniku (ja np. porcjuję do folii od razu z ziołami i przyprawami, na noc przekładam z zamrażarki do lodówki i tyle). O ziemniakach się nie wypowiem, bo prawie wcale ich nie jadamy, ale już ryż się robi w 15-20 minut (zależy jaki). Surówką może być posiekana kapusta kwaszona z dodatkiem pokrojonego kwaszonego ogórka, cebulki, pietruszki i odrobiny oliwy - to się robi w pięć-dziesięć minut.

                No i widać to osiedziesiędzioiluś tam kilowe, włochate bydlę z bicepsami w mym domu to nie samiec, tylko ja nie wiem co - emamy pewnie wiedzą, może poratują? (tak to się z forum człowiek dowiedział, że jest lesbijką smile )
              • iuscogens Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:02
                zamiast kuskusa można dać treściwszą kaszę, np. gryczaną czy pęczak i do sosu dodać strączków np. cieciorki, fasolki, soczewicy. Gwarantuje, że facet się naje, mój osobisty tzw. kawał chłopa z ogromnym apetytem, uprawiający sport się najada spokojnie. Tylko zje 3 razy tyle co ja smile
                • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:06
                  musi jeszcze lubic kaszewink
                  • iuscogens Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:17
                    Może być razowy makaron, właśnie dzis taki obiad mielismy, makaron i sos pomidorowo-soczewicowy, całkiem całkiem smile
                    A kaszę u mnie wszyscy lubią na szczęscie, mi się tak polsko-słowiańsko kojarzy taki talerz kaszy smile
                    inna sprawa, że kasz jest sporo, można wybrać jaką się lubi smile
                    jak gotuję to muszę robić takie dania sycące, ja się najem samymi warzywami, mąż i moja siostra już nie, ale świetnym zdrowym zapychaczem sa własnie strączki, dobre źródło białka, tanie, smaczne, różnorodne.
                    Kotlety z fasoli pokonają nawet apetyt mojego małżonka smile
                    • nanuk24 Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:23
                      Podzielisz sie przepisem na kotlety z fasoli?
                      Maz - wyjatkowo - fasole lubi <zaciera raczki>
                      • iuscogens Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:30
                        Przepis jest prosty, gotuję fasolę (najlepiej mi wychodzi z białego jasia), mielę przez maszynkę i wychodzi fajna elastyczna masa, która się sama lepi. Dodaję sól, pieprz, mieloną paprykę, czosnek, cebulki, mieszam, robię kotlety tak jak mielone mięsne, czasem panieruję, czasem nie i smażę smile
                        Acha, raz jak robiłam z małej czerwonej to mi się przy smażeniu rozpłynęły, przy jasiu zawsze w porządku.
                        Moim najwiekszym odkryciem jest to, żeby tę fasolę przemielić przez maszynkę, bo kiedyś robiłam blenderem, dodawałam wody i nie wychodziło tak dobrze, a teraz parę sekund w maszynce (mam elektryczną) i wychodzi super masa, z której łatwo się formuje kotleciki.
                        Jak jest ugotowana fasola to danie jest błyskawiczne, bo minuta mielenia, minuta przyprawienia, potem tylko uformowac i chwilę smazyć, bo jest ugotowane, więc to długo nie trwa.
                        ja czasem gotuję fasolę wcześniej i w lodówce/zamrazarce trzymam.
                        Aż się zrobiłam głodna smile
                        • policjawkrainieczarow Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:41
                          A maszynke skladaja, rozkladaja i myja krasnoludki? Czy tez czasu na przygotowywanie stanowiska i sprzatanie po sobie w ogole nie liczycie? To jest tak racjonalne, jak powiedziec, ze np. zmiana koloru oczu na zdjeciu w kompie to 10 sekund. Tak, pod warunkiem, ze wczesniej ktos poswiecil 10 minut na wlaczenie kompa, zalogowanie, odpalenie programu, znalezienie i otwarcie zdjecia...
                          • amoreska Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 14.08.12, 22:46
                            Ale w wielu przepisach z tego wątku, ale nie tylko, czas samego przygotowania potrawy bardziej lub mniej przekracza te pół godziny - nie mówiąc już o umyciu przyborów i sprzętów użytych do przygotowania posiłku.
            • aneta-skarpeta Re: Wierzę, ale takich obiadów jest skończona ilo 15.08.12, 09:58
              to w czwartek bys gotowała godzinetongue_out

              ludzie to nie są gotowe przepisy, mozna je modernizowac i dopasowywac do własnych potrzeb i upodoban

              mozesz do tej kaszy dosmażyc kawałek filetu z kurczaka-pokrojonego w paseczki to wtedy szybko sie usmaży
    • an_ni Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:20
      nie wierze, to najwieksza sciema forumowo telewizyjna
      mozna przygotowac (z wczesniej obrobionych skladnikow) obiad w pol godziny a nie ugotowac od podstaw
      makarony z sosami powiedzmy jakos sie moze w to mieszcza, ale to takie podstawowe sosy jak pomidorowy z pomidorow z puszki, czy z pesto ze sloika
      • freakwave tak sobie pomyslalemz makaronem 14.08.12, 14:22
        ze jakby tak naprawde ktos chcial makaronik domowy robic to tez i makarony odpadaja
        • aneta-skarpeta Re: tak sobie pomyslalemz makaronem 14.08.12, 14:51
          no i ja bym jeszcze porozmawiala o tym, ile z gospodyn hoduje świnie? bo jasne,najłatwiej to pojsc do skleepu i kupic kawałek miesa, ale nie mówimy o takim gotowaniu na skróty

          tongue_out
          • nchyb nie isć na skróty... 15.08.12, 13:13
            nie zapominajmy o rybkach i kurczakach.
            Prawdziwa gospodyni kuraka w ogrodzie łapie, łeb ukręca i z piór przed obiadem skubie. A gdy ochota na rybkę przyjdzie, to nad morze rusza, ryby łowi i na skróty nie idzie.
            I już wiemy że dla prawdziwej gospodyni te 30 minut to nie jest możliwe...
      • kolpik124 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:23
        Ale nikt nie mówi o chateaubriand w sosie winnym i salatce cesarskiej, tylko o obiedzie, a taki da się zrobić w pół godziny. Nawet klasycznego schabowego z surówką.
        • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:26
          no w sumie wszystkie kotlety sie da zrobic w pol godziny ale popatrz na przygotowanie calego dania, do tego schabowego jakies ziemniaki to juz obieranie dodatkowo na 4 osobowa rodzine mysle z 10minut obierasz 20 sie gotuja... no i tak to wlasnie wyglada, chyba ze dzien w dzien kasze, ryze i makarony bedziemy wpylac
          • kolpik124 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:35
            No to niech będzie 35 minut wink

            W sumie pikuś, w porównaniu z 15-ma minutami autorki wątku, które potrzebuje na przebranie się i umycie rak big_grin
            • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:43
              w 15 in to mozna jeszcze sie przeprysznicowac na szybko i skoczyc wsukienkę podomową
              • kolpik124 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:53
                No to nie dziwne, że nie wierzy w obiad w 30 minut. Skoro tyle czasu gacie ściąga...big_grin
            • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:13
              Skoro nie umiem ugotować obiadu w pół godziny, to nie umiem też umyć się i przebrać w pół minuty big_grin
          • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:42
            10 min obierasz ziemniaki dla 4 osob? bez jajsmile
            max 5
            ale mozesz raz ziemniaki, raz kalafior, raz ryż
            poza tym obierasz ziemniaki, wrzucasz do gara, zalewasz wczensiej zagotowaną wodą z czajnika ( szybciej się gotują) i w tym czasie np smażysz pokrojone w paski mieso, zeby nie trzeba bylo tłuc, panierowac- jesli chcesz szybciej

            trzeba kombinowac, a zobaczysz ze spokojnie mozna tak to połączyc ze się da
            • platki_sniadaniowe Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:47
              > 10 min obierasz ziemniaki dla 4 osob? bez jajsmile
              > max 5

              wiesz,
              freakwave nie gotuje, on tworzy sztukę
              wiec potrzebuje więcej czasu
              • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:50
                jak się czlowiek uprze to moze nawet i 10h robic obiad, co kto lubi

                ale, żeby od razu mówic ze sie nie da krócej?
              • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:38
                owszem nie musze sie spieszyc lubie gotowac wychodzi mi to doskonale, zatrudniam pania do sprzatania wiec zaoszczedzony tutaj czas moge spokojnie przeznaczyc rowniez na szalenstwa w kuchni, tym sposobem wszyscy sa szczesliwi i zadowoleni ja swoj czas poswiecam rodzinie, a nie na bezsensowne ganianie z mopem i wycieranie kurzow smile w sumie i do gotowania moglbym zatrudnic kogos, ale lubie to robic mam czas bo moi ludzie pracuja dla mnie wiec ciesze sie z codziennych domowych radosci i tak to jest sztuka, jesli ty tego nie kumasz to wracaj do szczotki marnowac swoj czas ktorego sobie nie dokupisz big_grin
                • platki_sniadaniowe Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:58
                  szaleństwo w kuchni- LECZO...!
                  • freakwave Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:17
                    serio sprobuj porzucic mopika i cos ugotuj nawet proste leczo hehe big_grin zobaczysz ze warto
            • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:44
              No i co z tym mieskiem pokrojonym w paski?
              • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:10
                podsmażasz, grillujesz na patelni, dodajesz warzywa pokrojone grubo- zeby mialy podobną objętość co paski mięsa, dodajesz ziola/sos sojowy/sos smietanowy/posypujesz serem zółtym lub fetą- na co masz ochote i masz danie jak sie masz wiktor
                • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 22:36
                  Nie. Wyjmujesz mieso, myjesz, osuszasz, ew. oczyszczasz ze sciegien, tluszczu itp, wyjmujesz noz, patelnie, jakis tluszcz do smazenia, patelnie stawiasz na piecu i nagrzewasz, to juz w zaleznosci od konfiguracji kuchni i jakosci miesa moze byc 5-10 minut, a jeszcze nie zaczelas kroic miesa w paski.
                  • d.o.s.i.a Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 23:26
                    > Nie. Wyjmujesz mieso, myjesz, osuszasz, ew. oczyszczasz ze sciegien, tluszczu

                    Ze co?? W UK chyba mieso lepsze, bo nic takiego nigdy nie robilam. Nawet kurczaka w kawalkach bez skory mozna kupic.

                    5-10 minut na wyjecie patelni, noz i czegos do smazenia? Pozwol, ze sie usmiechne wink W 10 minut to ja bede miala to mieso pokrojone i czesc warzyw.
                    • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 10:08
                      sprawdziłam
                      włączyłam stoper i w normalnym tempie wyjelam z lodówki mieso w torebce, wyjelam patenie, nóz i olej

                      17 sekund- w sumie myslam ze bedzie dluzej, bo nie latałam jak szalona

                      nie myłam bo obiadu jeszcze nie robię, ale mysle ze zajmie mi to z 3 min max
            • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 22:04
              aneta-skarpeta napisała:

              > 10 min obierasz ziemniaki dla 4 osob? bez jajsmile
              > max 5

              ocxzywiscie, ze max 5, pod warunkiem, ze sa wyciagniete z szafki/ lodówki/worka i wyszorowane czekaja na stole, kosz na smieci i garnek tez wyciagniety, woda nalana, nóż naszykowany. Ale ematka ma od tego umyślnych albo na czas tych czynności wpada w pętle czasu. Podobnie, jak na czas porcjowania, przyprawiania, marynowania i pakowania sztukamięsu, który jest wsadzany do lodówki, by nastepnego dnia w nieczasie zmienić się w obiad.
              • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 10:16
                nie szoruje ziemniaków przed obieraniem, bo i tak potem ziemniaki ( obrane) myje w wodzie

                motywujecie mnie do dzialania i policzyłam ile czasu trwa przygotowanie sie do obierania +obranie 1 ziemniaka ( udawałam ze obieram, bo mi ściemnieje do obiaduwink

                wyjelam garnek i nalałam wody, nalałam wody do czajnika, zeby sie woda zagotowała ( do gotowania), wyjełam obieraczkę i koszyk z ziemniakami
                nie wyjmuję kosza, bo mam młynek w zlewie i wrzucam do zlewu- ale mialam pozmywanesmile
                wode liczylam na 3 osoby, a nie na 1 ziemniakasmile

                potem wzielam ziemniaka i niby-obrałam

                56 sek.

                robilam to w moim normalnym temepie, nie szybko, ale energicznie- ale ja tak robie wszystko

                i chyba zaczynam doceniać zajebiscie urządzoną kuchnie, bo mimo ze spora to wyjmowanie czegokolwiek trwa u mnie chwile
                • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 16:26
                  Tak, dobrze zaprojektowana kuchnia ma ulatwiac i przyspieszac proces i to robi. Ale nie ma bola, jesli jedne rzeczy masz pod reka, to inne musza byc dalej albo pochowane. Wczoraj bylam w sklepie z materialami budowlanymi, szlam po jedna konkretna deske, o ktorej wiedzialam, gdzie jest, ktora miala byc przycieta do konkretnej dlugosci i tyle. Czas przycinania - niecala sekunda. Czas zdejmowania z polki, odwiezienia na stanowisko, zmierzenia, otwarcia stanowiska, zalozenia okularow ochronnych, ustawienia rozmiaru na maszynie, wejscia a scodek w celu wlaczenia maszyny do prundu, wsadzenia deski na maszyne - dobrych pare minut.

                  Na tej zasadzie jedni bedo liczyc zakonczenie przygotowan w momencie, w ktorym wylacza kuchenke, inni w momencie, w ktorym jedzenie bedzie na stole. i jedni sie drugim bedo dziwowac.

                  A poza tym, tak, jesli ktos musi zrobic obiad w pol godziny, to go zrobi, ale pod warunkiem, ze robi przy jedzeniu wlasnie ostatnie pol godziny obrobki, czyli kupi rzeczy mniej lub bardziej gotowe. Poszatkowane warzywa, mrozony szpinak, rozpuszczalna albo zmielona kawe, herbate w torebkach, przyprawy w mieszankach, pomidory w puszce, czosnek w sloiku, poporcjowane mieso i ryby. I to jest ok, tylko, ze to nie jest obiad zrobiony w pol godziny, to jest obiad skonczony w pol godziny, ktos te wszystkie rzeczy zrobil, pokroil, oczyscil itp.
                  • landora Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 17.08.12, 10:41
                    W ten sposób patrząc, to nawet kupno całego kurczaka się nie liczy, bo ktoś go wcześniej zabił i wypatroszył, więc ja tylko kończę obiad zrobiony przez kogoś innego tongue_out
                • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 16:38
                  Zaraz, zaraz... 56 sekund obieralas jednego ziemniaka?(no, no ekspresowotongue_out) , to wez pod uwage, ze ktos ma 15 ziemniakow do obrania, np i robi to w 13 minut + umycie, wrzucenie do garczka, zalanie wratkiem, posolenie i ni cholery nie ugotujesz w 10.
                  • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 16.08.12, 12:06
                    nanuk, czytaj spokojniej, wyrażnie napisałam ze 56 sek zajelo mi wyjecie garnka, nalanie wody, wyjecie obieraczki i obranie 1 ziemniaka
        • asia.asz Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:38
          ale nikt nie mowi o samym drugim daniu a o calym obiedzie, przystawka, drugie, deser
          mnie sie zdarzy drugie (z miesem) zrobic w pol godziny, ale z deserem (chyba ze to owoce i to jeszcze umyte i nie wymagajace obierania/krojenia) i przystawka juz gorzej
          co wiecej zwykle jak tak sie spiesze to cos tam odpuszczam, czyli surowka do obiadu latwa (salata z pomidorem i cebula polana oliwa i octem zamaist surowki z czerw kapusty ktora trzeba zetrzec)
          • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:44
            dobra, przyznac się ile osób jada w domu przystawke przd obiadem?big_grin

            jakąkolwiek, chocby oliwki ze słoika
            • asia.asz Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:09
              z tego co zrozumialam to chodzilo nie o to co my robimy a co serwuja programy i niektore artykuly, czyli wlasnie obiad skladajacy sie z wiecej niz tylko dania glownego w 30 min
        • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:39
          dania, które spokojnie da sie zrobic w 30 min- czas total

          łosos- filet, pokroic w duze kawałki , przyprawic , owinąc w folie-> do piekarnika na 20-30 min

          w tym czasie kroimy w duze kawałki cukinie, papryke, cebulę-> na patelnię+ przyprawić

          obiad gotowy- warzywa mozna dać dowolne


          chinskie dania z makaronem sojowym


          pokrojona w paski piers kurczaka, na patelnie, przyprawic mozna nawet w trakcie smażenia, pod koneic wrzucic warzywa ( nie mówcie, że trzeba 30 min kroic papryke etcwink)
          obiad gotowy

          schabowy/ kotlet bez panierki+ ziemniaki+ surówka( np z kiszonej kapusty) lub z kalafiorem etc

          makarony z sosem- sos nie z torebki, ale chocby mozna zrobic z krojonymi pomidorami z puszki + przyprawy- to w zasadzie robi się tyle ile gotuje makaron

          staram się, żeby po obiedzie bylo tylko zmywanie ostatnich garnków i talerzy, ale kuchnia juz posprzątana ( robie to jak siewarzywa smażą i nie trzeba nad nimi stac, tylko co jakis czas przemieszac)


          i my jemy gł. dania tego typu w tygodniu i naprawdę nie siedzę cale popoludnia w kuchni

          zupę robi sie nawet krócej, tyle że się musi gotowac, wiec trzeba ją zrobic dzien wczesniej i najczesciej robię ja wtedy gdy robie obiad bieżący, a potem tylko podejdę pomieszam, przyprawię


          ale oczywiscie tez czasem gotuję po 2 h

          w zasadzie nie licze do czasu mojej pracy czasu pieczenia, bo wtedy np odpoczywam, no chyba ze wtedy sprzatam po gotowaniu


          ale ja z tych, co im sie robota pali w rękach- każda- jestem spidi gonzales i z przerażeniem czytam, że ktos np gotuje obiad 4h, 8h sprzata c sobotę mieszkanie etc
          • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:52

            > pokrojona w paski piers kurczaka, na patelnie, przyprawic mozna nawet w trakcie
            > smażenia, pod koneic wrzucic warzywa ( nie mówcie, że trzeba 30 min kroic papr
            > yke etcwink)
            > obiad go


            Danie z warzywami to danie z warzywami, a nie z dodatkiem jednej mizernej paprykiwink




            This boat that we just built is just fine
            And don't try to tell us it's not
            The sides and the back are divine -
            It's the bottom I guess we forgot...(Shel Silverstein)
            • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:12
              błagam, nie chwytaj za slowa
              pokrojenie papryki, cebuli i cukinii to naprawde nie trwa 30 min



              jasne, jak się bardzo chce to zaraz mozna znalesc milion powodow dla których NIE DA SIE , bo papryke trzeba w taką a nie inną kostkę, a ja bym chciala dodac pomdory, a je trzeba obrac ze skórki

              no można piętrzyc trudności, można

              albo przestac dzielic wlos na czworo i ugotowac cos prosto, smacznie, zdrowo i szybko
          • laoy Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 17:58
            dania, które spokojnie da sie zrobic w 30 min- czas total
            >
            > łosos- filet, pokroic w duze kawałki , przyprawic , owinąc w folie-> do pie
            > karnika na 20-30 min


            a piekarnika nie musisz wczesniej nagrzac? Moj sie nagrzewa ze 20 minut, 30 minut pieczenia to juz jest godzina. A gdzie rozmrazanie lososia? Jasne ze jak jestes w domu to wyjecie lososia w celu rozmrazania nie stanowi obciazenia czasowego, ale jak wlasnie wrocilas z pracy to jest dodatkowe 10 minut w mikro. W godzinie sie nie zmiescisz.

            kotlet bez panierki? Kapusta kiszona jako surowka? Makaron z pomidorami z puszki? Przeciez to co tutaj wypisalas to kurde smaku nie moze miec zadnego.

            Zgadzam sei z opinia, ze obiadu (od podstaw) nie da sie zrobic w pol godziny. W pol godziny mozna zrobic cos do przegryzienia, najczesciej malo smaczne, bo zeby potrawa przeszla smakowicie przyprawami tez potrzebny jest czas.
            • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:08

              > Zgadzam sei z opinia, ze obiadu (od podstaw) nie da sie zrobic w pol godziny. W
              > pol godziny mozna zrobic cos do przegryzienia, najczesciej malo smaczne, bo ze
              > by potrawa przeszla smakowicie przyprawami tez potrzebny jest czas.

              O to wlasnie chodzi.
            • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:17
              kupuje łososia np dzien wczesniej- wystarczy wszytsko zaplanowac 2, 3 dni do przodu, zeby nie trzeba bylo latac w kolko do sklepu

              piekarnik nagrzewam gdy wchodze do kuchni
              potem myje rece, wyjmuje łososia z lodówki....

              i naprawde kotlet bez panierki moze byc smaczny, jak pisze makaron + pomidory z puszki to nie znaczy, ze nie ma tam przypraw ( to jest danie na 15 min), a jak pisze o kiszonej kapuscie to nie znaczy, ze wyjmuje ja bezposrednio z worka na talerz
              no błagam.

              no wiadomo, ze dania jednogarnkowe, szybkie i proste nie są wykwintne, ale sa po prostu smaczne

              cudowac mozna np w sobotę

              ja naprawdę smacznie gotuje, choc nie ukrywam, ze jestem królową dań prostych, ale dzieki temu nie siedze w kuchni do polnocy, mam czas na hobby ( bardzo czasochłonne), a rodzina najedzona
              • laoy Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:29
                > piekarnik nagrzewam gdy wchodze do kuchni


                a wiec jednak jest tak jak ktoras dziewczyna tu napisala
                te 30 minutowe obiady to zwyczajnie brak rachuby czasu. Bo najpierw piszesz ze pieczesz rybe 30 minut, tak jakby ten piekarnik juz byl nagrzany, a dopiero po odpytaniu przyznajesz te dodatkowe minuty na nagrzanie. Juz widze, jak z 30 minut robi sie 60 smile

                Ja nie jestem w stanie sobie wyobrazic SMACZNEGO obiadu w 30 minut. Na szybko, byle jak przyprawione (no jakiez to pachnace przyprawy dodajesz do tego makaronu z pomidorami z puszki ze takie pyszne?), niedogotowane albo rozgotowane (jak ustawiasz palnik na max zeby sie kotlowalo-bo szybciej- to rozwalasz te ziemniaki czy makaron czy cokolwiek innego na kleista bryje). Mieso czesto spalone na powierzchni- bo tez sie "szybko " smazy.
                • d.o.s.i.a Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:38
                  Ja nie jestem w stanie sobie wyobrazic SMACZNEGO obiadu w 30 minut. Na szybko,
                  > byle jak przyprawione (no jakiez to pachnace przyprawy dodajesz do tego makaron
                  > u z pomidorami z puszki ze takie pyszne?),

                  Akurat samych pomidorow z makaronem nie jadam (bo w ciagu 30 minut zdazam dolozyc wiecej skladnikow, he he), ale podpowiem. Dodanie swiezego oregano, tymianku, zmielenie soli i pieprzu, a na koniec bazylii NAPRAWDE nie zajmuje wiecej niz 30 sekund.

                  • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:43
                    ja dodaję swieża bazylie, bo mam + zioła suszone, suszoną paprykę ( pyszny dodatek), sól, odrobie cukru etc
                  • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 19:30
                    I ty tak mieso z warzywami w ziolach jesz codziennie?
                    Bo juz setny post powstal o tym miesie z warzywami. Juz wiem, ze kazdy robi mieso z warzywami z patelni, moze podasz jakis inny(zupelnie odbigajacy od tego standardu) przepis?
                    Rybe tez laskawie pomin.
                    Oprocz Loli, ktora robi od podstaw 100 pierogow w pol godziny i lazanie w 15 minut, nikt inny nic nie wymyslil.
                    • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 19:59
                      > Oprocz Loli, ktora robi od podstaw 100 pierogow w pol godziny

                      Halo, to nie ja.
                      Podalam kilka innych dan.
                      • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 20:03
                        tak, przepraszam.
                    • d.o.s.i.a Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 21:21
                      > Bo juz setny post powstal o tym miesie z warzywami. Juz wiem, ze kazdy robi mi
                      > eso z warzywami z patelni, moze podasz jakis inny(zupelnie odbigajacy od tego s
                      > tandardu) przepis?

                      Ale mieso z warzywami mozna zrobic na 50 roznych sposobow. Mieso mozna zmieniac, kroic, w calosci, mielone, warzyw jest milion piecset sto dziewiecset, z ziemniakami, z ryzem, z kasza, zapiekane, duszone, nadziewane w roznych warzywach, obok warzyw, z tysiacem roznych przypraw, na kwasno, na slodko, na slono. Jakby sie postarac to mozna rok gotowac niepowtarzajac sie. W koncu na tym chyba polega gotowanie, prawda? Jednak ilosc skladnikow mimo wszystko jest ograniczona, wiec co tu kombinowac?

                      > Rybe tez laskawie pomin.

                      A co zlego w rybie?? Ryba jest najzdrowsza, najszybsza, dlaczego ja pomijac skoro to podstawa zywienia? Ja rybe jadam czasem nawet 4 dni w tygodniu, tunczyka, lososia, makrele, pstraga, sole i to sa najszybsze obiady jakie mozna sobie wyobrazic.

                      > Oprocz Loli, ktora robi od podstaw 100 pierogow w pol godziny i lazanie w 15 mi
                      > nut, nikt inny nic nie wymyslil.

                      Lazanii w 15 minut nie zrobie, nie ma sily. Ale pierogow akurat nie robie, nie jadam, bo wlasnie za duzo czasu zabieraja. Wole zrobic w miedzyczasie cos innego, szybkiego.

                      Przykladowo, golabkow tez nie robie czesto (tylko od wielkiego dzwona), bo zbyt duzo zachodu z kapusta, zawijaniem itp. Ale puplety miesne, albo miesno-ryzowe gotowane z kapusta, w sosie pomidorowym potrafie przygotowac w 15 minut, a potem to sie gotuje i obiad gotowy. A smakuje tak samo jak golabki.
                      • hellulah Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 21:32
                        d.o.s.i.u, masz absolutną rację!
                      • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 22:13
                        > A co zlego w rybie?? Ryba jest najzdrowsza, najszybsza, dlaczego ja pomijac sko
                        > ro to podstawa zywienia? Ja rybe jadam czasem nawet 4 dni w tygodniu, tunczyka,
                        > lososia, makrele, pstraga, sole i to sa najszybsze obiady jakie mozna sobie wy
                        > obrazic.

                        ryb, zwlaszcza duzych, jak tunczyk, nie powinno się jeść tak częśto (rtęć).
                        I jeśli jest to świeża ryba, to żadną miarą nie jest to najszybszy obiad.
                        • d.o.s.i.a Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 23:16
                          > ryb, zwlaszcza duzych, jak tunczyk, nie powinno się jeść tak częśto (rtęć).

                          Akurat tunczyka jem rzadko.

                          > I jeśli jest to świeża ryba, to żadną miarą nie jest to najszybszy obiad.

                          A tego, przyznam nie rozumiem. Mozesz rozwinac? Czy swieza ryba wymaga jakis strasznych i czasochlonnych przygotowan?
                          • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 03:48
                            Wypatroszenia, odosciowania, oskrobania, umycia.... chyba, ze sie kupuje juz obrobiona przez obsluge w sklepie, czyli case "ktos odwalil brudna robote, a ja tylko wrzucam gotowe do pieca" , no ale na tej zasadzie to mozna w ogole kupic mrozony obiad i powiedziec, ze sie go zrobilo w kwadrans. Zreszta to samo dotyczy innymch produktow. Jedni beda kupowac swieze pomidory albo wogole miec je z ogrodka, wyparzac je, zeby zdjac skorke i kroic na kawalki i wydaje im sie to dosc normalne, nie z gatunku "a szynke mamy od wlasnej swini", inni zas otworza puszke z krojonymi pomidorami i bedo opowiadac, jak to w trymiga gotujo. No wiec tak, da sie, jesli sie kupi skladniki zasadnicxo przygotowane do tego, zeby je wlozyc do pieca i tyle.
                            • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 10:21
                              ojej to świniaka tez kupujesz w całości czy "ktos odwala za Ciebie tą brudną robotę?"

                              a kurczaka kupujesz z piórami, czy bez piór?big_grin
                              • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 16:33
                                Nie, swiniaka nie kupuje w calosci. Ale ryby, tak, prawie wylacznie swiezo zlowione.
                                • d.o.s.i.a Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 16:45
                                  No to wybacz, ale ja ryby swiezej niewypatroszonej to nie widzialam o zarania dziejow...
                                  • policjawkrainieczarow Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 17:43
                                    Nie ma problemu, wybaczam.
                • laoy sprzedam wam pomysl na obiad w 5 minut 14.08.12, 18:40
                  oto on:
                  zalewasz makaron chinski na 5 minut, w miedzyczasie wrzucasz parowke do mikro na 1,5-2 minuty. Do tego wyjmujesz ogory ze sloika. Wuala! Szybki obiad jest dobry bo jest dobry i szybki smile
                • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:41
                  ja licze ten czas w czas robienia obiadu\


                  czyli pstryk piekarnik- sekund 3?
                  i wyjmuje skladniki i szykuję

                  czas sie liczy i zanim zawine lososia w folie to peikarnik juz nagrzany- stad taka oszczednosc czasu
                  organizacja, a nie brak poczucia czasutongue_out
                • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:48
                  Sorry,ale widocznie kucharka z ciebie nienajlepszasmile.Do sosu pomidorowego dodaje sie bazylie,pieprz,szczypte cukru,sol,mozna dodac kapary i oliwki,anchois,czosnek.Robi sie PYSZNY sos, a ty piszesz,ze sobie nie wyobrazasz.Makaron al dente gotuje sie 10 min plus zagotowanie wody 5.
                  Juz wiem-niektorym po prostu brakuje kulinarnej wyobrazni,stad to niedowierzanie- po prostu dsami nie potrafia.
                  • laoy Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 21:24
                    lola211 napisała:

                    > Sorry,ale widocznie kucharka z ciebie nienajlepszasmile.Do sosu pomidorowego dodaj
                    > e sie bazylie,pieprz,szczypte cukru,sol,mozna dodac kapary i oliwki,anchois,czo
                    > snek.Robi sie PYSZNY sos, a ty piszesz,ze sobie nie wyobrazasz.

                    Nie wyobrazam. Makaron z pomidorami z puszki to pyszny obiad? No jak sie jest bardzo przeglodzonym moze...
                    • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 21:31
                      To swiadczy tylko o tym,ze masz uboga wyobraznie.
                      • laoy Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 21:44
                        lola211 napisała:

                        > To swiadczy tylko o tym,ze masz uboga wyobraznie.


                        Albo inny gust kulinarny.
                        • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 12:30
                          Ale skad mozesz wiedziec,ze ci nie smakuje,jak nawet nie próbowalas?
                          • pade Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 18:59
                            Lola, oliwki to w całości?
                            Pytam bo moja rodzina wybitnie makaronowasmile
                            a jednoczesnie ograniczona smakowo, ja juz mam dość tych sosów bolońskich, sera i kiełbaski z cebulką do makaronu, chcialabym spróbować czegoś nowego
                            poratuj przepisami, może być na priv
                            • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 19:29
                              lubia makarony z boczkiem i groszkiem zielonym?
                              • pade Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 19:58
                                boczek ujdzie, warzywa muszę miksowaćsad

                                aż mi wstyd o tym pisac w takim apetycznym wątku
                            • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 19:50
                              Ja korzystam z przepisu Nigelli przepisy.net/spaghetti-putanesca/-uwielbiam.
                              Inny sos -na oliwe wrzucam 3 łyzki masla,zgniecione 2 zabki czosnku,swieze cwiartki pomidorów ,sol ,pieprz i zielenine- najczesciej bazylie.Posypuje calosc na talerzu parmezanem.Ma byc maslano-czosnkowo,pomidory nie powinny sie rozpasc, tyle co beda zagrzane.Podaje z linguine lub spagetti.
                              • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 19:51
                                Aha- ja daje czarne oliwki-w calosci.
                              • pade Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 19:56
                                chyba mozna to zmiksować?smile
                                mam w domu takie dwa egzemplarze, które nienawidzą warzyw w kawałkach, żadnych warzyw
                                (aż mnie palce bolą jak to piszę i ślina mi cieknie kiedy czytam o leczosad)
                                muszę więc non stop uzywac blendera, co uważam za profanację, ale cóż...

                                dzięki, wypróbuję
                                i na tiramisu zrobiłas mi apetyt
                                jakie biszkopty? podłużne, okrągłe?
                                • lola211 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 20:05
                                  Mozna zmiksowac.

                                  A biszkopty najlepsze sa te podłuzne,aczkolwiek jak nie udalo mi sie kupic,to dawalam okragłe.I tez jest pyszne.
                                  • pade Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 20:07
                                    dziękismile
                • taje Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 18:52
                  >Ja nie jestem w stanie sobie wyobrazic SMACZNEGO obiadu w 30 minut. Na szybko, byle jak >przyprawione (no jakiez to pachnace przyprawy dodajesz do tego makaronu z pomidorami z >puszki ze takie pyszne?),

                  Laoy, z pewnymi rzeczami moge sie zgodzic (niedoszacowywanie czasu na rozne dodatkowe czynnosci) ale nie rozumiem dlaczego masz taki problem z pomidorami z puszki? Do niektorych potraw pomidory z puszki sa duzo lepsze niz swieze - te sa zazwyczaj zbyt slodkie. Duzo lepiej wychodzi sos bolognese z pomidorami z puszki niz z swiezymi.
            • araceli Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:52
              laoy napisała:
              > a piekarnika nie musisz wczesniej nagrzac? Moj sie nagrzewa ze 20 minut, 30 min
              > ut pieczenia to juz jest godzina.

              A nagrzewając piekarnik i piekąc patrzysz się w niego jak sroka w gnat? Bo ja na przykład robię inne rzeczy - nawet nie koniecznie w kuchni. Ciężko liczyć do do czasu przygotowania posiłku.

              > A gdzie rozmrazanie lososia?

              Łososia czy mięso najprościej rozmrozić przekładając poprzedniego dnia wieczorem z zamrażarki do lodówki. 1 minuta.

              > wyjecie lososia w celu rozmrazania nie stanowi obciazenia czasow
              > ego, ale jak wlasnie wrocilas z pracy to jest dodatkowe 10 minut w mikro.

              A nie możesz rozmażać łososia jednocześnie nagrzewając piekarnik?

              > kotlet bez panierki? Kapusta kiszona jako surowka?

              Samo zdrowie!
              • pade Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 15.08.12, 19:05
                > kotlet bez panierki? Kapusta kiszona jako surowka?
                uwielbiam, w ogóle juz nie panieruję mięsa, zazwyczaj piekę w folii, jesli z patelni to saute
                kapustę kiszoną robię z jabłkiem, odrobiną marchewki, oliwą z oliwek, cukrem i pieprzem, do tego kminek, mmmm pycha
                łosoś saute-rewelacja
                a tak w ogóle to ja mięsa piekę wieczorem, gorącego przecież nie da się ladnie pokroićsmile
            • landora Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 17.08.12, 10:44
              Ja daję radę, zazwyczaj obiad mam gotowy w 30-45 minut. I te dania są smaczne, a przynajmniej nam smakują.
              I co złego jest w kapuście kiszonej jako surówce? Ja uwielbiam zwykłą kiszoną prosto z woreczka!
      • bri Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:53
        Schabowe z ziemniakami i surówką z kapusty dla dwóch osób też da radę zrobić, ale z przystawką i deserem do tego (gdyby wymagały czegoś więcej niż wyłożenia na talerzyk) to miałabym już problem, żeby się w pół godziny zmieścić.
      • katia.seitz Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:20
        E tam;
        właśnie zrobiłam w 10 minut sos do makaronu od "podstaw" - mianowicie sos serowy (beszamel + ser pleśniowy + czosnek). Pycha smile
        • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:23
          Brzmi bardzo apetycznie. Dziękuję za podpowiedź .
    • kocianna Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:32
      Wierzę i potrafię zrobić.
      Choć wolę miec dużo półproduktów do tego. Wcześniej przygotowanych tongue_out
      Ale i bez półproduktów jestem w stanie taki obiad wyprodukować.
    • default Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:37
      Da się. Makarony z sosami to wiadomo. Ale poza tym:
      * kotlet+ziemniaki+surówka. Klasycznie. Kotlet może być schabowy, kurzęczy albo nie kotlet ale też szybko - smażona wątróbka. Albo ryba.
      * placki z jabłkiem - może mało obiadowe, ale można się najeść smile
      * naleśniki z serem (z czym innym to już więcej roboty z farszem, więc wyjdzie dłużej niż 30 minut. Chociaż z dżemem to jeszcze szybciej niż z serem smile Oczywiście zakładam, że nie smaży się tych naleśników więcej niż 10-15.
      * kopytka (ale tu warunek, że ma się z poprzedniego dnia ugotowane ziemniaki), np. okraszone cebulą albo z sosem pieczarkowym (i to wcale nie z torebki).
      Te dania nie są wykwintne, ale na pewno smaczne i na codzienny obiad w sam raz.
      No a już użycie półproduktów daje masę możliwości ( zupy jarzynowe wszelkie z mieszanek mrożonych, fasolka po bretońsku z puszkowej fasoli, przecieru pomidorowego i kiełbasy, pierś kurczaka smażona z mieszanką chińską lub "warzywami na patelnię"... itd. itp.)
      • laoy Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 18:03
        * placki z jabłkiem -

        > * naleśniki z serem

        > * kopytka

        > Te dania nie są wykwintne, ale na pewno smaczne i na codzienny obiad w sam raz.


        W sam raz na codzienny obiad? Moze dla kogos kto marzy o zachorowaniu na cukrzyce.
    • damodia Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:41
      ja wierzę że jakiś obiad można tak zrobić
      np tak na poczekaniu
      1. pomidorówkę : susz jarzynowy+kostka rosołowa+łyzka przecieru+woda-> na ogień->przyprawy+ natka pietruszki+łyżka śmietany przy podaniu (organizacyjnie 5 minut + 25 min pyrkania na gazie)
      2. ziemniaki sztuk 5 obranie,opłukanie,pokrojenie w kosteczkę (max5 minut, reszta pyrkanie na gazie)
      kotlety 2 sztuki, zakładamy, ze już ukrojone w lodówce czekają a wszelkie dodatki w szafce obok i nie trzeba iśc do spiżarni szukac gdzie jest bułka tarta, rozbijamy, doprawiamy, panierujemy (6min, smażenie kolejne kilka minut ale w międzyczasie coś innego można robić)
      surówka- kapucha kiszona wystarczy pocukrzyć i dopieprzyć, albo przetwór ze słoika jakiś wyciągnąć 2 minuty
      3. kisiel/budyń (ugotowanie 10 minut ale woda w trakcie innych dań) albo lody z zamrażarki i tylko owoce z puszki wyciągnąć i pokroić oraz sosem czekoladowym polac

      Więc generalnie można spokojnie się zmieścić.
      ale jeśli produkty sa w lodówce i zdecydowanie nie dolicza się czasu na sprzątnięcie kuchni po obiedzie.

      Ale ja lubię potrawy które długo dochodzą : rosół na kości to gotowanie minimum 1,5 godziny
      pieczeń/mięso duszone to minimum godzina a przy większych porcjach i dwie w piekarniku,
      gołąbki to czasowa masakra, jarzyny lubię gotowane w całości i krojone później,
      buraczki czerwone umyć, ugotować, ostudzić, zetrzeć... czas leci
      sałata rośnie w ogródku, samo wyjście po nią to 5 minut tongue_out
      kura biega po podwórku- jakbym miała zacząć liczyć od zamordowania jej, przez skubanie, patroszenie do podania na talerzu to by mi się jesć odechciało tongue_out





      • aneta-skarpeta Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 14:54
        samo zrobienie rosołu to tez ok 30 min
        tyle, że trzeba zaczac dzien wczesniej, ale stac przez 1.5h nie trzebawink
        a na drugi dzien mamy obiad i mamy wolnewink
        • damodia Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:05
          no ba, ja robię wywar rosołowo-warzywny i z tego zupy na 3 dni, codziennie inna. i wtedy w dany dzień rosół lub zupę na rosole mam w 10 minut a nie pół godziny tongue_out
          ale u moich rodziców nie ma zwyczaju odgrzewania czegokolwiek, gotowanie zawsze jest świeże, więc najpierw kości, potem powoli dochodzą jarzyny, potem cedzenie, rozdzielanie jarzyn doprawianie, lane ciasto,itd... uncertain fakt, ze w międzyczasie robione jest drugie danie (nie na 2 osoby ale na jakieś 8-10) więc ten czas rosołowy wsiąka w całokształt obiadu.

          a karczek duszony z warzywami robią zawsze pod prysznicem - opiekam, przyprawiam, podlewam wodą i idę do łazienki, biorę prysznic, wychodzę, dorzucam jarzyny pokrojone itd, podlewam, wracam do łazienki nałożyć balsamy i wysuszyc włosy, prawię jak skończę to wszystko miękkie tylko do smaku dosolić i jesć. tongue_out
      • nanuk24 Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 17:27
        > 1. pomidorówkę : susz jarzynowy+kostka rosołowa+łyzka przecieru+woda-> na o
        > gień->przyprawy+ natka pietruszki+łyżka śmietany przy podaniu (organizacyjn
        > ie 5 minut + 25 min pyrkania na gazie)


        Phi! W 25 minut takie pyyysznosci? Phi! W 5 minut jeszcze pyszniejsze mozez zrobic. zalewasz wrzatkiem makaron ryzowy na 5 minut, w miedzyczasie wkladasz sloik gotowego sosu do mikrofalowki i podgrzewasz 3 minuty polewasz tym odcedzony makaron i voila! W piec minut taaaka reewelacja!
    • olena.s Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:00
      No i się mylicie miłe panie, bo ja takie obiady robię - zaczerpnięte z kuchni azjatyckich, na bazie kurczaka lub vege.
      bardzo proszę, kurczak po chińsku, jeszcze za PRLu gotowany w rodzinie:
      Składniki
      Papryka w strąkach
      Kurze piersi
      Sos ostrygowy
      Czosnek
      Pieprz
      Olej/oliwa
      Woda.
      1. Wstawiamy ryż.
      2.Siekamy/wyciskamy czosnek, myjemy i kroimy paprykęw kostkę, plasterki leci kurzy biust.
      3. Rozgrzewamy patelnię, sypiemy czosnek, zanim się zabrązowi dorzucamy kurę i poganiamy łopatką. Kiedy się zabieli ze wszystkich stron dowalamy paprykę, łyżkę/dwie sosu ostrygowego, pieprz. Jak kto lubi chrupko, to stoimy i poganiamy łopatką, jak kto woli na miękko - mały ogień i pod pokrywkę.
      Daję słowo, że pół godziny wystarczy.
      • damodia Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:06
        a gdzie zupa , deser i przystawka?
        • princess_yo_yo Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 15:11
          ale zupa to chyba po polsku przystawka bo w takim charakterze zazwyczaj wystepuje.
          • amoreska Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 16:15
            Dokładnie.
            Jednym z rodzajów przystawek jest przecież właśnie zupa.
            Nie da się zrobić zupy "od wody" + drugie danie w 30 minut.
            • princess_yo_yo Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 17:24
              ale to oczywiste ze akurat takiego zestawu sie nie da zrobic w pol godziny.

              dla mnie obiad w domu sklada sie z jednego dania, no moze plus deser. akurat w tej kombinacji da sie wiele zrobic w pol godziny - praktycznie kazda kombinacje z makaronem albo ryzem. zawsze oczywiscie pozostana potrawy ktore wymagaja wiecej czasu i nie da sie tego przeskoczyc jesli chce sie takie rzeczy jesc.
              • olena.s Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 17:36
                Chyba że ktoś jest spryciarą i robi sobie po francusku bulion mrożony w kostkach. To wtedy eeeeeewentualnie by się dało, ale na wielkich nerwach.
                • princess_yo_yo Re: Wierzycie w "obiad w pół godziny" ? 14.08.12, 17:46
                  tak, ale wtedy jest to kwestia sporna czy trzeba doliczac troche czasu extra z powodu bulionu ktory przed mrozeniem wymagal odpowiedniego czasu gotowania wink