jola-kotka
14.08.12, 17:59
Jedną z moich przyjaciółek jest była dziewczyna mojego faceta,zerwał z nią dla mnie.
Minęły cztery lata,dogadywalysmy się super zero spięć.
Poznalysmy się na imprezie,ona podeszła zaczęła rozmowę,potem było przyjęcie u nas aby uczcić mój rozwód,zaprosilam ją,od tamtej pory jest częstym gościem u nas.
Nigdy nie dała mi odczuć,że ma jakiś żal.
Była nawet na weselu z moim facetem,bo ja nie mogłam byłam chora,sama im to zaproponowała,,traktuje ją jak siostrę.
Przed chwilą telefon,krzyk wrzask,ja jej zniszczyłam życie,ona jest nieszczęśliwa kocha roberta,no kurde po czterech latach jej się przypomniało,że go kocha.
Zapytałam, co mogę zrobić dla niej-zerwij zareczyny,ja nie zostawie tego tak będę u ciebie za pół godziny.
Yyyyyyyyyy zatkalo mnie co ja mam jej powiedzieć?
Nie chciałabym jej wywalic z domu,ocencie tak z boku o co jej chodzi?