peggy_su
15.08.12, 19:15
Powiedzmy że w planach było wyjście do rodziny waszej/jego lub do znajomych, ale w międzyczasie się pokłóciliście dość poważnie, co robicie: nie idziecie wcale, idzie tylko jedno?
Ja dziś właśnie skonfliktowana z mezem jestem. Wnerwił mnie rano jak mało kiedy. Mieliśmy iść do jego matki, ale odechciało mi się i polazł sam. Przezornie wyłączyłam telefon, bo założę się że mamusia" wydzwania teraz żeby wypytać co się stało. I będzie wałkować temat przez następne tygodnie.
Jeśli w planach był wyjazd do "moich" to zwykle oznajmiam że jadę sama, bo chcę odpocząć. Tyle że moja rodzina nie wnika i nie żąda tłumaczeń, dlaczego nie przyjechaliśmy razem.
A jak u Was? Idziecie i robicie dobrą minę do złej gry, żeby uniknąć głupich pytań i wnikania co się stało?