Uczestniczylyscie w pielgrzymkach?

15.08.12, 19:44
Jak to jest faktycznie? idzie sie non stop z przerwa na nocleg? gdzie sie spi, co je?
Nie mam kogo zapytac, nikt ze znajomych nie uczeszcza.
(Nie pytam zlosliwie czy jakos podstepnie)
    • elena70 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 19:55
      Idzie się z przerwami na odpoczynek, posiłek. Codziennie robi się około 30 km. Wieczorem (lub rano) zwykle jest msza. Jedzenie raczej swoje, choć zdarzają się posiłki (zwykle zupa) w południe w parafiach przez które się przechodzi. Nocleg u ludzi w domach lub stodołach, albo jeśli masz to w swoim namiocie.
    • peggy_su Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 19:59
      Noo idzie się cały dzień. Ale są w międzyczasie postoje, jest msza albo rano albo w ciągu dnia. Spi się w szkołach, u ludzi, czasem w stodole na sianie big_grin U ludzi zwykle zostaje się nakarmionym, ma się też jakiś prowiant ze sobą, jest trochę ogólno-pielgrzymkowego jedzenia typu konserwy, woda. Różnie. Atmosfera jest niezapomniana smile
      • tosterowa Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 21:17
        Brzmi jak koszmarny koszmar smile
        • peggy_su Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 15:27
          Hmm co kto lubi smile Ja chodziłam mając 18-19 lat i mi się podobało.
    • beverly1985 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 20:00
      ja byłam dawno temu smile
      -> wstajesz bardzo rano (ok. 5)

      -> potem jest msza

      -> wychodzi sie koło 8, i idzie tak do 15-16. Idzie się bez bagażu (tylko z podrecznym) - wszelkie namioty, ubrania itd. jadą ciężarówką. 25-40 km dziennie- to nie jest jakas odległość nie do pokonania, po płaskim terenie

      -> w ciagu dnia sa przerwy krótkie 15-30 minut i czasem dłuzsza biadowa (zatrzymujesz sie wtedy w jakiejs wiosce gdzie ludzie wiedzą, ze przyjdzie pielgrzymka i czesto cos przygotowują). Nie pamiętam, co jeszcze jadlam- chyba po prostu robiłam zakupy co 2-3 dni i robiłam kanapki

      -> jak juz dojdziesz to rozbija się namiot, każdy dostaje taki maly palnik i można coś ugotować. Mozna też szukać noclegu/prysznica w okolicznych domach

      Przez pierwsze dni nie jest cięzko. Potem już gorzej- masz serdecznie dość spiewów, brakuje czystych ciuchów, w spiworze zimno, a im blizej Czestochowy tym jedzenie droższe tongue_out
    • czarnaalineczka Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 20:04
      nigdy nie bylam
    • ola Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 20:38
      chętnie poszłabym kiedyś w takim rajdzie, ale bez mszy, księży, śpiewów i czarnej madonny.
      Ktos organizuje takie rajdy np. szlakiem orlich gniazd albo zamków dolnego śląska?
      • marzeka1 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 20:45
        Byłam, świetne doświadczenie;
        Tu masz info, jeśli cię to interesuje
      • czarnaalineczka Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 21:11
        fajny pomysl smile
      • burina Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 01:35
        Wielu moich znajomych, którzy nie są wierzący, bardzo sobie chwali przejście się Drogą św. Jakuba. Do tego nie trzeba się prosić ludzi o nocleg, czy możliwość umycia się, bo szlak obrósł w infrastrukturę.
        pl.wikipedia.org/wiki/Droga_%C5%9Bw._Jakuba
    • sueellen Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 20:43
      ciekawa jestem czy na pielgrzymki na jasną górę chodzą też mieszkańcy częstochowy?
      • stef63 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 20:26
        sueellen napisała:

        > ciekawa jestem czy na pielgrzymki na jasną górę chodzą też mieszkańcy częstochowy?


        Jestem częstochowianką i na pielgrzymce nie byłam nigdy i się nie wybieram, ale kilka moich koleżanek z czasów mojej młodości szło do Częstochowy z pielgrzymką warszawską i z tego co pamiętam to sobie chwaliły.
      • jowita771 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 11:08
        Miałam w czasach oazowych koleżankę z Częstochowy i mówiła, że z jej parafii pielgrzymka szła dwie godziny. Teraz sama mieszkam 10 minut krokiem spacerowym od Jasnej Góry, ale na pielgrzymki już nie chodzę.
    • pruszynkaaa Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 21:58
      Jako 15 latka dałam się namówić na pielgrzymkę mojej mamie, która kiedyś chodziła w młodości, a wówczas chciała iść po raz ostatni (zdrowie siadało)
      Trasa Białystok - Częstochowa - 14 dni

      -Wychodziliśmy ok. 6 rano, wcześniej była msza (tak wcześnie, ponieważ jest wtedy jeszcze chłodno i przyjemnie sie idzie)
      - spaliśmy u ludzi jakichś, którzy oferowali nocleg razem z wyżywieniem - najczęściej bardzo bogatym - ludzie w zamian ofiarowali swoje intencje by zanieść na JG.
      - dziennie szliśmy ok. 35-38 km, najdłuższy odcinek wynosił 44km i to ocierało się o masochizm
      - w ciągu dnia idzie się cały czas, bez względu na pogodę czy deszcze (jak pada to wyciąga się płaszcze przeciwdeszczowe)
      - dla osób które już nie dają rady są specjalne samochody które zbierają po trasie pielgrzymów i dowożą na miejsce postoju/noclegu
      - po drodze przez wieś, często jakieś babuszki rozstawiają stoliki z kanapkami, tak by było można wziąć w rękę w trakcie marszu i iść dalej bez zatrzymywania się, tak samo jakieś picie.
      - stopy miałam w masakrycznym stanie - całe w bąblach, zabandażowane po kostki.
      - ogólnie wrażenia niezapomniane. Teraz jestem z wiarą na bakier, ale wtedy... jak doszłam, jak uklękłam na błoniach... ryczałam jak głupia ze wzruszenia.
    • alfa36 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 22:18
      Byłam dwa razy, ok. 16 roku zycia (teraz mam 38 lat). Zawsze trafiałam na dobry nocleg i po pielgrzymce mialam jakies +3 kgsmile Przy czym pierwsza pielgrzymka nie podobala mi się, nie wiem, jakim cudem zdecydowalam się na drugą. Miałam kompletnie inne wyobrazenie, tzn wydawało mi sie, ze jest mega jednosc, pomoc, serdecznosc (a poszłam z osobami, ktorych moi Rodzice przyjmowali po drodze na obiad i ktorzy wydawali się wlasnie tacy mega pomocni, a nie do konca byli). Drugi raz spotkałam kilka fajnych dziewczyn, z ktorymi dlugo potem utrzymywalam kontakt.
    • sandra1301 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 22:44
      Byłam czterokrotnie. 3 x z Lublina (ok.300 km), raz ze Skrzatusza (ok. 400km)
      Trasy lubelskie przepiękne tereny, m.in idzie się przez Góry Świetokrzyskie, ok. 25-30 km dziennie. Byłam w latach 1994-1996, atmosfera cudowna, ładowałam akumulatory na cały rok, ludzie byli niesamowici. Pielgrzymka koszalińsko-kołobrzeska trudniejsza, dłuższe trasy, najdłuższy odcinek ponad 40 km. Było fajnie ale już nie tak,. W lubelskiej pełniłam finkcje kwatermistrza. Organizowałak noclegi dla całej naszej 0k. 120os grupy u ludzi w domach, stodołach. Reakcje ludzi przeróżne - jedni przeganizali, inni cały rok czekali na pielgrzymki. Chodziłam w czasach gdzie nie było komórek, z domem kontaktowaliśmy się sporadycznie, bo chodziliśmy bocznymi trasami, przez wsie w których nie było telefonów.Po zakończerniu pielgrzymki spotykaliśmy się na spotkaniach popielgrzymkowych gdzie też niesamowite emocje i poczucie fantastycznej wspólnoty. Obiecałam sobie że jeszcze kiedys pójdę, ale myslę, ż teraz już inne czasy nastały, w pielgrzynmki też wdarła się komercja, więc i o nastrój tantych dni błoby trudniej Tak czy inaczej pielgrzymki wspominam jak najbardziej pozytywnie, dawały mi niesamowitą energię do działania. Chdzili i tacy którzy traktowali to jao przygodę wakacyjną lub zabicie wakacyjnej nudy. Przeważnie wymiękali po kilku dniach albo mieli odbierane karty pielgrzyma za nieodpowiednie zachowanie. Bo nas obowiązywały pewne zasady: strój, zachowanie na trasie i u gospodarzy. Miało to swój wymiaar i sens. Pozdrawiam pielgrzymkowiczów
    • makurokurosek Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 15.08.12, 23:59
      Byłam raz, szliśmy większą kupką znajomych wrażenia faktycznie jak większość tu wypowiadający się niezapomniane, ale raczej nie puściłabym na taki wypad córki. Powód, pielgrzymka na której ja byłam była bardzo źle zorganizowana, nie wiem czy w ogóle ktokolwiek miał nad nią kontrolę
      - niezorganizowane noclegi i nie chodzi mi o to by spać w luks warunkach, ale zwyczajnie to pielgrzymkowicze musieli latać po wsi i szukać sobie noclegu . zdarzyło mi się spać w stodole na sianie , super przeżycie ale czy na pewno byłoby tak super gdybym miała tą noc spędzić zamiast z gromadka znajomych z gromadką całkowicie sobie obcych ludzi.
      - niezorganizowane posiłki przed Częstochową - a jednak za taką pielgrzymkę się płaci
      - właściwie totalna samowolka- nikt nie ma kontroli ile osób idzie i gdzie te osoby są

      • beverly1985 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 00:12
        Pilegrzymka nie była xle zorganizowana, po prostu bo pielgrzymka to nie kolonia...

        Gdy ja bylam nikt nie organizował noclegów- organizowano pole namiotowe. Gdy ktos chcial spac bardziej lususowo to musiał sobie sam znaleźć miejsce.

        Dla mnie też oczywistym jest, ze nikt nie pinuje, gdzie jesteś- kto ma to robić w tak dużej grupie? Znajomi pilnują się nawzajem.
        • makurokurosek Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 01:28
          Uczestnikami pielgrzymek w dużej mierze są nastolatkowie i jako matka oczekuję, że kilkudniowy wypad przeznaczony dla nastolatków będzie zorganizowany tak by zapewnić uczestnikom bezpieczeństwo, czego całkowicie nie można powiedzieć o organizacji pielgrzymek.

          • alfa36 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 07:56
            Gdy ja byłam na pielgrzymce ogranizacją noclegów zajmoali się tzw kwatermistrzowie. Owszem nie było to wyczytywanie z listy przydziału do domówsmile ale też nigdy nikt nie musiał sam organizowac sobie spania. Osoby, ktorym nie udało się "dopchac" do domu miały nocleg w szkole, parafii, itp. Kiedys do mojego domu zapukaly dziewczyny szukające noclegu. Były z małej pielgrzymki, ktora nie miała tradycji przechodzenia przez naszą miejscowosc. Tyle, ze one widac wlasnie szukały ale nocleg mialy w raioe czgo zapewniony w szkole. I jeszcze, moi Rodzice swego czasu przyjmowali pielgrzymow na obiad i zdarzyło się, że ktos przechodząc wstępował do domu i pytal, czy moze zostac. Ale ja podkreslam, ze dwukrotnie dołączałam się do pielgrzymki gdańskiej, ktora chyba chodzi już blisko 30 lat.
          • pruszynkaaa Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 10:01
            > Uczestnikami pielgrzymek w dużej mierze są nastolatkowie i jako matka oczekuję,
            > że kilkudniowy wypad przeznaczony dla nastolatków będzie zorganizowany tak by
            > zapewnić uczestnikom bezpieczeństwo

            A widzisz, są różne zasady jak widać na różnych pielgrzymkach - kiedy ja byłam na swojej (białystok-częstochowa), to każda osoba poniżej 18 r.ż. MUSIAŁ być pod opieką kogoś starszego. Zapisy na pielgrzymkę były osobiste, więc każdy małolat musiał być przyporządkowany do kogoś dorosłego. Pamiętam, że ja wtedy szłam z moją mamą i kuzynką (16 l) - kuzynka musiała mieć pisemne oświadczenie od rodziców, że wiedzą gdzie jest i pod czyją opiekę powierzają córkę na ten czas.
            Organizacją była dobra - transport bagażów, opieka medyczna, ambulans jadący za pielgrzymką czy pola namiotowe z przygotowanym sanitariatem i miejscem na przygotowanie ciepłęgo posiłku były zawsze
            a życie toczy się dalej...
            • beverly1985 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 12:15
              No i to chyba wszystko, czego należy oczekiwac od organizatorów: miejscena namiot, toi toi, transport bagaży, opieka medyczna, miejsce na przerwy/postoje i możliwość przygotowania sobie samemu jedzenia.

              Nie nazwałabym pielgrzymki "wyprawą dla nastolatków". Nastolatkiem może sie opiekować właśnie inna dorosła osoba- ale organizatorzy naprawdę nie mają takich możliwości (grupy sa ponad 100-osobowe).
              • pruszynkaaa Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 12:29
                Dokłądnie.
                Tym bardziej, że pielgrzymka to naprawdę nie jest taki sobie ot spacerek dłuższy. Dziś się szło 35 km, i jutro też trzeba wstać o 4.30 i znowu iść te 30 z hakiem. Wielu ludzi kończyło z zerwanymi ścięgnami, nadwyrężonymi mięśniami a zdarzyło się także że i z zapaleniem mięśni. To naprawdę duży wysiłek fizyczny, przy którym parę pęcherzy na stopach w zasadzie się nie zauważa.
              • makurokurosek Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 14:43
                > No i to chyba wszystko, czego należy oczekiwac od organizatorów: miejscena nami
                > ot, toi toi, transport bagaży, opieka medyczna, miejsce na przerwy/postoje i mo
                > żliwość przygotowania sobie samemu jedzenia.

                I widzisz , nie wszyscy organizatorzy zapewniają nawet takie minimum. Na pielgrzymce byłam 15 lat temu i potrzeby załatwiało się zazwyczaj w lesie gdyż o toalecie można było pomarzyć . Skład grupy to pół na pół nastolatkowie i osoby starsze, osób w średnim wieku jak na lekarstwo.

                "Nastolatkiem może sie opi
                > ekować właśnie inna dorosła osoba- ale organizatorzy naprawdę nie mają takich m
                > ożliwości (grupy sa ponad 100-osobowe)."

                Dziwne, że organizatorzy obozów wędrownych są w stanie zapewnić nie tylko to minimum ale o wiele więcej . Tu natomiast mówimy totalnie o samowolce ibraku zapewnienia bezpieczeństwa
                • kannama Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 09:37
                  a ile osób uczestniczy obozie wędrownym?
                  • arwena_11 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 10:13
                    Raczej ile kosztuje obóz wędrowny?
                    W tym roku jak ogłaszali w kościele o pielgrzymce to koszty były chyba coś ok 150 zł. Zakładam, że obóz kosztuje co najmniej 10 razy tyle
                    • makurokurosek Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 17:23
                      za te 150 zł, można chyba wymagać toalet i kwatermistrza, można również wymagać podzielenia grup na mniejsze i przydzielenia każdej grupie opiekuna. Na co idzie te 150 zł skoro nie na jedzenie, zapewnienie bezpieczeństwa, noclegi czy toalety. Co się więc dzieje z ta kasą i na co ona jest przeznaczana, bo wychodzi że kompletnie na nic.
                      • rebionek Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 18.08.12, 16:52
                        Na paliwo do samochodów, które wiozą bagaże i które wiozą ludzi, którzy nie dają rady iść. Na lekarstwa, środki opatrunkowe etc. dostępne u pielęgniarek. Na sprawy organizacyjne typu identyfikatory, ubezpieczenie itp.. Na opłate za pola namiotowe (jeżeli się z nich korzysta), za toi toie.
                        • makurokurosek Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 18.08.12, 20:54
                          To ile tych samochodów jeździ z taką pielgrzymką, bo z tego co pamiętam z tej na której ja byłam max 4, a ludzi w niej szło około 400. Łatwy rachunek 400x150=60 000. Chcesz powiedzieć, że paliwo dla 4 samochodów przebywających trasę 600km ( 300 w jedną stronę) kosztuje 60 tysięcy.
                          Za taką kwotę jak najbardziej można oczekiwać podziału na grupy 50 osobowe z 3 -4 opiekunami, odpowiedniego zaplecza sanitarnego, kwatermistrza w każdej grupie , i zapewnienia ciepłego posiłku w dwóch ostatnich dniach.
    • nowi-jka Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 07:48
      pielgrzymi sa specyficzni
      Własnei wczoraj byłam u rodziców na wsi w której noc wczesniej nocowała wielka pielgrzymka około 1000 ludzi - ostatnia noc przed wejsciem do Czestochowy. Zachowanie pielgrzymów jest skandaliczne. Nie dosc ze ktos przyjmuje ich w domu daje czysta posciel i uzycza łazienki, przyjmuje obiadem kolacja i sniadaniem to słyszy że:
      kanapek na droge nie dostały, ostatecznie oswiadczaja ze jeszcze pójda sobie zrobic kanapki na droge- a produkty se kupiła jedna z druga zeby se kanapki na droge robić?
      albo
      ona nie uzywa takiego szamponu jak jest w łazience gdyby tak był loreal - a swojego nosic w plecaku nie łaska? (pomine fakt ze przyjmujaca ich wsiadła na rower i po szampon pojechała wiec niejako ludzie sami ich rozbestwiaja ale to wstydu trzeba nie mieć)
      O obgadywaniu poprzednich przyjmujacych jak to za biedny obiad albo niesmaczny albo jak to brudno było to jzu nie wspomne.
      Coraz mniej ludzi chce przyjmowac pielgrzymów na noc a szkoda bo to taka ladna tardycja była.

      Ja jestem z czestochowy wiec na sparwe pielgrzymów patzre troche inaczej. Pamietam jak raz mocno spózniona biegen do pracy a tu idzie i idzie ta pielgrzymka w koncu zaczełam sie pzreciskac i taka jedna patniczka mnie dopadła zebym nie wchodziła w grupe. Mówie jej ze przepraszam ale bardzo mi sie spieszy a ona do mnei z tekstami ze oni 12 dzień ida ze do pięt im nie dosrastam bo mnei nie stac na taki wysiłek bo ona z pęcherzami szła i nei pozwoliła sie wieśc.... Odburknełam jej tylko "ale co mnie to obchodzi" i zeby mnei pusciła a ona dlaej ze wstyd mi teraz jak mi prawde powiedziała, bo jej sie szacunek nalezy.
      dadam ze to była młoda dziewczyna.
      • alfa36 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 08:14
        nowi-jka napisała:

        > pielgrzymi sa specyficzni
        Jedni tacy, jak opisałas drudzy inni. Pamiętam jak sama megagafę ppełniłam. Na ostatnim noclegu przyjmowala nas pani na oko 50 letnia z kilkuletnimi dziecmi i jak cos takiego do tych dzieci powiedzialam, że fajnie maja, że babcia ich tak gosci w domu. A to była mama tych dzieci. Ale wtedy wydawało mi się, że dzieci można urodzic gora do 30-stki. A co do narzekania, to sama się nie spotkałam, natomiast raz, jak Rodzice goscili na nocleg dziewczyny, to one we dwie spusciły w kąpieli cały duży bojler wody, ktory naszej 4 osobowej rodzinie wystarczał na dwa dni. Znaczy, więcej od nas się myłysmile
      • aagnes Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 09:13
        Masakra jakas. wlasnie bylam ciekawa jak to wyglada od strony ludzi goszczacych pielgrzymow. bo domyslam sie, ze czesc ludzi ma ze soba cos do jedzenia, ze mozna zrobic np gar zupy dla 10 osob, czy 40 kanapek ale czy na jedzenie czy np zuzycie wody jest jakas zrzutka? w sensie ksiadz z lokalnego kosciola zarzadza zrzute na pielgrzymow i kasa idzie do rodziny x i y ktora ugosci 50 osob?
        • nowi-jka Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 09:28
          no chyba aagnes żartujesz
          jak zgadzasz sie przyjąć pielgrzymów to jakby liczysz sie z kosztami.
          Uważam jednak ze o ile polska gościnność zobowiązuje do przyjęcia obiadem w takich okolicznościach to do zaopatrzenia w wyżywienie na wynos i środki czystości już nie.
          na wsi moich rodziców chodza wczesniej i spisuja adresy gdzie moga sie ci pielgrzymi udać wiec niby nie ma nakazu. Tyle za jak to na wsi, jak masz warunki a nie weźmiesz toś wyklęta przez społeczenstwosmile Zwłaszcza ze jak wspomniałam pielgrzymów prawie 1000 a mieszkańców 2000. Poza tym śpią w szkole, w remizie, i na plebani.

          A i jeszcze mój tata poszedł sobie na piwko do baru i wracał późno przez lasek i mówił ze odgłosy miłości były nimal zza kazdego krzaka.
          Tak wyglada teraz pielgrzymka.
          • gazeta_mi_placi Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 15:31
            Płacą za nocleg (i ewentualne wyżywienie) tym ludziom? Jak to wygląda?
          • stef63 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 20:34
            Moi znajomi przyjęli kiedyś pielgrzymów (warszawska pielgrzymka zatrzymuje się w ich miejscowości na dzień przed wejściem do Częstochowy) to później długo walczyli z pchłami w mieszkaniu. Od tej pory przestali przyjmowac.
        • lipcusiowa Ja corocznie od 4 lat 16.08.12, 10:07
          przyjmuje pielgrzymów idących na Jasna Górę.Od 4 lat bo wtedy sie przeprowadziliśmy.

          W tym roku było 9 dziewczyn młodziutkich (2 grupy śpiewające).
          Tak przygotowuje jedzenie, napoje, kawę i nie mam z tym problemu. Szykuje materace do spania nagrzewam mocno wodę coby pątnicy się mieli jak wykapać.
          Ci ludzie są niewymagający- naprawdę nie robią problemu- a ich głowne 2 potrzeby to dużo chłodnego picia i możliwość kąpieli.
          Naprawdę nie widzę problemu w wydatku rzędu 100 zł raz do roku w takim celu- jestem katolikiem wiec tym bardziej podziwiam tych ludzi.

          Uwielbiam towarzyszące pielgrzymce zamieszanie, atmosferę i z ogromna przyjemnością podejmuje pielgrzymów- mój mąż też- ba nawet urlop teraz dopasowywaliśmy tak by być w domu kiedy idzie pielgrzymka.A dziecko przeszcęśliwe też na swój sposób pomaga.

          Myślę, że kiedyś może pójdę choć obiecuje sobie to od jakiś 15 lat.
        • jowita771 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 11:22
          Nic podobnego, jak ktoś gości pielgrzymów, to ponosi koszty. Ja zawsze nocowałam z koleżanką i zawsze gdzieś na szafce kładłyśmy jakiegoś piątaka za zużytą wodę (szampony mydła miałyśmy swoje, nie używałam tych, które stały w łazience). Posiłek w domu jadłam może raz, głównie żywiłyśmy się własnym jedzeniem .
    • bri Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 09:06
      Byłam raz, w ogólniaku jeszcze. Na początku ciągle padało, wszystko miałam mokre i po czterech dniach miałam już serdecznie dość. Nie było gdzie się myć, jeść dostawaliśmy po drodze i coś tam sobie kupowaliśmy, ale przez ten deszcz nie specjalnie było jak głupich kanapek zrobić, wszystko zamoknięte. Poznałam jedną fajna dziewczynę. Jednego dnia byłyśmy już tak wykończone, że postanowiłyśmy jeden odcinek przejechać sobie pekaesem i odpocząć w następnym miasteczku, chociaż było to surowo zabronione. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy w tym miasteczku zobaczyłyśmy kilku księży i kleryków z naszej grupy w pubie przy piwku, nieźle już wstawionych, tak samo jak my migających się od łażenia. Potem pogoda się zmieniła, zrobił się upał - dostałam udaru słonecznego i pierwszy raz w życiu autentycznie zemdlałam. Na początku pielgrzymki, na którymś z postojów gadałam z parą, która mi się zwierzyła, że spodziewają się dziecka, ale są za młodzi i nie wiedzą co robić, rozważali aborcję - całą pielgrzymkę odbyłam w intencji tego, żeby im się życie ułożyło, po czym na koniec powiedzieli mi, że jaja sobie robili i żadnej ciąży nie ma, żartowali sobie z mojej religijnej żarliwości w taki sposób, że zrobiło mi się naprawdę przykro. Generalnie pielgrzymka moją wiarę raczej podkopała niż wzmocniła. Do Częstochowy przyjechali po nas rodzice (moja siostra szła z inną grupą), wyjechaliśmy jak tylko udało się nam odebrać bagaże, stopy leczyłam potem przez dwa miesiące.

      Najtrudniejsze przeżycie - pielgrzymka idzie drogą wśród pól, jest płasko i kucającego człowieka widać z odległości kilometra, najbliższy las gdzieś hen w oddali, aż tu nagle czujesz, że musisz szybko zrobić kupę...
      • gazeta_mi_placi Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 15:32
        Co to: śmierdzi i śpiewa?
        • nowi-jka Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 07:57
          ja znam ten dowcip inaczej
          Co to jest? jak idzie to spiewa a jak stoi to smierdzi
    • malgog Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 09:52
      uczestniczyłam od czasów szkoły sredniej do końca studiów lata 80/90
      pierwsze pielgrzymki raczej dla zabawy, odpoczynku, potem przyszła refleksja, wiara, ostatnie trzy lub cztery pielgrzymki w warszawskiej 17 prowadzonej przez poznańskich dominikanów, raz lub dwa w grupie polsko-niemieckiej,
      dla mnie to był czas wysiłku i modlitwy, wyciszenia i przemyślenia
      nie straszne było wstawanie o świcie, marsz w piekącym słońcu, deszczu...chłonęłam ten klimat
      może miałam szczęście ale na pielgrzymkowej drodze nigdy nie spotkałam pijących księży...raczej mądrych ludzi, pełnych zapału i zaangażowania, chętnych na rozmowę i pomocnych
      wszyscy odnosili sie do siebie z szacunkiem chodź zdarzały się różne historie i usunięcia z pielgrzymki też
      nie było komórek, zakupów w sklepach bo niewiele w tych sklepach było, cały prowiant (puszki) zabierało się ze sobą, kupowalo się tylko chleb i dostawało zupę z kuchni, cherbatę (nasza grupa miała własna kuchnię)
      spanie w namiotach które trzeba było rozstawić a nie były to namioty chechua smile mycie w miskach, latryny...pielgrzymkowe realia tamtych czasów

    • maurra Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 10:34
      uczestnictwo - nigdy
      za to w latach 90. kilkakrotnie przyjmowaliśmy pielgrzymów (nastolatki) w domu i w namiotach przed domem
      po jednej nocy jakby przeszło małe tornado - kibel zatkany podpaskami, łazienka tonąca w wodzie
      a potem pobudka po 5 rano, żeby zrobić 10 metrów kanapek pielgrzymom na śniadanie

      znajomi byli raz i zabawy w stodołach z peregrynujacymi dziewczętami wspominają bardzo dobrze wink
      • marzeka1 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 20:33
        Moje marzenie, na razie niezrealizowane; pójść do Santiago di Compostela, pójść na camino...

        Jeszcze bardziej nabrałam ochoty po 2 przeczytanych książkach:
        książka nr 1
        i książka nr 2
    • kaszunia Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 20:57
      Ja uczestniczyłam, ale przed urodzeniem młodego, teraz jakoś sił brak by iść z dzieckiem.
      Jednak ta moja pielgrzymka była dość specyficzna.
      Pobudka o 9-10, wyjście koło 11. W drodze msza polowa, 2-3 godziny. Trasa dzienna niedługa, około 15-20 km, chyba że się zgubiliśmy w lesie smile Noclegi u ludzi, w szkołach lub gdzie popadnie w namiotach. Wieczorem albo adoracja (czyli śpiewanie i modlitwa w kościele) albo ognisko z piwkiem.

      tu dla zainteresowanych, przybycie na Jasną Górę
      www.youtube.com/watch?v=YnFbjZXAZdo&feature=related
      • elske Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 22:50
        Przez wieś , w której mieszkała moja babcia, przechodziła co rok pielgrzymka ( trasa Szczecin - Częstochowa ). Każdego roku, kiedy byłam u babci w wakacje, czekaliśmy z dziewczynami na pielgrzymów i rozdawałyśmy kanapki, brzoskwinie , kompot do picia.
        Pamiętam , że już kilka dni wcześniej było wiadomo, że będzie szła pielgrzymka i ludzie szykowali się z prowiantem na drogę. A pielgrzymka tylko przez wieś przechodziła.
      • pruszynkaaa Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 23:39
        Pozdrawiam smile
        Też "zaliczyłam" parę razy tą pielgrzymkę... teraz także mam dziecko smile Możliwe, że się spotkałyśmy (sądząc po dacie z filmiku)
        • kaszunia Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 16.08.12, 23:55
          pruszynkaaa napisała:

          > Pozdrawiam smile
          > Też "zaliczyłam" parę razy tą pielgrzymkę... teraz także mam dziecko smile Możliwe
          > , że się spotkałyśmy (sądząc po dacie z filmiku)

          O, super. Ja chodziłam od 2002 do 2008 roku, a Ty?
          • pruszynkaaa Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 10:01
            Niech no pomyśle... Pierwsza moja to była ta wychodząca z Niemiec (2007?), później była jakaś z Polski - północny - wschód, coś w okolicach Olsztyna, a później przerzuciłam się na RF smile, a teraz zbieram się na odwagę by ruszyć z dzieckiem
    • jowita771 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 09:47
      Ma się swoje jedzenie, są postoje niedługie i jeden dłuższy w ciągu dnia w jakimś miejscu, gdzie można coś ciepłego przekąsić. Nocować można w namiotach, jak się ma ze sobą, albo u ludzi w domach, stodołach itp. Ja raz z koleżankami prawie nocowałam pod chmurką, ale jakiś facet się zlitował i nam pozwolił spać w swoim domu - stan surowy otwarty. Rozłożyłyśmy karimaty na betonie i tak spałyśmy. Spać to można gdziekolwiek, najważniejsze, żeby się gdzieś umyć, zawsze mi się udawało.
      Chodziłam na pielgrzymki regularnie, nawet prowadziłam śpiewy i modły. Raz nawet śpiewałam psalm na mszy dla pielgrzymów na Jasnej Górze.
    • k.techniczna Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 15:52
      byłam 2 razy z WAPM, miałam 16 - 17 lat.
      pierwszy raz z grupą znajomych, drugi raz z jakimś kolegą kolegi, który po dwóch dniach wrócił do domu. Ze znajomymi było łatwiej, ale na tej drugiej pielgrzymce, jak zostałam sama, poznałam mnóstwo fajnych i życzliwych ludzi. Podobał mi się ten klimat, wszyscy byli dla siebie mili i przyjaźni.

      Jak czytam o tych noclegach w domach i kąpielach, to wydaje mi się to niesamowitym luksusem na pielgrzymce, bo my spaliśmy w stodołach albo w namiotach, a do gospodarzy chodziliśmy tylko po wrzątek. Ja spałam w namiocie, bo jestem uczulona na siano i słomę, jak raz przemókł mi namiot, to spałam na karimacie na betonie. W ogóle wielkim szokiem było dla mnie, jak raz przedostatniego dnia podczas postoju obiadowego jeden facet zaprosił nas (grupka ok. 8 osób) do domu, żebyśmy sobie posiedzieli w cieple, z kibelka skorzystali i przy okazji opowiedzieli mu o pielgrzymce. Jakie to było dziwne siedzieć w pomieszczeniu po 8 dniach spędzonych wyłącznie na dworze! A ostatniej nocy spałam z koleżankami bardzo luksusowo, bo w komórce na warzywa na starym materacu gospodarza. Luksusowo, ponieważ ostatniego dnia pobudka była jakoś o 3:40 i dało się zaoszczędzić dużo czasu jak nie było potrzeby składania namiotu rano.

      Ale że u ludzi spać? W domach? Kąpać się w łazience? I jeszcze narzekać, że szampon nie taki?
      Gdzie takie luksusowe pielgrzymki organizują?wink
      • bovirag Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 17.08.12, 16:12
        ja bylam w zeszlym roku. W Santiago Decompostela.
        Najcudowniejszy czas w moim zyciu to byl. Czas refleksji, ciszy tak przejmujacej, ze w uszach swiszczalo i oderwania sie od swiata. Nie jestem wierzaca ale poszlam dla wzbogacenia wrazen duchowych. warto bylo. Lazlam tam trzy tygodnie. Codziennie, pomalenku, do celu. Z plecakiem na plecach i karimata do spania. Z trzema parami majtek, dwoma t-shirtami i gaciami wedrowkowymi i najlepszymi butami jakie udalo mi sie kupic. Fizycznie nigdy nie bylam tak wyczerpana a duchowo tak odnowiona. Polecam.
        • bovirag Santiago de Compostela;) n/t 17.08.12, 16:50
        • sumire Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 18.08.12, 19:09
          a którą trasą szłaś? Camino Frances?
    • echtom Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 18.08.12, 19:08
      Byłam raz, w 1984 roku. Drobiazgi typu wstawanie o świcie, nocleg w stodole z myszami, pęcherze, oparzenia słoneczne i kiepskie warunki do mycia były do przejścia wink Nie poszłam po raz drugi, bo prawdziwym koszmarem była niemożność odizolowania się od tłumu ludzi i wygospodarowania sobie choć kilku minut samotności.
    • celtib Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 01:01
      Ja uczestniczyłam, szliśmy do Lichenia. Jest w tym coś niesamowitego, na pewno jest to męczące. Wielu wiernych idzie, chociaż nie wszyscy podchodzą do tego poważnie. My zakończyliśmy naszą podróż w domu noclegowym Anna, niedaleko sanktuarium. O noclegi w Licheniu w sumie nietrudno, ale jakoś tak wyszło. Pielgrzymka to coś, co należy przeżyć, jeśli naprawdę się wierzy...
    • misterni Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 01:11
      Nie byłam nigdy, ale marzy mi się Santiago de Compostela. Tempo i intensywności zależy pewnie od Twoich możliwościowi i grupy, z którą pójdziesz.
    • solaris31 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 08:49
      ja też za młodości chadzałam na pielgrzymki / 12 dni, 340 km/, super było wink spało się gdzie bądź, czasem u ludzi w domu, czasek na sianie, czasem pod chmurką - w sumie było wszystko jedno, bo po przejściu iluśtam km dziennie, człowiek marzył tylko o tym, żeby się po prostu przespać - niewazne było gdzie smile

      ludzie byli życzliwi, karmili tym, co mieli, bywało, że oddawali nam swoje łóżka a sami szli na siano - chyba były inne czasy wink noikomu z nas nie przyszło do głowy wybrzydzać, szukać szamponu właścicielki łazienki, wylewać całą wodę z bojlera - bbyliśmy wdzięczni za kawałek kąta i kanapkę na dobranoc z gorącą herbatą.

      nikt nas nie pilnował w sensie sprawdzania obecności smile pilnowaliśmy się sami, a nie byłam pełnoletnia i szłam z koleżankami z klasy.

      spodziewam się, że dzisiaj to wygląda zupełnie inaczej - i wielka szkoda, bo to kolejny dowód , że czasem osoby idące na pielgrzymkę nie wiedzą, na co się decydują, że pielgrzymka to trud sam w sobie i w jakimś celu, a nie wakacje w sheratonie. a przy okazji nie mają w sobie grosza kultury osobistej...
    • heca7 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 09:03
      Ja nigdy nie byłam. Ale znajoma chodzi co roku. Od dwóch lat z córką (teraz 10 lat).
      Ponieważ nie byłam to mam pytanie (sorry jeśli głupie) a co robicie kiedy macie okres? Po prostu nie wyobrażam sobie braku kąpieli (choćby podmycia się) w tej sytuacji. 2 pierwsze dni to dla mnie masakra. Pielgrzymka staje a wy biegacie w poszukiwaniu miejsca na zmianę podpaski czy tamponu?
    • mindtriper Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 09:04
      Nie, jakem wierząca i praktykująca.
      Pielgrzymka jako całosć jest dla mnie absolutnie przerażająca.
      Nie lubię dużo chodzić, bo mi kręgosłup siada.
      Nie znoszę klimatów biwakowych, brrr.
      Nie lubię też za bardzo i za blisko i za długo przebywać z ludźmi w ekstremalnych warunkach.
      Ale o pielgrzymce myślę jak o poświęceniu, nie frajdzie, więc jeśli będę mieć jakąś ważną sprawę to biorę tą opcję pod uwagę.
      Pewnie do Częstochowy bym nie doszła, ale są w Polsce inne sanktuaria, więc może kiedyś...
    • jowita771 Re: Uczestniczylyscie w pielgrzymkach? 20.08.13, 11:03
      Ja chodziłam na pielgrzymki. Mieliśmy dwa noclegi po drodze i jeden już na miejscu w szkole. Po drodze nocowało się w dwóch wsiach, niektórzy stali bywalcy mieli już jakichś gospodarzy umówionych i zawsze nocowali u tych samych, ja szukałam na miejscu. Spałam w stodole, na podłodze w domu, raz nawet w takim dopiero wybudowanym budynku, stan surowy otwarty, ale grunt, że na głowę nie padało. Najważniejsze było, żeby się umyć, potem karimatę rozłożyć gdziekolwiek i spać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja