klaps - ustalmy, co to

21.08.12, 09:16
ustalmy, bo slów "klaps", "klapsowanie" uzywamy tu dość często, okazuje sie jednak, że nadajemy im skrajnie rózne znaczenie.
W sąsiednim wątku Autorka pisze:
Moja mama posiłkowała się paskiem,którym to mnie klapsowała.
Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.
A Wy?
    • lauren6 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:21
      > Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia
      > ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.

      Ja też.
    • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:22
      Współczesna definicja.
      Klaps - przestępstwo karalne z artykułu takiego a takiego, zagrożone karą pozbawienia wolności do lat dwóch. Powoduje nieodwracalne zmiany w psychice i dożywotnią traumę dzieci nim traktowanych.
      O wiele lepsza jest przemoc psychiczna smile Odpowiednio ukierunkowana (np. przemawianie do dziecka lodowatym tonem, uświadamianie mu na każdym kroku wad i błędów, nie odzywanie się do dziecka za karę dłuższy czas itp. jest lepsze. Po pierwsze dziecku daje bardziej w kość niż klaps smile, po drugie nie do udowodnienia i do ewentualnego ukarania przez władze, po trzecie można się wspaniale pławić w glorii chwały " ja dziecka nigdy nie uderzyłam" big_grin
      • kropkacom Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:27
        W pewnym wieku dzieci bardzo prosto mogą poświadczyć same czy są bite, czy klapsowane. O tym należy pamiętać.
      • nangaparbat3 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:34
        wiesz, niby sie zgadzam, biorąc jednak pod uwagę ostateczne możliwe skutki bicia (z zamordowaniem dziecka wlącznie), jestem za zakazem przemocy fizycznej.
        Zauważ też, że często wiąże sie ona z wyrafinowaną przemocą psychiczna. Znam wiele osob, ktorych rodzice urzadzali prawdziwe egzekucje, znam wydany w latach 80 podręcznik dla rodzicow, zalecajacy bicie na zimno i dziękowanie rodzicom za trud słuszna karę.
        Mam nadzieje, ze zakaz fizycznej przemocy to pierwszy krok, i bardziej wierzę w rozmowy i edukację, niż ingerencje prawa.
        Najgorzej, kiedy rodzic jest wyksztalconym, wysoko postawionym, inteligentnym emocjonalnym imbecylem.
        • lauren6 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:44
          Ja jestem za karaniem za znęcanie się nad dzieckiem, przy czym mam tu na myśli długotrwałe dręczenie psychiczne dziecka lub dotkliwe pobicie. Karanie za wszelką przemoc fizyczną prowadzi do absurdalnych sytuacji, gdy nadgorliwi idioci chodzą do prokuratury by ukarała rodziców, bo dali dziecku klapsa w dupę. Idioci, gdyż z powodu jednego klapsa dziecko może zostać umieszczone w placówce opiekuńczej i rozdzielone z rodziną.
        • braktalentu Nanga prywata 22.08.12, 12:30
          Nanga, podaj proszę co to za podręcznik z lat 80-tych. Bardzo by mi się przydał w pracy.
          Może być na priv.
          Z góry bardzo dziękuję.
          B.
          I jeszcze moja definicja:
          KLAPS: przemoc fizyczna stosowana w celu szybkiego i jednoznacznego ustalenia hierarchii w stadzie.
          • nangaparbat3 Re: Nanga prywata 22.08.12, 21:12
            wyslałam @
            co do meritum - swietna definicja
            • mysz1978 Re: Nanga prywata 22.08.12, 21:46
              klaps jak dla mnie to tylko ręka. Bolesnosc zależna od siły ręki. ilosc powtorzen - tak do trzech mniej wiecej.

              Bicie pasem, kapciem itp to juz raczej sie do klapsow nie zalicza.
      • soha2 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 10:05
        nie wiem czy przemoc psychiczna jest lepsza, znam ludzi, gdzie owa przemoc rozwinęła się na najwyższym poziomie, na miejscu dzieci owych ludzi wolałabym chyba w tyłek dostać - tzn z dwojga złego
    • amoreska Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:26
      Klaps - otwartą dłonią w pupę.
    • kai_30 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:28
      W moim rozumieniu klaps to szybki strzał ręką w pupę, ale z bolesnością bywa różnie.
    • vesper_lynd_1 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:30

      Klaps- uderzenie dłonią.
      Uderzenie= bicie.
    • tempera_tura Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:35
      Dla mnie klaps to taki symbol, bezbolesny ale jednak symbol władzy rodzicielskiej.
      W pupę, z otwartej, bez płaczu.
      • kika989 Też 21.08.12, 10:09
        tak to rozumiem
      • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:34
        tempera_tura napisała:

        > W pupę, z otwartej, bez płaczu.

        czy z płaczem czy bez to akurat od dziecka zależy a nie od samego klapsa. Są dzieci które nie płacza przy regularnym biciu.
    • tempera_tura Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:37
      A no i jeszcze jedno, klaps jest taki ostrzegawczy, bez przygotowania "zaraz będzie lanie". Szybka reakcja na "nieprawidłowe" zachowanie. Nie idzie w parze z jakimiś psychicznymi nękaniami.

      Ja nie stosuje. Moje dziecko jest aniołem.
      Nie znam blisko również nikogo kto to robi/nie widziałam przynajmniej.
    • princy-mincy Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 09:52
      uderzenie (jednorazowe) w pupe
      czy bolesne czy nie, to juz nie mnie osadzac, bo kazdy wklada inna sile w klaps no i prog bolu tez kazdy ma inny

      ja mojego dziecka nie klapsuje (choc czasami mam ochote trzepnac tak zdrowo, ale wiem, ze to nic nie pomoze)
      lubie za to poklepywac corke po pupie- np jak przychodzi do mnie do lozka, kladzie sie na mnie i wtula, poklepuje jej plecki (mama, chce masaz) i pupe smile
      • aneta-skarpeta Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:03
        moj uwielbia tez sie klasc tak choc stary koń z niego
        klepanie po pupie, klapsowanie dla zabawy starsznie go bawi, tak jak go scierka przez glowe czasem zdziele, ze podkrada gorące placki etc
    • soha2 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 10:04
      klaps - niezbyt mocne klepnięcie dłonią w pupę - zazwyczaj owa pupa posiada bieliznę i spodnie
      uderzenie na gołą skórę, to dla mnie już bicie
      bicie paskiem, to już porządne bicie
      ciekawe co by owa mamusia powiedziała, jakby ją mąż albo sąsiad albo i obcy człowiek tak pasem potraktował, pewnie poleciałaby na komisariat złożyć doniesienie o przestępstwie.
      Ale w wypadku gdy się leje dziecko pasem, to nie jest już przestępstwo
      tak na marginesie - bije się małe dziecko -3-5-7 letnie
      kilkakrotne uderzenie pasem pomagało, u powiedzmy 9-latka już nie za bardzo
      czyli jak kara musi wzrosnąć, żeby pomogła? I czym wtedy to bicie staje się? Katowaniem?
    • helufpi Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 10:18
      > Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia
      > ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.
      Dla mnie j.w., z tą różnicą, że wyłącznie w pupę.
    • naomi19 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 11:04
      Klaps to karalne podniesienie ręki na dziecko celem jego upokorzenia i wynikające z braku wiedzy nt jakichkolwiek skutecznych metod wychowawczych to też często wyładowywanie na dziecku niepowodzeń w pracy, małżeństwie itp. Może boleć, boże nie boleć, nie ma to akurat większego znaczenia, bo nie o ból tu chodzi a o upokorzenie, poniżenie, ustalenie hierarchii. Gdy rodzicowi chodzi o sprawienie bólu i to właśnie ból dziecka sprawia mu przyjemność, wtedy nie mówimy o klapsach a o jakiejś kompletnej patologii, dewiacji.
      • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 10:44
        Wiesz, dla dziecka (a i nastolatka) upokorzeniem może być zakaz pójścia na urodziny do jakiegoś kolegi na który bardzo się cieszył.
        Albo nakaz przez rodzica publicznego przeproszenia jakiejś osoby.
        Dla nastolatki upokorzeniem może być zakaz malowania się i zakaz chodzenia na dyskoteki.
        Zatem może w ogóle nie karać dzieci w żaden sposób? Każda kara może upokorzyć.
        • nangaparbat3 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:15
          Wiesz, ja poza tym co wyznalam w tym wątku dziecka nie karałam. Sama też nie bylam karana. więc może sie nie musi?
    • to_ja_tola Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 12:34
      Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.
      No ja raczej TYLKO to uważam za klapsa.I klapsuje jak to piszecie tylko w tyłek.Inaczej nie wiem gdzie miała bym "klapsować"?
    • jola-kotka Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 12:41
      Nie ma roznicy klaps,pas itp.wszystko zalicza sie do przemocy,przemoc jest karalna w tej chwili nawet i klapsowanie,wiec o czym tu gadać?
      • amy.27 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 13:01
        jak chcesz to ustalić? i po co? moim zdaniem słowo "klaps" to przykrywka, eufemizm, który jednocześnie daje pewne usprawiedliwienie, bo rozróżniamy go od bicia.

        jeśli jeden człowiek wykonuje wobec drugiego człowieka czynność naruszającą jego przestrzeń osobistą i chce mu przy tym sprawić ból (choćby i lekki) i używa do tego siły fizycznej - jest to przemoc - a potem, w zależności od tego czy to szypie, boli, czy doprowadza do omdlenia, możemy mówić o biciu lekkim, mocnym, ciężkim itd. Ale to bicie.

        W klapsie nie ma po co skupiać się na definicji jego siły czy skutku jaki wywołuje (dziecko płacze lub nie, boli go pupa czy nie) tylko nad celem w jakim się go stosuje. Czy gdyby was drogie pani mąż klapsował w celu wymuszenia posłuszeństwa lub ukarania - czułybyście się ok? Macie świadomośc tego że siła uderzenia dorosłego w pupę dziecka jest bolesna już z racji tego że jesteśmy od dziecka 5 razy silniejsi? A jak nic nie boli to po co to w ogóle robicie? A jak boli to tym chcecie uzyskać efekt?

        wasze tłumaczenia - to przykrywka wobec braku umiejętności do przyznania się do stosowania przemocy. Nie ma czegoś pomiędzy - albo się dziecko bije albo nie - tlko wy robicie to lekko. Ale bijecie.

        Tak jak osoba paląca raz dziennie- pali - bo skoro z przyjemnością i świadomością sięga po papierosa - pali. A nie że nie pali a w sumie tylko podpala.
        Czy pijecie alkohol? Tak. Jedna rzadko, druga często ale pijecie. Ktoś niepijący nie robi tego w ogole. Nie szukajcie wyjść pośrednich i nie tłumaczcie głupio działań - doszukując się jakichś pośrednich pojęć których nie ma.
        Jak ktoś daje klapsy - bije lekko swoje dziecko. I tyle.
        • nangaparbat3 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 13:20
          Wyluzuj.
          Z tego co tu piszesz wnoszę, że gdybym zaproponowała dookreślenie znaczeń słow "pedofilia" i "pederastria", bylabys gotowa wsadzic mnie za molestowanie nieletnich.
        • duzeq Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 13:38

          Czy pijecie alkohol? Tak. Jedna rzadko, druga często ale pijecie. Ktoś niepijąc
          > y nie robi tego w ogole. Nie szukajcie wyjść pośrednich i nie tłumaczcie głupio
          > działań - doszukując się jakichś pośrednich pojęć których nie ma.

          Ok. czyli ktos wypijajcy raz na jakis czas lampke wina do obiadu jest po prostu alkoholikiem, tak?
          • nanuk24 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 23:47
            no a jak?wink jezeli na powitanie Nowego Roku nie potrafisz obejsc sie bez lampki szampana, to jak nic jestes uzaleznionatongue_out
            • amy.27 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 00:10
              nie ale pijesz. jestes osoba pijaca lecz malo. nie pisalam ze alkoholiczka tak jak i nie pisalam ze klapsy to maltretowanie i katowanie dziecka wiec nie dorabiaj teorii. ale to bicie, tak jak i picie tylko sporadyczne. ale bicie.
              • duzeq Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 10:32
                "wasze tłumaczenia - to przykrywka wobec braku umiejętności do przyznania się do stosowania przemocy. Nie ma czegoś pomiędzy - albo się dziecko bije albo nie - tlko wy robicie to lekko. Ale bijecie.

                Tutaj doskonale widac, ze dla ciebie pomiedzy byciem absynentem a alkoholikiem nie istnieje zadne "pomiedzy". Jeden kieliszek to nie jest "picie" w znaczeniu alkoholizmu. Tak jak jeden klaps nie jest biciem. Jest uderzeniem, ale nie biciem.
                • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:43
                  duzeq napisała:

                  > Tutaj doskonale widac, ze dla ciebie pomiedzy byciem absynentem a alkoholikiem
                  > nie istnieje zadne "pomiedzy". Jeden kieliszek to nie jest "picie" w znaczeniu
                  > alkoholizmu.

                  Ale ona nie mówi o alkoholiżmie tylko PICIU ALKOHOLU. Jeden pije mało, inny średnio a inny bardzo dużo ale wszyscy oni pija alkohol. Logiczne i to nawet bardzo.
                  Podobnie z biciem, jeden bije lekko i nazywa klapsowaniem, inny mocniej a jesczze inny bije regularnie i mocno.
                  Klaps to uderzenie.
                  • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:04
                    Ale sama przyznasz, że bardzo umiarkowane picie alkoholu jest ok, prawda?
                    • iwles Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:16

                      a co to znaczy bardzo umiarkowane bicie?
                      • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:19
                        Kilka klapsów gdy dziecko zasłuży.
                        • iwles Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:22

                          aha, czyli analogicznie, bardzo umiarkowane picie, to kilka kieliszków, zeby zaszumialo w glowie, a potem za kierownice i w drogę ?
                          • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:24
                            Nie, kieliszek od czasu do czasu, jak się nie ma rodziny - raz w tygodniu ostrzejsze picie, jak się ma rodzinę - raz w miesiącu lub rzadziej.
                        • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:32
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Kilka klapsów gdy dziecko zasłuży.

                          Ach wiec Ty dopuszczasz kilka, bo tu wiekszośc JEDEN! wszystko jest względne jak widać, moc i siła klapsa pewnie też.
                    • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:30
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > Ale sama przyznasz, że bardzo umiarkowane picie alkoholu jest ok, prawda?

                      Owszem umiarkowane picie jest ok, umiarkowane bicie juz nie, podobnie jak umiarkowana kradzież tez nie.
                      Ale w tym wątku ustalamy co to jest klapsowanie, nie oceniamy.
              • to_ja_tola Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 19:48
                amy.27 napisał(a):

                > nie ale pijesz. jestes osoba pijaca lecz malo. nie pisalam ze alkoholiczka tak
                > jak i nie pisalam ze klapsy to maltretowanie i katowanie dziecka wiec nie dorab
                > iaj teorii.



                Nienormalna jestes....Nie widzisz różnicy dania klapsa a katowaniem dziecka?!czy maltretowaniem?Cos masz nie tak pod kopułką.
                • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:45
                  to_ja_tola napisała:


                  > Nienormalna jestes....Nie widzisz różnicy dania klapsa a katowaniem dziecka?!cz
                  > y maltretowaniem?Cos masz nie tak pod kopułką.

                  no przeciez napisała że własnie widzi róznicę. Przeczytaj spokojnie jeszcze raz.
              • nanuk24 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 20:35
                mimo, ze jestem przeciwniczka klapsowania i dzieci nie pouczam reka, to pisanie, ze dawanie klapsow w tylek opatulony pampersem jest katowaniem to przegiecie i to mocne.
                • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:48
                  nanuk24 napisała:

                  > mimo, ze jestem przeciwniczka klapsowania i dzieci nie pouczam reka, to pisanie
                  > , ze dawanie klapsow w tylek opatulony pampersem jest katowaniem to przegiecie
                  > i to mocne.
                  A ale chyba nikt tak nie napisał.
    • lineczkaa Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 13:29
      Dla mnie klaps to delikatne klepanie otwartą dłonią w dziecka w pupę. Stosuję jedynie podczas zabaw, gdzie tyłek udaje bębenek lub gdy chcę "popędzić" moje Zwierza. Reakcja na moje ponaglania klapsem jest zawsze tak sama, rechot zadowolenia i przyspieszenie wink.

      Intencja jest ważna moim zdaniem, bo podejrzewam, że fizycznie bardziej boli nawalanie się poduszkami niż ostrzegawczy klaps w tyłek, ale przekaz emocjonalny jest inny.
      • marcik.f Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 23:07
        Moja mała, gdy ją spytać czy "sprać ty tyłek" sama przychodzi i się wypina... A potem jest klepanko smile Ona to lubi, a nas to bawi.
        • marcik.f Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 23:08
          "ci tyłek" miało być, sorki
    • czar_bajry Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 23:32
      Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.
      A Wy?

      Ja też.
    • nanuk24 Re: klaps - ustalmy, co to 21.08.12, 23:50
      Moim zdaniem, mowienie ze strzelanie paskiem w tylek to klapsowanie jest niedorzeczne, delikatnie mowiac.
    • iwles Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 09:01

      > Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia
      > ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.

      nanga, w takim razie, jaki ma charakter ten klaps? czym ma być? jakie zadanie spełnić?
      Ma pokazać, że rodzic może podnieść rękę na dziecko? ma być ostrzeżeniem, że teraz lekko, ale następnym razem, to już zaboli?
      Jak dziecko ma odebrać tego klapsa ?

      I czy jeśli klaps jest konsekwencją przekroczenia granicy cierpliwości u rodzica, jako ostateczna metoda (bo wiele zwolenniczek tak właśnie o klapsach mówi), to aby klaps był bezbolesny trzeba włożyć bardzo dużo wysiłku chyba ? (skoro rodzic został doprowadzony do "ostateczności"). No więc skoro rodzic włożył już tyle wysiłku, to stąd już tylko malutki kroczek, aby całkowicie zrezygnować z klapsa.
      • nangaparbat3 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 09:36
        Ja tu nie proszę o ocenę moralną, tylko o doprecyzowanie znaczenia slowa.
        ale skoro już zaczęłaś: zdarzylo mi sie parokrotnie dać kilka klapsow w pampersa, lekkich uderzeń otwartą dlonia, kiedy córka miala rok-połtora i dostawała totalnego nakrętu - zadne gadanie nie pomagalo, a klaps pokazywal, owszem - że ja jestem silniejsza i jak tu rzadzę i ma mnie słuchać. reagowala oburzonym dzikim wrzaskiem - przez chwile - i podporzadkowaniem się potem.
        I tak, uważam, ze male dziecko powinno mieć pewność, że rodzice sa od niego silniejsi i rzadzą. Mimo ze jednocześnie memu dziecku pozwalalam na praktycznie wszystko, co nie bylo zwiazane z zagrozeniem czy ewidentną szkodą.
        • iwles Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 09:47

          > Ja tu nie proszę o ocenę moralną, tylko o doprecyzowanie znaczenia slowa.


          no więc dla mnie klaps = uderzenie.
          • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 10:40
            Owszem i co w tym strasznego?
          • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:51
            iwles napisała:

            > no więc dla mnie klaps = uderzenie.

            dla mnie też.
        • broceliande Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 10:55
          To mi przypomina taką dyskusję ze starszym pokoleniem.
          Nie dałam nigdy klapsa - mam dziecko o dobrym charakterze.
          Ktoś bije - bo dziecko ma niedobry charakter.
          Tłumaczę, że nie biję, bo nie muszę. No tak, bo dziecko ma dobry charakter.

          A fe, uderzenie w pampersa? Przecież są inne sposoby, żeby pokazać, że się jest silniejszym.
          Można zapakować do kojca, przytulić, chyba wiadomo, że na gadanie może takie małe nie zareagować?
          • nangaparbat3 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 19:37
            Ależ ja mam dziecko o bardzo dobrym charakterze! Ale czasem dostawala kociokwiku (wlasnie w drugim roku zycia) - jesli uciekala, to dognialam i bralam pod pache, jesli sie darla, to mowilam szeptem: głosniej, coreczko, glosniej - i zdumiona milkla, ale pare razy zdarzylo mi sie klepnąć w pampersa (przytulanie nie wchodzilo tu w rachube, przytulalismy ja na okrąglo, ale to bylo zarezerwowane na dodawanie energii i odwagi, a nie jako sygnal STOP).
            Poza tym dwa razy w zyciu ją zlalam - raz jak miała dwa lata, slusznie i sprawiedliwie, a raz jak miala 4,5 i tego do dzisiaj mi wstyd, bo byla juz na tyle duza by każdą, ale to każdą sprawę omowić i wyjasnic (oba razy ręką po pupie, ręka mnie bolała).
    • poppy_pi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 09:10
      Klaps to niezbyt mocne uderzenie otwartą dłonią, najczęściej w tyłek. Taki ostrzegawczy, pod wpływem emocji. Użycie jakiegoś paska czy innego kapcia to już zachowanie przemyślane-lanie.
    • edelstein Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 09:17
      Klaps=uderzenie w pupe otwarta dlonia majacy rozny wydzwiek od “przesadziles“do zabawowego.Stosuje i mam w powazaniu co inni na ten temat sadza.Ba czasem dostaje klapsa od chlopa lub dzieckawink
      • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 10:38
        Patologiczna rodzinka z przemocą rodzinną w tlesad
        • edelstein Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 11:03
          Ale z bidetembig_grin
      • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:58
        edelstein napisała:

        >Ba czasem dostaje klapsa od chlopa lub dzieckawink

        Ale chyba nie rozmawiamy tu o pieszczotach lub klapsach dla zabawy. Takich klapsów to chyba nikt nie potępia, a wręcz przeciwnie.
    • broceliande Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 10:11
      Dla mnie:

      1. Ręką, żadnych kapci ani pasków
      2. Z niewielkiej odległości
      3. Pojedynczy
      4. Nie stosuję nawet tego
      5. Wszystko inne to już dla mnie bicie.
    • bea.bea Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 20:07
      wyładowanie własnej flustracji na pupie dzicka, jakby nie patrzeć agresywne zachowanie rodzica w stosunku do dziecka, nie jest istotą moc i siła oddziaływania trki na pupę
      • bea.bea Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 20:26
        oddziaływania ręki na pupę - miało być smile
        • nangaparbat3 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 20:43
          A wiesz - długo myslalam, nie chcialo mi sie wierzyc, żeby ktos pisal o tłuczeniu dziecka tarką smile
      • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:59
        A podniesienie głosu?
        • bea.bea Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:12
          jak spadnie, to trzeba podnieść smile
    • alabama8 Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 20:32
      Klapsowanie - jak to niewinnie brzmi. Nie biję przecież tylko daję klapsika smile
      Jeżeli uważacie, że klapsik w stosunku do dziecka jest OK, to ustalmy, że taki sam klapsik dany przez męża żonie też jest OK. Nie wolno różnicować klapsików pod względem wieku klapsującego i klapsowanego.
      Tak więc - klapsowanie żon, nawet pięścią jest jak najbardziej dozwoloną praktyką, tak samo jak klapsowanie synów gołą dłonią. Okej?
      • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:03
        Jedna z forumowiczek pisze, że karze swoje dziecko nie oglądaniem bajki. Zatem należy oczekiwać (tak jak Ty podałaś przykład z klapsem), że powinna karać zakazem oglądania bajek albo po prostu telewizji także męża albo np. niemiłą teściową? Skoro jej dziecko za karę nie ogląda bajki to i mężowi za karę powinna zabronić np.oglądania wiadomości...
        Ale Wy zabawne jesteście smile
        • bea.bea Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:17
          męża to się z łóżka wystawia, i do zmywania zagania...a potem skarpetki sam musi sobie prasować smile a teściowa? nie wiem jak się karze teściową, bo moja na sam mój widok grzeczna jest tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:20
            Ja wiem jak - zakaż jej oglądania ulubionego serialu, daj jej szlaban na wyjścia do kościoła jak już nieźle zaszła Ci za skórę lub też odmów jej podwieczorku.
            • bea.bea Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 23:26
              toż ci kobieto napisałam, że nie mam jej za co karać, bo jak taką wredną mam minę, ze ona od razu grzeczna smilesmile smile
    • kozauwoza Re: klaps - ustalmy, co to 22.08.12, 22:22
      nangaparbat3 napisała:

      > Ja uzywam slowa "klaps" wylacznie w znaczeniu lekkiego, niebolesnego uderzenia
      > ("klapniecia") dlonią, z reguly w pupę.
      a ja cos takiego nazywam raczej pieszczotą wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja