Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy

21.08.12, 12:24
To nie jest normalne, wiem, ale całkiem dobrze nam się żyje.
Nie mamy aut, mieszkań, działek....
Mieszkamy u teściów, utrzymujemy ich bliźniak, w pewnym momencie staniemy się jego właścicielami, ale to pewnie gdzieś za 20 lat. Akurat na starość.
A teraz?
Teraz mamy absolutny spokój i żadnego przymusu gdzie żyć i co robić. W ciągu kilku godzin możemy spakować się i wynieść na przykład do Argentyny, jeśli tylko będziemy mieć na to ochotę. Takie akcje już nam się z resztą zdarzały wcześniej...
Ktoś ma podobną filozofię życiową?
    • marzeka1 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:27
      Nie mam tak, ale jeśli tobie/wam z tym dobrze, to chyba to jest najważniejsze, prawda?
    • to_ja_tola Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:27
      Ale co z związku z tym???
      • adwarp Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:30
        > Ale co z związku z tym???
        na końcu pierwszego postu jest postawione pytanie, nie doczytałaś do końca?
        • to_ja_tola Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:33
          nie kierowałam pytania do ciebie???
          • adwarp Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:03

            "> nie kierowałam pytania do ciebie???"

            nie wiesz tego?

    • jak_matrioszka Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:34
      Filozofia zycia z gatunku SF, zaklada ze jak sie Wam zachce, to w ciagu kilku godzin sie spakujecie i przeprowadzicie do Argentyny, a blizniak tesciow juz tam bedzie stal i na Was czekal wink

      Jestem starsza, mam dom, samochod i konto w banku, w kazdej chwili moge w auto wsiasc i pojechac gdzie chce, pod warunkiem ze jakas droga tam prowadzi, nabyc rzeczy mi potrzebne za posiadane pieniadze. Dom moge sprzedac lub wynajac, obie opcje juz przetestowalam w przeszlosci, i kupic lub wynajac nowe lokum w nowym miejscu. Nie nazywam tego filozofia zyciowa, ale rzeczywistoscia.
      • kiniox Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:25
        Przypomniał mi się film "Kiedy Harry poznał Sally". W pewnej chwili bohaterka porzucona przez faceta płacze, że tak im było razem dobrze, żadnych dzieci, żadnych obciążeń, żadnych zobowiązań, mogli z dnia na dzień spakować się i wyjechać do Rzymu, albo uprawiać dziki seks na podłodze w kuchni.... tylko jakoś nigdy niczego takiego nie zrobili.
        Z jednym się tylko zgodzę - mam kredyty i dzieci, nie rzucę pracy z dnia na dzień i nie wyjadę budować studni w Afryce, bo najpierw muszę się upewnić, czy mi w tym czasie bank domu nie zabierze, a dzieci z przedszkola nie wyrzucą.
        • crises Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 17:44
          Nieprawda! Dziki seks na podłodze w kuchni uprawiali, ale tylko raz, bo hiszpańskie kafelki zimne.
          • kiniox Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 21:58
            Mea culpa! big_grin
    • princy-mincy Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:42
      ale co to za filozofia?
      myslisz, ze mozna sobie wybrac filozofie zyciowa, ktora w pakiecie daje blizniaka z tesciami?
      wiekszosc rodzin w pl nie ma takiej mozliwosci
      musza sami sie zatroszczyc o to, gdzie beda mieszkac i za co
      to, o czym piszesz, to nie filozofia, ale rzeczywistosc, w ktorej zyjesz

      jesli Wam to odpowiada, to super, ale ten post brzmi jakby przechwalanie sie- oo, patrzcie, wybralam sobie taka 'filozofie' a Wy musicie sie martwic, ja mam spokoj i zadnego przymusu, a wy tego nie macie.
      • carmita80 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:51
        Nie, nie zyje w takiej rzeczywistosci, bo to nie filozofia zyciowa. Posiadanie czegos nie ogranicza, zawsze mozna to sprzedac i podrozowac mieszkajac w hotelach dla przykladu, tez sposob na.zycie dobry jak kazdy inny, zalezy co kto lubi.
        • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:08
          To dlaczego ja jeszcze nikogo takiego nie spotkałam, kto wyprzedaje się z ciężko wypracowanego majątku, żeby pobujać się po świecie? Jak już masz to się do tego przywiązujesz, taka prawda. Nigdy nie mieć, a mieć i stracić to nie to samo, heh.
          • princy-mincy Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:42

            ja za to znam ludzi, ktorzy nie musza wyprzedawac ciezko wypracowanego majatku, by sie pobujac po swiecie, zwyczjanie ich na to stac
            to jak? filozofia czy nie?
          • carmita80 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:08
            alfabetta napisał(a):

            > To dlaczego ja jeszcze nikogo takiego nie spotkałam, kto wyprzedaje się z ciężk
            > o wypracowanego majątku, żeby pobujać się po świecie? Jak już masz to się do te
            > go przywiązujesz, taka prawda. Nigdy nie mieć, a mieć i stracić to nie to samo,
            > heh.

            No ale to ze ty nikogo takiego nie spotkalas oznacza ze tacy ludzie nie istnieja? Poza tym sprzedac nie oznacza stracic.
            Nie posiadasz niczego i nie dazysz do posiadania bo liczysz ze dostaniesz ale sa tacy co nie licza na spadek, a mieszkac wola u siebie nie u kogos.
          • kiniox Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:40
            A spotkałaś kogoś bez domów, samochodów i kredytów kto tak rzucił wszystko (nic?) i wyjechał? Bo ja spotkałam jednych i drugich. Znajomi sprzedali wszystko, co mieli i wyjechali w podróż dookoła świata. Znajomi, zaznaczę może, bezdzietni. Znam też koleżankę, równiez bezdzietną, która niczego własnego nie miała i też to nic rzuciła z dnia na dzień i wyjechała w podróż dookoła świata. I co to ma udowodnić? Bo najwyraźniej można tak zrobić, ale zdarza się to rzadko bez względu na stan posiadania.
          • to_ja_tola Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 21:40
            alfabetta napisał(a):

            > To dlaczego ja jeszcze nikogo takiego nie spotkałam, kto wyprzedaje się z ciężk
            > o wypracowanego majątku, żeby pobujać się po świecie? Jak już masz to się do te
            > go przywiązujesz, taka prawda. Nigdy nie mieć, a mieć i stracić to nie to samo,
            > heh.


            Kuśwa,no ale o co ci chodzi?!Podejrzewam,że goowno masz i uważasz,że to taka filozofia zycia.A w rzeczywistości po prostu niczego się nie dorobiłaś z jakiegoś powodu.
    • empirical Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:47
      Co z tego, ze "mozecie sie wyniesc do Argentyny" jezeli z tych mozliwosci aktualnie i tak nie korzystacie ?
      Poza tym posiadanie czegokolwiek nie oznacza wcale "uziemienia" - wszystko zawsze mozna sprzedac. Juz wiekszym przymusem (by jednak zostac na dluzej w jednym miejscu) jest rodzina, dzieci i ich szkola, ich przyjaciele...przy tym wszystkim nieruchomosci i samochody to pikuś jest.
    • platki_sniadaniowe to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 21.08.12, 12:47
      życiowe.
      Ambicje na poziomie zerowym.

      > Ktoś ma podobną filozofię życiową?
      nie
      mamy swój dom, swój samochód, utrzymujemy się sami
      w każdej chwili też mogę się spakować i pojechać do Argentyny, a dom sprzedać czy wynająć...
      • marzeka1 Re: to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 21.08.12, 12:51
        Nie, w tej filozofii bawi mnie jedno: I TAK do tej Argentyny nie wyjadą.
      • alfabetta Re: to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 21.08.12, 13:04
        A co to jest ambicja?
        • sundry Re: to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 21.08.12, 13:13
          Podejrzewam, że to samo, co zaciągnięcie kredytu na mieszkanie na 35 latsmile
          • chipsi Re: to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 22.08.12, 13:32
            Mozna też nie zaciągać kredytu i mieszkać pod mostem. To dopiero była by filozofia życiowa big_grin
            • aneta-skarpeta Re: to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 22.08.12, 16:42
              chipsi napisała:

              > Mozna też nie zaciągać kredytu i mieszkać pod mostem. To dopiero była by filozo
              > fia życiowa big_grin

              no i sa tacy co wybierają prawdziwą wolnoscbig_grin nie jestem od nikogo zalezny, gdzie chce tam spie, tylko pogoda moze popsuc mi plany- nic mnie nie trzyma

              big_grin
        • micha11 Re: to nie filozofia a totalne nieudacznictwo 21.08.12, 19:38
          Oj mentalny dzieciaku !!! Ambicja to jest np. wtedy jak dążysz do tego żeby SAMEMU zapewnić sobie własny kąt do życia, bo jesteś dorosła . Czy kredytem czy oszczędzaniem czy innym sposobem, nieważne . Ale samemu !!! A nie liczyć , że teście umrą i wam majątek zostawią a wy nic nie musicie robić tylko piać z zachwytu jaką to macie wspaniałą " filozofię życiową" A teściowie też mieli taką filozofię życiową ? Czy oni ciężko pracowali na to ,żeby się dorobić tego bliźniaka i żeby teraz tacy nieudacznicy jak ty mieli gdzie mieszkać. Straszne żeby dorosły człowiek szczycił się taką "filozofią" A co byś zrobiła jakbyś tego bliźniaka jednak nie dostała ? Ja takim życiowym leniom i roszczeniowcom w życiu bym nic nie dała . Wtedy prędziutko by ci sie filoziofia życiowa zmieniła , nieudaczniku !!!
    • moofka Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:51
      nie mam chetnych tesciow z blizniakiem stad musialam przyjac inna filozofie
      w argentynie nie bylam nigdy
      • bi_scotti Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:55
        moofka napisała:

        > nie mam chetnych tesciow z blizniakiem stad musialam przyjac inna filozofie

        Bingo!
        Ciekawe jaka filozofie zyciowa maja rzeczeni tesciowie - gdyby podzielali filozofie swoich dzieci/synowych/zieciow, wszyscy skonczyliby w Argentynie a tak to ten blizniak jak kula u nogi tongue_out A to pech big_grin
    • bri Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:52
      Posiadanie samochodu, mieszkania czy działki w żaden sposób nie przeszkadza w przeprowadzce do Argentyny ani w absolutnym spokoju, nie generuje też żadnego przymusu.
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:02
        Ale już posiadanie mieszkania na kredyt czy auta na kredyt taki przymus generuje, czyż nie?

        Mamy znajomych, którzy bardzo chcieliby przeprowadzić się na drugi koniec Polski, ale nie mogą, bo kredyt, bo mieszkania nie sprzedadzą, bo ceny na dołku, a tam znowu kupować, a w ogóle to zaczeli domek letniskowy budować i co, tak to teraz zostawić...okradną pewnie... itp. itd....
        • marzeka1 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:06
          Niech zgadnę: co znajomi nie posiadają rodziców z połówką bliźniaka? I pewnie dlatego cię to dziwi.
        • empirical Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:52
          Wez pod uwage, ze niektorzy w wieku 35 lat dorobili sie mieszkania i samochodow, i to bez kredytu.
          Wbrew pozorom, nie sa to wyjatki.

          Mozna zyc na garnuszku (badz w nieruchomosci) rodzicow, pewnie.
          Ale nie kazdemu to odpowiada.
        • kannama Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:08
          ale Ty po prostu jesteś na czyjejś łasce....podobną filozofię mają ludzie bezdomni w schroniskach...
        • sumire Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:39
          nie, nie musi generować żadnego przymusu. fakt, że mam zaciągnięty kredyt na mieszkanie, nie powstrzymuje mnie wcale przed wyprowadzką na drugi koniec świata - jeśli będę chciała, to zrobię tak. bardziej trzyma mnie chłop wink
          • bi_scotti Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:57
            sumire napisała:

            > bardziej trzyma mnie chłop wink

            A mnie chyba najbardziej trzyma TU to, ze TU jest po prostu perfect smile Jezdze po swiecie, doswiadczam wink ale gdy po wojazach i przygodach laduje na Pearson zawsze oddycham z ulga - back home, ufff big_grin
        • sabciasal Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 19:09
          no cóż, twoi znajomi nie mają teściów z bliźniakiem. muszą sami się utrzymać.
          porównujesz się z nimi i jest ci lepiej. ok, tylko gdzie tu filozofia?
          • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 19:17
            Nie rozumiemy się.
            • kannama Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 20:01
              myśle, że ludzie Cię rozumieją, tylko Ty nie patrzysz na jedno małe ale...masz filozofie nie kupowania, aby sie nie "uziemiać" rzeczami...tylko weż pod uwagę, że jest to o tyle proste, że masz gdzie mieszkać...gdzie wrócić...
    • kosheen4 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 12:56
      e tam, że nienormalne.
      gdyby nie kilka czynników, jeden czy dwa wybory, bylibyśmy z mężem zwolennikami tejże filozofii - chociaż może lepiej nazwać ją stylem życia? - wynikającego z komfortu wizji przyszłości: oboje jesteśmy jedynakami, dodatkowo status materialny teściów jest do pozazdroszczenia, więc nie ma co udawać, wzrasta współczynnik lekkości bytu.
    • soha2 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:05
      nie mam tak
      ale jeśli tobie i twojemu mężowi jest z tym dobrze smile
      zawsze możesz nie czekając na śmierć teściów i na odziedziczenie przez męża spadku, próbować dorabiać się samemu smile
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:09
        Ale po co? Żeby mieć?
        • nyami.nyami Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:27
          Żeby być niezależnym - w Twoim przypadku od teściów.
          • sokhna Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:20
            I zeby sobie miec, a potem wydac na wyjazd do tej wlasnie Argentyny... A dodatkowo, zeby nie zyc katem u kogos... mnie to by wstyd bylo po prostu, ale widac, ludzie sa rozni smile
        • soha2 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 17:09
          tak, dokładnie tak smile
          takie posiadanie ułatwia wiele rzeczy jak i samo życie
          ofkors dobrze jak nie jest to obarczone kredytem
        • jola-kotka Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 22.08.12, 03:10

          alfabetta napisał(a):

          > Ale po co? Żeby mieć?

          Do tad doczytalam i dalej nie moge bo mnie cos zaraz trafi.
          Twoja gadka mnie dobija.
          Proponuje dodac jedna sylabe do niku,sory argentyna tez ci nic nie da.
          Po co?Po to zeby np.twoje dzieci mialy cos po rodzicach a nie mysleli o tobie jak o osobie,ktora nie potrafila w zyciu nic osiagnac i zakrywa sie jakas teoria o filozofii.
          Wyobraz sobie,ze nagle twoi tescie czy rodzice nie wiem kto tam ma tego super blizniaka na ktorego tak zaciekle liczysz,nie chce mi sie czytac,zmieniaja filozofie i go sprzedaja a kase wplacaja na radio maryja albo schronisko dla psow,moga bo to ich i nie musza sie ciebie pytac o zdanie.
          Moga tez postanowic go sprzedac bo jedno z nich ciezko zachoruje i kase przeznacza na leczenie a za reszte kupia sobie kawalerke i to nie w centrum miasta tylko gdzies na uboczu bo taniej.
          Moga tez sie zapozyczyc na bog wie jaki cel i dom zagarnie komornik.
          Ty tego nie jestes w stanie przewidziec bo zycie niesie wiele niespodzianek.
          Znajdziesz sie na ulicy i tyle bedziesz miala ze swojej super filozofii.
          Nie rozumiem takich ludzi,nie rozumiem jak mozna nie chciec osiagnac jakiegos celu w zyciu,to po co ty zyjesz?
          Zeby jesc spac i pracowac na podstawowe potrzeby??
          Zero ambicji?
          Zero potrzeby satysfakcji,mam to dzieki sobie,nie musze liczyc na matke,babcie,tescia.
          Dom,mieszkanie ma to do siebie,ze nie gnije,masz i tyle nie chcesz w nim mieszkac,ok sprzedajesz,wynajmujesz albo zamykasz na klucz i wychodzisz.
          Ale masz swiadomosc ,ze cos posiadasz.
          Mozna zamknac na klucz i wyjechac na drugi koniec polski ja tak zrobilam i nie mam poczucia balastu wrecz przeciwnie,wiem,ze jak banki padna i strace kase firma zbankrutuje,to zostanie mi mieszkanie,ktore zawsze moge sprzedac no chyba,ze juz bede miala totalnego pecha i jakis debil mi je podpali,wtedy zostane z niczym.
    • adwarp Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:06
      to nie jest filozofia, to jest dorabianie filozofii...
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:13
        Dorabianie filozofii jest wtedy, kiedy nic nie jesteś w stanie zmienić, ale wmawiasz sobie, że to jest wolny wybór. W naszym przypadku to jest wolny wybór, bo zdolność kredytową na zakup własnego lokum mamy i tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie aby se mieszkanie nabyć...
        • princy-mincy Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:27
          ale zrozum, ze wiekszosc ludzi nie ma wyboru- mieszkac w blizniaku z tesciami czy wziac kredyt na wlasne lokum
          wiec to nie jest tak, ze kazdy ma wolny wybor, ale ze wy macie wolny wybor

        • evee1 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:29
          > Dorabianie filozofii jest wtedy, kiedy nic nie jesteś w stanie zmienić, ale wma
          > wiasz sobie, że to jest wolny wybór. W naszym przypadku to jest wolny wybór, bo
          > zdolność kredytową na zakup własnego lokum mamy i tak naprawdę nic nie stoi na
          > przeszkodzie aby se mieszkanie nabyć...
          Ale Ty masz taki wybor, w odroznieniu od milinow innych ludzi. Zastanow sie jaka bylaby Twoja "filozofia zyciowa", gdybys wykasowala ze swojej sytuacji tesciow z blizniakiem. Wtedy jak miliony innych stalabys przed perspektywa - kupic czy wynajmowac. Bycie wolnym to raczej stan ducha, a nie stan konta.
        • atena12345 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:06
          alfabetta napisał(a):

          > Dorabianie filozofii jest wtedy, kiedy nic nie jesteś w stanie zmienić, ale wma
          > wiasz sobie, że to jest wolny wybór. W naszym przypadku to jest wolny wybór, bo
          > zdolność kredytową na zakup własnego lokum mamy i
          tak naprawdę nic nie stoi na
          > przeszkodzie aby se mieszkanie nabyć...

          Super! bo lokum, to wyłącznie na kredyt
        • bi_scotti Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:58
          alfabetta napisał(a):

          > W naszym przypadku to jest wolny wybór, bo
          > zdolność kredytową na zakup własnego lokum mamy i tak naprawdę nic nie stoi na
          > przeszkodzie aby se mieszkanie nabyć...

          Ale bez porownania wygodniej/korzystniej jest nie musiec korzystac z tej zdolnosci kredytowej gdy mozna zwyczajnie korzystac z uprzejmosci tesciow. Jak nie brac gdy sami daja? Pozostaje kwestia maturity ale to detal.
    • ochra Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:13
      Fajnie, dopóki dziecko nie pójdzie do szkoły.
    • sefora74 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:14
      Mieszkanie z kimś czy u kogoś to dla mnie najgorszy koszmar, rodzj jakiejś patologii.
      Dorośli, odpowiedzialni pracują głównie po to aby mieć godne warunki życia w SWIOM DOMU.
      My mamy swój dom (kupiony na kredyt który, myślę już niebawem spłacimy) który jest naszą największą radością jesteśmy u siebie i to jest dla mnie najważniejsze.
    • fanaberiana Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:28
      ...dla mnie nieposiadanie nigdy nie było lepsze od posiadaniasmile Mam dom, samochody, ogród nie czując jednocześnie potrzeby czekania na gwiazdkę z nieba w postaci bliźniakasmile Jestem kowalem własnego losu, a z owego jestem zadowolona. Mam ukształtowane pojęcie ambicji własnej, przy czym owa nigdy nie chorowałasmile Twoja "filozofia życiowa", którą równie dobrze o ile nie lepiej mogę nazwać "sytuacją" albo "rzeczywistością" ( dość wygodną, no ale - jak dla kogosmile) nie jest kompatybilna z moją. Ot cosmile
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:40
        Ja nie czekam na bliźniak, tu bardziej chodzi o to, że 80% ludzi na moim miejscu i tak brnęłaby w kredyty, byle tylko "być na swoim" i " nie być patologią", jak ktoś tu ładnie napisał. Tak więc ten bliźniak tu najmniej ważny jest, napisałam o tym tylko po to, żeby był pełen obraz sytuacji. Równie dobrze mogłabym napisać, że wynajmuję gdzieś 2 pokoje z kuchnią...
        • kannama Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:10
          o nie, bo dwa pokoje z kuchnia nie daja ci poczucia, że bedziesz miec dom na starość, a ten blizniak juz tak...
        • bi_scotti Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:00
          alfabetta napisał(a):

          > Równie dobrze mogłabym napisać, że wynajmuję gdzieś 2 pokoje z kuchnią...

          No ale NIE WYNAJMUJESZ i ten pies wlasnie w tym jest pogrzebion!
    • iwles Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:42

      a twoi teściowie nigdy takiej szansy nie mieli. I nawet gdyby teraz chcieli, to zrealizować marzeń o podróżach też nie mogą, bo musieliby sprzedać bliźniak a wtedy gdzie wy się podziejecie teraz i za te 20 lat ?
      Doceniasz to? Myślisz, że oni mają taką filozofię życiową. by coś posiadać? by być, jak to określiłaś, uwiązani ? czy raczej są odpowiedzialni i zabezpieczają materialnie syna i jego żonę ?
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:55
        Oni wiedzą, że my sobie damy radę i bez nich i ich bliźniaka. Po świecie jeżdżą, bo my utrzymujemy ich dom smile
        • iwles Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 22.08.12, 08:49

          ojej, jacy łaskawi jesteście, opłacacie dom, w którym mieszkacie.
    • asia.asz Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 13:57
      my co prawda nie mamy jeszcze 35 lat ale tez bez mieszkania/dzialki
      dom tesciow tez podobno ma byc kiedys nasz ale poki co na to nie liczymy i sami zbieramy na swoje mieszkanie, tyle ze nadal co nie mamy stalego miejsca pobytu (tu gdzie jestesmy tez prawdopodobnie chwilowo jestesmy tzn kilka lat) mam nadzieje ze kolejne miejsce bedzie stale (bo wlasnie dzieci w wieku takim ze stale miejsce i szkola by sie im przydaly...)
      aha, i tak, mozemy jak najbardziej przeniesc sie w kazdej chwili do argentyny, tylko musialabym uplynnic te troche rzeczy ktore od roku nabylismywink
      i znowu 4 walizki i nowe miejscetongue_out

      ps. a na powaznie to powiem ci ze jest to fajne do pewnego momentu... tzn takie pakowanie sie i zmiana kontynentu, ja tam jestem w takim stanie zycia ze juz chcialabym miec swoje mieszkanko i stale miejsce
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:01
        Mam wrażenie, że poza Polską takich ludzi jest więcej, ale może to tylko moje złudzenie...
        • mor_lena Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:11
          No, np. w Argentynie.
    • helufpi Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:03
      No jak nie posiadacie, jak posiadacie? Pół bliźniaka. Nie jesteście właścicielami, ale posiadaczami owszem.
      Cóż, niejednym dzieciom majętnych rodziców byt określa świadomość w taki sposób.
      • carmita80 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:18
        Zastanawiam sie o co wlasciwie ci alfabetta chodzi? Na calym swiecie sa ludzie, ktorzy kupuja domy, meszkania, auta i inne dobra, sa tez i tacy ktorzy cale zycie mieszkaja w wynajetych umeblowanych domach i co z tego wynika? Kazdy lubi co innego, zaden styl zycia nie jest lepszy ani gorszy, czyz nie? Probujesz udowodnic, ze twoja droga to jedynie sluszna? Moze napisz wprost o co ci chodzi, bedzie latwiej?
        • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:23
          Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze na forum ma takie podejście jak ja. Powiem szczerze - natchnął mnie do tego wątek o samochodach (ile kto posiada)wink
          Część z was pisze, że lubi mieć i posiadać i ok. Natomiast tym, którzy próbują mnie przekonać, że coś jest ze mną nie halo - odpisuję. Tyle.
          • aneta-skarpeta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:46
            łatwo móc nie posiadac gdy maz mozliwosci ( segment u tesciow), blisko prace etc

            i do tego zamoznych tesciow, ktorzy nie wisza na was

            ja tez mam luksusowa sytuacje finansowo-rodzinną, ale nie pieprze kocobołów, bo to śmieszne

            jak ktos ma prace wymagająca auta to trudno zeby jezdzil na rowerze
            ja dzieki samochodowi jade do pracy 20-30 min, autobusami, metrem wyjdzie mi 1.5-2 h

            i tak jest ze wszystkim

            ludzie nie biora kredytów bo tak im fajniej, biorą bo nie mają sie gdzie podziac, a mieszkanie z tesciami to kłopoty i nerwy ( u was nie, ale u wielu tak)

            jak mają wynajmowac za 1500 czy 2000+ opłaty to wola wziac kredyt i nie placic na pusto i potem miec jakis majątek/ zysk z tego- co jest bardzo rozsądne

            wam samochody nie sa otrzebne, bo pewnie w razie czego tesciowie pozyczą albo macie prace pod nosem?
          • bi_scotti Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:04
            alfabetta napisał(a):

            > Zastanawiam się, czy ktoś jeszcze na forum ma takie podejście jak ja. Powiem sz
            > czerze - natchnął mnie do tego wątek o samochodach (ile kto posiada)wink
            > Część z was pisze, że lubi mieć i posiadać i ok. Natomiast tym, którzy próbują
            > mnie przekonać, że coś jest ze mną nie halo - odpisuję. Tyle.

            Masz na mysli podejscie "ssaka/jamochlona"? Na pewno. Wiekszosc z nas kieruje sie w zyciu zdrowym egoizmem i jest to raczej normalne. Tyle, ze u kazdego przejawia sie w innej formie. U Ciebie akurat unikaniem zobowiazan i korzystaniem z czyjejs uprzejmosci. Swiat jest pelen Piotrusiow Panow.
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:18
        Przy takim założeniu to większość ematek ma domy/mieszkania po swoich rodzicach.

        My nie ingerujemy rodzicom w ich rzeczywistość, korzystamy z części domu, która i tak stała pusta, w zamian płacimy wszystkie rachunki. Nie robimy żadnych rewolucji, nie wchodzimy dziadkom z butami w ich życie, nie przebudowywujemy na swoje kopyto, nie robimy trawniczków na grządkach marchewki... Nie czujemy się i nie jesteśmy "posiadaczami", ani "właścicielami" smile
        • aneta-skarpeta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:47
          bo macie gdzie mieszkac

          poczekajcie jak zacznie sie potrzeba remonotwania, a tesciowie beda starsi i ktos sie bedzie musial nimi opiekowac
        • wies-baden Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:58
          To nie filozofia tylko brak wyobraźni. Otóż ten wspomniany bliźniak będzie kiedyś należał do twojego męża, jeśli rodzice nie zechcą go wcześniej sprzedać, bo uznają na przykład, że chcieliby do Argentyny. Ale jeśli nawet otrzyma od rodziców ten dom, to może zechcieć pomieszkać w nim z inną kobitką, a wtedy będziesz pytała na forum czy któraś też tak miała.
          • gazetopolaczek Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 20:40
            Ano, jeśli mężowi się kiedyś coś odwidzi, to zostaniesz sama bez dachu nad głową. Teściowie też mogą zmienić zdanie i zapisać dom np. na cele charytatywne. Wtedy nawet twój mąż niewiele dostanie. Żyjesz tak naprawdę na cudzej łasce, choć może ci się zdaje, że jesteś panią sytuacji.
    • aneta-skarpeta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:39
      no ja mam jeszcze lepsza sytuację,ale nie nazywam tego filozofia tylko szczęściem, którego niektorzy nie mają
    • klubgogo Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 14:46
      Całkowicie beztroskie podejście. Fajnie tak, teściowie dali połowę bliźniaka, więc czym się tu przejmowac. Postaw się w sytuacji osób, które nie dostają połowy bliźniaka. Twoja filozofia to nie twój własny wybór, tylko wybór teściów. Gdyby nie ich dom, twoja filozofia prysnęłaby jak bańka mydlana.
      • panirogalik Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 18:50
        "teściowie dali połowę bliźniaka"


        yyyy, na razie nic nie dali, mają obiecane dostać po śmierci. Na razie to ładują kasę w cudzy dom.
        • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 19:15
          Yyyy, to w końcu korzystamy na krzywy ryj, czy ładujemy kasę w cudzy dom? Widzę, że interpretacje macie Państwo dość skrajne smile
          • klubgogo Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 19:42
            Chyba bardziej na krzywy ryj, w każdym razie filozofia to żadna.
            • panirogalik Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 20:12
              nie no przecież pani napisała, że utrzymują dom rodziców męża.
    • anaisanais Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:04
      Mysle ze nie samo posiadanie jest wazne ale jak sie podchodzi do posiadanych rzeczy. Ja mam np. samochod, chce kupic mieszkanie , i to nic nie znaczy? Jak mam ochote to i tak moge wyjechac do Argentyny, a samochod sprzedac lub wziac ze soba, mieszkanie sprzedac lub wynajac.
    • mondovi Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:06
      Bardzo fajnie, ale gdybyś nie mieszkała z teściami, to? Dodatkowo zakładam, może błędnie,że nie masz dzieci - bo wtedy już nie tak łatwo hop siup wyjechać do Argentyny.
      Auto mam, mieszkanie kupiłam - bo jak dziecko (wtedy lat 4) mnie zapytało w trzecim w jego życiu wynajmowanym mieszkaniu, mamo czy to już jest mój dom na zawsze? a ja musiałam powiedzieć - nie, to stwierdziłam, że filozofia pakowania się w kilka godzin i zmiana kontynentu to juz nie moja bajka.
      • alfabetta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:23
        To byśmy wynajmowali pewnie. Tak jak wynajmujemy, kiedy mieszkamy poza Polską. Z teściami pomieszkujemy wtedy, kiedy jesteśmy w PL. Ostatnio trochę dłużej. W ciągu ostatnich 10 lat gdzieś 5 lat spędziliśmy za granicą...
        • pitahaya1 Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 17:15
          Przypomniał mi się znajomy a przy okazji jego brat.
          Znajomy skończył studia, założył rodzinę, jak przystało na prawdziwego obywatela, wziął dom na kredyt i urodziły mu się dzieciaki.
          Brat rzucił szkołę, języki podszkolił, żeby mu w świecie lekko było i postanowił skorzystać z życia.
          W Polsce pozostali teściowie, którzy, chcąc jakoś zatrzymać choć na jakiś czas młodszego syna, przepisali na niego swój dom.
          Teraz wygląda to tak, że znajomy opiekuje się domem i rodzicami.
          Jego brat, facet przed 40, raz się pojawia to znów znika, to się pojawia to znika. Raz jest w Szwecji to znów w Argentynie. Tu pół roku, tam dwa lata.
          O dom się nie martwi, bo juz ma od rodziców. O pracę i ciągłość w papierach też nie, bo na kawalerskie życie zawsze zarobi. O emeryturę nie za bardzo się martwi, bo w zasadzie jak dom rodziców sprzeda to jakoś mu wystarczy.
          O rodziców też za bardzo się nie martwi, bo brat obok to kupi, pomoże, zawiezie.

          Ot, tak sobie facet fajnie żyje.
    • dziennik-niecodziennik Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:29
      ja Cie troche rozumiem.
      pamietam jak bylam mlodsza ze takie uczucie nieposiadania dawało +50 do poczucia wolnosci. teraz jak jest firma, mieszkanie, samochód itd - mamy raczej +50 do odpowiedzialnosci i obowiązków.
      ale teraz juz mi to nie przeszkadza.

      przypuszczam ze taką filozofię jak Ty mają wolno- i lekko-duchy. poczucie nieuwiązania, swobody, mozliwosci mobilnosci niczym nieograniczonej, neizawracania sobie głowy przeglądem, serwisem, koszeniem trawy, łątaniem dachu itd.
      a macie dzieci?...
      • bri Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:57
        Nic mi nie dało takiego poczucia wolności jak kupienie pierwszego własnego samochodu smile Mobilność +50.
        • dziennik-niecodziennik Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:05
          to tak, ale z drugiej strony pamietanie o przeglądach, o serwisie, o płynach, o olejach, nawet o durnej myjni... wink
          • aneta-skarpeta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:09
            ale nie trzeba myslec, zeby wziac płaszcz przeciwdesczowy jak sie jedzie na zakupy, bo moze zacznie padac

            nie trzeba myslec czy wziac tylko 1 wode w skelpiej czy moze wygodniej bedzie wziac od razu 6?

            mieszkasz na swoim? nikt cie z domu nie wygoni, nie musisz byc na czyjej łasce i nielasce, od nikogo nie jestes zalezna itd
          • bri Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:10
            Bez samochodu trzeba pamiętać o trasach komunikacji miejskiej, godzinach odjazdów, biletach, przesiadkach, parasolu, ciepłych butach, porze nocnej, gotówce na taksówkę, wygodnym plecaku do noszenia ciężkich rzeczy itd. itd.
            • dziennik-niecodziennik Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:14
              a nie. bez samochodu to ja tylko pamietalam o ktorej godzinie mam pociag i zeby wziac pieniadze ze soba. cala reszta to byl spontan i moze wlasnie stąd takie poczucie wolnosci smile
              samochodem mobilniej, ale tez człowiek jest za niego odpowiedzialny...
              • aneta-skarpeta Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 16:21
                czlowiek jest odpowiedzialny generalnie za siebiewink

                natomiast wolnosc wg mnie to mozliwosc wyboru

                czyli duzo gotówki, ale nie za duzo, zeby moc spac spokojnie, samochod i miejsce do zycia

                jak chce ide na pociag, jak mi sie nie chce wsiadam do auta

                to nie jest tak ze bez samochodu myslisz tylko o rozkladzie jazdy- to znaczne uproszczenie

                majac samochdo musisz pamietac o przegladach i tankowaniu- ubezp. moze sie automatycznie odnawiac i automatycznie sciagna z konta, mozesz jezdzic brudnym i klekoczącymwink

                jednak jestes bardziej uwiazana samochodu nie mając, bo np wyjazd do rodziny gdzie komuniakcja szwankuje jest utrudniony, powrot od znajomych kiedy mi sie zahcce tez bo albo taksi, albo dostosowuje sie do rozkladu

                itd itd

                brak czegokolwiek daje pozorna wolność, bo sa to spore ograniczenia
                poza tymw wolnosc mozna sie bawic majac kase= ograniczenie wolnosci pracą
    • xxe-lka Re: Mamy po 35 lat i nic nie posiadamy 21.08.12, 15:51
      Nie mam nic przeciwko takiej filozofii o ile wszystkie strony są zadowolone i nikt nie czuje się pokrzywdzony.
      Sama prezentowałam dość podobną i dobrze mi z tym było
      Odkąd urodziły się dzieci poczułam, że jednak muszę tę filozofię zmodyfikować
      Macie dziec?
    • amonette Mamma mia ;-) n/t 21.08.12, 16:36

Inne wątki na temat:
Pełna wersja