alfabetta
21.08.12, 12:24
To nie jest normalne, wiem, ale całkiem dobrze nam się żyje.
Nie mamy aut, mieszkań, działek....
Mieszkamy u teściów, utrzymujemy ich bliźniak, w pewnym momencie staniemy się jego właścicielami, ale to pewnie gdzieś za 20 lat. Akurat na starość.
A teraz?
Teraz mamy absolutny spokój i żadnego przymusu gdzie żyć i co robić. W ciągu kilku godzin możemy spakować się i wynieść na przykład do Argentyny, jeśli tylko będziemy mieć na to ochotę. Takie akcje już nam się z resztą zdarzały wcześniej...
Ktoś ma podobną filozofię życiową?