Zrzekłybyście sie części spadku?

21.08.12, 21:41
Pytanie jak wyżej.

Skrócony opis sytuacji.
Jest dom gdzie mieszkają rodzice.(dość duży) sa współwłaścicielami. Maja dwoje dzieci, które mieszkaja osobno( syn- mój mąż i córka, relacje między rodzenstwem bardzo kiepskie)
Umiera ojciec, testamentu nie ma.
Jako że, córka ma kontakty lepsze z matką ona tam zamieszka z rodziną.
Dodam że, jest jeszcze mieszkanie odziedziczone po babci, to mieszkanie jest matki która w pierwotnych planach miała dac je córce na budowę domu.
Teraz plany uległy zmianę przez nagłą śmierć teścia, testamentu nie było, a córka zamieszka z matką.

i teraz sedno sprawy:
córka bardzo skapa i dusigrosz i zapewne bedzie dążyła żeby nas nie spałcać a wziąść dom,
matka coś wspomniała że, dom trzeba przepisac na nią

więc czy w takiej sytuacji zrzekłybyście sie częśc spadku po ojcu czy jednak upierałybyście sie żeby ktos was spłacił?
    • sokhna Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:47
      Jesli to skapstwo a nie np.: kiepska sytuacja finansowa to nie zrzeklabym sie.

      A moze powinnas zostawic dom a domagac sie mieszkania, ktore teraz nie bedzie potrzebne corce na budowe domu?
      • kosheen4 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:51
        sokhna napisała:

        > A moze powinnas zostawic dom a domagac sie mieszkania, ktore teraz nie bedzie p
        > otrzebne corce na budowe domu?

        jak już ktoś, to mąż powinien, a nie ona, nieprawdaż?
        ps. jak cudownie być jedynaczką i nie otrzymać w pakiecie szwagierki, którą ani chybi określiłabym mianem zachłannej tongue_out
        • czarnaalineczka Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:53
          a coreczke jakim mianem bys okreslila ?
          • kosheen4 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:57
            czarnaalineczka napisała:

            > a coreczke jakim mianem bys okreslila ?

            używając stosownie dobranych określeń, rzecz jasna smile ale musiałabym bazować na czymś więcej niż stwierdzeniu szwagierki że jest kutwą i dusigroszem.
        • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:57
          staram sie spojrzeć obiektywnie na sprawę
          mąż sie upiera że mają go spłacić i już

          a ja sie wacham czy nie odpuścić,
          • kosheen4 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:03
            platki_sniadaniowe napisała:

            > staram sie spojrzeć obiektywnie na sprawę
            > mąż sie upiera że mają go spłacić i już

            to zmienia postać rzeczy - pierwszy post zabrzmiał tak jakbyś przymierzała się do sterowania małżonkiem któremu np. sprawa zwisa.
            na jego miejscu - przypuszczam że dążyłabym do równego podziału majątku po ojcu.


            > a ja sie wacham czy nie odpuścić,

            a zanosi się na bitwę? jeśli tak, to na twoim miejscu pewnie bym rozważała: korzyść majątkowa vs święty spokój rodziny własnej.
          • czarnaalineczka Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:04
            i maz ma racje
      • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:54
        sytuację finansową mają dobrą dosyć, bo jest to mieszkanie po babci.
        ale to mieszkanie mogą przeznaczyc na remont tego domu, nie wiem. Dom duży ale wymaga już remontu.

        Częśc po ojcu nalezy się nam jak psu buda, to wiem
        Tyle że, moze być awantura i pogorszenie sie stosunków rodzinnych które polepszyły się po śmierci ojca.
        Matka moze wziąść nas na litość, że córka zamieszka, zaopiekuje się nią itd.
        Mieszkanie po babci moze nie wchodzić w ogóle w grę, nie było przeznaczone dla nas a nie mogę żądac zeby ktos nam je teraz dał.

        Córka ma o wiele lepszy kontakt z matka i tez ja ustawia pod siebie.
        • selavi2 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:06
          stosunki sie polepszyły, zeby łatwiej było meża urobić, zeby zrzekł sie swojej czesci.
          Moim zdaniem mąż sam powinien podjać decyzję i dobrze by było,żebyś ty ją uszanowała i nie wpływała na niego
        • toxicity1 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:11
          platki_sniadaniowe napisała:

          Częśc po ojcu nalezy się nam jak psu buda, to wiem

          Momęcikwink - część po ojcu nalezy się synowi, nie synowej.
          Więc nie "nam".tongue_out
          • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 09:06
            napisałam w skrócie, ogólnie
            jemu, mi co to za róznica i tak wydamy je na wspólny dom
            • toxicity1 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 20:00
              platki_sniadaniowe napisała:

              > napisałam w skrócie, ogólnie
              > jemu, mi co to za róznica i tak wydamy je na wspólny dom

              Moja rada - nie wydawaj jeszcze kasy, której twój mąż NIE MA.
              I nie wiadomo, czy będzie miał...uncertain
        • 123.panna.krysia Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 08:28
          Czesc po ojcu męża nie należy się WAM tylko JEMU, i to jest majątek ODRĘBNY męża, ktorym on sam bedzie dysponował i nie potrzebuje do tego Twojej zgody.
          Majatek odziedziczony nie wchodzi w sklad wspolnoty małżeńskiej i Tobie nic do tego.
          Radzilabym Ci sie nie mieszac w sprawy tej rodziny.
    • czarnaalineczka Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:50
      nie
      • kklekss Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:54
        Proponuję na początek zrobić sprawę spadkową , będzie czas na zastanowienie się.
        • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 21:59
          no własnie

          matka cos wspomniała mężowi że, musi przepisac dom na siebie w całości
          będzie to równoznaczne ze zrzeczeniem się męża część
    • a.va Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:00
      W tej sytuacji nie zrzekłabym się. Gdyby córka mieszkała tam wcześniej i nie miała własnego mieszkania, zrzekłabym się, bo uważałabym, że to także jej dom.
      • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:03
        córka ma jeszcze dwie działkismile, tam gdzie mieszka teraz i druga pod budowę domu
        • a.va Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:09
          No to nie, nie zrzekłabym się, nie ma powodu.
          Jeśli natomiast będzie się mamą opiekować i ta opieka będzie uciążliwa, to zrzekłabym się potem spadku po mamie, po śmierci mamy.
      • saraanna Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:16
        Jezeli twoj maz chce sie opiekowac swoja matka w przyszlosci,kiedy bedzie stara i niedolezna ,na spolke z siostra oczywiscie,to walczyla bym o swoje.Natomiast jezeli to siostra ma w przyszlosci przejac calkowita opieke nad matka,to bym sprawe zostawila ,ze wzgledow moralnych.
        Mam taka sytuacje wsrod znajomych,gdzie syn zrzekl sie spadku po ojcu (tez dom) na rzecz siostry,wlasnie za opieke dozywotnia nad matka,wiedzac,ze on w razie czego nie bedzie mogl pomoc w opiece.No ale oni maja dobre stosunki w rodzinie smile
        • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:21
          póki co mąz matce pomaga bo szwagier nie pracuje w Polsce, i myslę że pomagać będzie tak samo jak siostra
          siostra po prostu ma lepszy kontakt z matką, piją razem kawę , spedzaja ze soba duzo czasu
          jak to matka z córka
          mój mąż jedzie na kawę raz w tygodniu i mu starcza,
          • saraanna Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:30
            To dobrze,ze pomaga,tylko teraz jest to pewnie pomoc typu wbicie gwozdzia w sciane.Za pare lat ,byc moze trzeba bedzie zmieniac pampersy,albo siedziec caly dzien i pilnowac ,aby matka nie odkrecila gazu i nie wystadzila chalupy.Oczywiscie to sa tylko rozwazania teoretyczne,ale warto tez wziac pod uwage ,bo starosc jest rozna.
        • jowita771 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:35
          > Jezeli twoj maz chce sie opiekowac swoja matka w przyszlosci,kiedy bedzie stara
          > i niedolezna ,na spolke z siostra oczywiscie,to walczyla bym o swoje.Natomiast
          > jezeli to siostra ma w przyszlosci przejac calkowita opieke nad matka,to bym s
          > prawe zostawila ,ze wzgledow moralnych.

          Zaraz, zaraz, na razie jest mowa o spadku po ojcu, ojcem się córka nie opiekowała. Jak się córka będzie opiekować matką, to wtedy syn może się zrzec spadku po matce.
          • saraanna Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:50
            jowita771 napisał:
            > Zaraz, zaraz, na razie jest mowa o spadku po ojcu, ojcem się córka nie opiekowa
            > ła. Jak się córka będzie opiekować matką, to wtedy syn może się zrzec spadku po
            > matce.
            Ale to matka dziedziczy wiekszosc spadku po ojcu,czyli to matka powinna splacic syna.A poza tym byc moze siostra ,nie bedzie chciala sama sie opiekowac matka,za obiecanie zrzeczenia sie kiedys spadku ,bo matka moze np.zyc do 90-ki ,a corka nie bedzie miala ochoty ponosic koszty opieki sama przez tyle lat. Poza tym sa to rozwazania czysto teoretyczne,a co zrobi maz autorki to juz jest jego sprawa.
            ------
            Gdy czegoś bardzo pragniesz, cały Wszechświat sprzęga się by Ci to dać * Paulo Coelho *
            • margolciar Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:52
              saraanna napisała:

              > Ale to matka dziedziczy wiekszosc spadku po ojcu,czyli to matka powinna splacic
              > syna.

              Matka dziedziczy po mężu dokładnie tyle samo co syn i co córka, czyli po 1/3 z połowy ojca (to wychodzi jakieś 16% całości). Spłacić co najwyżej powinne współnie matka z córką

        • makahopsa Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:15
          saraanna napisała:

          > Jezeli twoj maz chce sie opiekowac swoja matka w przyszlosci,kiedy bedzie stara
          > i niedolezna ,na spolke z siostra oczywiscie,to walczyla bym o swoje.

          przepraszam, po 1, matka może nie dożyc wieku niedołężnego.
          po 2, siostra wtedy może pozwac brata o alimenty dla matki, którą sama się opiekuje i pozbawic jeszcze spadku po matce..... syn po rodzicach dostanie tylko kolejny przysłowiowy policzek, a córeczka wszystko.....
          bzdury. jak dla mnie straszne bzdury.

          daj przykład pracującego, żonatego i dzieciatego faceta opiekującego się własną matką, niedołężną matką.
          u moich znajomych teściową opiekuje się synowa


          > Mam taka sytuacje wsrod znajomych,gdzie syn zrzekl sie spadku po ojcu (tez dom)
          > na rzecz siostry,wlasnie za opieke dozywotnia nad matka,wiedzac,ze on w razie
          > czego nie bedzie mogl pomoc w opiece.
          > smile

          zrozumiałabym, gdyby zrzekł się spadku po matce. dlaczego po ojcu też?
          chyba, że o spadek po matce będzie walczył...

          smutne to wszystko......

        • 3-mamuska Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 01:56
          saraanna napisała:

          > Jezeli twoj maz chce sie opiekowac swoja matka w przyszlosci,kiedy bedzie stara
          > i niedolezna ,na spolke z siostra oczywiscie,to walczyla bym o swoje.Natomiast
          > jezeli to siostra ma w przyszlosci przejac calkowita opieke nad matka,to bym s
          > prawe zostawila ,ze wzgledow moralnych.
          > Mam taka sytuacje wsrod znajomych,gdzie syn zrzekl sie spadku po ojcu (tez dom)
          > na rzecz siostry,wlasnie za opieke dozywotnia nad matka,wiedzac,ze on w razie
          > czego nie bedzie mogl pomoc w opiece.No ale oni maja dobre stosunki w rodzinie
          > smile

          To brat ma oddać siostrze wszystko, bo ma sie opiekować matka, głupie i dom i działki i mieszkanie po babci (tez sie siostra babcia opiekowała?) a cześć ma być po ojcu nie po matce.

          Ja bym nie zrzekla bo dzieci sie traktuje tak samo.
          Nich siostra odda mieszkanie bratu, sobie zostawi dom i działki, i sprzeda działki na remont domu.
          Dom jest wiecej warty niz mieszkanie.
          -----------------------
          Myśl o tym co mówisz...
          Nie mów tego co myślisz...
    • thorgalla Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:06
      > więc czy w takiej sytuacji zrzekłybyście sie częśc spadku po ojcu
      Twój mąż może sobie odrzucać ale jeżeli macie dzieci to spadek przejdzie na nie.A sąd w ich imieniu na 99,99% spadku nie odrzuci (jeżeli nie było długów) więc tak czy inaczej spadek dostaniecie.
      • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:09
        nie wiem jak jest ze spadkami
        matka chce dom przepisac na siebie

        potem zapewne na córkę
      • bbuziaczekk Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:10
        Walczylabym o to co mi sie nalezy. Albo niech mi daja mieszkanie albo niech mi splaca polowe domu.

    • czar_bajry Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:10
      A niby z jakiej racji miała bym się zrzec swojej części spadku.
      Twój mąż dziedziczy 1/3 z połowy spadku tzn teściowa dziedziczy połowę jako żona zmarłego a druga połowa jest dzielona na 3 części- teściowa, Twój mąż,jego siostra.
      • kklekss Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:14
        Jeżeli matka chce przepisać dom na siebie , to niech mąż się spieszy z założeniem sprawy spadkowej.
        • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:15
          tzn?
          • anika772 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:23
            Jeśli macie dzieci, to sąd rodzinny zapyta męża dlaczego chce pozbawić je spadku. Co powie?
            • kamunyak Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:57
              > Jeśli macie dzieci, to sąd rodzinny zapyta męża dlaczego chce pozbawić je spadk
              > u. Co powie?

              Spyta albo i nie spyta. U mnie nie spytal.
              W obecnej sytuacji dom odziedziczyli wszyscy, zarówno mama jak i jej dzieci, czyli twój mąz i siostra. Nie jestem pewna co do wielkosci części ale zdaje się, że polowa domu jest matki a druga polowa do podziału, w ramach spadku, między 3 osoby. Czyli mama moze dysponowac jedynie swoja częscią, tym co sie twojemu męzowi nalezy po ojcu, dysponowac nie może. Z tego wynika, ze domu raczej na córkę w całosci nie przepisze bo nie jest jego jedyną właścicielką (chyba, że była zanim umarł tata, w co wątpię) i bez sprawy spadkowej po ojcu ani rusz, niczego nie da się załatwić w żadnym urzędzie.
              Sprawa zamieszkania siostry - całodobowa opieka i pomoc matce ma sie nijak do wypicia kawy z matką raz w tygodniu. Że nie wspomnę o pomocy finansowej jesli matka ma małe dochody. U mnie było podobnie, brat mieszkal za granicą i rodzicielką interesował się raz w roku, przesyłając na święta 100 euro. Ja natomiast pomagałam mamie na bieżąco, także co miesiac przekazując jej jakas tam stałą sumę. Natomiast brat do jej mieszkania roszczenia jak najbardziej miał. Poniewaz moja mama miała zwyczaj prowadzenia domowego budżetu w zeszycie wiec pokazałam go bratu i w efekcie brat zrzekł się spadku na moją korzyść. Notarialnie. Sąd nie pytał czy brat ma dzieci i czy te dzieci nie będą stratne.
              Tak więc, osobiście to siostrze twojego męża radziłabym zbierać dokładnie wszelką dokumentację żeby potem miała jakies argumenty w ręku.
              Chyba, ze twój mąż obudzi się i zacznie matce naprawde pomagać, na równi z siostrą. Bo przy domu to mysle, że roboty zawsze jest duzo, wszelakiej, i raczej nie ma ona z kawą nic wspólnego.
              • 3-mamuska Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 02:05
                > Sprawa zamieszkania siostry - całodobowa opieka i pomoc matce ma sie nijak do w
                > ypicia kawy z matką raz w tygodniu. Że nie wspomnę o pomocy finansowej jesli ma
                > tka ma małe dochody. U mnie było podobnie, brat mieszkal za granicą i rodziciel
                > ką interesował się raz w roku, przesyłając na święta 100 euro. Ja natomiast pom
                > agałam mamie na bieżąco, także co miesiac przekazując jej jakas tam stałą sumę
                > . Natomiast brat do jej mieszkania roszczenia jak najbardziej miał. Poniewaz mo
                > ja mama miała zwyczaj prowadzenia domowego budżetu w zeszycie wiec pokazałam go
                > bratu i w efekcie brat zrzekł się spadku na moją korzyść. Notarialnie. Sąd nie
                > pytał czy brat ma dzieci i czy te dzieci nie będą stratne.
                > Tak więc, osobiście to siostrze twojego męża radziłabym zbierać dokładnie wszel
                > ką dokumentację żeby potem miała jakies argumenty w ręku.
                > Chyba, ze twój mąż obudzi się i zacznie matce naprawde pomagać, na równi z sios
                > trą. Bo przy domu to mysle, że roboty zawsze jest duzo, wszelakiej, i raczej ni


                Ale maz chce spadek po ojcu, siostra ojcu tez nie pomagała ( nie opiekowała sie nim calodobowo) co do spadku po matce bedą sie martwić po jej śmierci.
                • kamunyak Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 03:52
                  > Ale maz chce spadek po ojcu, siostra ojcu tez nie pomagała ( nie opiekowała sie
                  > nim calodobowo) co do spadku po matce bedą sie martwić po jej śmierci.

                  Mąż spadek chce ale do pomocy średnio się garnie.
                  Co ma do tego śp ojciec? mieszkał z matką, swoją żoną, ktora opiekowała się nim a on nią. Ojciec nie był obłożnie chory, śmierć była niespodziewana więc nie było potrzeby jakiejś szczególnej opieki od żadnego dziecka.
                  Mnie chodzi o opiekę nad samotną matką i zastąpienie ojca w opiece nad nią. Gdyby ojciec miał świadomość, że jego żona nie może liczyć na pomoc któregoś ze wspólnych dzieci to pewnie swoim majątkiem rozporządziłby w odpowiedni sposób.
                  Nie da sie patrzeć na ten spadek bez rozptrywania obecnej sytuacji a mianowicie tego, ze matka ciągle żyje. Jak ta sytaucja się zmieni to brat z siostrą mogą sie nawet pozabijac w walce o spadek.
                  Póki co to brat nie ma się o co martwić, nikt mu jego częsci domu nie zabierze bez jego zgody.
                  • jowita771 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 06:11
                    > Mnie chodzi o opiekę nad samotną matką i zastąpienie ojca w opiece nad n
                    > ią. Gdyby ojciec miał świadomość, że jego żona nie może liczyć na pomoc którego
                    > ś ze wspólnych dzieci to pewnie swoim majątkiem rozporządziłby w odpowiedni spo
                    > sób.

                    Jesteś bardzo zorientowana w sprawach tej rodziny, kto wie, czy nie bardziej, niż to rodzeństwo, a nawet i matka. Fiu fiu.
                    • kamunyak Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 14:37

                      zorientowana czy nie zorientowana ale czytać umiem i z tego korzystam. Poza tym sama przeżyłam podobną sytuację więc mniej więcej orientuję się jak to może wyglądać. U mnie też brat do pomocy się nie kwapił, do pieniedzy za to chętnie.
                      Zresztą z tego co widzę, tu jest jeszcze gorzej. Pazerne dzieciaki tylko patrzą jak się dorwać do pieniędzy po rodzicach chociaz przecież matka ciągle żyje.
                      Córka wcale nie chciała zamieszkac z matką tylko liczyła na forsę po tatusiu.
                      Synek też nie kwapi się do zamieszkania z mamusią ale na pieniążki to obrażony nie jest, przeciwnie.
                      A juz tekst
                      Mąż chciałby wziąść pieniądze za swoja część i zrzec sie domu, ale nie za darmo.
                      rozłożył mnie . Weźmie kasę i łaskę robi że zrzeknie się domu? Nie musi sie zrzekać bo zostanie spłacony.
                      Najchetniej, jak czytam, sprzedaliby dom rodziców, mamuśkę przeniesli do kawlerki w mieście, byle nie za drogiej, a pieniądze rozdrapali.
                      Zapominają, że mamusia moze wydziedziczyć zarówno córkę jak i syna, i to także ze spadku po tatusiu.
                      Uważam, że przyzwoitością byłoby zapytać matkę jak ona widzi nową sytucję. Bo nikt nie zmusza dzieci do wspólnego mieszkania z owdowiałym rodzicem ale to też myśląc o nowej sytuacji w rodzinie trzeba przede wszystkim miec na uwadze matkę a nie własne finansowe ambicje. Żadnemu z dzieci obecnie krzywda się nie dzieje wiec może niech zostawią matkę w spokoju i poczekają aż umrze. Wtedy spokojnie dom sprzedadzą i podzielą się.
                      A jak się chce wpisywac takie komentarze, fiu fiu, to najlepiej jest postawić siebie w roli owej mamusi a nie tylko doroslego pazernego dziecka.
                      • lauren6 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 15:05
                        > najlepiej jest postawić
                        > siebie w roli owej mamusi a nie tylko doroslego pazernego dziecka.

                        W pełni się zgadzam. Dla mnie np. nie do pomyślenia byłaby sytuacja gdyby starsza, schorowana matka musiała sprzedać dom, by spłacić dzieci ze spadku po ojcu. Przecież te pieniądze na spłacenie syna czy córki nie wezmą się z sufitu, a wątpię żeby z renty czy emerytury dała radę spłacić dzieci. Wg mnie to jest sedno sprawy.
                        • premeda Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 23.08.12, 08:48
                          O mamuniu ale przecież to matka chce już przepisywać dom i stawia tym samym męża autorki wątku przed decyzją. I przypominam, odwrotne sytuacje też bywają, czyli takie, że ktoś obiecuje pomoc i opiekę za majątek (patrz siostra owego męża), a gdy już go dostanie to ma rodzica gdzieś i mieszkanie z matką wcale w tym maniu gdzieś nie przeszkadza.
        • czar_bajry Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:42
          nie musi się spieszyć, matka musi najpierw przejąc spadek po mężu.
    • jowita771 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:30
      Nie zrzekłabym się w takiej sytuacji.
    • prophetess.pl Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:52
      Nie, absolutnie bym się nie zrzekła, a takie propozycje ze stony teściowej uważam, za bardzo nie fair. Ona po swojej matce ma mieszkanie, jej rodzony syn ma po ojcu nic kompletnie nie dostać, jak jakieś porzucone dziecko? Żadnego zrzekania się spadku, jakby ojciec żył, to twój mąż dostałby odpowiednią część, dlaczego więc teraz ma zostać z niczym?
    • makahopsa Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 22:59
      troszkę bałaganu w postach tutaj jest.
      po pierwsze, odpowiadając na pytanie - nie nie zrzekłabym się spadku, ale jak najszybciej wystapiła z wnioskiem do sądu, o przejęcie spadku "z dobrodziejstwem inwentarza (czyli do wysokości ew. długów - CHYBA, że ojciec miał więcej długów niż majątku - to odrzuciłabym spadek). to które rodzeństwo mieszka w domu ojca i matki, nie ma znaczenia, na ten moment, to może byc dalsza sprawa później, jak komornik będzie robił "spis inwentarza".
      wtedy najwyżej siostra powie, że jej są okna, nowy dach itp.

      jeżeli masz małoletnie dzieci, a spadek odrzucisz, to i tak w końcu dostaniesz pismo, że dzieci Twoje są uprawnione do spadku. jeżeli majątek jest coś wart - sąd nie pozwoli odrzucic spadku w imieniu małoletnich, którzy mają prawo do tego majątku.
      tyle teoria - w praktyce bywa różnie - polecam wizytę u notariusza.
      przejmowanie lub odrzucanie spadku w imieniu małoletnich jest czasochłonne i kłopotliwe - teraz przez to przechodzę - lepiej, żeby dorośli się od razu dogadali.
      druga sprawa...
      połowa majątku była ojca. czyli mama nadal dysponuje swoją 1/2 jak jej się podoba, to że chce przepisac dom - w tej sytuacji jest niemożliwe, bez Waszej zgody.

      do tego anegdotka z mojego życia - mój ojciec, po śmierci swoich rodziców, jako jedyny z 5 rodzeństwa zrzekł się spadku po rodzicach - to było jakieś 20 lat temu. w zamian za to jego siostra mieszkająca piętro niżej miała ocieplic strych (budynek 1 piętrowy, dwurodzinny).
      do tej pory nie ociepliła strychu, bo..... w piśmie zaakceptowanym przez sąd ojciec nie podał daty, do kiedy ma to zrobic tongue_out
      ot, błąd zwykłego człowieka.
      majątek który mógłby odziedziczyc, wystarczyłby na ocieplenie 10 takich strychów.

      ja nie mam sentymentów, ale też nie mam takich problemów - jestem jedynaczką. uważam jednak, że Twój mąż ma rację, mają go spłacic i koniec dyskusji.
      już sam fakt, że mieszkanie matki ma iśc na córkę, a syn figę z makiem mnie denerwuje......
      jak można faworyzowac jedno dziecko, a drugie odrzucic? nie łapię.

      poza wszystkim.....
      szkoda, że w żałobie po śmierci bliskiej osoby bardzo często tak trudno się zjednoczyc i uspokoic....... tylko kolejne problemy się pojawiają sad


      • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:28
        siostra mąża ma dzieci, my mamy dzieci
        pomiedzy mężem a siostrą więzi nie ma więc każdy chce ugrać coś dla siebie, a siostra jest naprawdę skąpą osobą i po części jest wściekła ,ze jej plany z budowa w łeb wzięły.Liczyła że, po śmierci ojca my pójdziemy do matki, ona weżmie kasę z mieszkania po babci i się wybuduje.
        my nie możemy tam iść z iinych względów, więc ona na rękę nam na pewno nie pójdzie choc jak mówię stosunki rodzinne sa o niebo lepsze bo przedtem nie było zadnych.

        Mąż chciałby wziąść pieniądze za swoja część i zrzec sie domu, ale nie za darmo.
        Bez awantury się nie obedzie na pewno, bo skoro nie chcielismy tam mieszkać to czemu chcemy kase.

        A co do faworyzowania, no niestety w tej rodzinie juz tak jest wieć po prostu przeszlismy nad tym do porządku dziennego, niestety.Dlatego to co zrobi matka bedzie podyktowane przez córkę z jak najmniejszą korzyścia dla nas.
        • jowita771 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:36
          > Bez awantury się nie obedzie na pewno, bo skoro nie chcielismy tam mieszkać to
          > czemu chcemy kase.

          To niech dadzą mieszkanie. Przecież, jak siostra myślała, że on tam będzie mieszkał, to i tak miała dostać mieszkanie. Więc skoro nie chciała tam mieszkać, to dlaczego chciała mieszkanie?
          • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:39
            tamto mieszkanie jeszcze za życia babci było przeznaczone dla siostry
            nie wiem czemu ale tak było a my w to nie wnikaliśmy
            nie wiem jak podejdą teraz do tego
        • makahopsa Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:59
          platki_sniadaniowe napisała:

          > siostra mąża ma dzieci, my mamy dzieci
          > pomiedzy mężem a siostrą więzi nie ma więc każdy chce ugrać coś dla siebie,

          umarł tata Twojego męża. nie chodzi o to co kto chce dla siebie ugrac. raczej o to, ze dziecku należy się spadek lub zachowek.
          a
          > siostra jest naprawdę skąpą osobą i po części jest wściekła ,ze jej plany z bud
          > owa w łeb wzięły.Liczyła że, po śmierci ojca my pójdziemy do matki, ona weżmie
          > kasę z mieszkania po babci i się wybuduje.

          jakie i gdzie to mieszkanie, skoro za sprzedaż mieszkania można się wybudowac? chyba, że nie mówimy o Pl

          > my nie możemy tam iść z iinych względów, więc ona na rękę nam na pewno nie pójd
          > zie choc jak mówię stosunki rodzinne sa o niebo lepsze bo przedtem nie było zad
          > nych.
          >

          to nie lepiej dom sprzedac? siostra męża nie musi iśc Wam na rękę, to sąd decyduje o podziale spadku

          > Mąż chciałby wziąść pieniądze za swoja część i zrzec sie domu, ale nie za darmo
          > .
          > Bez awantury się nie obedzie na pewno, bo skoro nie chcielismy tam mieszkać to
          > czemu chcemy kase.

          jeżeli dom jest za duży na jedną biedną teściową, to dom się sprzedaje.
          córeczka dostaje co miała obiecane, z całej reszty na pewno wystarczy na kawalerkę - bo po co więcej? dla mamy i na spłatę syna i na córeczkę w równych częściach.
          >
          > A co do faworyzowania, no niestety w tej rodzinie juz tak jest wieć po prostu p
          > rzeszlismy nad tym do porządku dziennego, niestety.Dlatego to co zrobi matka be
          > dzie podyktowane przez córkę z jak najmniejszą korzyścia dla nas.

          nie wiem i nie wnikam w jakim zdrowiu jest Twoja teściowa. jeżeli wymaga zmiany pampersów itp , to faktycznie, potrzebuje kogoś do pomocy. wtedy dzieci wynajmują wspólnie opiekunkę i jest luz.

          ale nadal uważam, że trzeba zrobic wszystko, aby Twój mąż miał to co mu się należy.

          >
          • platki_sniadaniowe Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 00:21
            moja teściowa jest zupełnie sprawna
            do tej pory nie wymagali opieki

            mieszkanie położe jest w bardzo dobrej okolicy, siostra czekala na to mieszkanie, działkę ma, reszte miała sobie dołozyć i w rok miałaby nowa chałupę,a tak ma dom do remontu

            domu matka nie chce sprzedac, zreszta córka tez ja namawia żeby nie sprzedawać (?), widocznie ma w tym jakis cel, nie wiem

            sprawa na pewno bedzie próbowana być roziwązana polubownie, zreszta jak kiedys była mowa to sobie cos tam wspominali że, nikt nikogo nie będzie spłacał

            wiec moze być sytuacja ,ze sprawe trzeba bedzie postawic na ostrzu noża i upomnic się o swoje
            • quark_xpress Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 14:51
              Al e nie rozumiem w jaki sposob zmienila sie sytuacja siostry?

              Czemu nie moze sprzedac tego mieszkania i wybudowac sie, tak jak miala w planach? Matka wymaga od niej, zeby z nia mieszkala?
      • premeda Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 08:10
        W praktyce jest tak, że zrzeknięcie się męża wystarczy. Mój ojciec tak się zrzekł spadku po swoich rodzicach na rzecz siostry. Nic więcej ze spraw formalnych się nie działo, a miał nas dwójkę.
    • jola-kotka Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:18
      Zrzeklabym sie,ale ja nie lubie przykrych sytuacji,nie potrzebuje cudzych pieniedzy i nie umiem z nikim walczyc.
      Szkoda by mi bylo zdrowia na walke o jakas kase.
      • makahopsa Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:42
        jola-kotka napisał(a):

        > Zrzeklabym sie,ale ja nie lubie przykrych sytuacji,nie potrzebuje cudzych pieni
        > edzy i nie umiem z nikim walczyc.
        > Szkoda by mi bylo zdrowia na walke o jakas kase.

        wiesz jola.....
        jako jedynaczka spłacająca długi po zmarłej 6 lat temu Matce Ci powiem, że ja też nie chcę cudzych pieniędzy.
        ten syn ma prawo do spadku, to są pieniądze jego rodziców, nie cudze.
        • jola-kotka Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:46
          makahopsa napisała:



          >
          > wiesz jola.....
          > jako jedynaczka spłacająca długi po zmarłej 6 lat temu Matce Ci powiem, że ja t
          > eż nie chcę cudzych pieniędzy.
          > ten syn ma prawo do spadku, to są pieniądze jego rodziców, nie cudze.

          Nie mowie,ze nie ma prawa,tylko,ze ja bym sie wycofala wiedzac,ze czeka mnie wojna np.z siostra,ale ja bardzo przezywam jak moj facet nie takim tonem do mnie sie odezwie i wszelkie takie trudne sytuacje odchorowuje,takze to bylo z mojego punktu widzeniasmile
      • bi_scotti Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 21.08.12, 23:47
        Jak juz w innym watku - jesli dom byl wspolnym dorobkiem Twoich tesciow, to tesciowa z zalozenia ma polowe; druga polowa jest do ROWNEGO podzialu pomiedzy tesciowa i zyjace dzieci. Kto kogo ma splacac i na jakich zasadach to kwestia albo dogadania sie przy stole, albo w obecnosci Wysokiego Sadu. Ja bym myslala jak Twoj maz: to jest dorobek taty, tata kochal wszystkie dzieci i wszystkie dzieci do dorobku taty maja prawo takie samo. Jako mama nie chcialabym zeby ktores z moich dzieci kiedys "wykolegowalo" rodzenstwo z mojego dorobku suspicious
        I nie uwazam, ze jest to "walka o jakas kase" - to jest uczciwe upomnienie sie o to, co ojciec zostawil po sobie CALEJ rodzinie.
        • makahopsa Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 00:26
          bi_scotti napisała:

          Ja bym myslala jak
          > Twoj maz: to jest dorobek taty, tata kochal wszystkie dzieci i wszystkie dzieci
          > do dorobku taty maja prawo takie samo. Jako mama nie chcialabym zeby ktores z
          > moich dzieci kiedys "wykolegowalo" rodzenstwo z mojego dorobku suspicious
          > I nie uwazam, ze jest to "walka o jakas kase" - to jest uczciwe upomnienie sie
          > o to, co ojciec zostawil po sobie CALEJ rodzinie.

          dziękuję, napisałaś dokładnie tak jak myślę........
        • evee1 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 04:58
          > I nie uwazam, ze jest to "walka o jakas kase" - to jest uczciwe upomnienie sie
          > o to, co ojciec zostawil po sobie CALEJ rodzinie.
          Tym bardziej, ze tesc byl sprawny i sprawy ni kopmlikuje fakt, ze ktores z dzieci sie nim na stale opiekowalo. Uwazam, ze oboje, maz i jego siostra, maja takie samo prawo do swojej czesci spadku, na dodatkek siostra n ie jest w zadnym niedostatku, zeby trzeba byloby ja jakos specjalnie wspomagac zrzeakajc sie swojej czesci.
          A w jaki sposob sugestia o zrzeczeniu sie ze spadku zostala przedstawiona?
    • premeda Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 07:59
      Kwestia jak się okazało bardzo istotna, bo wyszła z wątku niżej. Czy macie dzieci? Tak ogółem to nie. Nie zrzekłabym się należącego spadku po ojcu, z jakiej paki? Biorę pod uwagę normalne relacje, podobny poziom finansowy i że siostra nie sprawowała wyłącznej opieki nad ojcem.
    • volta2 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 08:07
      W sumie wlaka nie wiadomo, czy nie bedzie o pietruszka.
      Policz, ze mezowi przysluguje zaledwie 1/3 z 1/2 tego domu. Ile to jest pln zwazywszymze dom jest do remontu?

      Wiadomo, ze dla zasady - milo by bylo nie byc wyrolowanym, ale jak sie siostra uprze, nic nie zobaczycie, dostaniecie wewntualna propozycje zamieszkania w tej jednej czesci, gdzie sie wam z obliczen nzlazy.

      Ptzy tak niewilkim udziale w metrazu raczej zaden sad nie nakaze sprzedzy, inaczej by to wygladalo, gdyby dom byl juz tylko do podzialu miedzy was dwoje.


      Gdy moj ojciec chcial splaty ojcowizny od brata, ten mu zaproponowal, ze w gotowce nic nie da, moze mu wydzielic te polowe i oddac, niech sobie bierze, i ojciec odpuscil.
      Siostra twojego m tez powie, przyjdz tu sobie mieszkaj w tych 2 pokojach bo ja nie mam gotowki na splate a kredytu bank mi nie da.
      • bi_scotti Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 14:02
        volta2 napisała:

        > > Siostra twojego m tez powie, przyjdz tu sobie mieszkaj w tych 2 pokojach bo ja
        > nie mam gotowki na splate a kredytu bank mi nie da.

        No i cool. Przejmuje te 2 pokoje, wynajmuje je studentom i mam staly dochod dzieki spadkowi po tacie. Taki uklad tez jest OK, why not?
        Jak wspomnialam, ja na to patrze z perspektywy rodzica i checi bycia fair wobec WSZYSTKICH moich dzieci - nie ma podstaw podejrzewac, ze zmarly pan zyczylby sobie zeby bylo NIE fair.
    • lauren6 Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 08:35
      Jeśli siostra zaopiekuje się domem i matką do jej śmierci to zrzekłabym się tego spadku. Chyba, że sama miałabym finansowy nóż na gardle, ganialiby za mną komornicy itd. W przeciwnym wypadku uważam, że to uczciwe jeśli nieruchomość przechodzi na dziecko opiekujące się rodzicami.
    • klubgogo Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 09:42
      Jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze.
      Relacje między rodzeństwem bardzo kiepskie, będą jeszcze gorsze. Bo jeśli brat się zrzeknie, wypomni to przy każdej okazji, ze spłatą czy bez spłaty. Jeśli brat zażąda spłaty od siostry, ona wypnie się się na brata totalnie.
      Najlepszym wyjściem wydaje się zrzec się spadku ze strony dzieci na rzecz matki, ona pozostanie jedyną właścicielką i zdecyduje najwyżej w testamencie, jak podzieli dom. Będzie chciała, wyrazi zgodę, by córka tam mieszkała. Jeśli nie, jak umrze, sąd podzieli na równo między brata i siostrę, którzy po latach i tak będą się nienawidzic.
      • ewa_mama_jasia Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 11:00
        Tak, a potem matka przepisze darowizną dom dla córki i syn zostanie bez niczego. Ani po ojcu, ani po matce. Tak został wyrolowany mój mąż - kiedyś zrzekł sie swojej cześci jednego z mieszkań będacych w rodzinie na rzecz brata. Później w ramach sprzedaży posiadanych zasobów lokalowych zostało mieszkanie i dom - dom został darowany dwojgu rodzeństwa, mieszkanie miało być dla męża. Do smierci tescia nie zostało mężowi przepisane, teraz - w ramach ewentualnej sprawy spadkowej - dostanie jedynie 1/4 tego, co miał obiecane ustnie. A i teraz teściowa proponuje, zeby dizeci się zrzekły spadku po ojcu na jej korzyść. Żeby było jasne - mnie to ani ziebi, ani grzeje, ale chodzi o sprawiedliwość. Dwoje dzieci nawet jak ise zrzeknie spadku po ojcu, to mają na spółke dom piętrowy, a mój mąż nic.
        • klubgogo Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 22.08.12, 15:39
          Wrrrr... wrrr... wrrrr... oj, jednak bardzo Cię grzeje, bardzo.
          Pieniądze w rodzinie wywołują jakąś dziwną zawiśc, pazernośc, lepiej się pozabijac dla tych pieniędzy, mieszkań, domów, lepiej zaszczuc się w tych czterech ścianach, a na starośc zostac bez rodzeństwa, skakac sobie do gardeł za te parę metrów. Jeśli matka nie jest sprawiedliwa, jej wybór.
          • ewa_mama_jasia Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 23.08.12, 08:25
            Nie, mnie nie grzeje. Naprawdę. Zresztą czemu? Przecież nie moje. A i finansowo nic rewelacyjnego. Natomiast męża mi żal. Bo nie potrafi się nie przejmować. I to nawet nie chodzi o kwestie materialne, a raczej o zlekceważenie przez rodziców. Przepisali dom na pozostałe dzieci w tajemnicy, nikt słowa nie powiedział, dowiedział się przypadkiem. I to w sytuacji, kiedy naprawdę reszta rodziny na mnie i mojego męża mogła liczyć w trudnych sytuacjach.
    • panirogalik Re: Zrzekłybyście sie części spadku? 23.08.12, 17:55
      Dom (teraz część ale w przyszłości do podziału będzie cały) i mieszkanie to bardzo dużo, wystarczy dla dwojga dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja