też jestem w szoku - kominek

23.08.12, 13:28
Odrabiam prasowe zaległosci i w starym DF natknełam sie na wywiad z autorem jednego z najpopularniejszych w Polsce blogow, niejakim Kominkiem. Z ciekawości zajrzalam - kwintesencja prostactwa i bezinteresownej agresji, w dawce forte. I OK, że jakis pan to z siebie wylewa, jego problem. Ale że setki tysiecy ludzi miesiecznie na to wchodzi - to mnie przeraziło. Znacie to cudo?
    • marzeka1 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 13:33
      Tak, weszłam parę razy, ale dla mnie "niedasię" big_grin, po prostu nie da się na dłużej; e-matka to przy tym Wersal;
    • krejzimama Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 13:37
      Byłam dwa razy -pierwszy i ostatni.
      Podobny szajs to blog nijakiej Segritty. Taki kominek w żeńskim wydaniu.
      Co tak naprawdę sądze o tych blogach i ich autorach zachowam dla siebie. Boję się pozwu.
      • nangaparbat3 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 13:45
        Zajrzalam na tę panne - wydala mi sie nudna.
    • czarnaalineczka Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 13:46
      eee
      mslalm ze bedzie o jakiejs kile dekoratorskiej tongue_out
      • nangaparbat3 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:19
        Rety, co to jest "kiła dekoratorska"??????????
        • adellante12 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:23
          Jak to co???
          spierdzielony kominek.... smile) Taki normalny z ogniem w środku
    • aneta-skarpeta Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 13:49
      ja Kominka poznałam przy okazji tego wywiadu
      skoro jest taki zajebisty to poszukalam jego blogów i wszystko mi opadło

      ani to lotne, ani smieszne- wylgarnosc mnie nie odstrasza jako taka, ale u Kominka jego przerosniete ego jest cięzkkostrawne
    • tempera_tura Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:07
      Kominek to dno......dno dna.
    • adellante12 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:13
      Ja też jestem w szoku. Ino ze z powodu tego ze grafomanów z zacieciem na samozayebistość ktoś nazwał szumnie "BLOGERAMI" i tak nam urósł nowy typ celebryty ...
      Jestem w szoku że ktoś to w ogóle czyta.. Parę razy wszedłem na rózne tego typu wypociny....
      Rany nie ma chyba głupszego sposobu na marnotrawienie czasu własnego niż przegladanie tych miernot pseudoliterackich... Ci grafomani maja tylko jedno marzenie - nie wazne jak nie ważne w jaki sposób wazne by ktoś, ktokolwiek ich zauwazył....
      Dla mnie to dramat ze społeczeństwo tak zgłupiało by słuchać/czytać taką nędzę przy której Fakt czy inny tabloid to prawie literatura piekna.
    • noname2002 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:28
      A ja Kominka bardzo lubiłam, kiedyś, bo teraz pisze blog bardziej dla nastolatków, więc już nie czytam. Miał specyficzne poczucie humoru, dystans do samego siebie i ciekawy styl pisania.
      • deelandra Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:32
        prawda miał, ale mu przeszło
    • lauren6 Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:41
      Pare razy weszłam z ciekawości, bo też chciałam wiedzieć jak wygląda najpopularniejszy blog w sieci. Nie rozumiem jego popularności. Wulgaryzmy mi nie przeszkadzają, ale ogólny klimat panujący na blogu to dla mnie dno. Nieomylny pan i władca otoczony uwielbiającymi go pannami. Dużo tekstów wieje nudą, reszta na granicy kontrowersji i czystego chamstwa. Ale w sieci wielu jest mocnych w gębie. Nie rozumiem tej popularności.
      • tosterowa Re: też jestem w szoku - kominek 23.08.12, 14:58
        No właśnie, wielu w sieci jest mocnych w gębie. Ale kiedyś tak nie było. Pamiętam blog kominka z początków jego istnienia i kojarzę, że wtedy po prostu mniej chamstwa było w internecie. Dużo mniej, a na blogach (a kojarzę co najmniej kilka dość szowinistycznych w treści) to już prawie w ogóle. I nagle pojawił się kominek, który prostym, czy prostackim językiem, w każdym razie - zrozumiałym dla każdego, pisał o babach. Teraz taki blog wydaje się nudny, bo wystarczy wejść na byle forum, by natknąć się na bardziej wyszczekanego chama.
        Co do mnie - byłam kilka razy na tym blogu, właśnie w szczycie jego popularności i dla mnie był nie do zniesienia w treści i formie. Dziwię się, że jeszcze istnieje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja