Klopot z Funduszem,wazne

24.08.12, 20:10
Prosze o rade drogie mamy . Nie wiem ,czy powinnam pisac na tym forum,ale moze ktoras mama cos podpowie,a tu dostane odp.szybciej smile Maz pozyczyl auto-busa bratu,a ten bez naszej wiedzy pozyczyl je koledze.Kolega pod wplywem alkoholu (!) podczas cofania lekko nadszarpnal stojace na parkingu auto i uciekl.Swiadek spisal nr rej. i zadzwonil na policje.Auto jest zarejestrowane na mnie.Problem polega na tym,.ze auto w chwili zdarzenia nie mialo przedluzonego OC,z powodu nie zaplacenia raty na czas.I teraz ja,jak rowniez madry kolega dostal pismo z Funduszu Gwarancyjnego ,jesli nie wysle mu dokumentow,ze OC bylo,musze zaplacic 3700zl kary. I teraz pytanie ,kto zawinil.Napewno my,z powodu braku OC,ale dlaczego mam ponosic konsekwencje za glupote chlopaka.Mnie podczas jazdy bez OC policja nie zatrzymala.Gdyby chlopak nie uciekl,moglyby spisac oswiadczenie bez policji.Dzwonilam do Funduszu,powiedziano mi,ze posiadane aut nawet jesli stoi nieuzywane to OC musi byc i razem odpowiadamy za to wszystko. Gdzies wyczytalam ,ze ktos kto pozycza auto ma obowiazek sie dowiedziec czy jest auto ubezpieczone-brat wiedzial.Pisze tu,poniewaz pomyslalam,ze w takim razie niech mi dadza kare za brak OC,a do sytuacji mnie nie mieszaja.Wkoncu ja tylko bylam w trudnej sytuacji i nie zaplacilam raty,to nie ja wsiadlam pijana za kierownice i nie stuklam czyjegos auta.Nie wiem ile taki mandat za brak OC,chocby 500 zl.A chlopak niech odpowiada za swoje winy. Moze sie myle,czy moge sie uczepic czegos,aby nie placic tak duzej kwoty?Wedlug mnie ,jak juz to cala trojka powinna sie zlozyc na kare-my,brat,ktory dal auto pijanemu i kolega.Kolega nie odbiera tel.brat nawet nie mysli cos proponowac,a uwazam ,ze jest winny rowniez.Ktos cos doradzi? Dziekuje
    • jola-kotka Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 20:45
      Nie masz racji,ty jestes odpowiedzialna za to,ze nie bylo oplacone oc,samochod jest twoj.
      Nie daje sie komus samochodu bez waznych dokumentow,odpowiedzialnosc za to ponosi wlasciciel,mialas jednym slowem pecha.
    • marzeka1 Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 20:48
      Tyle że OC jest ubezpieczeniem obowiązkowym i tyle; jeśli nie zapłaciliście, auto nie powinno jeździć po drodze, a pożyczanie komuś- jest nierozsądne tym bardziej- o głupocie brata męża nawet nie wspomnę, bo jest oczywista- pożyczenie auta pożyczonego , a następnie stłuczka po pijaku- koszmar. Wg mnie pijany kolega, który stłuczkę spowodował, powinien część kasy dołożyć, ale nie zmusicie go i chyba jednak czeka was konieczność zapłacenie kary.
      Tyle że do brata męża miałabym wyrzuty straszne.
      • waciczkaaaaaaa Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 20:57
        Nie iwem jak to jest prawnie-musisz miec wykpuone i zpalacone OC.
        Twoj blad, zep ozyczylas msaochod bez OC.
        Poraz brata, ze je pozyczyl bez zgody
        Pijany chlopak powinen byl inaczej zareagowac/


        Ciebie beda sciagli prawnie prawidpodbnie, ale...
        odpowiedziec, za wszystko powinen twoj brat. Too n powinen meczyc kolege, to on powinien zapalci wam OC, bo to on pozyczyl samochod i jezlei widzieal o oOC to jego wina jestp ozyczenie msaochodu dlaej. Mecz brata, nieo bcego. Zrob awature. Ja bym mu nie darowała.
        • jola-kotka Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:00
          waciczkaaaaaaa napisała:

          > Nie iwem jak to jest prawnie-musisz miec wykpuone i zpalacone OC.
          > Twoj blad, zep ozyczylas msaochod bez OC.
          > Poraz brata, ze je pozyczyl bez zgody
          > Pijany chlopak powinen byl inaczej zareagowac/
          >
          >
          > Ciebie beda sciagli prawnie prawidpodbnie, ale...
          > odpowiedziec, za wszystko powinen twoj brat. Too n powinen meczyc kolege, to on
          > powinien zapalci wam OC, bo to on pozyczyl samochod i jezlei widzieal o oOC to
          > jego wina jestp ozyczenie msaochodu dlaej. Mecz brata, nieo bcego. Zrob awatur
          > e. Ja bym mu nie darowała.

          Czytaj co wysylasz bo trudno domyslec sie co ty piszesz.
          • asiczek66 Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:24
            Do tego chlopaka przyszlo to samo pismo, wiec moze chociaz na pol,bo maz od brata nie bedzie sie upominal,uwaza ,ze to nie jego wina,chociaz jest zdecydowanie wspolwinny. Zadzwonie do Funduszu uprzedze o tym,bo przeciez nie bede tamtego kierowcy scigac,pewnie nie da sie sciagnac tych pieniedzy od niego,to niech nawet raty(mozna) placi swoja polowe i niech za nie odpowiada. Maz juz proponowal odrobienie pieniedzy u meza na budowie,zgodzil sie ,a teraz nie odbiera tel. Nie byloby to tak wk... gdyby nie fakt,ze mamy tak strasznego pecha,ze brak slow.Dzialalnosc meza przyniosla same dlugi w urzedach,poniewaz nie dostawal pieniedzy za wykonana prace,niewiarygodne ,jak mozemy miec takeigo pecha,ze co chwile ktos nas oszukiwal,do tego znowu jakas sytuacja.Ktos sie na nas uwzial.Gdybysmy nie byli splukani przez oszustow,to OC byloby zaplacone. Chyba ,w takim razie sprawdze co z tym OC.Jesli ja nie wypowiadalam umowy,to OC jest tylko musze zaplacic rate.Zaplacilam na drugi dzien... czyli jest jakby ciaglosc.
            • soha2 Re: Klopot z Funduszem,wazne 25.08.12, 11:01
              a dlaczego od brata mąż nie chce się upominać?
              niech brat i ów koleżka zapłacą po połowie tej kwoty i tyle
              a wy drugą połowę za głupotę pożyczania samochodu bez oc
              dobry zwyczaj nie pożyczaj
    • evita-is-me Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:05
      A wypowiedziałaś OC na ten samochód? Bo jeżeli nie, to z tego co się orientuję, to OC masz, tylko nie opłacone. Na Twoim miejscu sprawdziłabym u ubezpieczyciela, bo ustawowo nie wypowiedziane OC przechodzi na kolejny okres.
      • mynia_pynia Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:13
        Naciągane.
        Nie zapłacenie raty nie powoduje braku OC.
        Musiało ci się całkiem skończyć jeśli wynikła taka sytuacja jak piszesz.
    • mancipi Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:10
      ty ponosisz karę za brak ważnego OC i UFG ma rację, że ciebie obciąża. kolega brata powinien ponieść skutki finansowe uszkodzenia innego auta, jeżeli jego właściciel będzie dochodził odszkodowania. a poza tym to byłoby wskazane aby brat i kumpel zrzucili się na karę za brak OC, ale zakładam że nie można na to liczyć. w każdym razie zgodnie z prawem to ty jako właściciel masz obowiązek pokryć koszty ubezpieczenia
      • asiczek66 Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:42
        Ta kwota to nie jest kara za brak OC tylko zwrot wyplaconej kwoty za odszkodowanie.Tak wyczytalam,chyba ze zle to rozumie,bo to na jedno wychodzi.To niech chlopak placi,ja zalpace jak przyjdzie kara za brak OC ha ha wink
    • bianna Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:11
      Nie opłacona rata nie powoduje nieważności OC, taki zapis widnieje nawet na umowie (o ile zapłacono I ratę przy ubezpieczeniu pierwszy raz w danym TU). Jeżeli jest to natomiast kontynuacja OC, nie wypowiedziano umowy w poprzedniej firmie, to auto jest z automatu ubezpieczone na kolejny okres i tak jak w przypadku zaplaty raty - niezapłacenie nie powoduje nieważności OC.

      Natomiast jeżeli faktycznie auto nie miało ubezpieczenia, to moim zdaniem, Ty za to odpowiadasz. Ty świadomie udostępniłaś samochód bez OC.
      • asiczek66 Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:36
        Juz wiem,zapytalam meza-termin zaplaty drugiej raty minal we wrzesniu 2011,a ze dlugo zwlekalismy,to podobno rozwiazali umowe, mogli ?smile maz zaplacil ta rate ale nowa umowe dzien po wypadku,w styczniu 2012 podpisal w innym TU.
        • asiczek66 Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 21:59
          A moze to chlopak mial pecha ze spowodowal wypadek autem bez OC smile i teraz niech ponosi koszty,a mnie niech ukaraja mandatem za brak. Glupio,bo gdybysmy zaplacili OC,to by nie musial placic,ale znowu gdyby on nie spowodowal kolizji to ja bym nie miala klopotow. Wiec jest sprawiedliwie. Ale nie powiem,ustepstwa w prawie moglyby jakies byc,przeciez ja w niedziele sobie siedzialam grzecznie w domu a on wsiadl pijany za kierownice to czemu ja mam byc pokarana. Ciekawe czy w sadzie mialabym jakies szanse.Ale pewnie zaplacimy calosc,co chwile cos na nas spada,wiec poradzimy sobie z ta kwota.
          • 5justi Re: Klopot z Funduszem,wazne 24.08.12, 22:20
            to po co pytasz nas skoro już wiesz co zrobisz?

            albo jesteś naiwna albo głupia...
            tak! poleć szybko i zapłać, a pijak-kolega i bezmózgowiec-brat męża dalej będą się zachowywać jak się zachowali...
          • z17 Re: Klopot z Funduszem,wazne 25.08.12, 00:20
            Ile wy macie lat? Nie jestem "drogą mamą" tylko facetem, ale podobne klimaty (jazda po pijaku, wypadki bez prawa jazdy, ucieczka autem przed glinami z drogówki itp.) zakończyłem w wieku lat 20-stu. Wypowiadasz się, sorry że to powiem, jak kompletny bezmózg i kręcisz do tego. Wpierw piszesz o niezapłaconej RACIE, a potem przyznajesz, że termin zapłaty raty minął... we wrześniu 2011 roku, a wypadek był w styczniu br. !!! No żesz qrwa jego mać, znaj proporcje mocium Panie! Rozumiem spóźnić się z ratą tydzień-dwa, ale 3 miechy? Ubezpieczyciele to nie instytucje charytatywne. Poza tym przecież ten mini bus nie stał, skoro prowadzicie dział. gosp. - równie dobrze mogli zatrzymać męża do rutynowej kontroli drogowej i też by zabulił 3700 zł za brak obowiązkowego OC. Ech naprawdę, żal dupę ściska...
            A co do meritum, no to niestety kapota, Panie Ci wcześniej napisały co i jak. Możesz odwoływać się do sumienia i uczciwości sprawcy oraz brata męża, ale sukcesów niestety nie wróżę sad

            • asiczek66 Re: Klopot z Funduszem,wazne 25.08.12, 15:22
              A moze po kilku wpisach podjelam jakies decyzje,wiec czemu zdziwienie,ze po co pytam jak juz wiem co zrobic?! Mamy po 27 lat i jazdy po pijaku rowniez dawno mam za soba...! dlatego napisalam,ze to kolega brata,a nie moj,nie znam go w ogole,wiec nie sa to moi glupi znajomi.Napisalam ,ze nie zaplacilismy raty na czas,nie napisalam jak dlugo po termnie tylko ,ze nie na czas,wiec nic nie krecilam. Zreszta w miedzyczasie zapytalam meza i wtedy napisalam tu kiedy i co minelo.W ogole to dopiero po zdarzeniu sie dowiedzialam,ze auto nie mialo OC. Racja,moze pisze bez sensu,to dlatego ze pisze co mi slina na jezyk przyniesie... Mogl zatrzymac meza ,ale nie zatrzymal smile ale to jednak nie ja jechalam i nie sprowokowalam sytuacji jezdzac po pijaku. W sumie to nie wiem na co maz liczyl,ale mysle,ze to przez nasza tragiczna sytuacje przez oszustow-niezaplacone kredyty,dlugi w urzedach. A pieniadze na paliwo na dojazdy musial skads miec przez to za duzo mial na glowie i nie myslal logicznie itp.Zrezta skad mial wziasc. Wiem,,widocznie jest glupi... Wiedzial ,ze umowa jest,tylko termin raty dawno minal ,moze nie pomyslala,ze zerwa,tylko liczyl ,ze jak tylko znajdzie kase to zaplaci.Ale chyba u nas jest cos nie tak,bo 1.01. dostalam pierwsza swoja wyplate to dlaczego mi nie powiedzial,zebym zaplacila...dziecinada...
              • z17 Re: Klopot z Funduszem,wazne 25.08.12, 16:57
                asiczek66 szczerze współczuję, ale dobrze się zastanów nad całym swoim życiem, bo być może czas dojrzewa do jakiś poważnych decyzji. to nie temat na ten wątek, ale imho coś nie gra w waszym związku. długi, oszuści itp. to nie wzięło się znikąd, mąż trąci z daleka brakiem stateczności życiowej i zbyt luźnym podejściem do wielu spraw. warto rozważyć, co jest przyczyną, a co skutkiem , w różnych życiowych zdarzeniach. pzdr. EOT
Inne wątki na temat:
Pełna wersja