aguar
25.08.12, 10:59
Waham się czy posłać synka (w lipcu skończył 3 lata) do przedszkola. Został mi tylko tydzień na podjęcie decyzji a strasznie się miotam, nie śpię po nocach...Ja jestem bardziej na nie a cała rodzina naciska, żeby poszedł. Sytuacja jest taka, że na razie nie pracuję (przez problemy ze zdrowiem, staram się o świadczenie rehabilitacyjne) więc nie ma musu. Synek dostał się do publicznego przedszkola obok domu, które średnio mi się podoba. M.in. nie podoba mi się to, że na początku nie będę mogła posiedzieć z dzieckiem tyle ile będzie potrzebowało, odrzuca mnie myśl o rozstawaniu się na siłę z płaczącym dzieckiem. Jest jeszcze parę zastrzeżeń, ale nie chcę się rozpisywać. Uważam moje dziecko za bezproblemowe, ale nie jestem przekonana, że jest w stu procentach gotowy do przedszkola, z samoobsługą jeszcze u niego kiepsko, z dziećmi też jeszcze za bardzo nie umie się bawić, woli towarzystwo dorosłych i psów

Jednak gdyby nie poszedł do przedszkola starałabym się zorganizować mu jakieś spotkania z dziećmi, np. w jakimś klubiku.
Inną przyczyną jest to, że przedszkole = choroby, a ja jakoś w tym momencie już mam dosyć problemów ze zdrowiem i nie chcę sobie jeszcze dokładać (zawsze łapię wszystko od dziecka i potem mam powikłania).
Martwię się jednak czy posyłając go do przedszkola rok później nie zrobię mu jakiejś krzywdy? Czy nie spowolnię jego rozwoju społecznego? Łudzę się, ze za rok będzie mu łatwiej. A może nie?
P.S. Może doradzicie, żeby posłać go na próbę i zobaczyć jak będzie - wolałabym tego uniknąć ze względów finansowych, kiepsko u mnie z kasą a na początku trzeba zainwestować w wyprawkę, ubezpieczenie i inne takie...