the tall man / ogladalyscie ?

28.08.12, 19:25
dawno nie tak film nie ruszyl
a na finalowe pytanie odpowiedziec nie umiem

a wy ?
    • czarnaalineczka Re: the tall man / ogladalyscie ? 29.08.12, 22:07
      nikt nie ogladal ?
    • czarnaalineczka Re: the tall man / ogladalyscie ? 15.09.12, 15:36
      podrzucam bo moze ktos w koncu obejrzal
    • majenkir Re: 15.09.12, 15:51
      Nie, nie ogladalysmy, ale ogladamy "Here Comes Honey Boo Boo"

      Tiwi schodzi na psy and I LOVE IT! big_grin
    • deelandra Re: the tall man / ogladalyscie ? 15.09.12, 16:07
      tak, nawet ciekawe zakończenie, kwestia moralna mocno sporna, czy biedni ludzie nie maja prawa mieć dzieci i czy ich miłość jest gorsza?
      • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:35
        Przesłanie było chyba takie, że nie jest gorsza. Los tych ludzi jest gorszy.
    • kkalipso Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.09.12, 21:55
      Udało mi się dziś obejrzeć.Ciekawy film,wprowadza w fajny klimat,potrafi zaskoczyć,gra aktorska bez zarzutu(piękna Jessika Biell).

      Tak się zastanawiam,na jakiej podstawie został nakręcony,legendy czy co....?

      Co do finałowego pytania,to ja osobiście wolałabym być porwana,lecz nigdy na miejscu matki porwanego dziecka....warto obejrzeć!
      • czarnaalineczka Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.09.12, 22:09
        > Tak się zastanawiam,na jakiej podstawie został nakręcony,legendy czy co....?
        w legendach jest slenderman
        to ze porywa sie dzieci i ze pewnie maja miejsce nielegalne adopcje to fakt

        a czy istnije siatka ludzi ktora porywa dzieci ze "slusznych pobudek "?
        kto wie wink

        > Co do finałowego pytania,to ja osobiście wolałabym być porwana,lecz nigdy na mi
        > ejscu matki porwanego dziecka....warto obejrzeć!
        napewno nie chcialabym byc na miejscu jenny/very
        za duze obciazenie wiedziec o wszystkim
        • kkalipso Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.09.12, 22:30
          czarnaalineczka napisała:
          > a czy istnije siatka ludzi ktora porywa dzieci ze "slusznych pobudek "?
          > kto wie wink

          wątpię,za to scena w więzieniu kiedy obie kobiety(matka i porywaczka) rozmawiają zostanie mi na długo w pamięci,wzruszające niesamowicie i takie prawdziwe,byłabym w stanie JEJ -IM wybaczyć....tak po prostu..
    • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:32
      up
      • morgen_stern Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:33
        Dobrze, że nie natrafiłam na ten wątek wcześniej, pięknie zaspojlerowałyście.
        • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:37
          Można było napisać bez podania tytułu filmu i pełnego opisu. Kwestia w filmie ciekawa. Warta przedyskutowania.
          • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:38
            Nie jednej ematce takie rozwiązanie się pewnie marzy. Byle sama nie musiała w tym uczestniczyć...
            • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:43
              a jak ty oceniasz ?
              • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:52
                Cieszę się, ze taki był koniec (w końcu lepsze to niż to co podejrzewano), ale nie potrafię tego ocenić pozytywnie.
                • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:54
                  a negatywnie mozesz?

                  bo ja nie, chociaz pozytywnie tez nie do konca
                  no i cholernie wspolczuje verze
                  • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:59
                    Mogę. Nie widzę problemu.
                    • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 12:06
                      i nie masz zadnych watpliwosci ?
                      lepiej zeby dzieciaki zostaly wsrod patologii niz zeby mialy chociaz szanse na lepsze zycie ?
                      • kropkacom Spojler... 18.11.13, 12:12
                        Po pierwsze, ta patologia to często była bieda. Po drugie, problem tam leżał w całym mieście z tym należało zrobić. Patrz brak szkoły. Po trzecie, według jakiego kodu wyrywali te dzieci? Losowo? Te ładniejsze? Zdrowe? Po czwarte, dzieci przy tym tez cierpiały. Po piąte, czy byli absolutnie pewni jaki los fundują tym dzieciom w nowych rodzinach. Nie mieli szansy mieć tej pewności. Bo co? Robili naloty tym nowy rodzinom? To nie było biuro adopcyjne.
                        • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 12:37
                          ale julia o tym mowila
                          wczesniej w roznych miejscach walczyli ladowali kase w cale miasteczka czy wsie
                          budowali szkoly szpitale itd i to nic nie dawalo
                          rosly kolejne pokolenia bez przyszlosci

                          tylko bieda?
                          hmm
                          to ze konkubent matki zapladnia nastolatke i potem zada zeby ta nastolatke przywiesc do domu, a matka poslusznie przywozi
                          to tylko bieda ?

                          jak weryfikowali rodziny to trudno powiedziec, ale byli raczej dobrze zorganizowani wiec jakos to rozwiazywali pewnie

                          na samym poczatku jest sugestia jak porywali dzieci wiec i jak wybierali
                          • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 12:43
                            Odpowiedziałaś. smile

                            > na samym poczatku jest sugestia jak porywali dzieci wiec i jak wybierali

                            Przypomnij, bo nie pamiętam.

                            > ale julia o tym mowila
                            > wczesniej w roznych miejscach walczyli ladowali kase w cale miasteczka czy wsie
                            > budowali szkoly szpitale itd i to nic nie dawalo
                            > rosly kolejne pokolenia bez przyszlosci

                            No ale to co robili nie eliminowało z tego układu dalszych dzieci. Kapujesz, dopóki nie odpatologizuje się całego miasta to do usranej śmierci wyrywali by te wybrane dzieci? A potem jak się sprawa pokazowo rypła to sobie poszli. Wszystko zostało po staremu.

                            > to ze konkubent matki zapladnia nastolatke

                            No to był jeden przypadek pokazany. A ten chłopiec? To przedostatnie dziecko?
                            • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:01
                              ale o tym oni mowili
                              nie da sie odpatologizowac miasta jesli ludzie sami sie nie postaraja
                              a nie postaraja sie bo w takich warunkach dorastaja
                              bieda patologia wyuczona bezradnosc sa dziedziczne
                              i jasne ze wyrywajac kilkoro dzieci nie pomoga wszystkim
                              ale juz tym dzieciom tak
                              a zabiarajac jedno dziecko uratuja to dziecko i przyszle dzieci tego dziecka
                              i o tym mowila julia

                              > No to był jeden przypadek pokazany. A ten chłopiec? To przedostatnie dziecko?
                              jeden przypadek, ale chodzi o to skad sie wzial
                              jakie mial szance david tam sie wychowujac szybciej zostanie lekarzem, przedsiebiorca stolarzem czy kims takim jak steven ?

                              oczywiscie nie jest tak ze wsrod "normalnych " nie ma patologii zboczencow itd
                              no, ale mowimy o filmie
                              julia jez maz i cala organizacja to nie byly dzieciaki ktore sobie nagle ubzdurali jakas idee i sie jej trzymaly
                              oni mieli praktyke w tym co napisalas , budowanie szkol szpitali itd
                              i stwierdzili ze to nie dziala
                              • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:45
                                > nie da sie odpatologizowac miasta jesli ludzie sami sie nie postaraja
                                > a nie postaraja sie bo w takich warunkach dorastaja

                                To miasteczko było ok. Dopóki była praca.
                            • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:04
                              > No to był jeden przypadek pokazany. A ten chłopiec? To przedostatnie dziecko?
                              chodzi o roznice jak wygladamy porwania dzieci a jak marka davida porwala go od julii

                              zeby zabrac davida matka musiala pobic i zakneblowac ta przyjaciolke julii a potem zwiewac i walczyc z julia
                              a dzieci w miasteczku "znikaly " nikt nic nie wie nikt nic nie widzial
                              ot lazi sobie malutki dziecko kolo lasu i znika
                              rownie dobrze moglo wpasc do studni czy sie w lesie zgubic
                              oni porwywali dzieci niezadbane i niepilnowane
                              • morgen_stern Re: Spojler... 18.11.13, 13:14
                                Niemniej porywali dzieci ich własnym rodzicom, koniec kropka, o czym tu dyskutować? Choćby mieli najszlachetniejsze pobudki, to było PORWANIE.
                                Chcieli pomóc tym dzieciom? Pieniądze wywalone w organizację porwań (i całej otoczki) można było przeznaczyć na pracę społeczną w miasteczku, z rodzicami. Nigdy nie ufam ludziom, którzy krzywdzą innych, robią coś niemoralnego, okrutnego i mają usta wypchane pięknymi hasłami o pomocy. Jakiej pomocy? Po prostu zajmowali się nielegalną adopcją, w dodatku bez zgody rodziców, to przestępstwo.

                                Ładna była ta ostatnia scena, kiedy dziewczyna mówi, że niby o tym marzyła, o właśnie takim życiu, ale czuje, że coś jest nie tak. Że to nie powinno się tak odbywać.
                                • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:19
                                  Dokładnie. Ostatni przypadek tej dziewczynki to była jednak ucieczka. Z pomocą, ale ucieczka. Reszta to były porwania.
                                  • morgen_stern Re: Spojler... 18.11.13, 13:24
                                    Zabierali tym dzieciom ich tożsamość, dziedzictwo, pochodzenie, korzenie. Rodzicom - ich własne dzieci. Nie mam pojęcia, jak można w ogóle zastanawiać się nad "pomocą" w takim wypadku.
                                    Rozumiem, że tobie nie zawaliłby się cały świat na głowę, gdybyś w wieku dorosłym dowiedziała się, że to nie są twoi rodzice, ani "twoje życie", ci prawdziwi opłakują cie od lat i myślą, że leżysz zakopana gdzieś w lesie. Nie no spoko, przecież teraz masz wypasiony dom i "możliwości", także czym się przejmować wink
                                    • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:28
                                      taa bardzo bym zalowala ze nie mieszkam w jakiejs spelunie z dzieckiem konkubenta matki ktore mi zrobil jak bylam nastolatka
                                      rzeczywiscie jest czego zalowac

                                      dzieciom oddawanym do adopcji legalnej tez sie odbiera dziedzictwo
                                      w takim razie nalezy zrezygnowac z adopcji ?
                                      zrezygnowac z odbierania dzieci przez sady ?
                                      i sad i organizacja z filmu to tacy sami ludzie
                                      tylko legalnosc procederu ma decydowac o tym co dobre a co zle ?
                                      • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:34
                                        Ta nastolatka uciekła. To nawet dziwne, ze wcześniej nie pomogli. Nie sadzisz?

                                        > dzieciom oddawanym do adopcji legalnej tez sie odbiera dziedzictwo
                                        > w takim razie nalezy zrezygnowac z adopcji ?

                                        Hello! Wiesz co to jest adopcja?
                                        • morgen_stern Re: Spojler... 18.11.13, 13:36
                                          Raz, że chyba nie wie wink a dwa, że nawet dzieci adoptowane obsesyjnie szukają swoich biologicznych rodziców, swoich korzeni. To naturalne prawo każdego człowieka!
                                        • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:37
                                          tak wiem co to jest adopcja

                                          > Ta nastolatka uciekła. To nawet dziwne, ze wcześniej nie pomogli. Nie sadzisz?
                                          >
                                          pomoc i narazic cala organizacje ?
                                          przeciez gdy sie wydalo julia musiala sie poswiecic i dostanie albo dozywocie albo wyrok smierci
                                          to kurde to nie jest takie hop siup
                                          i dla juli i dla very
                                          • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:43
                                            Przecież i tak jej pomogli... I to jak Julia była już w wiezieniu.
                                            • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:47
                                              wlasnie dlateo ze wtedy juz sama sie domyslila jak to dziala
                                              i sama byla zdeterminowana i zdecydowana uciec a wiec i milczec

                                              jak to wczesniej mialo wygladac ?

                                              "czesc jenna wiesz razem z mezem porywamy dzieci z miasteczka i oddajemy do nielealnych adopcji, chcialabys dolaczyc ?"
                                              • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:51
                                                Tak jak z innymi dziećmi? Dziwne pytanie.
                                                • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:59
                                                  jak tak jak z innymi dziecmi skoro ona byla na tyle duza ze by nie zapomniala i byla wszystkiego swiadoma

                                                  no i samo porwanie niby jak miala niepostrzezenie zabrac natolatke ?
                                        • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:46
                                          > Hello! Wiesz co to jest adopcja?

                                          az rozwine a co mi tam
                                          wiesz ze trend zeby mowic dzieciom ze sa adoptowane jest bardzo bardzo mlody ?
                                          jeszcze kilkadziesiat kilkanascie lat temu radzono rodzicom adopcyjnym nie mowic dzieciom a adopcji
                                          sa tez okna zycia w ktorym ( przynajmniej w zalozeniu ) oddaje sie dziecko anonimowo wiec tez takie dziecko nigdy korzeni nie odnajdzie


                                          i pytam bo nie odpowiedzialas
                                          czy tylko legalnosc decyduje o tym co dobre a co zle ?

                                          bo jak tak to dziwnym trafem w roznych krajach co innego jest zle a co innego dobre
                                          • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:50
                                            Pośrednio tak, ale tutaj dzieci były po prostu porywane. Przechodziły na początku to wszystko co inne ofiary porwań. Pewnie były tez czymś szprycowane po drodze co sugeruje fabuła.
                                            • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 13:52
                                              a myslisz ze dziecko zabierane przez policje czy opieke spoleczna tego nie przechodzi ?
                                              ( no poza szprycowaniem )
                                              • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 13:59
                                                Zależy ile rozumie. I dziecko oddane do adopcji nie musi być koniecznie odbierane rodzicom przez policję.
                                                • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 14:01
                                                  ale czesc jest
                                                  i tym oddanych do adopcji i tych ktore sa w dd bo zostaly odebrane rodzicom
                                                  a czesto sa to starsze dzieci niz te w filmu

                                                  czym sie rozni cierpienie dziecka odbieranego przez sluzby( a nawet dzieci maltretowane cierpia przy odebraniu rodzicom ) a porywanego ?
                                                  • morgen_stern Re: Spojler... 18.11.13, 14:05
                                                    Cytat> czym sie rozni cierpienie dziecka odbieranego przez sluzby( a nawet dzieci malt
                                                    > retowane cierpia przy odebraniu rodzicom ) a porywanego ?


                                                    W tym momencie chyba zakończę dyskusję...
                                                  • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 14:05
                                                    Jeśli dziecko jest świadome co to jest porwanie, a co policja to jest różnica.
                                                  • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 14:05
                                                    A oni po drodze robili pranie mózgów tym dzieciom.
                                                  • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 14:10
                                                    chyba zartujesz

                                                    przychodza obcy ludzie i zabieraja
                                                    nie ma znaczenia w co sa ubrani

                                                    jakisz czas temu bylo o nastolatce ktora sglosila sie sama do dd
                                                    ona szla normalnie a jej mlodsi bracia przezywali koszmar podczas zabierania
                                                    mimo ze byli z siostra i zabierani byli legalnie

                                                    oczywiscie mozna udawac ze nie ... uncertain
                                                  • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 14:11
                                                    o swieta naiwnosci
                                                  • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 14:28
                                                    Jeśli ja jestem naiwna to ty jesteś... No właśnie, jak to nazwać?
                                                  • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 14:38
                                                    ja naiwna
                                                    czasem sie pojawiaja w sieci filmy z odbierania dzieci przez policje
                                                    zobacz taki film abo poczytaj opis i wtedy sobie mow ze dzieci widza roznice
                                                    i ze wiedza ze nic zlego sie nie dzieje
                                                  • rhaenyra Re: Spojler... 18.11.13, 14:40
                                                    i zeby bylo jasne
                                                    nie znaczy to ze dzieci nie powinno sie odbierac
                                                    ale nie ma co udawac i wmawiac sobie ze sam proces odbierania to cud miod i orzeszki
                                          • morgen_stern Re: Spojler... 18.11.13, 13:51
                                            I co w związku z tym, że kiedyś robiono inaczej, to ma być argument na plus?
                                            Poza tym te dorosłe adoptowane dzieci szukają korzeni czy mogą, czy nie, chęć poznania prawdy o sobie jest silniejsza. I pierwotna.
                                      • claudel6 Re: Spojler... 21.11.13, 23:44
                                        oni niestety porywali dzieci,, które były już na to za duże, by nie czuć emocjonalnego dramatu związanego z utratą swojej rodziny. ten poczatke to dla człowieka trauma na całe życie, nawet jeśli w wieku dorosłym by tego nie pamietał. gdyby ograniczali sie do porwań noworodków, to sprawa byłaby inna.
                              • claudel6 Re: Spojler... 21.11.13, 23:41
                                punkt widzenia na to bardzo się zmienia, gdy się ma własne dzieci, i wcale nie dlatego, że wczuwasz się w rolę matki, której porwano dziecko, tylko dopiero wtedy jesteś w stanie zrozumieć co czuje małe dziecko wyrwane od rodziców.
                                • claudel6 Re: Spojler... 21.11.13, 23:48
                                  film w ogóle ignoruje tę kwestię. wkurzający dla mnie, bujda i baja.
                        • kropkacom Re: Spojler... 18.11.13, 12:37
                          Z przyjemnością przeczytam twoje argumenty smile
            • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:44
              ale nie rozumiem tego zarzutu : Byle sama nie musiała w tym uczestniczyć...

              wiesz ja w pelni popieram gaszenie pozarow ale w zyciu nie chcialabym byc strazakiem
              • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:50
                Gaszenie pożarów to chyba obiektywnie dobra rzecz. smile Możesz nie być zawodowym strażakiem, ale jak trzeba to i ogień ugasisz.
                • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:53
                  hmm do plonacego budynku w ktorym sa obce osoby nie wejde, bo sie boje
                  udzialu w takiej organizacji nie wzielabym tez ze strachu. a nie z powodu watpliwosci moralnych ( ktore mam, jak pisalam w pierwszym poscie)
          • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:41
            jak mozna rozmawiac o filmie bez podania tytulu i bez szczegolow ?
            • kropkacom Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:42
              Można opisać samą sprawę. Jakoś tak.
              • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:45
                ale ja chcial o filmie rozmawiac nie o sprawie jako takiej bo to troche bez sensu by bylo
            • morgen_stern Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 11:42
              Można, wystarczy napisać wcześniej wołami UWAGA SPOJLER
    • rhaenyra Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 13:12
      a tak zupelnie ot
      to ta mala aktorka jest swietna
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: the tall man / ogladalyscie ? 18.11.13, 20:30
        dawno nie ogladalam tak naiwnego filmu. kupy sie on nie trzyma. odbieraja dzieci, ktore bez problemu przyspodobiaja sie i do tego znajduja sie chetni na kilkulatkow... ojp
        • aneta-skarpeta Re: the tall man / ogladalyscie ? 21.11.13, 21:04
          obejrzałam, starałam się nie czytać spojlerów, ale zachęciłyście mnie i ... WTF?

          w sumie to dosyć niezły gniotwink

          baja na resorach, ani nie ruszały mnie historie tych dzieci, ani ta cała bajka z adopcjami,ani nie wzruszyła mnie rozmowa w wiezieniu

          jakby porywano niemowleta to by dało się to łyknąć

          spłynęła po mnie ta historia jak po kaczce, a porywaczka to porywaczka- porywanie dzieci niczego nie załatwia
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: the tall man / ogladalyscie ? 21.11.13, 21:55
            o tak tak. ja bylam zaskoczona, ze takie wytrawne kinomanki i bystre kobity luknely tego gniotola. juz widze jak bogaci ludzi adoptuja kilkuletnie dzieci z menelskich rodzin. Takie dzieci czesto sa zdemoralizowane ale w filmie jak to w bajce - wrazliwe i niezepsute
    • rosapulchra-0 Re: the tall man / ogladalyscie ? 21.11.13, 21:14
      Obejrzałam. Świetny film.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja