mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-)

29.08.12, 10:41
Witam,
mój małoletni syn własnie mnie poprosił .. "mamo, daj mi cos do jedzenia takie nie chrupkowate.." i co ja biedna matka młodego człowieka poniżej 10 roku zycia mam mu dac do jedzenia??? Parówki, ogórek, kanapka juz były i to nie to.. jakies pomysły poparte doświadczeniem?
swoja droga dzieciaki maja bardzo specyficzne podejście do jedzeniasmile
pozdrawiam,
M
    • lelija05 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 10:43
      Jajko na miękko.
      Naleśniki.
      Budyń.
      Kisiel.
      Galaretkę.
      • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 10:51
        kisiel odpada gdyż jest .. "zagalelowaty jak meduzia"wink , to samo z galaretka i budyniem ...
        mamy impas jedzeniowy wink
        • lelija05 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 11:50
          Rozumiem, mam wybredną córkę smile
          Też tego nie je.

          Zostają jeszcze pierogi, racuchy, kopytka, frytki, pizza.
    • jak_matrioszka Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 11:38
      Moja mlodsza zadowala sie owocami i warzywami, chrupanie marchewki jej nie przeszkadza, chetnie przyjmie jablko, nektarynke lub mango (owoce koniecznie pokrojone/obrane), nie wzgardzi jogurtem, jajko jesli ma byc na slono, ser (zolty, brie, mozzarella) bez chleba, kabanos.
    • mw144 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 11:40
      U mnie w takim przypadku sprawdza się pizza lub zapiekanki.
      • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 12:09
        Ustalilismy, ze sa to klewetki klulewskiewink
        Ewentualnie lody w kubeckuwink))
        Krewetek nie mam wiec bede improwiziwac
        Pozdr
        M
        • jamesonwhiskey Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 13:09
          sepleniacy dziesiecilatek czy infantylna mamusia ?
          • jak_matrioszka Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 13:12
            Dlaczego 10-latek? Autorka napisala "ponizej 10 roku zycia", dziecko moze miec 4-5 lat i spelniac warunek.
          • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 15:26
            i jedno i drugie w świecie ma miejsce, a umiejetność czytania ze zrozumieniem wydaje się być zarezerwowana tylko dla nielicznych ...
            dziecko lat dziesięciu nie ma, a infantylna mamusia w dzisiejszym swiecie to skarb, szczególnie dla młodzieży poniżej owych 10 lat,
            pozdrawiam,
            M.
            • jamesonwhiskey Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 11:33
              > i jedno i drugie w świecie ma miejsce, a umiejetność czytania ze zrozumieniem
              > wydaje się być zarezerwowana tylko dla nielicznych ...

              w twoim wypadku problemem nie do przejscia wydaje sie jasne formulowanie komunikatu
              gdy mowisz jade prawie na ibize to idziesz polezec nad pobliska glinianka
              takie kody nie dla kazdego sa jasne
              • lily-evans01 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 14:12
                Prawie czyni różnicę wink
    • bbkk Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 12:29
      Twój syn ma problemy z mówieniem czy Ty z pisaniem?
      • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 15:22
        Drodzy Forumowicze,
        jakie dla Was ma znaczenie, czy ja mam problem z pisaniem czy trzyletnie dziecko z mówieniem?
        Poprosiłam Was grzecznie o pomoc w ustaleniu czego młody człowiek może chcieć, a że śmiesznie wydają mi się jego powiedzonka tak też je napisałam - dokładnie tak jak mówi.
        Jak rozumiem na tym forum to nie uchodzi smile
        więcej dystansu do samych siebie .... będzie się Wam łatwiej żyło,
        pozdrawiam,
        M
        ps. ustalilismy, że na obiad będa ziemniaki z masłem(dla wrażliwych nie napisałam w sposób jak młodzież określiła potrawę)
        • mnb0 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 15:47
          No ale po co na dzien dobry wprowadzasz wszystkich w blad piszac o "dziecku ponizej dziesiatego roku zycia", gdy chodzi o trzylatka?
          O sobie tez mowisz: "Mam niespelna 60 lat"?
          • havana28 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 15:59
            Dobrze że się wyjaśniło, że chodzi o 3-latka bo już miałam pisać, że 10-latek to chyba powinien już wiedzieć gdzie jest lodówka
            • mkt1 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 16:10
              Uprzedzilas mnie o pare sekund
          • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 20:38
            Bo tak? Bo trzy lata to mniej niz 10? Rany ... Czy Wy zawsze jestescie takie zasadnicze??? Na forum e - mamy, gdzie , jak bywalam tu lat wlasnie 10 temu bylo bardzo milo, fajnie i akceptujaco?
            Tak, mam niespelna lat 60 i nikogo tym w blad nie wprowadzam.... A dziecko ponizej lat 10 to tez trzylatek, czego moglyscie sie spodziewac ... Ale moze to zbyt trudne jesli nie doslowne.
            Czasy widac sie zmieniaja, e mamy tez ...
            Pozdrawiam, ta sama mama - niespelna 60 leniawink)) bardzo mi sie to podoba!
            M.
            • andaba Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 20:48
              No bo jednak to spora różnica, 10 a 3. Gdybys napisała "poniżej 5 roku zycia", nikt by się nie czepiał, ale jednak zarówno zachowanie jaki i dieta dziecka 3 letniego i 10 letniego różnią się zasadniczo.

              A mówienie o trzylatku, że jest "poniżej 10 roku zycia", z jednej strony jest prawdą, z drugiej - sporym nadużyciem smile

              Co do pytania - zupy mlecznej mu ugotuj, będzie niechrupkowate i odpowiednie.
              • erba Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 10:42
                andaba napisała:

                ale jednak zarówno zachowanie jaki i dieta dziecka 3 l
                > etniego i 10 letniego różnią się zasadniczo.
                >

                Tak z czystej ciekawości chcialabym zapytać, dlaczego dieta różni się zasadniczo? Mam na stanie dwulatkę i ona je wszystko to co my.
                • andaba Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 20:50
                  erba napisała:

                  > Tak z czystej ciekawości chcialabym zapytać, dlaczego dieta różni się zasadn
                  > iczo
                  ? Mam na stanie dwulatkę i ona je wszystko to co my.


                  Moje tez jadły wszystko. Ale jednak jak 10 latek mówi, ze głodny, to mó mówię zeby sobie zrobił kanapkę, lub podgrzeł bigos, trzylatkowi troponuje że mu ugotuje grysik.
            • gku25 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 21:14
              Nic dziwnego że dziecko niegramotne, skoro mamusia taka średnio mądra.
              • kajmanik Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 21:17
                dałabyś takiemu małemu dzieciakowi krewetki??? moze jestem przeczulona ale to bardzo silny alergen-wstrząs anafilaktyczny niemal gwarantowany i nie podawałabym owoców morza dziecku ponizej 10 -12 r.ż
                • mynia_pynia Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 21:35
                  Niektórzy mają uczulenie na kakao i co z tego ma wynikać dla nieuczulonych?
                • green_shamrock Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 22:14
                  co za bzdura
                  moja 10 letanie córka wcina sush i i krewetki i wszelakie inne gady morskie od jakiś 5 lat ,synio 1,5 roku ma krewetki już za sobą i je uwielbia , co to za bzdury z gwarantowanym wstrzasem?
                  a uczulony 10-latek to wstrzasu nie dostanie ? a dorosły ?
                  a wiesz ze w Tajlandii krewetki sa pierwszym daniem miesny wprowadzanym niemowlęciu w 5 m-cu zycia ( wiadomosc z pierwszej reki, od znajomej Tajki )
                  inne jakies dzieci mają czy jak??
                  po za tym paranoja alergiczna i reżim zywieniowy jest w Pl dla mnie niepojety , tu gdzie mieszkam podejscie jest dużo bardziej zdroworozsądkowe.
                  • imasumak Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 23:03
                    Co chcesz, moja teściowa twierdziła, że ryby są dozwolone dopiero po 10 roku życia wink.
                    Tymczasem moje obie córki od wczesnego dzieciństwa jedzą zarówno ryby jak i owoce morza, i nic im nigdy nie było.
                • sueellen Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 23:34
                  Hahahahahahahaha doooooobre z tymi krewetkami ponies 11 roku
                • nanuk24 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 00:14
                  nie podawałaby
                  > m owoców morza dziecku ponizej 10 -12 r.ż

                  A ja do 30!
                  • kajmanik Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 20:47
                    powtórzę to alergologowi mojej córkiwink młoda ma ostrą dietę eliminacyjną i nie zamierzam ponownie ryzykować wstrząsu i szpitala. a mając alergię na (moje ulubione zresztą) owoce morza umrzeć po spozyciu niezależnie od wieku.
                • sanciasancia Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 09:16
                  > dałabyś takiemu małemu dzieciakowi krewetki??? moze jestem przeczulona ale to b
                  > ardzo silny alergen-wstrząs anafilaktyczny niemal gwarantowany i nie podawałaby
                  > m owoców morza dziecku ponizej 10 -12 r.ż
                  Za bardzo lubię krewetki, żeby je dawać bachorowi. Będzie jadło, jak samo na nie zarobi.

                  Srsly, jak przeżywają te dzieci w kraju paelli?
                • lily-evans01 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 14:19
                  Eee, no bez przesady. Jeśli obawiamy się reakcji alergicznej, podaje się minimalną ilość produktu. We Francji bobasy 8,9 - miesięczne mają słoiczki z jakąś tam potrawką z królika z dodatkiem sera pleśniowego - i żyją. Znajoma córka Wietnamczyka i Polki od rana wcina to, co tatuś pichci u nas na ryneczku. Żadne tam kaszki, budynie, czy inne mamałygi, tylko ryż z wołowiną w sosie słodko-kwaśnym, ryż z krewetkami itp. azjatyckie dania, przyprawione w ich specyficzny sposób. Obserwuję ją odkąd siedzi z tatą na ryneczku w tej budzie z azjatyckimi daniami, a siedzi tam, odkąd skończyła 2,5 roku. Powiem więcej, chyba jeszcze nigdy nie była przeziębiona, widzę ją codziennie... Gania po tym ryneczku, jak nawet jest -15 stopni... Podejrzewam, że to kwestia innej diety.
                  Dziecku rocznemu pewnie bym tych krewetek nie zaserwowała. Ale już 3-, 4-latkowi, czemu nie?
              • imasumak Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 22:00
                O, jak milusio.
              • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 22:56
                Cudnie jak na forum zakompleksinych nastolatek Wstydz sie dziewczynko!
        • erin7 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 08:57
          No to zaraz sie dowiedz, że ziemniaki niezdrowesmile
    • mamatin Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 21:48
      serek? twarożek?
      • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 29.08.12, 23:05
        Moje dzieci owoce morza jedza od kiedy skonczyly rok i nigdy szoku nie dostaly. Starsze, ktore juz chodzi do gimnazjum palaszuje krewetki oraz sushi od dawna. Uczulen, szokow oraz alergii brak.
        Mlody owoce morza uwielbia a krewetki moglby jesc na sniadanie, obiad i kolacje.
        " nie chrupkowate" to tez ryz z jabkami i frytki ...
        Pozdrawiam
        M
        • ola33333 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 00:15

          a moze zupa? Chyba bedzie niechrupkowata ??
    • bea.bea Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 09:28
      nie wiem czy ci już to ktoś proponował smile ale może weź młodego otwórz lodówkę i zapytaj: kochanie a na co masz ochotę smile ?
      Ja mam 9cio latka i na szczęście sam sobie robi smilealbo woła ......matka brzuch woła jeść smile
    • erba Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 10:56
      Racuchy, kabanosy, krakowska sucha, oscypek, serek komogenizowny, jogurt grecki z miodem, musli z mlekiem, pieczona ryba, zupy wszelkiego rodzaju.
      Moja córka bardzo lubi duszone mieso, np. polędwiczki do tego brązowy ryż (ostatnio mówiła, że bardzo dobre) lub soczewica, rosół uwielbia, bardzo posmakowała jej zupa krem z cukinii.
      A jak z owocami? Lubi? Moja ostatnio codziennie wchłania całe pudełko malin, więc kolację mam z głowy big_grin
      • malena34 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 19:02
        Bardzo dziekuje za pomoc, polędwiczki przygotuje jutrowink
        Pozdr
        M
        • eliszka25 Re: mamusiu daj mi cos do jedzenia..:-) 30.08.12, 22:32
          to ja mam lepiej, bo moj 3-latek sam otwiera lodowke i pokazuje, co mu z niej dac, jesli nie moze dosiegnac. jak siegnie, to sam sobie bierze. najczesciej chce "cejwony jogujcik". w sumie jogurt chyba tez niechrupkowaty?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja