dedektyw_trabka
30.08.12, 18:46
nick grudniowej tolerancyjnej mamus,i ktora pozwalala synkowi nie chodzic do szkoly a ktora kazdego narkomana by eliminowala az w koncu jej syn zaczął sam ćpac, pozniej z grudniowej zrobil sie jjod, kobieta miala stresa z aborcją i synem ktory chciał jechac do ojca Araba ( a ktory to ojciec nigdy sie dzieckiem nie interesowal w przeciwienstwie terroryzmu) okazalo sie ze zmnieniajac nick na lestange_e problemy z synem pozostaly (synus bije matke i ucieka z domu z kasą mamusi). Jedyne co łaczy mamusie i dziecko to to ze obydwoje znęcali sie nad zwierzętami w dziecinstwie
moje pytanie - lubicie takie historie, czekacie na nastepny wątek fabuły, w ktorą stronę akcja sie potoczy - bo ja czasmi tak, ale nie lubię jak autor myli szczegoły i akcja jest niespojna. Lubię takie e matk,i ktore wyobraznia i owszem ponosi ale przynajmniej są spojne w opowiadanej(tworzonej) historii.
Czujecie sie oszukane jak w koncu sie zorentujecie ze po drugiej stonie nie siedzi żywy człowiek tylko byt wirtualny, czy wam to rybka, bo dyskusja to dyskusja i nie ważne ze tylko teoretyczna.