e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzenia :(

31.08.12, 09:51
Słuchajcie, od lat się odchudzam. Ważę dużo za dużo. Od 4,5 miesiąca karmię piersią, w ciąży schudłam bo miałam gigantyczne problemy żołądkowe, w dniu porodu ważyłam tyle ile na samym początku ciąży. Po porodzie waga spadła o 10 kg. Myślałam ze to super początek na odchudzanie, sądziłam ze dzieć wyciągnie ze mnie więcej kg. A tu zonk. Od porodu przytyłam już 4 kg. Podkreślam że karmię wyłącznie piersią, ale nie mam diety eliminacyjnej, bo małej nic nie przeszkadza. Od kilku dni zapisuję ile i kiedy jem i... przeraziłam się. Wydawało mi się że nie jem dużo, ale okazuje się ja jem praktycznie cały czas! Jak widzę coś do jedzenia to muszę skubnąć, spróbować... I nie wystarczą u owoce, czy jakieś zdrowe przekąski. Nie, to musi być jakiś konkret. Najgorzej jest podczas karmienia nocnego: mam napady wilczego głodu i wpycham w siebie jedzenie wtedy. Nic dziwnego ze grubnę. Jak byliśmy na tygodniowych wczasach to siłą rzeczy jadłam mniej bo nie miałam stałego dostępu do lodówki i po powrocie miałam minus 1,5 kg. Więc da się.
Nie mam sił na ćwiczenia, bo jestem wiecznie zmęczona (niewyspana itp.), poza tym - powiedzmy sobie szczerze - jestem zwyczajnie leniwa. Nie mam też problemów ze słodyczami, to takie konkretne jedzenie jest problemem.

Właśnie sobie postawiłam diagnozę, dlaczego te wszystkie moje diety nie działają. Ja po prostu lubię jeść, i jem zdecydowanie za dużo, ale nie umiem nad tym zapanować. Jak jestem na diecie to obsesyjnie myślę o jedzeniu i jak się w końcu dorwę, to...

Nie mogę nie mieć dostępu do lodówki, bo ktoś musi przecież rodzinie gotować.

Co zrobić? Do psychologa się przejść? Jestem załamana.
    • beauty_agadir Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 10:10
      Sama sobie postawiłaś diagnozę - wiesz, gdzie leży przyczyna. Nie ma lepszego czasu na odchudzanie niż karmienie piersią, bo wtedy gubi się kg dużo łatwiej. Zalecam: MŻ (mniej żreć) i taniec. Rozpisz sobie godziny posiłków. USTAL regularne godziny i nie podjadaj! Tak naprawdę, to co zawodzi to Twoja słaba silna wola. W nocy głód zapijaj wodą. Zapycha żołądek i nie będzie to takie dokuczliwe. Trzymam kciuki!
      • e-milia1 nie zgodze sie z toba 31.08.12, 20:23
        po porodzie hormony szaleja. wiele kobiet nie chudnie karmiac, wiele zre jak robotnicy drogowi i chudna jakby nic nie jadly inne staja na zesach i nie chudna. karmienie wcale wiec nie musi wplywac na szybka utrate wagi.
    • gazeta_mi_placi Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 11:29
      Wyobraź sobie swojego męża w łóżku z jakąś zadbaną lafiryndą z okolicy, od razu stracisz apetyt na objadanie się.
      • nutka07 Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 11:33
        Albo zje podwojnie.
        • antyideal Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 11:39
          Raczej tak smile
    • mysia-mysia Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 12:20
      Musisz sobie znaleźć uzaleznie przeciwstawne

      Ja bardzo lubilam jeść, nie słodycze tylko właśnie konkretne jedzenie i koniecznie duże porcje (na marginesie, ćwiczeniami tego nie spalisz, chyba że cwiczylabys 8 godzin dziennie) chodziłam na siłownię więc wygladalam na 'zbitą' i niewiele się przejmowałam tłuszczykiem

      A Jak się dowiedziałam że mam reflux zoladkowy, który powoduje zapalenie oskrzeli i jeszcze cośtam a mógł być przynajmniej częściowo spowodowany moim zamilowaniem do dużych porcji to zaraz dostałam obsesji odwrotnej: jeść mało, doszło do tego że po dwóch miesiącach co wieczór miałam ból pod lewym żebrem, czasem promieniujacy na cały brzuch

      Minęły chyba że trzy tygodnie zanim uswiadomilam sobie, że to z głodu

      Dowodzi to jednak, że można się przeprogramować
    • kosc_ksiezyca Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 12:40
      Znam to, chociaż z może nieco innej strony.

      Kocham jeść i się tego nie wstydzę smile Jedzenie sprawia mi przyjemność., a styl pracy i życia niestety potęguje ryzyko tycia. Jeżeli już sama się zdiagnozowałaś, nie chcesz tyć, a dodatkowo karmisz i to z pewnością wiele może ułatwić, to niestety, musisz polegać przede wszystkim na swojej silnej woli. Myślę, że zapisywanie tego, co jesz i ile (z wagą orientacyjną posiłku) jest dobrym początkiem. Naocznie widzisz, ile wchłonęłaś smile

      Mówisz, że jesteś leniwa i nie chce Ci się ruszać - okej, ale bez tego się nie da smile Jest wiele ćwiczeń dla mam z dziećmi, możesz to ze swoim wykonywać, ale osobiście polecam siłownię, chociaż 2 razy w tygodniu. Po pierwsze, spotkasz tam ludzi, którzy poradzą Ci co i jak jeść (albo nie jeść big_grin) i jak ćwiczyć; po drugie, będziesz poświęcała jakiś tam czas w tygodniu tylko dla siebie i swojego ciała, to naprawdę fajne uczucie, że coś robisz, realnie; po trzecie - nie musisz podnosić ciężarów jak nasz świetny olimpijczyk smile na początek wystarczy 60 minut ćwiczeń cardio (stepper, nordic walking, zwykła bieżnia), żebyś się rozruszała. No i po czwarte - "radość mięśniowa" - to naprawdę istnieje smile

      Powodzenia!
      • mysia-mysia Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 12:48
        Silna wola jest przereklamowana, liczy się motywacja
        Jeśli autorka ma małą motywację do ograniczenia jedzenia (bo lubi jeść a na szczupłej sylwetce jej aż tak bardzo nie zależy) to wprowadzi niewielkie zmiany w diecie i schudnie niewiele, ale jeśli się z tym czuje ok to w czym problem?
        • kosc_ksiezyca Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 12:56
          Tak, założenie tego wątku niezbicie świadczy o tym, że "czuje się ok".
    • upartamama Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 13:23
      Nie współczuję, nie pomogę. I już sobie wyobraziłam tłuste palce z kotletem w ręku.
      Serio, nie mogę . Był tu wątek w stylu dlaczego nie lubimy grubych osób. Właśnie dlatego. I będą mówić, że jedzą mało tylko są grubej kości albo mają hormonalne problemy.
      P.S. Dostajesz + że się przyznałaś.

      Możecie mnie zlinczować, obrażać, polać żółcią lub wygasić.
      • antyideal Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 13:38
        Czesto zajadają problemy emocjonalne,
        trudno nad tym zapanowac, nie bylabym taka radykalna w ocenie.
      • joanekjoanek Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 13:49
        Ach, bo ja wiem...
        Wrogość otoczenia dla mnie osobiście jest całkiem niezłą motywacją do odchudzania.

        Ale co z tego, schudnę, nawet dziesiątki kilogramów, a potem tyję z powrotem. To jest coś w mózgu. Gdy trwają miesiące ścisłej diety, daję sobie radę, i po pewnym czasie nie potrzebuję do tego nawet wiele silnej woli. Co z tego, jeśli po schudnięciu człowiek sobie pomyśli "no to teraz mogę sobie przecież czasem zjeść kawałek ciasta, albo bułkę z masłem", i potem rusza lawina. Jak z palaczami, "tylko jeden papierosek" może zniweczyć wysiłki wielomiesięcznego rzucania.

        Jeszcze nie znalazłam psychiatry, który by na to pomógł. Jestem przekonana, że to jest jedyny sposób pomocy, który ma jakieś szanse.
        • myelegans Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 14:10
          Joanek, ale tu jest wlasnie pies pogrzebany, ze przez miesiace jestes na scislej diecie, czegos sobie odmawiasz, za czyms tesknisz, masz wyrzeczenia i dyscypline. Tak sie nie da zyc, bo jak popuscisz, albo wrocisz do poczatkowych stanow to masz efekt jojo.

          Tu trzeba zmienic i przeprogramowac styl zycia i sposob zywienia juz na cale zycie, tak, zeby nie odmawiac sobie zawsze i wszedzie. Chdunie sie wtedy wolniej, ale organizm nie zauwaza tego i nie bedzie dazyl, do powrotu do stanu poprzedniego, ktory jest mu znany od wielu lat.
          Da sie, na prawde sie da, tylko trzeba ustalic nowe normalne.
          idz do dobrego dietetyka, ktory przyjrzy sie Twojej diecie, stylowi zycia, warunkom fizycznym, osobowosci, historii Twojej walki z nadwaga i ustali jak masz sie przeprogramowac.
        • mysia-mysia Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 14:10
          A wiesz co, ja miałam tak kiedyś, zanim zorientowałam się że mam nietolerancję laktozy

          Jak wypije mleko to po kilku godzinach strasznie bierze mnie głód, w tym takie burczenie w brzuchu; to jedyny objaw nietolerancji, nie mam biegunek ani bólu brzucha
          Jak się odchudzałam to mleka nie piłam bo to były zbędne kalorie; Jak schudłam dochodziłam do wniosku że mogę sobie trochę poluzować a z mleka przecież na dłuższą metę nie zrezygnuję bo wapń; i w ten sposób znów zaczynałam jeść
        • upartamama Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 14:38
          No ale jak osiągn
          ęłaś cel to po co znowu jesz te ciasta i buły z masłem? NO PO CO?
          • imasumak Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 17:03
            To jest normalna reakcja organizmu na wielomiesięczne wyrzeczenia. Stąd ten słynny efekt jojo. Niestety naprawdę mało kto jest w stanie sobie z tym poradzić. Dlatego najlepsze co może być dla grubasa to nie żadna dieta cud, a ciążka praca nad zmianą trybu życia. Racjonalna dieta na całe życie, ruch, a często też jest potrzebna pomoc psychologiczna. Innej drogi do sukcesu nie ma. Bo sukcesem nie jest schudnąć, a utrzymać efekt.
            • joanekjoanek Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 19:45
              Co Ty, żadna tam reakcja organizmu.
              Po prostu człowiek chciałby żyć normalnie. Zjeść kawałek tortu na urodzinach dziecka. Po 8 godzinach pracy nad pilnym zleceniem, gdzie jeszcze zostało 4 godziny do terminu, a jest się bardzo głodnym i nie ma się czasu na przyrządzenie czegoś dietetycznego, a "na szybko" w domu jest tylko bułka i ser - zjeść bułkę z serem i wrócić biegiem do pracy.
              Dla zdrowego to są normalne rzeczy. A dla chorego - to jest ten "tylko jeden papieros".

              A z tą zmianą trybu życia tak, żeby "nie zawsze sobie wszystkiego odmawiać"... to jest fajne dla osoby, która ma 10 kg nadwagi, bo kocha słodycze. Odstawia słodycze, odżywia się zdrowo i czasem sobie pofolguje. Natomiast dla żarłoka - który nadwagę po raz pierwszy załapał z powodów zdrowotnych, a potem nie umiał schudnąć i zrobiła się z tego gigantyczna otyłość - z chorą tarczycą, to tak nie działa. Dla takiego grubasa wszystko jest wyrzeczeniem. I nie może, nie może! sobie pofolgować.
              • imasumak Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 21:43
                Ja nie pisałam o osobach z chorą tarczycą, a o zwykłych grubasach, które mają nadwagę z powodu złych nawyków żywieniowych i wiecznie się odchudzających. Dalej podtrzymuję opinię, że efekt jojo do skutek dopominania się organizmu o swoje prawa.
      • imasumak Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 17:13
        upartamama napisała:

        Był tu wątek w stylu dlaczego nie lubimy grubych osób. Właśnie dlatego.

        No dlaczego? Bo lubią jeść? Wiele szczupłych, a nawet chudych osób też lubi. I JEDZĄ. Tyle że mają to szczęście, że nie tyją.

        I będą mówić, że jedzą mało tylko są grubej kości albo mają hormonalne problemy.

        Autorka uczciwie powiedziała, że lubi jeść. Szuka porady jak z tym walczyć. Skoro nie chcesz pomóc, to spadaj.
    • myelegans Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 14:02
      Problem w tym, ze nie ma latwych, prostych i przyjemnych metod na zrzucenie wagi, to sa dlugofalowe i zmiany juz na zawsze w trybie zycia i diecie. I nie ma tu zadnej filozofii jak wiesz, wage bedziesz tracic jak bedziesz miala ujemny bilans energetyczny.

      Wbrew pozorom cwiczenia i aktywnosc fizyczna pomaga na nabranie energii i poprawienie chemii mozgu i ogolnego samopoczucia.
      Teraz ladna pogoda, dziecko male, niechodzace, to wozek i codziennie na 3-godzinny spacer, dziecko spi, ty spalasz i jestes z daleka od lodowki, zabierz butelke wody i jablko, albo banana i tak codziennie. Dojdziesz do stanu, ze zwyczajnie bedzie Ci tego brakowalo i 2 razy sie zastanowisz zanim siegniesz po kolejna przegryzke.
      Pomysl tez, ze bedziesz miala wiecej energii na bieganie za dzieckiem i zabawy z nim.
      Ja mam wyjatkowo wytrzymaly egzemplarz i musze utrzymywac sie w niezlej kondycji, zeby za nim nadazyc.
      powodzenia
      • e-milia1 uwierz mi, 3 godzinny spacer to za malo... 31.08.12, 20:28
        ....
        • imasumak Re: uwierz mi, 3 godzinny spacer to za malo... 31.08.12, 22:17
          Może za mało, żeby schudnąć. Ale idealnie żeby nauczyć się ruszać osobę nieprzyzwyczajoną do wysiłku fizycznego.
          • myelegans Re: uwierz mi, 3 godzinny spacer to za malo... 01.09.12, 00:21
            Ale dobry poczatek dla kogos kto
            Ma spora nadwage
            Od lat nic fizycznego nie robi
            Jest zmeczony bo niewyspany

            Wysylanie takiej osoby na silownie albo biegi przelajowe doorowadzi szybko do zmeczenia materialu, kontuzji i zniechecenia.
            Od czegis trzeba zaczac, a juz nihedzenie przez 2-3 godziny i umiarkowany ruch zrobia wiecej nz 2 godziny silowni, na ktora ona bedzie miala 20 wymowek zeby nie pojsc.
          • e-milia1 troszke racji masz 01.09.12, 08:37
            tylko mnie te spacerki juz smiesza. zawsze czytam "zacznij chodzic na spacer" to schudniesz. mi tez ostatnio polecano na szybsze schudniecie spacery i ile ja sie naspacerowalam juz smile spacerki owszem, przyzwyczaja do ruchu, ale to za malo najwidoczniej. nie wierze, ze na te spacerki nie chodzi majac niemowle.
    • estel7 Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 14:06
      napady głodu przy karmieniu to dość częste, zwłaszcza jak się jest niewyspanym - organizm próbuje nabrać sił.
      sprobuj pić czerwoną herbate pu-erh - można przy karmieniu - a troche wycisza głód.
      Poza tym gotuj co lubisz ale w zamian nie pozwalaj sobie na jedzenie pomiędzy posiłkami.
      • latoya25 Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 15:27
        1. Kupuj mniej akurat tyle ile wystarczy na jeden dzień dla Ciebie i męża. Wyjść do sklepu zawsze jest trochę trudniej niż sięgnąć do lodówki, tym bardziej w nocy.
        2. Szkoda, że nie ćwiczysz, u mnie intensywny ruch hamuje wieczorny głód - może warto to przemysleć.
        3. Skorzystaj z oferty popularnego portalu odchudzającego, np. tego na v..... Masz codziennie co 3 godz. rozpisane posiłki, wymianę posiłków i tygodniową "kontrolę" dietetyka. Wypróbuj chociaż na miesiąc, wydaje mi się że jest tam opcja dla matek karmiących?
        Życzę powodzenia!
        • imasumak Dodam jeszcze 31.08.12, 17:23
          że zakupy spożywcze należy robić po posiłku, z pełnym żołądkiem.
    • rulsanka Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 15:46
      "od lat się odchudzam"
      Myślę że tu może być klucz do problemu. Osoby odchudzające się są ciągle głodne. Zazwyczaj dlatego, że np. ograniczają sobie dietę ilościowo i jakościowo. Cały czas też myślą o jedzeniu, bo nie najadają się do końca i nie jedzą tego, na co naprawdę mają ochotę. Jedząc śniadanie, planują co na obiad.
      Jak znam życie, to starasz się ograniczać tłuszcze? Tymczasem one cudownie zaspokajają głód. Mają dużo kalorii, ale nie za to nie powodują takiego skoku glukozy we krwi jak cukry. Jedynie czego trzeba unikać to utwardzone tłuszcze roślinne (w kupnych ciastach, ciastkach, margarynie, frytkach)

      Przy karmieniu piersią i w ogóle przy atakach głodu, warto zastosować jakiś preparat witaminowo-mineralny. U mnie to idealnie zaspokaja głód. + jedzenie tego na co mam ochotę, nie ograniczanie zdrowych tłuszczy, ograniczenie cukru.
      • e-milia1 Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 20:21
        to nie prawda, ze karmienie to najlepszy czas na chudniecie. hormony robia co chca wiec mozesz wogole nie chudnac, wrecz przeciwnie. ja po pierwszym porodzie karmilam, cwiczylam, biegalam, jadlam normalnie i przytylam nieco. pozniej zaczelam sie ograniczac w jedzeniu. po odstawieniu pieknie schudlam, ale i zaczelam bardzo chorowac bo organizm karmieniem i dieta byl wykonczony.potem posypaly sie zeby. teraz znow minimalnie albo wcale nie chudne-nie wchodze na wage. syn ma niecale 5 miesiecy, ja od okolo 4 miesiecy intensywnie cwicze (w tym raz w tygodniu bieg z wozkiem na 10 km), tancze zumbe, cwicze pilates i inne cud, do tego codziennie brzuszki w domu i nic nie pomaga. staram sie jesc normalnie, ale czasem mam takie napady glodu.... ostatnio, o czym pisalam na forum, strsznie obzeralam sie slodyczami, ale po kilku dniach znow mi przeszlo. teraz czekam az zaczne syna dokarmiac bo wiem, ze wtedy kilkogramy zaczna spadac jak wtedy. ja znam dziewczyny, ktore podczas karmienia wrzucaja w siebie co wlezie i ile wlezie i chudna jak szalone. kazdy typ ma inaczej. zaloze sie, ze u ciebie tez wine ponosza hormony. nie katuj sie dieta, rzuc slodycze i zacznij moze troche cwiczyc. powodzenia!
        • e-milia1 Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 20:31
          dodam, ze nadwagi nie mam. wg. kalkulatorow wage mam ok, ale ja chce wrocic do wagi sprzed ciazy. pisze to zanim ktoras od grubasow mnie wyzwie :0
    • foxanka Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 20:41
      Idz do dobrego dietetyka, dobry zleci badania, dopasuje diete a jesli uzna to za uzasadnione wysle do psychologa, ktory zna sie na zaburzeniach zywienia - bo to SĄ zaburzenia. Nie sluchaj bzdur typu MŻ bo to dla ludzi ktòrzy mają nadwage kilka kg. Są lekarze od oczu, glowy i dupy- dietetyk to też lekarz.
      • e-milia1 kobiety, ale ona karmi 31.08.12, 21:10
        i niedawno byla w ciazy. jej organizm jest przeprogramowany. co jej pomoze dietetyk jesli hormony plataja jej figla? tylko ja z kasy wydoi. dietetyk ma sens jesli przestanie karmic, gospodarka hormonalna sie unormuje a ona dalej bedzie tyla. najpierw zbadac hormony, potem dietetyk.
        • foxanka Re: kobiety, ale ona karmi 31.08.12, 22:34
          A co ma karmienie do faktu że dziewczyna na nadwage od lat i POWAŻNE zaburzenia zywienia????? Faktycznie niech karmi i tyje dalej , kolejne 10 kg już i tak nic nie zmieni. W końcu najważniejsze jest żeby dzidziuś wg zaleceń był cycusiem karmiony, nie?
          • e-milia1 nie o to mi chodzilo 01.09.12, 08:35
            uwazam tylko, ze okres karmienia piersia wcale nie jest dobrym momentem na chudniecie jak ktos wyzej pisal. moze byc tak, ze organizm specjalnie gromadzi zapasy i nie chce sie ich pozbyc. swietnie, ze ona sama w koncu widzi gdzie problem i nie udaje przed soba, ze wszystko ok. duzo jej nie zostalo tego karmienia piersia. warto pomyslec o zaprzestaniu podjadania i ruszac sie wiecej. tylko nie rozumiem jak ktos kto ma male dziecko moze zbyt malo sie ruszac? nie uwierze w to.... sama karmie i moj organizm robi ze mn co chce, czesto mam takie napady glodu wiec jestem w stanie ja zrozumiec. tylko, ze ona pisze, ze te napady miala i wczsniej. dziie ie tlko, ze zalozyla posta i sie nie pokazuje wiecej...
    • e-milia1 zacznij cwiczyc 31.08.12, 21:12
      wtedy bedziesz mogl jesc praktycznie wszystko. nie jesz slodkiego, to juz duzy plus...
    • wespuczi Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 31.08.12, 21:57
      musisz sie zabrac za jakies cwiczenia - mimo ze jestes zmeczona.
      nasze ciala sa stworzone do tego zeby sie ruszac, do wysilku, musisz sobie to dac.
      poza tym - jak pocwiczysz przez kilka dni moze troche wiecej bedziesz miala wiecej energii.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 08:47
        narzuc sobie limit kalorii np 1800-2000 i trzemaj sie go. duzo bialka, blonnika rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego, warzywa, unikaj cukru bo po nim najszybsza i najwieksZA LIPOGENEZa ( na podstawie badan). diet jest setki ale wszystko opiera sie o bilans energeryczny
        • jola-kotka Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 08:59
          japanunieprzerywalempanieposle napisała:

          > narzuc sobie limit kalorii np 1800-2000

          Na takiej ilosci kalorii to ona nie schudnie,moze uda jej sie utrzymac dotychczasowa wage i tylko tyle.
          1500 to gora,jesli chce schudnac.
          A najlepiej 36kcl razy tyle kilogramow ile chce warzyc.
          • echtom Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 09:14
            Nieprawda - jeżeli teraz zjada np. 3000-4000 kalorii dziennie, przy limicie 2000-2500 będzie powoli chudła, przy limicie 1500 zagłodzi organizm i wpadnie w efekt jojo. Skuteczne odchudzanie ze sporej nadwagi to ok. 1-2 kg na miesiąc, nie 10 kg w dwa tygodnie.
            • jola-kotka Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 09:38
              echtom napisała:

              > Nieprawda - jeżeli teraz zjada np. 3000-4000 kalorii dziennie, przy limicie 200
              > 0-2500 będzie powoli chudła, przy limicie 1500 zagłodzi organizm i wpadnie w ef
              > ekt jojo. Skuteczne odchudzanie ze sporej nadwagi to ok. 1-2 kg na miesiąc, nie
              > 10 kg w dwa tygodnie.
              >

              To co ona musi jesc,zeby wtrabic 4000kcl,to jest nie do osiagniecia przez myslaca osobe.
              Masz racje jesli chodzi o tempo odchudzania,tylko biorac jej podejscie do jedzenia jak nie bedzie w miare szybko widziala efektow,to wroci do poprzednich nawykow.
              Moja kolezanka schudla 25kg w 4 miesiace dwa lata temu jojo nie ma tylko to trzeba jesc a nie wpieprzac.
              • dorotkastokrotka Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 02.09.12, 02:32
                > To co ona musi jesc,zeby wtrabic 4000kcl,to jest nie do osiagniecia przez mysla
                > ca osobe.
                Ach,cudownie wink jaka złota myśl. Ja spokojnie wcinałam 4- 4,5tys kcal dziennie, w czasie gdy zawodowo uprawiałam sport i mimo to ( a może dzięki temu) ważyłam mniej niż 50 kg. Na dodatek,mimo dużej dawki kcal wcale nie byłam przejedzonabig_grin
                Wszelkie diety poniżej PPM skutkują spowolnieniem metabolizmu i w następstwie efektowi jojo. Jeśli dziewczyna karmi to absolutnie nie powinna schodzić poniżej 2,5tys kcal
    • ola33333 Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 08:53
      zanim zaczniesz sie odchudzac, to zbadaj tarczyce, TSH, FT3 i FT4.
      Niesprawnie dzialajaca tarczyca moze, choc nie musi byc przyczyna twoich problemow z waga.
      • echtom Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 09:27
        Badania nie zaszkodzą, ale autorka pisze wyżej, że przy ograniczonym dostępie do jedzenia schudła, co sugeruje, że ma prawidłową przemianę materii.
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 19:17
          To co ona musi jesc,zeby wtrabic 4000kcl,to jest nie do osiagniecia przez myslaca osobe." to chyba male masz pojecie o kalorycznosci zywnosci

          wystarczy jesc produkty o duzej gestosci kalorycznej - zwykle bogate w tluszcze
    • xika_da_selva Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 20:10
      wiem, ze napisze dokladnie to, czego NIE chcesz przeczytac, ale taka jest prawda:
      nie ma nic lepszego niz sport.
      Pobiegaj z 20 minut dziennie z motywujaca muzyka w sluchawkach (typu Prodigytongue_out), po dwoch tygodniach sama siebie nie poznasz.
      • e-milia1 a ja sie z toba nie zgodze 01.09.12, 20:48
        bieganie nie zawsze w tej sytuacji czyni cuda.tez biegam, cwicze i co? i nic. w normalnych warunkach bylabym juz szczuplejsza, ale przez karmienie piersia nie chudne prawie wcale. ja wiem, ze tak mam i musze sie z tym pogodzic, ale autorka moglaby sprobowac bo w sumie nic jej od tego nie powstrzymuje. ja wiem, ze bieganie czyni cuda i zawsze fajnie modelowalo mi sylwetke, ba, wszystkich wrecz namawiam zawsze do biegania. ale te hormony niestety. ja sama trace powoli cierpliwosc. 4 razy w tygodniu sport i d..a. ah, mam zly humor bo sie znow wazylam.... jutro znow polece te 10 km i efektu bedzie zero...
        • nanuk24 Re: a ja sie z toba nie zgodze 01.09.12, 21:10
          Nie zawsze przy karmieniu piersia sie chudnie. W niektorych przypadkach jest odwrotnie.
          przy moich dzieciach w czasie karmienia waga moja nie spadala nawet o pol kilograma. Po zakonczeniu karmienia wystarczyl krotki okres, a waga moja pieknie spadala i wilczy apetyt minall i ochota na slodkosci. wszystko wrocilo do normy.
          • e-milia1 mam dokladnie to samo 01.09.12, 21:39
            to strasznie denerwujace bo wiekszosci wydaje sie, ze podczas karmienia sie chudnie.
    • lady-z-gaga Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 01.09.12, 22:42
      Na poczatek spróbuj kontrolować CO JESZ, skoro nie bardzo wychodzi Ci ograniczanie ilości i częstotliwości posiłkow.
      Zainteresuj się indeksem glikemicznym, przestań zapychac się takim jedzeniem, ktore powoduje ataki głodu.
      Radziłabym skorzystanie z niektórych przepisów od Dukana - mimo wszelkich niebezpieczeństw tej diety, nie mozna zaprzeczyć, że są to posiłki dające uczucie sytości na długo, przy małej kaloryczności.
      Owoce są zdecydowanie na czarnej liście - duzo cukru i kalorii przy jednoczesnej oszukańczej świadomości, że własciwie nic się nie zjadło. Soki owocowe tym bardziej.
      Nie dopuszczaj do przegłodzenia, bo wtedy zjadamy dwa razy tyle, ile potrzebujemy.
      Staraj się, aby w domu było jak najmniej rzeczy, ktore bardzo lubisz.
      Najlepiej, aby nie miec w ogóle zapasów jedzenia, ale to może byc trudne przy gotowaniu dla rodziny.
      Pamiętaj, że dużo łatwiej jest kierowac sie rozsądkiem w sklepie, przy zakupach - kiedy "zakazane" produkty znajdą się w domu, nie łudź się, że wystarczy Ci silnej woli, aby ich nie zjeśćsmile
      Może zaplanuj sobie, jakie niskokaloryczne przekąski wolno Ci jeść między posiłkami, kiedy dopadnie Cię chcica - i postaraj się przynajmniej tego reżimu przestrzegać.
      Oczywiście powtórzę po poprzedniczkach, że bez intensywnego ruchu będzie Ci ciężko cos osiągnąć- ale tego pewnie i tak nie posłuchasz.
      • sandrasj Re: e-mamy, pomocy - jestem uzależniona od jedzen 02.09.12, 14:46
        Mnie pomogła hipnoterapia... tanio nie było ale już doszłam do momentu kiedy jedząc posiłek myślałam o następnym...
        Teraz jem normalnie, schudłam a przy okazji rozwiązałam inne problemy natury "z głowy"
        Polecam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja