Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy

31.08.12, 19:31
Pisałam jakiś czas temu o moim konflikcie z mamą na tle religijnym, o tym jak mimo że jestem dorosła rodzice nie chcą zaprzestać "katolickiego wychowania".
Ostatnio sytuacja stała się już nie do zniesienia. Mam małe dziecko, którego na razie nie ochrzciłam i nie zamierzam tego robić w najbliższym czasie. Nie jestem praktykująca, nie chce chrzcić w sytuacji gdy sama nie chodzę do kościoła i z różnych względów jestem na kościół wkurzona (nie o tym ten wątek).

Wywołało to prawdziwą burzę, rodzice właśnie oznajmili mi, że nie przyjadą na pierwsze urodziny wnuczki, ponieważ "najpierw urządza się chrzciny a dopiero potem urodziny". Uważają, że okazuję im brak szacunku i w ogóle co ludzie powiedzą... Tłumaczę im, że przecież to rodzice w trakcie chrztu biorą na siebie obowiązek wychowania dziecka w wierze, a ja w tej chwili wiem, że tego nie dotrzymam.
Ich argumentu to uwaga: jak będzie dorosła i pozna katolika będzie miała do mnie pretensje że jej nie ochrzciłam, będzie jej przykro jak inne dzieci będą szły do komunii, białe sukienki itp... Ogólnie bardzo to wszystko powierzchowne. Ale oni się z moją decyzją chyba nigdy nie pogodzą.
Poza tym mówią, że jest im za mnie wstyd przed ludźmi, że oni by takiej krzywdy swoim rodzicom nie zrobili! Teraz strasznie przeżywają, że przeze mnie nie będą na tych urodzinach i nie śpią po nocach.

Staram się być konsekwentna. Mówię, że zaproszenie jest zawsze aktualne, ale nie ugnę się przed szantażem. Problem polega jednak na tym, że po każdej takiej rozmowie jakieś ziarnko we mnie zostaje i powoduje ogromne poczucie winy wobec rodziców. Po dzisiejszej rozmowie dosłownie żałuję, że nie poszłam za tłumem i nie ochrzciłam, złamałabym zasady, ale przynajmniej byłby spokój. Czuję się okropnie słuchając jak krzywdzę swoje dziecko i rodziców.

Myślicie że krzywdzę?
    • mayaalex Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:36
      Nie, nie krzywdzisz. A rodzice zachowuja sie dziecinnie.
      Moje tez nieochrzczone, jak bedzie chcial to sam to zalatwi jak bedzie wiekszy.
    • mruwa9 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:36
      myslimy, ze nie krzywdzisz.
      • aqua48 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:40
        Jako wierząca katoliczka zapewniam, że robisz dobrze i absolutnie NIE krzywdzisz dziecka, krzywdziłabyś moralnie wychowując niezgodnie z religią, po ochrzczeniu go.
    • czarnaalineczka Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:38
      > Ich argumentu to uwaga: jak będzie dorosła i pozna katolika będzie miała do mni
      > e pretensje że jej nie ochrzciłam,
      jak bedzie chciala to sie sama ochrzci
      mozliwe tez ze pozna muzulmanina , zyda czy buddyste itd
      >będzie jej przykro jak inne dzieci będą szły
      > do komunii, białe sukienki itp
      kiecke mozna kupic zawsze
      za to jej beda zazdroscic np ze nie musi chodzic do spowiedzi
      czy ze ma mniej lekcji jesli nie bedzie chodzic na religie
      >Ogólnie bardzo to wszystko powierzchowne. Al
      > e oni się z moją decyzją chyba nigdy nie pogodzą.

      to juz ich problem
      > Poza tym mówią, że jest im za mnie wstyd przed ludźmi, że oni by takiej krzywdy
      > swoim rodzicom nie zrobili!
      powiedz ze ty sie wstydzisz za nich

      >Teraz strasznie przeżywają, że przeze mnie nie będ
      > ą na tych urodzinach i nie śpią po nocach.

      persen nie jest drogi suspicious


      nie daj soba manipulowac
    • murwa.kac Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:38
      bardzo dobrze robisz, badz w tym konsekwentna.
      dziecka nie krzywdzisz. kazdy czlowiek powinien miec prawo i mozliwosc wyboru wiary jaka chce wyznawac.

      to ze rodzice nie akceptuja tego, to jest ich problem, nie Twoj. skoro tak latwo szafuja tezami o nieszczesciu corki z powodu braku chrztu, to spytaj ich jak sie beda czuli jak wnuczka sie dowie, ze nie byli na jej urodzinach tylko z tego powodu.
    • lusitania2 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:38
      rozowy_krolik napisała:

      > Myślicie że krzywdzę?


      nie
      jesteś krzywdzona przez rodziców.
      Nie uginaj się, twoi rodzice są dorosli i to jest ich decyzja, co jest dla nich ważniejsze: kontakt z Wami, czy "co ludzie powiedzą".
    • sokhna Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:42
      Nie krzywdzisz. Dobrze robisz, ze pozostawiasz dtiecku mozliwosc wyboru i decydowania o sobie w przyszlosci.
    • mruwa9 a poza tym 31.08.12, 19:42
      powiedz rodzicom, ze przyjmowanie sakramentu i skladanie przyrzeczen o zobowiazaniach, ktorych z gory wiesz, ze nie dopelnisz, to swietokradztwo i grzech, i czy ich , jako gorliwych katolikow, to nie gorszy.
      I czy dla nich w wierze naprawde najwazniejsza jest biala sukienka komunijna wnuczki?
      Bo moze wlasnie z szacunku dla wiary i Kosciola NIE chrzcisz dziecka, zeby nie popelnic z premedytacja grzechu swietokradztwa?
    • zuza_m_zuza_m Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 19:52
      Sprawa jest na pewno trudna. Ty po prostu tak jak ja nie lubisz postępować wbrew swoim zasadom i jeśli jesteś nie-katoliczką to nie chcesz udawać katoliczki nawet przez jeden dzień. Ja rozumiem. Starsi wierzą i cisną. Dlatego większość młodych wybiera udawanie katolików na jeden dzień: ślub, potem znowu na jeden dzień: chrzciny.
      Nie będę radziła, co masz zrobić. Ale jestem pewna, że z powodu braku chrztu teraz dziecko nie miałoby w przyszłości problemu, nawet gdyby chciało się ochrzcić. Taka wzruszająca historia, że rodzice nie ochrzcili, a ten młody człowiek poczuł Boga... - każdy ksiądz, każdy katolik ją przygarnie. Zresztą za dziesięć lat może już nie być presji na 'bycie katoliekiem', śluby katolickie...
      Myśl tylko o waszych dzisiejszych relacjach.
      Życzę dobrego rozwiązania problemu smile
    • stara.kociara Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:09
      Jako osoba ochrzczona i wierząca uważam, że dobrze robisz, postępując zgodnie z sumieniem. Nie zamykasz przecież dziecku drogi - jeśli zachce przyjąć chrzest zawsze może to zrobić. Chrzest "bo wypada" to drwina z sakramentu, a w przyszłości (komunia) mieszanie dziecku w głowie. Tak "mądrze" postąpili moi rodzice - ateistka i niepraktykujący katolik, ochrzcili, posłali do komunii, a w wierze nie wychowali i przykładu dać nie mogli. To dla dziecka bardzo ciężka sytuacja, jak na religii słyszy jedno, a w domu drugie.
    • amonette Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:10
      Jesteś niewierzaca czy niepraktykująca? Bo to JEST pewna różnica w przypadku decyzji o chrzcie.
      Na pewno nie robiłabym tego pod dyktando dziadków i dla ich dobrego samopoczucia.
    • klubgogo Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:18
      Cóż, obyś była konsekwentna i wytrwała jak najdłużej, nie łam się, bo nikogo nie krzywdzisz, zostaw dziecku wybór.
    • volta2 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:23
      mojej znajomej jej babcia sama ochrzciła dziecko,
      zakupiła łańcuszek srebrny z krzyżykiem

      rodzice - matka niewierząca, ojciec z singapuru i chyba niezbyt religijny, uznali, że skoro mama/teściowa lepiej się z tym poczuła, to przecież dziecku nie zaszkodziłasmile

      pozwolili nawet krzyżyk do szkoły zakładać, stąd wiem, co i jak, bo jak zobaczyłam krzyżyk to zaczęłam drążyć tematsmile

      z tym że chrziny były w kościele prawosławnym, ale to chyba dla tematu nie różnica...

    • kozica111 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:36
      Powiedz niech sami ochrzczą jak im tak zależy.
    • beataj1 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:43
      O, u mnie to też temat na czasie bo mam 3 miesięczną córkę.
      Naciski już są. I to głównie ze strony teściowej która sama do kościoła nie chodzi.
      Ostatnio padło że trzeba ochrzcić bo UWAGA: dziecko będzie mniej chorowało ?!!!
      Smaczku temu dodaje fakt że tekst o chorowaniu jest autorstwa teściowej która jest pielęgniarką.
    • marychna31 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:53
      Nie krzywdzisz tym nikogo, natomiast twoi rodzice krzywdzą ciebie. Powiedz im o tym.
    • hamerykanka Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 20:59
      Ja te nie chrzcilam. Rodzicom powiedzialam, ze mala jak dorosnie, sama wybierze w jakiej wierze zechce zyc. Ale dla mnie warunkiem jest swiadomy wybor.
      Jak mama zaczela zale to jej powiedzialam ze ja mam zal ze mnie ochrzcila i zadecydowala za mnie. I zapowiedzialam, ze jesli sprobuje ukradkiem ochrzcic swoja wnuczke, bez mojej wiedzy i zgody, to bedzie jej ostatnie spotkanie ze mna i z wnuczka.
      Temat upadl.
    • rozowy_krolik Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 21:00
      Właśnie mój problem chyba polega na tym, że zawsze starałam się ich zadowolić, unikałam konfliktów. Tym razem nie mogę tak zrobić. Nie oczekuję, że rodzice powiedzą mi "dobrze robisz", ale mogli by chociaż uszanować moją decyzję. Przecież tym znajomym i rodzinie przed którymi się wstydzą też mogą powiedzieć, że córka i zięć tak zdecydowali, ale oni bardzo tego nie pochwalają. Znając ich wiedziałam, że nie będzie łatwo, ale jednak mnie zaskoczyli. Chyba najtrudniej im znieść, że nie mogą mnie zmusić, czują się bezradni, a zawsze tak na wszystko wpływali.

      Inna sprawa, że przeraża mnie ten fanatyzm religijny, a z wiekiem jest u nich coraz gorzej. Oni naprawdę wierzą, że to jest największa krzywda jaką można wyrządzić dziecku i cierpią z tego powodu.
      Nie jest łatwo słuchać jak mama płacze mi do słuchawki...
    • kol.3 Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 21:29
      Ze strony rodziców - zwykły szantaż emocjonalny i histeria. Przeczekać trzeba.
    • miniofilka Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 21:33
      Jakbym czytała o sobie.....
      Zmienilismy z córka wyznanie na inne chrześcijańskie i moi rodzice mi zyc nie dają, bo jak to, córka do katolickiej Komunii nie pójdzie tylko do heretyckiej Konfirmacji?!
      Zwykły szantaż emocjonalny,nie łam się, bądź konsekwentna, to Ty za dziecko odpowiadasz.
      A mamie i tacie powiedz, że niech zajma się swoim zyciem a nie wtrącaniem się do zycia swego dziecka.
    • syswia Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 31.08.12, 21:46
      Kij im w oko. Niech sie nie kontaktuja z wnuczka. Ciekawe kto na tym gorzej wyjdzie?

      Moja mama sie na mnie ostatnio obrazila, bo nie podoba sie jej, jak zamierzamy nazwac nazwac mojego syna. Powiedziala mi nawet, ze jej matka i nikt inny w rodzinie tego nie zaakceptuje.

      Chodzi jej o to, ze imie nie jest polskie tylko brzmi z rosyjska. Dla wyjasnienia dodam, ze nie mieszkam na stale w Polsce, a moj maz nie jest Polakiem. Imie, ktore wybralismy jest jesli nie popularne, to jednak sie je slyszy, jest krotkie i do wymowienia. Matka "zaproponowala" imie po dziadku - kompletnie tu niewymawialne, dlugie, skomplikowane i nie ma nic wspolnego z pochodzeniem etnicznym mojego meza.

      Ja sie nie przejmuje. Co, moze wnuczka zbojkotuje z powodu jego imienia? Akurat.
    • asia_i_p Re: Chrzciny, dziadkowie, poczucie winy 01.09.12, 01:08
      Myślę, że jak się teraz ugniesz, to jutro będziesz mieć taką samą jazdę o co innego, więc w sumie ci się nie opłaca. Jak się nie ugniesz, jest szansa, że się zorientują, że "nie rokujesz" i może dadzą spokój.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja