Prosze pomóżcie, problem ze zgubą...

01.09.12, 16:34
Dziewczyny pomóżcie moja 6 letnia córka dostała na urodziny ta lalke monster high. Kupiłam ja za 120 zł co i tak nadwyrężyło mój budżet bo sama dzieci wychowuje. Poszła dzisiaj z nia na podwórko bawiła się z innymi dziećmi i odeszła na chwile a potem lalki nie było. Doszłysmy po nitce do kłębka i poszłyśmy z córka do domu dziewczynki która ja zabrała. Myślałam że odda bez problemu pomyślałam nawet że w ramach znalezienia kupie tamtej gazete z monster high lub coś innego ale otóż nie. Otwiera mi drzwi mama tamtej dziewczynki, ja jej grzecznie tłumacze że pani córka znlazła lalkę mojej córki że chciałybyśmy ją odzyskać ze nawet małej nagrodę kupię a ona mi zaczęła się drzeć i mówi A pani myśli ze ja nie wiem ile ta lalka kosztuje? gazeta za 8 zł mi tu pani wyjeżdza ?zapłacisz 100 za lalkę to i ja dostaniesz i zamknęła mi drzwi przed nosem. Mała mi teraz ryczy a ja jestem w takim szoku zachowaniem tej kobiety że nie wiem co robić...
    • andaba Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:36
      Tzn przyznała się do posiadania lalki i odmówiła oddania???

      W coś takiego trudno mi uwierzyć...
      • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:41
        no tak własnie tak, powiedziała że tak córka znalazła lalke i co z tego? i wyjechała właśnie z tekstem tych pieniędzy i wogóle, ja się pierwszy raz z czymś takim spotykam, nawet jak moje dziewczynki cos znajdują na podwórku zawsze wysyłam zeby pobiegały popytały kto zgubił ale reakcja tej pani tak mnie zmasakrowała ze nie wiedziałam co myśleć jak mi trzasnęła drzwiami pod nosem to w tym szoku po prostu poszłam
    • antyideal Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:39
      Chyba zartujesz ??
    • joann_80 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:40
      zgłoś kradzież na policję, jak przyjadą to zaprowadź to w/w pani. Założę się ,że odda w trymiga
      • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:42
        tez pomyślałam o policji, ale z drugiej strony to wydaje mi się śmiszne żeby iśc się skarżyć za lalkę pomyślą że wariatka jakaś jestem, no ale z kolei w sumie własnośc dziecka ja nie wyobrazam sobie jak matka może tak się zachowywac po prostu
        • jul-kaa Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:51
          Nie, to nie jest śmieszne. Powinnaś sprawę zgłosić, bo to zwykła kradzież, a nie żadne "znalezienie". Jakbym ja "znalazla" czyjś rower pod sklepem i go sobie wzięła, to też uznalabyś, ze nie warto tego zgłaszać?
      • aqua48 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:44
        joann_80 napisała:

        > zgłoś kradzież na policję, jak przyjadą to zaprowadź to w/w pani. Założę się ,ż
        > e odda w trymiga

        Zgadzam sie zgłoś na policję i powiedz, że pani odmówiła oddania lalki. Znaleźne to chyba jest 10% wartości. A tu nawet nie wiadomo czy znalazła, czy wzięła, korzystając z chwilowej nieobecnosci córki.
        A nawiasem mówiac to nauczka dla córki aby bardziej kosztownymi zabawkami bawić się w domu.
    • bryt21 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:46
      Idź do dzielnicowego, w głowie się nie mieści. Szczyt chamstwa.
    • policjawkrainieczarow Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 16:53
      Udaj, ze rozmowy nie bylo, napisz ogloszenie ze szczegolowym opisem laleczki i wyjasnieniem, ze byla bardzo droga jak na twoj budzet, byla wymarzonym prezentem i dziecko placze, bo lalka dostala nog w takim a takim miejscu i jesli ktos ja znajdzie, to nagroda znalezna czeka - jakby chodzilo o ukochanego kotka czy cos. I regularnie (bo mama pewnie bedzie rownie regularnie zdzierac) przywieszaj to ogloszenie w okolicy mieszkania tej pani. W koncu jakas kolezanka, ktora ja odwiedza, narobi jej obciachu alboco.
      tongue_out
      • best_bej Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 17:09
        takie delikatności to dla delikatnych, to autorka ma doczynienia ze zwykłą kradzieżą, którą należy zgłosić na policję.
        • policjawkrainieczarow Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 17:46
          tak, ale pani sie spotkala z reakcją baby. Być może dziewczynka sama by zechciała lalkę oddać.
    • xika_da_selva Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 17:11
      do dzielnicowego i nie daj sie splawic.
    • kkalipso Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 17:31
      Masz zdjęcie córki z tą lalką? Rachunek ze sklepu?Jeśli tak to bierz i pędz na policję ,zgłoś kradzieć i tyle.

      Baba ma tupet,szok!

      Kiedyś ogladałam taki program gdzie robili sobie żarty z ludzi,komuś niby wypadał banknot na ulice i obserwowali reakcję ludzi którzy go znajdowali,po czym wyskakiwali z kamerą i kupa śmiechu była.Ludzie oddawali te pieniądze.Jednak na 10 osób,znalazły się z 3 babki ktore za cholerę nie chciały oddać ,nie mogłam uwierzyć,ale tak było.Oni to znależli i tyle!
    • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 17:57
      Nie osmieszaj sie z ta policja, rewizji nie zarzadza, babe wezwa dla swietego spokoju o ile w ogole,a ona sie wyprze, lalke wyrzuci i tyle bedzie.
      Moze z ta dziewczynka udałoby sie porozmawiac, tak normalnie, jak z dzieckiem,zeby oddala?
      • kozica111 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:01
        Zgłosiłabym dzielnicowemu.
      • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:05
        nie wiem kurcze boję się że się ośmieszę z ta policją, rozmawiałam właśnie ze znajomym on jest z patrolu interwencyjnego obiecał ż epo pracy przejdzie sie ze mną i porozmawia z kobietą. Na siłe nic nie wskóram, ale zobaczymy może podziała. On powiedział że jak wezwę oficjalnie policje to jest jak by niska szkodliwośc czynu i że od dobrej woli kobiety zależy czy odda. Paragonu nie mam ale zdjęc córki pełno z reszta jak by inaczej jak na każdym kroku sie z lalką fotografowała
        • antyideal Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:07
          Moze idz do niej jeszcze raz porozmawiac i nagraj dyskretnie
          chocby na dyktafon na komorce, zeby sie nie wyparla
          tego szantazu.
    • sandrad2 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:34
      Idź do dzielnicowego niech babę postraszą
      ostroda.wm.pl/55423,Przywlaszczyl-sobie-telefon-Groza-mu-3-lata-wiezienia.html
      nie dość że jej dziecię kradnie to jeszcze nauczyła go tego ewidentnie mamusia -szantażystka.
      musisz dać jasny sygnał, że Twojego dziecka okradać nie wolno.
      • sandrad2 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:39
        "że przywłaszczenie rzeczy wartej więcej mniej niż 250 złotych podlega karze aresztu, grzywny lub ograniczenia wolności, a wartej więcej niż 250 złotych - karze więzienia"
      • joszka30 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:47
        A gdybys szła do dzielnicowego, to powiedz, ze twoja córka polozyła lalkę,a tamta ją zabrała.


        No bezczelna szantazystka z tej baby...
        Poza tym zwyczajowe znaleźne, to 10 %...
    • joszka30 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:39
      Wg mnie, żle to nazywasz. Dzieci zdarza się, ze zostawiają zabawki na chwilę na podworku, by po nie wrocic. Więc z tego wynika,ze tamta ukradła, a nie znalazła zgubę...
      gdyby się nie udało odzyskać lalki , to uprzedziłabym babę,ze piszesz do sądu rodzinnego/OPS-u pismo o wgląd w sytuację wychowawczą maloletniej jako, ze jest zagrozona demoralizacją. Skoro matka uczy ją kraść... Juz niezaleznie, czy tamta dziewczyna znalazła zabawke, to skoro się dowiedziały,ze to cudza własność, to już jest kradzież.
      • sandrad2 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 18:48
        dokładnie, autorka podeszła do tematu jak ofiara. i jeszcze sama dała babie argumenty że babie się coś należy za to że raczy oddać cudzą własność. a jeśli nawet to znaleźne = góra 10%

        dziecko zabrało cudzą własność a nie "znalazło". autorka powinna wymagać oddania swojej własności "bo pani córka wzięła naszą lalkę, chcemy zwrotu" a nie "bo chyba znalazła więc ja zapłacę że raczycie oddać"
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 19:10
          dobry motyw z dyktafonem a na nastepny raz podpisuj zabawki flamastrem uv albo nawet zwyklym
          • kajmanik Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 19:24
            obawiam się ze nic nie załatwisz z policją. nie masz dowodów - chyba ze znajdziesz świadka który widział jak tamta dziewczynka zabiera lalkę . co do roszczeń tamtej kobiety -na to też nie ma dowodów a ona się wyprze . szkodliwość społeczna jest niska, wartość przedmiotu też a tą lalkę mozna kupić w każdym sklepie i udowodnić ze ta akurat jest twojej córki będzie trudno. ale zyczę powodzenia.
            • wioskowy_glupek Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 19:36
              Idz do niej z kopertą i poproś żeby odsprzedała ci lalkę za 100 zł bo córce bardzo zależy konkretnie na tej. Podaj kopertę i weź lalkę. Oczywiście do koperty wsadź 10 zł albo nic wink Na pewno przy tobie sprawdzać nie będzie.

              Jak się nie uda to policja. Najlepiej jak z tą koperta pójdziesz to weź dyktafon.
              • anyx27 Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 19:41
                ...to zapewne masz świadków. Idź na policję, zgłoś przywłaszczenie. Nie ma czegoś takiego w policji jak niska szkodliwość czynu. Ewentualnie sąd może coś takiego stwierdzić, policja, nie.
                • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 19:45
                  Tego jeszcze nie grali, do sądu za lalke..wy tak na serio??
                  • antyideal Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 20:00
                    Jak to nie grali, lektur w liceum sie nie czytało ? ;p
                  • sandrad2 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 20:05
                    nie za lalkę, za kradzież , przewłaszczenie i próbę wymuszenia "okupu"smile

                    czy jak ktoś z pracy ukradnie ci z portfela 100zł to się upomnisz o zwrot i zrobisz mu rozpierduchę, czy się nie odezwiesz i poczekasz aż ukradnie przynajmniej 10 tysięcy?
                    • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 20:10
                      Z pewnoscia nie pobiegne na komisariat robic z siebie głupka za 100 zł.
                      • anyx27 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 20:18
                        ???
                        • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 20:43
                          A konkretnie o co pytasz?
                      • barbibarbi Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 01.09.12, 21:46
                        ola211 napisała:

                        > Z pewnoscia nie pobiegne na komisariat robic z siebie głupka za 100 zł.

                        no tak, to tolerujmy chamstwo i złodziejstwo wkoło nas, sami bierzmy się osobiście za łby, a panowie policjanci będą oglądać seriale na dyżurach. Czy za 100 zł, czy za 10, czy za tysiąc, kradzież jest kradzieżą!
                        • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 10:21
                          Nie wiem,czy kiedykolwiek cokolwiek zglaszalas na policje i czy w ogole masz jakies doswiadczenie w tym temacie? Sadzac po tym co wypisujesz, to nie.
                          Powtórze stanowczo- skladanie zawiadomienia na policji o przywlaszczeniu lalki za 120 zł uwazam za idiotyzm.
                          Tak w ogole, jesli zabawka za te kwote jest dla kogos duzo warta, nie powinien dziecku pozwalac na wynoszenie jej z domu, bo moze sie wlasnie skonczyc tak jak sie skonczyło.
                          • barbibarbi Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 10:57
                            taka doświadczona jesteś, to wyjaśnij dlaczego idiotyzm.
                            • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 11:06
                              W skrócie- nic z tego sensownego nie wyniknie, lalki sie nie odzyska.
                              • aquarianna Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 12:09
                                lola211 napisała:

                                > W skrócie- nic z tego sensownego nie wyniknie, lalki sie nie odzyska.

                                I taka właśnie postawa to przyzwolenie na kolejne, bezkarne kradzieże.
                                Mojemu dziecku ukradziono kiedyś dobrą, puchową kurtkę w szkolnej szatni (wiedzieliśmy kto, bo złodziej w tej kurtce chodził na bezczela! ale sytuacja podobna jak tutaj - kazano nam się odpi....dolić). Dyrektorka zasugerowała zgłoszenie na policję i poinformowała o tym dzieci na apelu, zgłosiłam, policja potraktowała to poważnie i następnego dnia byli w szkole. Sama ich obecność wystarczyła, żeby kurtka od razu wróciła na miejsce.
                                • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 12:30
                                  A ty sie łudzisz, ze zwyczaje złodziejskiej rodziny sie zmienia? Kurta wrócila, przypadek.W 9 na 10 takich sytuacjach -nie wróci.No i kurtkowy złodziej z pewnoscia kradł bedzie i tak dalej.
                                  • aquarianna Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 13:02
                                    lola211 napisała:

                                    > A ty sie łudzisz, ze zwyczaje złodziejskiej rodziny sie zmienia? Kurta wrócila,
                                    > przypadek. W 9 na 10 takich sytuacjach -nie wróci.No i kurtkowy złodziej z pewn
                                    > oscia kradł bedzie i tak dalej.

                                    Rozumiem, że gdybym zostawiła tę sprawę, to kurtka by się znalazła, a rodzina zarzuciła swoje zwyczaje? Bo szczerze mówiąc nie wiem do czego dążysz.
                                    Skradziono synowi kurtkę i chcieliśmy ją odzyskać w sposób zgodny z prawem. Nie widzę niczego idiotycznego w tym, że zgłosiliśmy to na policję, zwłaszcza, że gdy tylko policja przyszła do szkoły, to kurtka niemal momentalnie "się znalazła", więc cel został osiągnięty. Gdyby złodziej nie zwrócił kurtki dobrowolnie, to z pewnością inaczej by rozegrano tę sprawę. Dla mnie ważna też była prezentacja naszej postawy, a mianowicie pokazanie, że nie godzę się potulnie na takie huligańskie występki, nawet jeśli to "tylko" kurtka.
                                    Jeśli Ty wolisz położyć uszy po sobie, wychodząc z założenia, że zgłoszenie i tak nic nie zmieni, to rób jak uważasz. Osobiście jednak wychodzę z założenia, że to jest również patologiczne podejście, demoralizujące potencjalnych złodziei. Bo pokazuje im, że są bezkarni.
                                    • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 13:15
                                      Mialabys inne zdanie,gdyby kurtka nie zostala oddana.Szczesciem trafiliscie na amatora,ktory sie wystraszył.
                                      Ja mam swoje oparte na kilku sytuacjach, w których owszem, zgloszenie przyjeto, sprawe oczywiscie umorzono, bo policje wykrycie sprawców przerosło.I były to szkody wieksze niz kurtka czy lalka.
                                      • aquarianna Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 14:31
                                        lola211 napisała:

                                        > Mialabys inne zdanie,gdyby kurtka nie zostala oddana.Szczesciem trafiliscie na
                                        > amatora,ktory sie wystraszył.

                                        Jasne, a 6-letnia złodziejka lalki zapewne jest zawodowcem.

                                        > Ja mam swoje oparte na kilku sytuacjach, w których owszem, zgloszenie przyjeto,
                                        > sprawe oczywiscie umorzono, bo policje wykrycie sprawców przerosło.I były to s
                                        > zkody wieksze niz kurtka czy lalka.

                                        Ale jakie to ma za znaczenie? Jeśli policja nie jest w stanie znaleźć skradzionego samochodu wartości kilkudziesięciu tysięcy, to też nie warto zgłaszać kradzież, bo to nic nie da? Czasem prościej odzyskać głupią lalkę czy kurtkę, niż coś cenniejszego. Właśnie dlatego, że złodzieje drobnych rzeczy to zawsze są amatorzy, których łatwiej zastraszyć.
                                        • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 16:20
                                          Tego dziecka nikt nawet bez zgody rodziców przesłuchac nie moze.Policji na oczy nie zobaczy.
                                          Kradziez samochodu wrecz nalezy zgłosic, nie tylko po to,by go odzyskano,ale by ustrzec sie przez sytuacja, gdy bedzie uzyty do dokonania jakiegos przestepstwa.
                          • aquarianna Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 12:02
                            lola211 napisała:

                            > Nie wiem,czy kiedykolwiek cokolwiek zglaszalas na policje i czy w ogole masz ja
                            > kies doswiadczenie w tym temacie? Sadzac po tym co wypisujesz, to nie.
                            > Powtórze stanowczo- skladanie zawiadomienia na policji o przywlaszczeniu lalki
                            > za 120 zł uwazam za idiotyzm.

                            Twoje prawo tak uważać, a obowiązkiem policji jest to zgłoszenie przyjąć i wszcząć dochodzenie. Nie ma dolnego limitu kwoty, poniżej którego policja nie zajmuje się kradzieżą.
                            Kradzież do 250 zł to wykroczenie (wyżej - przestępstwo)
                            pl.wikipedia.org/wiki/Wykroczenie
                            Więc szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego zgłoszenie takiej sprawy to dla Ciebie idiotyzm.
                            Jeśli kradzieży dopuszcza się osoba nieletnia - policja powiadamia sąd rodzinny.
                            • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 12:06
                              Teoria.
                              • aquarianna Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 12:10
                                lola211 napisała:

                                > Teoria.

                                Nie, praktyka.
                                • lola211 Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 12:18
                                  Tez wam lalke ukradli? I co? Sprawa w sadzie sie odbyła?
                                  • aquarianna Re: Skoro wiesz, że to ta dziewczynka,... 02.09.12, 13:03
                                    Czytaj dokładniej.
        • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 19:45
          to nie tak że ja dałam jej argumenty podeszłam do tego że dziewczynka znalazła nie chciałam nikomu zarzucac kradzieży żeby nie urazić bo za rękę nie złapałam a tym bardziej ze moja córka to typowy roztrzepaniec więc pomyślałam że faktycznie zostawiła i poszła, ale byłam z kolega u tej pani. poszedł w mundurze się przedstawił powiedział w jakiej sprawie, pani ze tak powiem dość niekulturalnie odparła co myśli na temat jego kolegów po fachu i jego samego tez, przy okazji powiedziała "ze wariatka cały dzień ja nachodzi i oskarża jej dziecko o kradzież" powiedziała ze lalkę kupiła dziecko śpi i ona sobie nie zyczy nachodzenia i na temat tego szantażowania nic jej nie wiadomo. Tak więc nic nie wskórałam bo znów trzasnęła drzwiai. Kolega powiedział że ta rodzina dobrze znana jest policji głównie z tego że starszy syn kradnie, odpuściłam nie będe się szarpać ale w środku to mnie tak gotuje ze jeszcze nigdy chyba mnie do takiego stanu nie doprowadził
          • sandrad2 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 19:54
            więc teraz patrz czym się bawi jej dziecko, jeśli przyjdzie do piaskownicy z waszą lalką to ją zabierz a zabawki jak ktoś radzi podpisz flamastrem wodoodpornymwink a innym matkom powiedz że tamto dziecko kradnie i żeby uważali co zostawiają . z patologią nie da się normalnie, tym bardziej przy naszej policji która na wszystko rozkłada ręce.
            • anyx27 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:18
              sandrad2 napisała:

              > z patologią nie da się normalnie, tym bardziej przy naszej policji która
              > na wszystko rozkłada ręce.

              Ale autorka nie była chyba na policji?
          • xika_da_selva Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 19:56
            matka sobie jawne jaja robi, z policji, z sasiadki i w ogole ze wszystkich. Wlasnie ze wzgledu na te bezczelnosc, chocbym miala kasy jak lodu i mogla codziennie trzy takie lalki kupic, to bym walczyla jak lwica. Nie znosze takich ludzi!
            A to, ze inni z te jrodziny tez kradna, to akurat zadne wytlumaczenie tylko dodatkowy powod do walki.
            Jesli nic nie zrobisz, to szybko wejda na glowe Tobie i Twojemu dziecku i co chwile bedzie Tobie cos znikac.
          • mia.12 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:03
            Az ciezko uwierzyc,ze ktos moze miec taki tupet:/Upilnuj ta dziewuche i jak tylko zobaczysz,ze ma ze soba lalke to idz i odbierz,jesli mamusia bedzie sie awanturowac to tez nie gadaj i zamknij drzwi przed nosem.Nie zapomnij rowniez rozpowiedziec komu sie da co to za osoby.
    • jola-kotka Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:12
      Wyslij mi aderes na meila ja taka mam w domu i nie wiem co z nia zrobic wysle ci.
      Byla kupiona na prezent,ale okazalo sie,ze lepiej jej nie wreczac.
      MIli01@onet.pl
      • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:19
        już dla małej powiedziałam ze kupie jej drugą jak dostanę wypłatę chodz w sumie powinnam nakrzyczeć że zabawek się pilnuje ale cóż to tylko dziecko i tak chyba ma nauczkę przez to ze teraz lalki nie ma... że tez ludzie są tacy podli...


        jola dziękuję za propozycje ale nie mogę skorzystać smile odchoruję teraz trochę ale cóz innego zostało
        • anyx27 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:21
          Ale dlaczego nie chcesz iść na policję?
          • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:27
            anyx27 napisała:

            > Ale dlaczego nie chcesz iść na policję?


            Nie że nie chcę, mój kolega który jest policjantem powiedział że mogę zgłosić jak chcę , ale uważam już teraz że skórka za wyprawkę skoro tamta mama nie zrobiła sobie nic z tego że przyszedł mundurowy, po co bedę się ciągać po omisariatach świadka żadnego nie mam odpuszczę i kupię drugą nie będę nerwów marnowac ale nie zamierzam tez tego przemilczeć poinformuje inne mamy choćby z uwagi na to ze to dziecko często bywa "w gościach"
        • jola-kotka Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:31
          lysa45 napisała:


          > jola dziękuję za propozycje ale nie mogę skorzystać smile odchoruję teraz trochę a
          > le cóz innego zostało

          Dlaczego nie mozesz?
          To lepiej zebys wywalala kase na nowa lalke,jak u mnie lezy zawala i w koncu trafi na smietnik,dawaj ten adres nie tragizuj,jak sie boisz podac adres to wymysl gdzie moge wyslac ,zebys mogla sobie odebrac.
          • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:36
            wysłałam ci maila smile



            jola-kotka napisał(a):

            > lysa45 napisała:
            >
            >
            > > jola dziękuję za propozycje ale nie mogę skorzystać smile odchoruję teraz tr
            > ochę a
            > > le cóz innego zostało
            >
            > Dlaczego nie mozesz?
            > To lepiej zebys wywalala kase na nowa lalke,jak u mnie lezy zawala i w koncu tr
            > afi na smietnik,dawaj ten adres nie tragizuj,jak sie boisz podac adres to wymys
            > l gdzie moge wyslac ,zebys mogla sobie odebrac.
          • grandan Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 21:32
            Jolu, jesteś wspaniała. Naprawdę piękny gest smile
    • jola-kotka Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 20:53
      juz odpowiedzialam.
    • georgia241 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 21:06
      Wezwalabym policję.
    • barbibarbi Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 21:32
      Ale chamstwo i buractwo.

      Zgłoś kradzież na policję. Innymi metodami z chamką nie wygrasz, w dodatku napisałaś, że zostawiła i odeszła na chwilę i lalki nie było. To nie jest zagubienie, to jest kradzież.
      • barbibarbi Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 21:40
        A, i jeszcze mi się przypomniał jakiś program dokumentalny - z Japonii bodajże, ktoś zostawił rower pod świątynią, a na nim powieszone na wierzchu, aparat telefoniczny, fotograficzny, saszetka.........i to wszystko może tak stać godzinami, i nikomu nie przyjdzie nawet do głowy przywłaszczenie sobie cudzych rzeczy.

        A my musimy się wstydzić, że jakiś turysta bezpiecznie objechał pół świata rowerem, a w Polsce mu ten rower zwinęli. Wstyd, naprawdę.
    • sokhna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 21:37
      Nastepnym razem zrob "reklame" tej rodzinie. Jak zobaczysz ze tamta mala kreci sie gdzies w poblizu gdzie bawi sie Twoja corka to wyjdz i powiedz glosno, zeby sie ze zlodziejka nie bawila, zrob to tak, zeby slyszaly to inne dzieci a moze i rodzice.
      • wioskowy_glupek Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 01.09.12, 22:06
        Pilnuj dziewczynki, wcześniej czy później pojawi się z lalką w piaskownicy i po prostu zabierz swoją własność.
    • czar_bajry Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 00:11
      Iść na policję i oskarżyć babę o kradzież.
      • jola-kotka Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 00:31
        Tylko,że nic jej nie zrobią chyba do 250 zł liczy się jako znikoma szkodliwość spoleczna a lalka warta była 120zł
        • anyx27 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 15:32
          jola-kotka napisał(a):

          > Tylko,że nic jej nie zrobią chyba do 250 zł liczy się jako znikoma szkodliwość
          > spoleczna a lalka warta była 120zł

          Bzdury piszesz. To jest przywłaszczenie i nie ma na policji czegoś takiego jak znikoma szkodliwość.
          • anyx27 Do autorki 02.09.12, 15:35
            Skro nie było świadków, to skąd wiedziałaś, że to akurat ta dziewczynka wzięła lalkę?
            • lola211 Re: Do autorki 02.09.12, 16:23
              A to swiadkowie sa potrzebni? Ematki juz ustaliły co i jak, po co swiadkowie i dowody? Trzeba zgłosic na policje, a ta w sposob magiczny odzyska lalke, he he.
        • czar_bajry Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 21:19
          Przecież nie chcemy jej wsadzać do więzienia autorka chce odzyskać swoją włąsność.
          Do 250 zł grozi grzywna.
    • joszka30 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 10:10
      to tak.. niezgloszenie tego na policję, to danie tej "pani" sygnału, ze do 250 zl, to kraść moze.. Bo i tak nic jej nie zrobią..
      ja bym zgłosila, nawet jeśli nic w tej sprawie zrobic nie można, bo "niska szkodliwośc czynu"..
      Moze nazbiera się z czasem kilka takich notatek, i jakies konsekwencje poniesie..
      A w tej sytuacji to serio- pismo do sądu rodzinnego i OPS-u ( pani zapewne klientka..),ze dzieci narażone są na demoralizację...
    • ga_ga_aga Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 11:03
      U mojego dziecka w klasie jest taki chłopak, który zabiera cudze rzeczy mówiąc "znalezione nie kradzione". Dzieci w klasie wiedząc, czyje rzeczy sobie przywłaszcza, próbowali mu je odebrać podstępem czyli w zasadzie jego sposobem podkraść. Nauczyciele, gdy dzieci zgłaszały takie zagarnięcia przyjęli postawę: zabawki przynosicie do szkoły "na własną odpowiedzialność", nie liczcie na to, że będziemy ścigać złodziei zabawek, a w ogóle nie można kogoś oskarżać, gdy nie ma się stuprocentowych dowodów - czyli pokrzywdzonym wpiera się, że to oni postępują nie fair, bo oskarżają chłopka nie przynosząc jednocześnie np. nagrania z monitoringu, na którym by było widać, jak zabiera. Zrobiłam wywiad wśród rodziców i okazało się, że chłopak pochodzi ze złodziejskiej rodziny - wśród jego sąsiadów to tajemnica poliszynela.

      Dopiero oficjalne zgłoszenie złożone na policji było skuteczne. Rozmowy z policjantami nic nie dadzą. Tutaj nie chodzi o wartość zagarniętego przedmiotu: "nasz" złodziejaszek kradł zabawki o wartości ok. złotówki - tyle ze stopniowo zabierał ich coraz to więcej. Dla dzieci te gadżeciki warte tylko złotówkę były jednak bardzo cenne, nie mówiąc o tym, jak parszywie się czuły w sytuacji, gdy nie mogły sobie poradzić ze złodziejem, bo nauczyciele się wypięli, a oni w wyniku całej sytuacji nie mogli się normalnie bawić na przerwach swoimi ulubionymi gadżetami. Gdy tylko rozmawiałam, również policjanci próbowali mnie zbyć, a nawet szydzić ze mnie, że niby rzucam się o rzeczy warte raptem złotówkę. Tłumaczenie, że nie chodzi mi o złotówkę tylko o fakt, że chłopak kradnie i że inne dzieci przeżywają z tego powodu poważne rozterki, bo niby kraść nie wolno, ale jak się idzie w zaparte to wolno - było bezskuteczne.

      Oficjalne zgłoszenie czyni cuda - nie daj się zbyć, idź na policję, niech spiszą twoje doniesienie, powiedz swojej córce, że złodzieje są na świecie, a policja nie zawsze jest skuteczna, ale zgłoszenie trzeba złożyć i tyle. Tu nawet nie chodzi o tę lalkę, tylko o to, czego twoja córka się nauczy z tego zdarzenia. Nie wolno dopuścić do sytuacji, kiedy to ona poczuje się winna, bo poszła z lalką na podwórko i jej nie upilnowała. Ona może iść ze swoimi zabawkami i może się zdarzyć, że je zgubi, zepsuje itp., ale gdy już wiadomo, że lalka została ukradziona, trzeba, żeby umiała się o swoje upomnieć. I to nie tak nieśmiale, prosząc znajomych, grzecznie przemawiając itp. Oficjalne pismo na policję. I pamiętaj, ja się postawiłam o zabawki warte złotówkę, twoja lalka to 120 zł!
      • foringee Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 11:45
        Popieram, najważniejsza w tym wszystkim jest córka autorki i to czego się nauczy z tego zdarzenia. Autorka na razie jej pokazała jak być bezradną ofiarą i dać się robić w konia. Dla dziecka to może być niszczące emocjonalnie.
        • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:01
          Wrecz przeciwnie, dziecko wyniesie cenna naukę, ze wsrod ludziu sa zlodzieje i ze nalezy pilnowac swojej wlasnosci.Lalki i tak nie odzyska, tamta zadnej odpowiedzialnosci nie poniesie.
          • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:14
            > tamta zadnej odpowiedzialnosci nie poniesie.

            No nie wiem czy nie poniesie - życie z piętnem złodzieja to chyba nie jest fajna sprawa, zwłaszcza wśród dzieci. A ja bym nie podarowała, tylko sama jak najskuteczniej poinformowała sąsiadów i znajomych z podwórka, że to złodziejska rodzina.
            • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:17
              Ale to akurat zadna tajemnica.
          • antyideal Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:15
            Taa i ze normalni ludzie sa słabi i bezbronni wobec chamstwa
            i nieuczciwosci, a zlodzieje silni i bezkarni.
            • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:22
              Ale taka wlasnie jest rzeczywistosc.
              • taje Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:40
                Może i taka jest rzeczywistość ale częściowo właśnie dlatego, że ludzie są zbyt bierni i nie wierząc, że mogą coś wskórać rezygnują z działania. To zamknięte koło. Ja bym zgłosiła na policję, nawet gdyby miało to teraz nic nie dać. Gdyby wszyscy stanowczo reagowali na tego typu zachowania zamiast odpuszczać w imię świętego spokoju to w końcu skończyłby się klimat przyzwolenia dla drobnych oszustw.
                • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:43
                  Miraze..
                  • taje Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:51
                    Nie miraże. Ty prezentujesz mentalność ofiary.
                    • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:06
                      taje napisała:

                      > Nie miraże. Ty prezentujesz mentalność ofiary.

                      Dokładnie.
                    • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:17
                      Co ty wiesz.
                      Ja po prostu biore sprawy w swoje rece i tak to zalatwiam.
              • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:04
                lola211 napisała:

                > Ale taka wlasnie jest rzeczywistosc.

                Dzięki - między innymi - ludziom z takim podejściem do tego typu występków, jak Ty.
                • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:18
                  Tyle wiesz, co zjesz.
                  • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 14:32
                    lola211 napisała:

                    > Tyle wiesz, co zjesz.

                    Siła merytoryczna Twojego argumentu powaliła mnie na ziemię.
                    • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:21
                      Jest tego samego kalibru co twoje.
                • paartycja Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:26
                  aquarianna napisał(a):

                  >
                  >
                  > Dzięki - między innymi - ludziom z takim podejściem do tego typu występków, jak
                  > Ty.
                  a czy to nie lola przypadkiem nie widzi nic niewłaściwego w tym,że od czasu do czasu stawia samochód na kopercie? bo to przecież na chwilkę i nie problem? tongue_out
                  • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:49
                    A co to ma do złodziejstwa? Pogrzało cie juz całkowicie?
                    • paartycja Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:37
                      lola211 napisała:

                      > A co to ma do złodziejstwa? Pogrzało cie juz całkowicie?

                      złodziej,kombinator czy oszust-jakie znaczenie ma typ sku...syństwa?
                      • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:05
                        No jakby podstawowe-nawet system prawny rozróznia stopien szkodliwosci czynu.Doucz sie,ignorantko.
                        • paartycja Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:42
                          lola211 napisała:

                          >.Do
                          > ucz sie,ignorantko.
                          przynajmniej jestem uczciwą ignorantką
                          • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:46
                            Nie wątpie, ze przestrzegasz wszelkich przepisów,jakie tylko wymyslono.Jako jedyna w tym kraju.Swieta patrycja od aniołow.
                            • paartycja Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:52
                              lola211 napisała:

                              > Nie wątpie, ze przestrzegasz wszelkich przepisów,jakie tylko wymyslono.Jako jed
                              > yna w tym kraju.Swieta patrycja od aniołow.

                              nie jestem patrycja
                              i jestem po prostu uczciwa-nie do wiary w twoim świecie prawda?
                              • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 19:03
                                W moim swiecie?
                                Ja sie trzymam z daleka od oszustów i złodziei, sama nic nigdy nikomu nie ukradłam, to nie bardzo wiem ,co masz na mysli.
                                • paartycja Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 21:15
                                  lola211 napisała:

                                  > W moim swiecie?
                                  > Ja sie trzymam z daleka od oszustów i złodziei, sama nic nigdy nikomu nie ukrad
                                  > łam, to nie bardzo wiem ,co masz na mysli.

                                  zajmujesz miejsca parkingowe niepełnosprawnym-to wystarczy.reszta twoich wypowiedzi tu świadczy zresztą o tym,że masz specyficzne poglądy i spojrzenie na pewne fundamentalne zasady.
                                  • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 21:37
                                    Typowy forumowy byt- swięta oburzona.A w realu, wiadomo.
                                    • paartycja Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 03.09.12, 06:35
                                      lola211 napisała:

                                      > Typowy forumowy byt- swięta oburzona.A w realu, wiadomo.
                                      >
                                      >
                                      no ale już ci napisałam -w realu jestem po prostu,zwyczajnie uczciwa
                  • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 14:33
                    > a czy to nie lola przypadkiem nie widzi nic niewłaściwego w tym,że od czasu do
                    > czasu stawia samochód na kopercie? bo to przecież na chwilkę i nie problem? tongue_out

                    Nie wiem, ale mam coraz silniejsze wrażenie, że to swoisty typ trolla wink
                    • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:23
                      Nawet wrazenia cie zawodza.Bładzisz.
    • ga_ga_aga Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:23
      Wiesz co lola, dziecko już wie, że na świecie są złodzieje i teraz się nauczy, że w niektórych przypadkach, gdy złodziej idzie w zaparte, a ofiara nie ma na tyle siły, żeby się bronic, złodziej pozostanie bezkarny, a dziecku może się jeszcze oberwać, bo nie pilnowało swojej zabawki. I okradziona córka, i bezradna matka pozostaną z furą przytłaczających je emocji, jedyne co im pozostanie po tym zdarzeniu, to wizja świata, w którym złodzieje kradną, bliźni ci jeszcze dowalą jak się pożalisz - głupia byłaś, że dałaś sobie ukraść, samaś sobie winna, jak pójdziesz na policję, to my cię wyśmiejemy, bo co się będziesz kłócić o lalkę wartą stówe - głupia baba! A policja jeśli nie wpłynie oficjalne zgłoszenie, umyje ręce. A to jest tak, że matka powinna zadac sobie pytanie, czy zrobiła wszystko, co mogła w tej sytuacji zrobić, żeby jej dziecko nie zaliczyło destruktywnego doświadczenia życiowego. Matka zrobiła dużo, ale nie wszystko - bo rozmowa ze znajomym policjantem to nie to, co oficjalne zgłoszenie. Znajomy chciał pomóc, ale mu nie wyszło i jest ok., ale to nie znaczy, że można poprzestać tylko na dobrych chęciach znajomego nota bene mało skutecznegosmile Jeśli nawet policja nie odzyska lalki po oficjalnym zgłoszeniu, to akurat ma dla mnie drugorzędne znaczenie. Ja bym chciała, żeby moje dziecko nie czuło się winne temu, co się stało, czyli temu, że złodziej kradnie. Czasami, żeby się nie wiem co zrobiło, złodziej i tak ukradnie (namierzy auto i dosłownie wysadzi kierowcę zza kierownicy), ale to nie poszkodowany jest winny i nie powinien ani chwili się wahać z pójściem na policję. Jeśli policja sobie nie poradzi, czy to z odzyskaniem lalki czy samochodu - to, no cóż - między nami mówiąc - to policja nieskuteczna i nie ok., a nie dziecko, czy kierowca, któremu ukradziono jego rzecz.

      Jeszcze raz wracam do mojego doświadczenia: upomniałam sie o zabawkę wartą złotówkę i co wyśmiejesz mnie, bo poszłam na policję ze sprawą o złotówkę?
      • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:36
        Dziecko nie jest winne i to mu trzeba wytłumaczyc.
        A jaka nauka wyplynie z faktu, ze policja jest nieskuteczna? Ze organy powołane do ochrony sa bezradne.

        Koci kalendarz- uratuj kocie życie
        • taje Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:49
          Ale właśnie taka postawa powoduje, że policja nie chce ścigać drobnych przestępstw/wykroczeń! Bo i po co, skoro większość społeczeństwa je toleruje w ramach wyuczonej bezradności. To jak funkcjonuje wymiar sprawiedliwości w każdym społeczeństwie jest w dużej mierze odzwierciedleniem oczekiwań i nastrojów społecznych. Jeżeli kradzież lalki jest bagatelizowana przez ludzi, trudno oczekiwać, że policja będzie traktować ją z należytą atencją.
        • ga_ga_aga Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:07
          A ty dalej swoje!
          No właśnie na bazie mojego doświadczenia po raz kolejny ci piszę, że policja była skuteczna, a ty ciągle się upierasz, że nieskutecznasmile
          • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:59
            Pisze o sytuacji z ta nieszczesna lalka.Baba tupeciara ze zlodziejskiej rodziny-bierzesz to pod uwage?
            • ga_ga_aga Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:01
              Fakt że kobieta jest tupeciarą nie powinien przesłaniać istoty rzeczy. Równie dobrze mogłaby być kleptomanką albo cierpieć na inne zaburzenia, a i tak nie ma prawa przywłaszczyć sobie czyjegoś przedmiotu. Jest chyba taka kategoria przestęptwa jak kradzież z rozbojem czy zuchwała kradzież czyli kradzież "okraszona" jakimś dodatkiem typu pobicie okradzionego czy włamaniem. I tutaj mamy podobnie: nie dosyć, że dziecko i jej matka przywłaszczają sobie rzecz to jeszcze gnębią psychicznie poszkodowanych - taki dodatek do kradzieży. Przemocy fizycznej nie ma, ale psychiczna jest. A ciebie lola widzę jakbyś wyłaniała się zza pleców tej tupeciary i założycielkę wątku jeszcze bardziej dołowała gadając, że takich spraw to ci policja nie załatwi i jeszcze się ośmieszysz, jak tam pójdziesz. Dziewczyno, stuknij się w czoło - ja ci wierzę, że na twoim komisariacie dupki jakieś pracują i że ci nie pomogli, ale po co tymi doniesieniami autorkę wątku dołujesz - doprawdy nie wiem. Oświeć mnie proszę, co ci z tego przyjdzie, że okradzionej kobiecie dokopiesz?
              • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:16
                Ja jej nie dokopuje, ja jej dobrze radze.To wy ja podtrzymujecie w fałszywej nadziei podpowiadajac jakies groteskowe rozwiazania.
                Ta lalka jest do odzyskania, ale nie w ten sposób.Nikt kobiecie rewizji robił nie bedzie.Nie ona te lalke wzieła.Dzielnicowy moze ja co najwyzej wezwac na komisariat-ja na jej miejscu w tym momencie wywalilabym te lalke na smietnik i po klopocie.Nikt mi nieczego nie udowodni.I jeszcze-skoro tupeciara- narobilabym rabanu, ze uczciwego czlowieka ciagaja.
        • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:11
          lola211 napisała:

          > Dziecko nie jest winne i to mu trzeba wytłumaczyc.
          > A jaka nauka wyplynie z faktu, ze policja jest nieskuteczna? Ze organy powołane
          > do ochrony sa bezradne.

          Nie zawsze są bezradne. Czasem mają społeczne przyzwolenie na bezradność, bo tacy jak Ty wolą machnąć ręką.
          To tak, jak z niegrzecznym dzieckiem w klasie, dokuczającym innym uczniom. Ile razy jest tak, że rodzice skarżą, a nauczycielka rozkłada ręce i broni się "ja nic nie mogę" i dopiero skuteczniejsze naciski rodziców, zgłoszenie sprawy do dyrekcji, do kuratorium, do sądu rodzinnego wyzwala całą machinę działania i nagle okazuje się, że wszystko można załatwić jak się chce.
          • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:21
            A gdzie wyczytalas, ze macham reka?
            Za pomoc policji dziekuje, juz wiem na ile jest skuteczna w drobniejszych sprawach.
            Sama sie tym lepiej zajme.
            • aquarianna Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 14:37
              lola211 napisała:

              > A gdzie wyczytalas, ze macham reka?

              Tam, gdzie napisałaś, że idiotyzmem dla Ciebie jest zgłaszanie takich spraw.

              > Za pomoc policji dziekuje, juz wiem na ile jest skuteczna w drobniejszych spraw
              > ach. Sama sie tym lepiej zajme.

              To znaczy? Co konkretnie zrobiłabyś w opisywanym przypadku?
              • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:25
                No i widzisz, jak u ciebie na bakier z logika.Skoro zgloszenie na policje jest dla ciebie jedynym rozwiazaniem i uwazasz, ze "macham reka".

                Domysl sie, co bym zrobila, to nie jest takie trudne.
    • erba Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 12:51
      Mój mąż powiedział, że zamiast z policjantem powinnaś tam pójść z kolegą "karkiem" i nie grzecznie prosić i przedstawiać się, ale ostro zażądać zwrotu lalki. Skoro to podejrzana rodzina, to nie zgłosi się na policję. Z elementem trzeba rozmawiać jego językiem, nie wolno dawać za wygraną.
      Ja mam z kolei pomysł, żeby kobietę nastraszyć, że rozwiesisz ogłoszenie z opisem wyglądu matki i córki i informacją, że ukradła lalkę i kto je zna, niech pomoże w znalezieniu. W ten sposób całe osiedle będzie wiedzieć, że jest złodziejką.
      Ja bym nie odpuściła babie.
      • kocio_007 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 13:49
        Nie odpuściłabym babie - bez względu na wartośc rzeczy. Takie zachowania budzą we mnie mordercę. Co bym zrobiła:
        - zgłoszenie na policję - bezwzględnie, jak najszybciej . Miałabym też w d..pie czy się ośmieszę czy nie. Policja pracuje za moje podatki. Mam prawo korzystac z ich usług.
        - na placu zabaw - poinformowałabym głośno (niech mamusia słyszy) że uwaga na tę dziewczynkę - bo KRADNIE, a jej mama odmawia wydania skradzionych rzeczy, ty zgłosiłaś sprawę na policję. Nawet jak mamuśka rozpuści japę info o policji jest na tyle mocne, że to ono zostanie zapamiętane. Jak cię ktoś zapyta - dorzuc garsc szczegółow.
        - swoją drogą, gdybym zobaczyła dziewczynkę z tą lalką, zabrałabym jej, nawet z ręki z tekstem - to nasza lalka, ale ty o tym dobrze wiesz, prawda?

        PS. Nie teoretyzuję. Tak, robiłam już takie rzeczy. Tak, skutecznie. Teraz zasadzam się na chłopca, który wynosi z palcu cudze zabawki (widziałam na własne oczy). Jego mama też widziała, ale jest osobą tak bezradną, że tylko cichym głosikiem prosiła "nie rób tego, tak nie można" na co gó...arz (8/9 lat) roześmiał się tylko z pogardą i wyszedł z placyku z cudzą motorówką. Wtedy nie zareagowałam, bo... szkoda było mi tej mamy, głupie prawda. Dziś już nie szkoda. Tak więc jutro natknie się na mnie smile

        A swoją drogą ciekawe są tu postawy emam. Najbardziej zapadły mi 2 skrajnie:
        - Lola - pier...lisz. Dzięki takim abnegatkom jak ty złodziejaszki mają przyzwolenie na kradzież. Jeśli ty jesteś nieskuteczna (kilka razy pisałaś, że coś tam coś tam nie dało rady) przyjmij do wiadomości że są osoby bardziej sprawcze i zdeterminowane, które nie odpuszczą. Wszystko się da, tylko trzeba chciec.
        - Jola-kotka - bardzo miło z Twojej strony, że zaproponowałas lalkę. smile Super, naprawdę, aż mnie coś złapało za serce wink Ucieszyłam się tak, jakbym sama miała ja dostac. Na pewno chętnie poznałabym kogoś takiego jak Ty.
        • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 14:03
          Jeśli ty jesteś nieskuteczna (kilka razy pisałaś, że coś tam
          > coś tam nie dało rady) przyjmij do wiadomości że są osoby bardziej sprawcze i
          > zdeterminowane, które nie odpuszczą. Wszystko się da, tylko trzeba chciec.

          Powiedz to policjantom z mojego komisariatu.
          {Powiedz to tysiacom ludzi, którzy zgłosili duzo powazniejsze sprawy i nigdy nie doczekali sie sprawiedliwosci.
          Naiwniary.
          • kocio_007 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 15:49
            Bezradna lolu. Nic nikomu nie musze udowadniac ani tym bardziej pouczac policjantów z obcych mi komisariatów. Powtarzam: to, że tobie się nie udało (patrz jw.) nie znaczy, że nie udaje się innym. Innym (w tym wątku sporo przykładów vide kurtka, że jednak DA SIĘ.) jakoś się udaje - w ten czy inny sposób. No ale nie zdarzyło się tobie, więc niemożliwe, prawda. Może przekonanie to wynika z podejścia do życia - ja wychodzę z założenia, że nie ma rzeczy niemożliwych, a nieodwracalna jest tylko śmierc. Wszystko inne DA SIĘ zmienic. Przestestowane w życiu, działa jak skurczybyk. Takie bardziej podejście projektowe, nie kontraktowe wink Ważny jest efekt, a drogi dojścia do niego są różne. W tym przypadku widzę kilka możliwości skutecznego uzyskania efektu (odebrania lalki) o których jw. Inne osoby również.
            A ty uparcie obstajesz przy tym, że NIE DA SIĘ, w zwiąku z tym nie nalezy robic nic. Jesteś przy tym chyba jedyną taką osobą w tym wątku, zaiste twoje doświadczenia muszą byc naprawdę nieciekawe, może masz jakiś uraz?
            • lola211 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:02
              Alez ja nie twierdze,ze sie nie da.Ja twierdze, ze mało co sie da oficjalnie przez policje w takich sytuacjach.Wiec nie chrzan mi tu o bezradnosci w sytuacji, gdy sama odzyskuje to co moje.Nie mieszajac w to organow scigania,którym zostawiam powazniejsze sprawy niz strata 100 zł.
        • chomiczkami Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 16:37
          kocio_007 napisała:

          > - Jola-kotka - bardzo miło z Twojej strony, że zaproponowałas lalkę. smile Super,
          > naprawdę, aż mnie coś złapało za serce wink Ucieszyłam się tak, jakbym sama miała
          > ja dostac. Na pewno chętnie poznałabym kogoś takiego jak Ty.

          Mnie też to zaimponowało i bardzo zrobiło mi się miło, że kogoś stać na taki bezinteresowny gest smile.
    • bezpocztyonline Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 14:13
      Lalkę kupiłaś zdaje się niedawno, dziecko, jak rozumiem, jeszcze nie zdążyło się nią znudzić.
      Czyli paragon masz, bo przy takim wydatku, paragony się zachowuje.
      I pani w sklepie być może ciebie jeszcze pamięta. Zapewne nie ma tam tłumu matek codziennie kupujących lalki po sto kilkadziesiąt złotych.

      Jeżeli rodzina znana policji z kradzieży, to zgłoszenie na policji i tej kradzieży nie byłoby od rzeczy.
      Skoro tamta złodziejka twierdzi, że kupiła, to niech okaże paragon, niech powie, gdzie i kiedy kupiła. Proste.
      • lola211 Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 14:16
        Ale jakie proste? paragonu miec nikt nie musi, wyrzucil, do widzenia.Kupił w jakims markecie,gdzie- przewala sie stado ludzi.Udowadniaj,ze ta lalka to ta sama.No i najwazniejsze udowodnij, ze ta lalka w ogole w tym domu jest.
        • lola211 Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 14:17
          No i najwazniejsze- nie ona ma udowadniac, tylko jej trzeba udowodnic.
          • bezpocztyonline Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 14:30
            Że lalka w tym domu jest, oświadczyła już sama złodziejka/matka małej złodziejki. Wobec świadka - znajomego policjanta przyprowadzonego przez autorkę wątku. Tyle, że twierdziła, że sama kupiła tę lalkę.

            OK, można to przyjąć jak jest i nic z tym dalej nie robić.
            Można jednak złożyć oficjalnie doniesienie na policji.
            Nie wiem, czy takie doniesienie da skutek w postaci powrotu lalki do domu. Może nie.

            Ale jeśli się doniesienia nie złoży, to wiadomo z góry, że lalka nie wróci na pewno.
            A obie złodziejki (i duża i mała) będą się czuły coraz bardziej bezkarne.

            Dzisiaj lalka za 120 zł, jutro rower za 1200 zł.

            Mała sąsiadka się uczy od dzieciństwa od swojej mamusi, jak sobie dzielnie radzić w życiu.
            • lola211 Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 16:04
              Dzis mam lalke, która kupilam, a jutro jej nie mam.Albo oswiadcze, ze klamałam, a co, wolno mi.Udowodnij,ze to nieprawda.
              • paartycja Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 16:42
                lola211 napisała:

                > Dzis mam lalke, która kupilam, a jutro jej nie mam.Albo oswiadcze, ze klamałam,
                > a co, wolno mi.Udowodnij,ze to nieprawda.

                jak rany..kolejny wątek,w którym koncertowo robisz z siebie idiotkę tongue_out specjalnie tak? jakiś eksperyment czy naprawdę taka jesteś?
                • lola211 Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 18:09
                  Fajnie, mam swoja fanke,he he.
                  Idiotyzmem to jest twierdzenie, ze tej babie sie cokolwiek udowodni.
                  • paartycja Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 18:38
                    lola211 napisała:

                    > Fajnie, mam swoja fanke,he he.
                    proszę cię..nie schlebiaj sobie tongue_out choć nie ukrywam-czytanie głupot,które wypisujesz i w które co najgorsze wierzysz jest na swój zboczony sposób fascynujące..
                    • lola211 Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 18:48
                      Przeciez mnie sledzisz i próbujesz nieudolnie atakowac.To jakas forma zaburzenia jest.
                      • paartycja Re: Świadka nie masz? Paragon masz 02.09.12, 18:51
                        lola211 napisała:

                        > Przeciez mnie sledzisz i próbujesz nieudolnie atakowac.To jakas forma zaburzeni
                        > a jest.
                        po prostu mnie bawisz i tyle big_grin taka cudaczna jesteś
    • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 17:21
      Hej dziewczyny, jaka tu dyskusja , wchodze żeby wam zdć relacje na bierząco.
      Zadzwoniłam dzisiaj na policje poprosiłam o interwencję w sprawie kradzieży. Patrol przyjechał opowiedziałam całą historię pan powiedział żebym podała adres i poczekała pod klatką. Ta baba nie otworzyła drzwi, dzieciaka cały dzień na podwórku widać nie było, ani tej dziewczynki ani tego starszego. Zgłoszenie przyjeli mam sie jutro zgłosić na komisariat w celu spisania zeznań,pan powiedział że dobrze by było żebym miała świadka ewentualnie dowód zakupu chodź powiedział też że na nic się on zda bo nie ma na nim napisanego konkretnego rodzaju lalki. Tak wiec jutro pojdę, nie wiem czy ten cholerny paragon mam ale bede szukac dzisiaj, moja mała tez do niego krzyczała że ona ma moją lalkę ja nie kłamię.


      Co do policji, ja tam tez nie jestem w 100% przekonana o ich skuteczności, kiedys miałam sytuacje gdzie właściciel mieszkania które wynajmowałam przyłozył po nogach sztachetą moją małą ( tą od lalki) od razu wezwałam policję facet się początkowo przyznał u prokuratora wyparł i powiedział że to ja dziecko pobiłam, mała była przesłuchiwan\a przez psychologa, miała robioną obdukcję gdzie lekarz sądowy napisał ze została uderzona od tyłu z tzw "partyzanta" i wiecie co, facet dostał kuratora na dwa lata umorzenie sprawy i grzywne w wys 300 zł i wsio ból i strach mojej małej mieli gdzieś w uzasadnieniu wyroku sędzina napisała że nastąpiła nisk szkodliwość czynu i dziecko nie odniosło obrażeń zagrazających jego zyciu, więc ja się pytam gdzie jest sprawiedliwośc? Mała miała siniaka na lewej nóżce o wymiarach szer 10 cm i dł 18 cm uncertain
      • kocio_007 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:00
        No i super, że zgłosiłaś na policję. Twoja córka wie, że ma mamę z jajami smile To chyba kluczowa korzyśc z tej sytuacji. Poszukaj paragonu, a jeśli to było niedawno, może sprzedawczyni mogłaby byc twoim świadkiem (że sprzedała ci ten konkretnie model lalki)? Jednak w tym przypadku polegałabym bardziej na sobie: dziś dziewczynki nie było na placu, ale w końcu kiedyś wyjdzie, prawda? Wyczekaj trochę. Emocje opadną, tamta mała zapomni i przestanie byc czujna. Jak wyjdzie z waszą lalką w łapie, zabierz jej. Jak wyjdzie ze swoją (atrakcyjną, dużą)zabawką w łapie - ja bym zabrała i powiedziała: wymienię za moja lalkę.
        Z niektórymi dogadasz się tylko mówiąc ich językiem.
        • lysa45 Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:11
          Lalkę w selgrosie kupwałam więc nie wiem czy mnie kobieta skojarzy, ja sama ja ledwo pamiętam, siedzę czyszczę torebkę bo mam manie zbierana paragonów więc jest nadzieja ze się znajdzie. Mała dzis nawet na podwórko nie chciała iśc, powiedziała że pójdzie ale ze mną ... ech
    • ga_ga_aga Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:32
      Łysa, odzyskają lalkę, czy nie - to już nie jest takie istotne. Ważne, żeby dziecko wiedziało, że jak się mu dzieje krzywda, to sie o tym mówi i szuka pomocy (choćby tak jak ty - weszłaś na forum i napisałaś pomocy), a nie się wstydzi, bo "sama sobie winna". Tak bym chciała, żeby twoja mała taki wniosek wyciągnęła. I jeszcze bardzo bym chciała, żebyś (o ile policja nie będzie skuteczna) przyjęła tę lalkę od joli - nie wstydź się. To by był happy end w iście hollywoodzkim stylu: znalazła sie taka ciocia, która daje jednak dziecku lalkę w odpowiedzi na tupeciarę - złodziejkę - tak słodko-ckliwe, że żaden szanujący scenarzysta nie wykorzystałby tego motywusmile Ale dzięki temu twoja mała nie straci zaufania do ludzi, bo ludzie to złodzieje i kłamcy - tak jest, było i będzie, ale też dobre dusze, które wesprą, jak trzeba. Chodzi o to, żeby nie ucierpieć w kontakcie z tymi złymi tak bardzo, że aż się człowiek zacznie bać wszystkich. Mała nie musi pamiętać do końca życia, że lalkę jej ukradli, niech lepiej zapamięta, że ukradli, ale i odzyskała smile Zdjęcia małej z lalką policji koniecznie daj, nawet jak nie masz paragonu powiedz, gdzie i kiedy kupiłaś. Trzymam kciuki, żeby twoje dziecko swoją ulubioną lalką jeszcze się w przyszłości wybawilosmile
      • monikate Re: Prosze pomóżcie, problem ze zgubą... 02.09.12, 18:54
        Dziewczyny dobrze radzą, i fajnie, że wzięłaś to do serca. Jola to drugi Wokulski smile BTW, od razu przypomniała mi się powieść Prusa, w której był wątek o kradzieży lalki, oparty na faktach. Może i o tej sprawie ktoś napisze. Trzymam kciuki za pomyślne załatwienie sprawy i pozdrawiam Twoją córkę.
    • paartycja jolka 02.09.12, 18:42
      zaimponowałaś mi babo big_grin
      • lysa45 Re: jolka 02.09.12, 18:52

        Tak Jola, takich ludzi jak Ty naprawdę ze świeczką szukać


        paartycja napisała:

        > zaimponowałaś mi babo big_grin
        • eliszka25 Re: bardzo dobrze, ze poszlas na policje 02.09.12, 22:39
          popieram dziewczyny, bardzo dobrze, ze zglosilas kradziez na policje. czy odzyskaja lalke? coz, moze i nie, ale nie mozna tak po prostu pozwalac na takie chamstwo i bezczelnosc. na podworku tez rozpuscilabym wiesci, ze tamta mala kradnie i zeby dzieci uwazaly na swoje zabawki. nie cierpie postawy "a po co, to i tak nic nie da". jasne, jak nic z tym nie zrobisz, to nic nie da. moim zdaniem zgloszenie zawsze cos da. chocby to, ze na policji zostanie notka o kradziezy. jak w okolicy cos powazniejszego ginie, to najpierw sprawdza sie u znanych policji okolicznych zlodziejaszkow. nie daj sobie wmowic, ze sie osmieszasz. nie, ty walczysz o swoje, natomiast mentalnosc ludzi takich jak lola sprawia, ze w wielu instytucjach wiele rzeczy sie olewa. skoro nikt sie nie upomina, to po co sie starac.

          czytajac te cala dyskusje i argumenty loli przypomnial mi sie jeszcze jeden cytat z "poranku kojota". moze glupi, ale pasuje jak ulal do lolinych argumentow. "jesli czegos nie da sie zrobic, to trzeba to powierzyc komus, kto o tym nie wie. przyjdzie i to zrobi".

          zycze wam, zeby lalka jednak do was wrocila.
      • jola-kotka Re: jolka 03.09.12, 03:34
        paartycja napisała:

        > zaimponowałaś mi babo big_grin

        Ale czym lezy ta lalka bo moj chlopak kupil ja dwulatce,dzieki wam nie podarowal jej tego prezentu,i dobrze bo by sobie krzywde zrobila jeszcze polykajac male elementy,ja sie nia bawic nie bede wiec chetnie dam dziewczynce.
        • paartycja Re: jolka 03.09.12, 06:34
          bezinteresownością jolu smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja