Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić

01.09.12, 18:20
Ostatnio już nie daję rady psychicznie. Jest mi wstyd za moją rodzinę, do tego mąż zamienia mi powoli życie w koszmar. Kuzyn, jak się okazało, wdał się w jakies oszustwa finansowe, grozi mu więzienie. Kiedyś mu pomagałam, pożyczałam pieniądze, nie mając pojęcia, co robi. A teraz wyszło na jaw coś takiego. Prowadził firmę, teraz wszystko sie wali. Do tego problemy bezpośrednio z mężem - kilka miesięcy temu wdał sie w romans, dowiedziałam sie przez przypadek, dałam osatnią szansę, na początku było wszystko w porządku. Ale ostatnio zaczął coraz więcej pić, kombinuje, żeby nie iść do pracy, awanturuje się bez powodu, o najmniejszą głupotę. Jakby było mało, ostatnio uderzył mnie, bo jak powiedział ,,wk...... go i do niczego się nie nadaje''. Jestem w ciąży, to dopiero 3 miesiac, a ja nie wiem, co mam robić. Mieszkanie jest wspólne. Pozostała rodzina (oprócz ww spomnianego kuzyna) mieszka daleko ode mnie. Nie wiem, co robić, gdzie szukać pomocy, gdzie szukac mieszkania. Powoli mam już dośc. Jest cięzko.
    • aqua48 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 18:45
      Mieszkanie masz wspólne z kuzynem? Jeśli nie to olej go, jego problemy to jego sprawa. Nie daj się w nie wciągnąć.
      Mężowi zapowiedz, że jeśli jeszcze raz Cię tknie matkę swojego dziecka to pożałuje. Nie dawaj się bić, ani poniżać. Zgłoś go na policji. Masz pracę?
      • beatkaa32 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 18:51
        Nie pozwalaj się bić, tym bardziej że spodziewasz się dziecka. Za kazdym razem idź na obdukcję, wzywaj policję. To bardzo ważne dowody w sprawie rozwodowej. Bo myślę, że to małżeństwo, jeśli twój mąż się nie opamięta, tak się właśnie skończysad
        • kajmanik Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:04
          co do kuzyna- to obcy człowiek. zerwij z nim kontakty i tyle. co do męza- przykro to mówić ale co wybrałaś to masz...
          • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:16
            Tylko że jak go poznałam, to był zupełnie inny człowiek. Przede wszystki nie pił i nigdy mnie nie uderzył. Ostatnio denerwuje go wszystko, i ja również. Co zrobię, to jest nie tak. Ludzie powoli odsuwają się od nas, bo nie można z nim wytrzymać. Prace olewa, i obawiam się, że prędzej czy później go zwolnią. Ja na szczeście pracę mam.
            Co do kuzyna - teraz też prosi mnie o pomoc, nawet jeszcze bardziej nachalnie, bo wie, co mu grozi.
            Od męża mam wielką ochotę się wyprowadzić, odpocząc od tego wszystkiego, ale nie mam gdzie.
          • nutka07 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:24
            kajmanik napisała:

            > co do męza- przykro to mówić ale co wybrałaś to masz...

            Mozesz rozwinac?
            • kajmanik Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:28
              proszę - ludzie sie nie zmieniają z dnia na dzień. autorka pisze ze wcześniej nie pił - ok, ale nie zaczał od chlania do nieprzytomności tylko ona pewnie nie reagowała, pewnie był wulgarny a ona na to znosiła wiec poczuł sie bezkarny. niestety, tak to w moim pojęciu działa.
              • aqua48 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:45
                Kuzyna zdecydowanie odetnij od kurka z pieniędzmi i wsparciem. Masz się o kogo teraz troszczyć - o swoje dziecko przede wszystkim i o siebie, a potem ewentualnie o małżeństwo.
                Mężem wstrząśnij, bo jeśli nic teraz nie zrobisz może być coraz gorzej, a na to nie możesz sobie pozwolić. Zaproponuj mu jakieś leczenie, terapię? jeśli macie być razem i razem wychowywać dziecko, bo jeśli podnosi rękę na kobietę w ciąży to co mu będzie broniło bić i wyzywać dziecko? Stanowczo zapowiedz, że alkohol musi odstawić. Inaczej straci rodzinę. Dobrze, że choć masz pracę.
              • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:45
                Teraz też nie chla do nieprzytomności, ale już coraz częściej. No i do tego dochodzi agresja - kłótnie o byle co, wyzywanie mnie, popychanie. A akurat to, ze spodziewamy się dziecka, nie robi an nim większego wrażenia. Tyle że ja nie wyobrażam sobie wychowywac dziecka w takim domu.
                • vesper_lynd_1 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:48

                  A od jakiego momentu zaczął? Przecież nie ot tak sobie, wstał pewnego dnia i chlać zaczał? Coś się stać musiało.
                  • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:56
                    Miała miejsce jedna nieprzyjemna, przykra sytuacja - i to mogło mieć wpływ.
                    Tyle że ja nie mogę akceptowac picia i agesji, jeszcze w takiej chwili.
                  • nanuk24 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 20:10
                    Ludzie, wy nie umiecie czytac?
                    Co sie stalo?
                    Zona go od kochanki odciagnela i z rozpaczy pic zaczal. Ot, co.
                    • zona_mi Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 20:12
                      > Zona go od kochanki odciagnela

                      Nanuk, odpieprz się.
                      • rosapulchra-0 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 23:08
                        Zona_mi, taki dobry przykład dajesz? suspicious
                    • vesper_lynd_1 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 20:15

                      Bzdury. Do pracy tez przestał chodzić, bo z zoną musi nadal mieszkać?
                      • nanuk24 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 20:47
                        po prostu przestalo mu zalezec, na wszystkim. Nie wiem, moze chce zrobic zonie na zlosc, moze zostal zwolniony z pracy(przez picie) i przyznac sie nie chce. W kazdym badz razie taka nagla przemiana nie wrocy niczego dobrego.
              • rosapulchra-0 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 23:01
                Głupia ta kajmanik, oj głupia..
                Wali swoje teorie jak pies kupę na chodnik, a one mają tle wspólnego z życiem, co ja z baletem uncertain
        • jola-kotka Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 20:19
          Zlota zasada,jak facet uderzy raz to juz jest po zwiazku.
          Uderzyl raz ,uderzy po raz kolejny.
          • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 20:45
            Tego się obawiam.
            W ogóle ostatnio zbyt dużo się stało, nakłada sie jedno na drugie, ja jestem z tym w większości sama. I już po prostu nie wytrzymuje.
    • mamalgosia Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:47
      Jeśli Twój wpis jest prawdziwy, to bardzo Ci współczujęsad
      • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:48
        Napisze tak: nie należę do ludzi, którzy robią debile żarty z takich rzeczy.
        • zona_mi Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 19:58
          Aha.
    • hermenegilda_zenia Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 21:06
      Ciaza jak rozumiem miala uleczyc wasz zwiazk, po romasie meza zwiazac go z toba? A teraz okazuje sie, ze tatus dziecko ma w d...,e, masz nie tylko problem z jego rekoczynami, niedlugo bedziesz musiala zajac sie dzieckiem i do tego utrzymywac bezrobotnego przemocowca-alkoholika? Nie zazdroszcze, ale z pewnoscia podziekowalabym temu panu za udzial w konkursie.
      • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 01.09.12, 21:47
        Teraz on jeszcze pracuje, nie wiem, jakim cudem, bo kombinuje w każdy możliwy sposób, żeby nie iść. Więc obawiam się, że zwolenienie go to tylko kwestia czasu. Sama nie dam rady go utrzymać, sama utrzymam spokojnie tylko siebie, i potem dziecko. Sek w tym, że nie mam się gdzie wyprowadzić, a jego z mieszkania wyrzucić nie wyrzuce.
        Uderzyc uderzył tylko raz, ale boje się, żeby nie zrobił tego znowu.
        • jola-kotka Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 02.09.12, 05:13
          wronka_34 napisał(a):

          Sek w tym, że nie mam się gdzie wyprowadzić, a jego z mieszkania wyrzu
          > cić nie wyrzuce.

          A dlaczego nie?
          • aquarianna Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 02.09.12, 09:57
            >> jego z mieszkania wyrzucić nie wyrzuce.

            > A dlaczego nie?

            A niby w jaki sposób miałaby to zrobić?
            Pomijając, że to także jego mieszkanie.
        • noname2002 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 02.09.12, 08:51
          Sama nie dam rady go utrzymać, sama utrzymam spokojnie tylko siebie, i potem
          > dziecko. Sek w tym, że nie mam się gdzie wyprowadzić, a jego z mieszkania wyrzu
          > cić nie wyrzuce.
          > Uderzyc uderzył tylko raz, ale boje się, żeby nie zrobił tego znowu.

          Dziewczyno ocknij się, przestań chronić agresywnego pijaka a zacznij swoje dziecko!
          Przecież jak on Cię szturchnie, popchnie czy uderzy to możesz stracić dziecko albo urodzić niepełnosprawne.
          • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 02.09.12, 10:36
            Bo mieszkanie jest tez jego, a na dobrą sprawę: przede wszystkim jego. Nawet gdyby było moje, jak mam go wyrzucić?
            Ja go nie bronię, ale też go nie zmusze do zmiany. Prędzej ja będe musiała poszukac czegoś dla siebie, niż on się zmieni.
            • hermenegilda_zenia Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 02.09.12, 13:53
              İ w zwiazku z tym lepiej dalej z nim siedziec, dawac soba pomiatac, pozwalac na bicie siebie i pewnie w niedalekiej przyszlosci dziecka? Skad takie kobiety sie biora? Jestes ksiazkowym typem ofiary. Wolalabym juz wynajac pokoj u kogos i zamieszkac tam z dzieckiem, a od tatusia zazadac alimentow, niz fundowac sobie i dziecku zycie w takim piekle.
              • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 18:32
                Straciłam wszystkie oszczędności, jakie miałam - moja kolejna głupota, poszły na obronę dla kuzyna.
                Dziecka tknać nie tknie, to pewne.
                Nie mam u kogo wynajac pokoju, tutaj nikogo nie znam. Nie mam tu bliskich osób. To nie jest takie łatwe, jak się wydaje. Zawsze łatwo się mówi.
                • myelegans Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 21:04
                  Nie masz, rodziny, rodzenstwa, kuzynostwa, gdziekolwiek, niekoniecznie tam gdzie mieszkam. Jakikolwiek system wsparcia, zabezpieczenia, chocby dlatego, zeby kolega malzonek nie czul sie bezkarny.
                  Szkoda i ciebie i dziecka.
                • hermenegilda_zenia Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 21:09
                  Nie, zawsze latwo znalezc wymowke, zeby nie robic nic i staczac sie po rowni pochylej w dol, tolerowac coraz wiecej wybrykow i przemocy fizycznej oraz czesto ekonomicznej wobec siebie. Ogloszenia wynajmu pokoju u obcych ludzi, np. starszych pan mieszkajacych samotnie mozna znalezc w prawie kazdej gazecie z dzialem nieruchomosci i naprawde mozna znalezc jakis kat juz za 500-600 zlotych. Piszesz, ze pracujesz, wiec jakies grosze masz, oprocz tego skladasz wniosek o alimenty i juz jest jakis punkt wyjscia. Biadolenie i kulenie ogona to niestety typowa do bolu rekacja kobiet, ktore przez swoich partnerow traktowanego sa jak ostatnie zero i utwierdzane w niskim poczuciu wlasnej wartosci, wlasnie po to, zeby nie daj bog nie odwazyly sie pana kopnac w d...e. Jak juz pisalam, ustawilas sie od poczatku w pozycji ofiary, zycze ci powodzenia, ale bez jakiegokolwiek dzialania z wlasnej strony raczej nie masz szans na wygrzebanie sie z tego bagna.
                  • marzeka1 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 21:12
                    Czy odejście i zmiana swego życia są trudne? Tak, bardzo; ale stokroć grosze jest tkwienie w takim gó...e, jakim jesteś; tyle ze pewnie NIC nie zrobisz, bo ustawiłaś się w roli ofiary.
                    • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 21:23
                      Niech będzie, że nic nie zrobię.
                      • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 21:27
                        Z ciąży to już i tak nic nie będzie
                        • mruwa9 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 21:55
                          Bede brutalna: i cale szczescie.
                          Chcesz marnowac swoje zycie u boku alkoholika, przemoowca i pasozyta, twoj wybor (tylko nie placz, ze ci sie krzywda dzieje, bo dzieje ci sie na wlasne, wylaczne zyczenie). Dobrze, ze przynajmniej dziecku oszczedzisz piekla.
                          • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 04.09.12, 05:38
                            Gdzie ja ci kobieto napisałam, że chce marnować życie przy nim? Może trochę przystopuj.
                        • marzeka1 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 22:06
                          Cóż, przynajmniej nie będzie kolejnego dziecka, które musi dorastać w patologii.
                        • poznanianka-78 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 22:41
                          wronka_34 napisał(a):

                          > Z ciąży to już i tak nic nie będzie


                          Znaczy się co masz na myśli?
                          Powiem tak....Albo wynajmij pokój,kawalerkę i mieszkaj sobie tam z dzieckiem,w spokoju przede wszystkim,albo wyprowadź się czy wróć do rodziny.Nie ma rodziców?rodzeństwa?Kogoś bliskiego?
                          • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 04.09.12, 05:37
                            Aborcję. Ja się z ciąży może ciesze, ale w obecnej sytuacji nie ma ona sensu.
                            Rodziny o pomoc prosić nie chcę.
                            Wynajmę mieszkanie i zamieszkam tam w spokoju sama.
                            • jola-kotka Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 04.09.12, 05:43
                              wronka_34 napisał(a):

                              > Aborcję. Ja się z ciąży może ciesze, ale w obecnej sytuacji nie ma ona sensu.
                              > Rodziny o pomoc prosić nie chcę.
                              > Wynajmę mieszkanie i zamieszkam tam w spokoju sama.

                              No i to jest najlepsze wyjscie z sytuacjismile
    • edelstein Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 03.09.12, 23:13
      Niech zgadne facet mial romans,a odciagnelas go na dziecko,w pierwszym odruchu poszedl za toba,a teraz zaluje i ma dosc.Ja zrobilabym trzy rzeczy,rozwod,podzial mieszkania i aborcja.O pozyczaniu kasy kuzynowi juz nie wspomne,w zyciu bym nie pozyczyla piatej wodzie po kisielu,bo taka jest dla mnie kuzynostwo.
      • default Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 04.09.12, 08:25
        10/10
        Posłuchaj edelstein, bo bardzo dobrze radzi, zgadzam się całkowicie.


        -----------------------------------
        Ciemność pędzi ku mnie/ Łagodnie / Ciemność jest cicha, miękka i ciepła/ Paraliżuje/ Jak strach : co będzie jeśli się obudzę ? (kjz, „Zasypianie” )
        • wronka_34 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 04.09.12, 09:45
          Tak zamierzam zrobić. Dla samej siebie cos wynająć, z dala od niego. Ciąża w tym przypadku sensu nie ma.
          • lily-evans01 Re: Powoli już nie daję rady, nie wiem, co robić 04.09.12, 09:56
            Czas Ci się skraca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja