daisy
02.09.12, 20:57
W sumie tak często chodzę do krawcowej z błahostkami, jakieś skracania, zwężenia, co pewnie spokojnie mogłabym sama na maszynie zrobić - gdybym ją miała i umiała szyć... Zastanawiam się, czy nie kupić sobie prostej maszyny i nie nauczyć się, ale czy nie jest to trudne? Nie trzeba mieć jakichś pudeł z akcesoriami, specjalnych nici, nie wiem czego jeszcze? Czy nie grozi przeszyciem sobie palca na wylot, jak ktoś nie ma wprawy (prześladuje mnie ta wizja)?
A w ogóle to może polecicie jakąś maszynę łatwą w obsłudze (i niepsującą)? Dzięks.