Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak

05.09.12, 13:26
Pomijam, ile kosztują podręczniki, i to, że i w ćwiczeniach, jak również w podręczniku należy podkreślać, zakreślać, uzupełniać, w związku z tym nic nie można odsprzedać i odzyskać choć kilka zł. Trudno, kasa znajdzie się, w końcu ten wydatek, choć bardzo duży, to jest raz w roku.

Bardziej chodzi mi o to, że pozycji na jeden przedmiot (tu akurat język polski, klasa IV SP) musi być aż 5- listę z podręcznikami dostaliśmy w czerwcu, i teraz okazuje się, że lista jest niekompletna, i tak musimy dokupić 2ćwiczenia z języka polskiego (a córka ma już kupione 3różne książki do polskiego).
Z innymi przedmiotami jest podobnie- na przyrodę córka musi mieć przy sobie 4 różne pozycje (łącznie z atlasem, ten równiez musi mieć na każdej lekcji.)

Z kim rozmawiać, z wychowawcą? nauczycielką danego przedmiotu? dyrekcją? czy od razu walić do kuratorium i słać listy do MEN?

Do kogo zwrócić się i prosić o odrobinę rozsądku?

Przecież to nie może być tak, żeby 4-klasistka miała wypchany plecak książkami aż do granic upakowania. Piórnik też by się przydało upchnąc tam...czasem jakies plakatówki, czy inne....Zeszyty miały być już grube (tu olałam, kupiłam 32kartkowe i muszą takie być). do tego worek z tenisówkami, worek ze strojem gimnastycznym, a dobrze by było, żeby zabrała ze sobą śniadanie, picie w bidonie.
Od jutra zacznę ważyć, ile którego dnia córka bierze na plecy.
W tej chwili nie wyobrażam sobie, że córka idzie z tym tobołem do szkoły 2kilometry, a potem po 6godzinach wraca na pieszo do domu. Mam chwilowo luźniej, będę ja wozić (nadkładając z 5km w jedną stronę, bo droga do szkoły rozkopana!) ale jestem zupełnie załamana, bo ona jest samodzielna, miała sama chodzić do szkoły i ze szkoły, ale biorąc w rękę jej plecak nie widzę tego.
    • mamalgosia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 13:30
      Nie ma szans. Możesz słać i nic to nie da
    • gryzelda71 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 13:38
      Przykro mi cię dołować,ale u córki prośby i rozmowy rodziców na wszelkich szczeblach szkolnych nic nie dały.
    • anias29 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 13:42
      > Przecież to nie może być tak, żeby 4-klasistka miała wypchany plecak książkami
      > aż do granic upakowania. Piórnik też by się przydało upchnąc tam...czasem jakie
      > s plakatówki, czy inne....Zeszyty miały być już grube (tu olałam, kupiłam 32kar
      > tkowe i muszą takie być). do tego worek z tenisówkami, worek ze strojem gimnast
      > ycznym, a dobrze by było, żeby zabrała ze sobą śniadanie, picie w bidonie.

      A czemu córka nosi to wszystko? Nie da się tak zorganizować, aby część tych rzeczy zostawiać w szkole?
      Mój syn nosi tylko zeszyty, ćwiczenia (ale tylko te, w których akurat miał coś zadane), piórnik, śniadaniówkę i bidon, czasem jakiś podręcznik.
      Worek z obuwiem zamiennym i worek ze strojem gimnastycznym zostaje w szatni, podręczniki, przybory plastyczne trzyma w szafce w klasie. Niektóre dzieci zostawiają też w szkole te duże pięknie wyposażone ale ciężkie piórniki wink
      Fakt, że syn zaczął dopiero drugą klasę, w IV pewnie będzie miał tornister bardziej wypchanywink
      • julka-4 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 13:44
        forum.gazeta.pl/forum/w,46,138653160,138653160,Zwazylam_placak_swojego_dziecka_spakowany_na_jutro.html?wv.x=2
      • kawad Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 15:14
        nie ma co porównywać warunków jakie ma dziecko w 2 klasie a jakie ma w 4 klasie i wyżej. Maluchy mają jedną salę, w której mogą zostawiać książki, wszelkie przybory typu farby, plastelina itp.
        Dzieci od 4 klasy z reguły mają każdą lekcję w innej sali, szafki w szatni nie są przystosowane do trzymania w nich podręczników, a poza tym dzieci mają więcej zadawane więc i tak nie mogłyby tych podręczników zostawiać. Beznadzieja, ale w naszej oświacie chyba nic się na lepsze nie zmieni. Mój syn poszedł teraz do 4 klasy i też ma plecak dużo za ciężki sad
        • lizbetka Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 15:25
          Ja tez jestem załamana. Dzisiaj plecak mojej czwartoklasistki aż zważyłam- wynik: 6,8 kg.
          Córka waży 25 kg, ciężar plecaka nie powinien przekraczać 10% masy ciała dziecka, ale to tylko teoria. Nawet dla mnie ten plecak jest bardzo ciężki.
          Praktyka jest taka że każda lekcja jest w innej klasie, dzieciaki biegają z takim ciężarem po 3 pietrach, w-f w hali, oddalonej o dobre 200m. Nie ma możliwości pozostawienia podręczników i stroju. Każda pani wymaga noszenia całego kompletu podręczników+ ćw. + zeszytów na lekcje.
          Ja wojowałam już w tamtym roku- i niestety nic.
          • myelegans Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 15:54
            Poszlabym do lekarza po odpowiednie zaswiadczenie, i niech szkola sie martwi jak rozwiazac problem.
            Zeszyty z cwiczeniami zostawiac w szkole, jak zadanie z cwieczen, to wyrywac kartki i brac kartki w folderach do domu. Obuwie zastepcze zostawiac w szkole, podobnie ze strojem na wf. Mozna od czasu do czasu do przeprania przyniesc. W kazdej klasie i klasopracowni zainstalowac przybory do pisania. Kazdy uczen przynosi na poczatku roku do wspolnego pudelka. Podobnie z przyborami plastycznymi. Kazdy niech przyniesie i zostawi w szkole do uzytku powszechnego.
            Moze niedlugo mikroskopy kaza nosic, i mapy swiata w rulonach?
            Z mojej kariery tego nie bylo. Byl jeden podrecznik, albo cwiczenia, nie jedno i drugie. Podrecznik mozna bylo dzielic jeden na 2 osoby siedzace razem w lawce.
            Kurcze, przy tylu multimedialnych rozwiazaniach, dzieci nie powinny do szkoly podrecznikow nosic i juz.
            Szok.
            • arwena_11 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:01
              U nas są szafki ( dzieci mają lekcje w jednej sali, a nauczyciele się zmieniają ), ale i tak plecaki cieżkie. W tym roku, ponieważ coraz częściej wracają same do domu, zainwestowałam w porządne plecaki na kółkach, które starczą im na kilka lat..
          • solejrolia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:09
            > Praktyka jest taka że każda lekcja jest w innej klasie, dzieciaki biegają z tak
            > im ciężarem po 3 pietrach, w-f w hali, oddalonej o dobre 200m. Nie ma możliwośc
            > i pozostawienia podręczników i stroju. Każda pani wymaga noszenia całego komple
            > tu podręczników+ ćw. + zeszytów na lekcje.

            No właśnie, z tą różnicą, że u nas nie 3piętra, a 2piętra.

            W zeszłym roku oczywiście mieli szafki, w sali, w której mieli wszystkie lekcje.
            Teraz IV klasa- szafki ZERO. Córka musi nosić wszystko: od pełnych zestawów (książka, lub książki+ćwiczenia+zeszyt) po przybory, strój na wf, buty na zmianę, jeszcze strój na basen, śniadanie, bidon, teraz w plecaku ma też bluzę, bo rano zimno, potem 25stopni.
            Czy to za karę, żeby już do końca obrzydzić szkołę?
            Ja nawet nie to, że chcę wojować, chciałabym odnieść się do rozsądku, żeby ktoś w szkole wreszcie zastanowił się, pomyślał przez moment, że to dzieci, nie rosłe chłopy.
            moja córka jest samodzielna, ale czy w związku z tym, że ma ciężary nosić do szkoły, to mam ją wozić do matury?!

            Nie ważyłam dotąd plecaka, zacznę od jutra, ale jedna z mam w szkole mówiła, że w dniu wczorajszym plecak ważył 7kg.
            Brak mi słów....
          • beata985 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 17:51
            lizbetka napisała:

            Każda pani wymaga noszenia całego komple
            > tu podręczników+ ćw. + zeszytów na lekcje.
            a ile tych podręczników na jeden przedmiot jest???
            rozumiem podręcznik, ćwiczenia, zeszyt. Jeżeli więcej to niestety rodzice na zebraniu niech walczą
            > Ja wojowałam już w tamtym roku- i niestety nic.
            to może zawalczcie wszyscy a nie TY sama??
            albo noszą tylko to co potrzebne-nie wierzę, że korzystają ze wszystkich ksiązek na raz, albo zostawiają w szkole, mogą też nosić na zmianę ale to trochę ryzykowne dzieci będą zapominać kto kiedy co niesie albo kategorycznie powiedzcie, że dzieci tyle nosić nie mogą i nie będą....
            to jest chore,
            w mojej córki szkole do przedmiotów jest tylko podręcznik ćwiczenia i zeszyt, jedynie do polskiego są chyba 2 ksiązki i pani mówi którą przynieść.
      • solejrolia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:18
        W klasach I-III mieli tą samą panią i salę, nawet dekoracji na wakacje (niektórych) nie musieli zdejmować.
        Wszystko zmieniło się teraz, na początku IV klasy.
    • crea.tura Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:00
      jak to czytam to nóż mi się w kieszeni otwiera. Kręgosłup ma się jeden a zepsuć go łatwo. Nauczyciele i dyrekcja w ciągłym pędzie, z kompletnie niezrozumiałych dla mnie powodów szaleją z coraz to nowszymi wymysłami.
      Mi w LO nauczyciele mówili, że nie interesuje ich z czego się uczę, mam się nauczyć. Wiem, że podstawówka to pewnie jeszcze za wcześnie na takie podejście, ale skoro są te wszystkie książki, ćwiczenia, atlasy to po jaką cholerę są wyposażone sale, pomoce dydaktyczne w szkole, wreszcie - NAUCZYCIELE?!
      • solejrolia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:12
        Wmówiono nam, że nam to wszystko niezbędne!
    • ewa_mama_jasia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:10
      Pytam teoretycznie, bo mój dopiero w I klasie. A gdyby tak poruszyć akcję na zebraniu z wychowawczynią plus pismo do dyrekcji, że Twoje dziecko nie będzie nosiło książek o łącznej masie pow...... kg, i oczekujesz rozwiązania tej sytuacji?
      Oczywiście im więcej byłoby takich rodziców, tym lepiej.
      • solejrolia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:17
        Bo wiesz, to jest trochę tak:
        ja się postawię, a ocenę niedostateczną za brak ćwiczeń, książek czy tych kolejnych kilogramów, których nosić nie powinna, dostanie córka.
        Dlatego na jawną wojnę to wolałabym nie iść. chociaż ogólnie to w kaszę dmuchać sobie nie daję. ale to jeśli dotyczy mnie. bo jesli chodzi o dziecko, to wolałabym delikatniej i nie zaszkodzić: że przez głupią mamusiętongue_out ona ma przesrane....
    • gryzelda71 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:21
      U nas rodzice proponowali szafki na korytarzu(jak w serialowych amerykańskich szkołach),nie da się bo korytarze za wąskie.
      Po prośbach przez jakies 2 tyg można było mieć ksiązkę jedną na ławce,ale wystarczyło,że koleżanka nie przyszła i juz brak podręcznika i minus.
      Nie ma jak zostawiać książek,bo z czegoś trzeba w domu się jednak nauczyć.
      Dobry pomysł z braniem tylko tych kartek z ćwiczeniami które będą robione,ale to wymaga i ze strony nauczyciela chęci(musi podać nr stron)i ze strony uczniów(wziąć je,co niestety może być problematyczne).Ale spróbować można by było,czyż nie?
      No u nas nie dało się.

    • lady-z-gaga Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:21
      Przyczyną są złe podręczniki i lenistwo nauczycieli.
      Nie ma pewnie na rynku takiego, ktory spełniałby wszystkie wymagania, więc nauczyciele korzystają z kilku róznych, aby realizowac program. Mogliby niedostatki jednego zestawu uzupełniac pracą własną (np własnoręcznie przygotowanymi kserowkami) ale im sie nie chce.
      Dziwnym trafem, w szkołach społecznych albo prywatnych nie występuje zjawisko kilku podręcznikow do jednego przedmiotu. Ciekawe, dlaczego?
      • solejrolia Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:30
        W poprzednich latach (I-III) pani była świetna, dzieci dostawały odbite na ksero karty pracy, chociaż oczywiście książki i ćwiczenia też mieli.
        • mariola233 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:41
          moja corka tez chodzi do 4 kl.juz drugi dzien nie moze nosci plecaka tak sobie ramie obtarła i dzisiaj pielegniarka zakleila jej ramie
    • yenna_m Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 16:41
      Wszystko zależy od szkoły.
      W obecnej szkole moich dzieci pani dyrektor zakupiła podręczniki do gabinetów przedmiotowych (dotyczy klas 4-6) i dzieci mają przykazane, że podręczników do szkoły nie nosi się (bierze się go z półki na lekcji i 1 podręcznik przysługuje na 1 ławkę).
      Zeszyty to samo - mają być 32-kartkowe.
      A piórnik jak najmniej wyładowany. Niekoniecznie 150 kolorów kredek wink
      Natomiast rzeczy do plastyki dzieciaki przynoszą do gabinetu na początku roku w teczkach - też po to, żeby uniknąć dźwigania.

      W plecaku więc są: zeszyty, ćwiczenia, piórnik, 2 śniadanie.

      Szkoła polska, państwowa.

      Jak się chce - to można.
      • ga_ga_aga Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 07.09.12, 13:18
        Yenna, ja też jestem młoda, piękna, bogata i inteligentna, więc można, wszystko możnasmile
        Ale, nie każdy tak ma sad Jak masz pełny brzuch, to po co się tym chwalisz przed głodnymi?
        • yenna_m Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 07.09.12, 21:36
          a myslisz, ze poprzednia szkola moich dzieci to byl cud-miód-malina?
          daj spokoj, nawet myslami mi sie do tamtej szkoly wracac nie chce

          więc jak najbardziej rozumiem

          natomiast mozna sprobowac delikatnie naciskac na dyrekcje poprzez rade rodzicow na dyrekcje szkoly (zwlaszcza, ze jest przepis, ze podreczniki nie moga sie zmieniac prpzez 3 lata - wiec te podreczniki bylyby tez dla nastepnych 3 rocznikow)

          ino wszystko zalezy od dyrekcji - jak dyrekcja gwiazda nastawiona na autokreację a nie na dzialanie - to sie nic nie da zrobic, taka prawda
    • madzioreck Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 05.09.12, 21:33
      Debilizm, ale to, niestety, żadna nowość. 20 lat temu, w podstawówce, miałam 7 książek do polskiego: 4 podręczniki i 3 zeszyty ćwiczeń - tyle, że zeszyty formatu A-4, grube (1,5 cm gdzieś). Z każdego zeszytu ćwiczeń wykorzystaliśmy może 2-3 ćwiczenia... i 2 zeszyty: jeden do literatury, drugi do gramatyki. Pani miała fantazję przy dwóch godzinach lekcji w jednym dniu jedną poświęcać na literaturę, drugą na gramatykę - więc trzeba było ten zestaw cały nosić, plus aktualnie analizowana lektura. Zeszyty min. 60-kartkowe, za mniejszy - pała.

      W LO panńcia od geografii stawiała banie za brak jedynego słusznego atlasu. Nieważne, że przez 4 lata korzystaliśmy z tego konkretnie atlasu kilka razy. Nieważne, że w sali do geografii było kilkadziesiąt egzemplarzy tegoż atlasu - to dla maturzystów (w sensie, do użytku w czasie matur, czyli 1 dzień w roku).
      Wolno im, to wydziwiają uncertain
    • paulina7263 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 07.09.12, 12:08
      Polecam stronę sprzedampodreczniki.pl

      Bardzo tanio!
      • eliszka25 Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 07.09.12, 12:32
        bedzie trudno, ale ja bym chyba jednak walczyla. jesli sie naprawde chce, to mozna zorganizowac to jakos tak, zeby dzieci nie musialy nosic wszystkiego. przeciez jakis program jest i chyba nauczyciel nie skacze z poczatku w srodek, a potem na koniec, a potem znow na poczatek, tylko wie, ze np. na nastepnej lekcji bedzie to i tamto i moglby powiedziec, ze dzieci maja przyniesc konkretna ksiazke i konkretne cwiczenia, a nie zestaw 18 ksiazek na caly rok? jesli zestaw do jednego przedmiotu sklada sie z 4-5 ksiazek/cwiczen, to na kazdej lekcji korzystaja ze wszystkich tych ksiazek? no jakos nie wierze. wystarczy odrobina dobrej woli nauczyciela i mozna sobie poradzic nawet bez szafek.

        ja nie wiem nawet, ile ksiazek ma moj syn. na poczatku roku dostal wszystko ze szkoly, wlacznie z zeszytami. wszystko jest w szkole. do domu przynosi tylko to, w czym ma zadanie domowe lub to, z czego ma sie nauczyc. na codzien do szkoly nosi glownie piornik, sniadanie i picie plus stroj na wf 3x w tygodniu.
    • sabciasal może: akcja własna szafka 07.09.12, 12:23
      lepiej rozkręć akcję - szafka w szkole dla każdego ucznia. Będzie ci łatwiej, bo sa już przepisy. Nieprzestrzegane.
      w mojej szkole - szafki sa, a jakże. jedna na 3 uczniów, w klasie zamykanej na przerwie. Zostawienie tam np kredek, bloków wymga poszukiwania nauczyciela. Uwagi rodziców niestety są ignorowane.
    • ga_ga_aga Re: Jak rozkręcić "akcję"-lżejszy plecak 07.09.12, 13:13
      No to tak: szykujemy transparenty i umawiamy się np. w przyszły piątek pod kuratorium na pikietęsmile
      Ja przyjdę - serio mówię! Proszę się zgłaszać, kto chętny!

      Ma ktoś jakiś kontakt do Elbanowskich? Może by się podjęli poprowadzić i tę krucjatęwink Halo proszę Państwa, jesteście potrzebni - odezwijcie się !!!!!!!

      Kobiety twórcze, wymyślcie jakieś hasła na te transparenty!

      "Uczniowie chcą się uczyć, a nie nosić podręczniki!"

      I petycję jakąś trzeba by sporządzić, coby wręczyć w kuratorium i RPO i komu tam jeszcze. Która "ładnie pisze"?

      A w niedzielę trzeba założyć wątek pt.: "podaj jutro ciężar tornistra twojego dziecka"

      No i co, pomożecie? smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja