Na rozmowę zapraszamy mailem ?

    • kasiamat00 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 18:41
      Nie przypominam sobie, kiedy ostatnio byłam zapraszana na rozmowę telefonicznie, zawsze odbywa się to mailowo. W ogóle większość komunikacji z wszelkimi rekrutarami staram się mieć na mailu, wtedy mniej ściemniają niż przez telefon. Jeśli rekruter zadzwoni do mnie w godzinach pracy, to po prostu nie odbiorę telefonu (jeśli wiem, że to on), albo stwierdzę, że nie mogę teraz rozmawiać (jeśli nie znam numeru i przypadkiem odbiorę). Rozmawiać przez telefon z potencjalnymi pracodawcami mogę po uprzednim umówieniu się mailowym na konkretną godzinę.

      Potwierdzenie, że jestem przyjęta też dostałam ostatnio mailem, rozmowa telefoniczna była dopiero potem, grzecznościowa, bo potwierdzenie, że akceptuję ofertę też musiałam wysłać mailem, to że ją zaakceptowałam przez telefon nie wystarczyło, pan się dobijał o maila.

      Branża IT, firmy z samej góry światowych rankingów pracodawców.
      • claudel6 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 23:52
        Jeśl
        > i rekruter zadzwoni do mnie w godzinach pracy, to po prostu nie odbiorę telefon
        > u (jeśli wiem, że to on), albo stwierdzę, że nie mogę teraz rozmawiać (jeśli ni
        > e znam numeru i przypadkiem odbiorę). Rozmawiać przez telefon z potencjalnymi p
        > racodawcami mogę po uprzednim umówieniu się mailowym na konkretną godzinę.

        dokładnie. sadosia chyba samych bezrobotnych rekrutuje, co caly dzien tylko czekają na jej telefon.
    • anorektycznazdzira Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 20:05
      No więc tak:
      1. zapraszanie mailem. To zależy jak bardzo mi zależy na kandydacie, ilu mam kandydatów etc. Jak CV mnie nie powaliło i nie pragnę gorąco i nade wszystko rozmawiać właśnie z tą osobą, to wysyłam maila. Jej problem, czy tego maila sprawdza i czy nie.
      2. Prośba o telefon, żeby mnie (moją sekretarkę) spytać, czy się zostanie zatrudnionym. Hmm... Dość egzotyczne. Raczej z góry uprzedzam, że się skontaktujemy i informację o wyniku najprawdopodobniej prześlemy e-mailem- i później przy tej okazji hurtowo dziękujemy uczestnikom. Tak naprawdę do osoby zatrudnionej dzwonimy, żeby poinformować, zapytać czy podtrzymuje chęć bycia zatrudnionym, omówić szczegóły formalne czy odpowiadają. Bo jak coś nie zagra, to się dzwoni do drugiego na liście rankingowej. Dlatego dziwi mnie mówienie kiedy mają sobie sami zadzwonić, bo mogę wcale nie być gotowa podać decyzji.
      3. Płatna herbata- no nieeeee, ale wiocha...
    • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 20:10
      Maile są dzisiaj normalną drogą komunikacji, również zawodowej. Skoro są wystarczająco dobre do składania aplikacji o pracę, to są również wystarczająco dobre do wysłania zaproszeń na rozmowę. Normalny pracodawca wysyła takiego maila z kilkudniowym wyprzedzeniem. Większość służbowych spraw załatwiam mailem - z moimi pracownikami, z moimi szefami, z klientami, z kolegami z innych oddziałów firmy, tak odpowiadam na zaproszenia na targi i konferencje (które oczywiście dostaję mailowo, pocztą już się takich rzeczy nie rozsyła).
      • anorektycznazdzira Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 20:20
        No właśnie. Ja na przykład wolę sprawdzić maila kilka razy w ciągu dnia, niż dostać telefon od rekrutera jak będę w sklepie, u dentysty, w klopie, na służbowym spotkaniu, albo będę odbierać dziecko z przedszkola, siedzieć na herbacie z teściową, załatwiać coś w banku. Pomijam wszelkie inne kwestie, ale nawet nie ma gdzie zapisać daty, godziny, adresu i nazwiska kontaktowego.
        • claudel6 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 23:56
          nie no, co Ty, ale mail to brak szacunku wink telefon za to jest taaaaaki wygodny.... dla dzwoniącego.
    • redheadfreaq Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 20:19
      Gdyby mi agencja kreatywna kazała wysłać CV poleconym, a następnie (zakładając, że CV tą drogą bym nadała) przesłała zadania do wykonania i nie wiem... kazała odesłać na pendrivie?, to bym chyba umarła ze śmiechu. Już pomijam, że przy trybie działania Poczty Polskiej cała procedura trwałaby tygodniami.

      Zaproszenie na rozmowę również otrzymałam mailowo, nie przyszłoby mi do głowy uznać tego za nic zdrożnego - zwłaszcza w dobie poszukiwania pracy np. przez GoldenLine czy LinkedIn. A mail jest od tego, by go regularnie sprawdzać, zwłaszcza, gdy adres podaje się w CV.
    • jagienka75 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 20:51
      Przyznam szczerze, że dla mnie to jakaś chora nowość. Jestem teraz na etapie po
      > szukiwania pracowników i nie przyszło mi do głowy wysyłać mailem zaproszenie na
      > rozmowę.


      jak dla mnie, to chore i niepoważne jest.
      chyba robią to celowo, żeby jak najmniej osób przyszło na rozmowę kwalifikacyjną.
    • lola211 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 21:18
      Logicznie patrząc- zaproszenie telefoniczne daje duzo wieksza szanse na spotkanie.Bo jest wieksza szansa, ze wiadomosc dotrze do odbiorcy.
      Mail moze nie dosc, moze wpasc do spamu.
      Wysylanie tylko maila odebralabym jako lekcewazenie.
      • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 21:47
        Brutalna prawda jest taka, że jak mi zależy na konkretnym człowieku to wybiorę się do niego osobiście z ofertą pracy i rozmowa kwalifikacyjna nie będzie potrzebna, albo wyślę zaklinacza gołębi z gołębiem pocztowym, albo tańczący i śpiewający anons wink. A jak zależy mi na pracowniku, którego spokojnie mogę wybrać spośród 20 równych kandydatów, to wysyłam maile - przynajmniej odsieję tych, którzy nie mają zwyczaju sprawdzać poczty, która u nas jest podstawą firmowej komunikacji wink.
        • lola211 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 21:52
          Zatem wlasnie- podejscie lekcewazace.
          • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 21:58
            Nie - jest różnica między lekceważeniem, a pokazaniem "jesteś jak jeden/jedna z wielu". Nie każdy jest wybitnym specjalistą, o którego pracodawcy się zabijają. Nie każdy ma rzadki zawód, o który pracodawcy się biją. Stosunek lekceważący kończy się brakiem jakiegokolwiek zawiadomienia, bo po co mam tracić czas na kogoś, kto nie wzbudza pozytywnych uczuć?
            • lola211 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:22
              Nie ma znaczenia jakie stanowisko i ilu kandydatów.Jesli tak traktujesz jak piszesz- to lekcewazysz.Traktujesz na zasadzie- to im zalezy,a nie mnie.Dlatego tez darowalabym sobie juz na wstepie kontaktz takim pracodawca.Tonie wrózy dobrze.
              • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:29
                I super - dzięki temu ty będziesz mogła szukać pracy marzeń, a ja zatrudnię pracownika o odpowiadającym mi profilu. I wszystkie 3 strony będą zadowolone smile.
                • lola211 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:42
                  Zwlaszcza ten lekcewazony pracowniksmileNo ale w sumie to ma sens- niech od razu wie, gdzie jego miejscesmile.
                  • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:58
                    Kandydat na pracownika (bo jeszcze nie pracownik) nie jest lekceważony, tylko tak się czuje - to nie jest tożsame.
                    • annajustyna Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:59
                      No to juz jego problem. W zasadzie samo wysylanie podania moze kogos upokarzac, wiec moze niech sie w ogole nie stara o prace, bo po co ma kwekac, jak ja dostanie, ze czuje sie upokorzony etc.?
            • annajustyna Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:24
              Wybitni specjalisci o waskiej specjalizacji tez nierzadko dostaja mejle wink.
              • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:30
                Widać nie są z punktu widzenia konkretnego pracodawcy wystarczająco wybitni, ALBO - funkcjonują na, innym niż polski, rynku pracy, gdzie nikomu nie przychodzi do głowy foch z tytułu oferty zatrudnienia wink.
        • anorektycznazdzira Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 21:58
          Bingo.
          Jeśli komuś zależy na pracy u mnie to będzie sprawdzał e-mail pierdylion razy dziennie łącznie ze spamem i na pewno nie przegapi odpowiedzi. Z chęcią wyłowię takie osoby spośród dwudziestki, z której 3/4 rozsyłało CVki jak leci do wszystkich firm które akurat coś rekrutują.
          • woman_in_love ktoś kto nonstop siedzi na mailu nie rokuje dobrze 23.01.15, 22:34
            pewnie siedzi jednocześnie na skype, viber, gg, fb i gada przez czat na gmailu.
            Oj, źle to wróży, źle. Ale zawsze się można oszukiwać, że on tak przypadkowo akurat w danym dniu siedział czekając na maila od pracodawcy haha.
            • claudel6 Re: ktoś kto nonstop siedzi na mailu nie rokuje d 24.01.15, 00:05
              ale to równocześnie znaczy, ze wie o otaczającym nas swiecie dużo więcej niż te panie, które się własnie obudziły i nie moga ogarnąć, że komunikacja elektroniczna jest dzisiaj standardem.
            • anorektycznazdzira Re: ktoś kto nonstop siedzi na mailu nie rokuje d 24.01.15, 20:08
              Regularne sprawdzanie maila którego się podało do kontaktu w procesie rekrutacji to objaw przyklejenia do skype, viber, gg, fb i gada przez czat na gmailu??? 0_0
              A natychmiastowe odebranie telefonu to znak, że nie ma się znajomych i własnego życia czy tego że się jest gadżeciarzem opętanym nowinkami technologicznymi który ma cały czas słuchawkę w uchu, smartwatch na ręce i antenę w tyłku?
      • claudel6 Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 24.01.15, 00:00
        eee?? to chyba zależy od kandydata. i, btw, wiele o tym kandydacie mówi.
        szansa dodzwonienia się do mnie w ciagu dnia wynosi 20%.
        szansa, ze odbiorę i przeczytam maila - wynosi 100%.
        • klamkas Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 24.01.15, 00:04
          U mnie podobnie. Szczególnie, że prywatny telefon mam w czasie pracy wyciszony (a służbowego nie podam jako kontaktowy w potencjalnie nowej pracy wink) - chyba że pracuję z domu. A mail mam na stałym podglądzie, również w telefonie - przychodzi powiadomienie.
    • annajustyna Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 22:16
      Tak, zaprasza sie. W Niemczech robia tak np. uczelnie wyzsze. W interesie osoby szukajacej pracy jest sprawdzac skrzynke nawet pare razy dziennie. Natomiast skandaliczne jest wolanie zaplaty za poczestunek. To wrecz szczyt chamstwa.
    • cherry.coke Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 23:52
      Bardzo czesto, mailem i zaproszenia i decyzje. W branzy wszyscy non stop sa w necie, to norma. Dodatkowo jesli szukasz osoby aktualnie zatrudnionej, to nie bedziesz im zawracac glowy rozmowami w czasie pracy.

      Historie o herbacie i zglaszaniu sie po decyzje to za to kosmos jakis smile
    • dzoaann Re: Na rozmowę zapraszamy mailem ? 23.01.15, 23:53
      Dublin. Firma rodzinna.
      Zatrudnionych ok 160 osob. Mocno sie rozwijamy i nasz HR non stop przeprowadza rozmowy kwalifikacyjne. Zawsze dzwoni, uzgadnia wszystko, dwa tygodnie wczesniej. O wynikach takze informuje przez telefon. Przez mejla ida cv, aplikacje itp. Ale kontakt telefoniczny to podstawa.
      Jaka jest " norma" nie wiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja