to_ja_tola
07.09.12, 15:19
Mój 5 latek został przyjęty do przedszkola.
Ja pracuję albo 6-14 albo 14-22.Nie zawsze,ale...Przedszkole czynne ,znaczy dzieci przyprowadzać można od 6.30,ja na 6 muszę być w pracy.Umówiłam się że wezmę na ten rok same weekendy i popołudniowe zmiany.Z rana jakieś maile itp,faktury itd i mogła bym młodego zaprowadzać do przedszkola normalnie z rana,ale...okazuje się,że idąc na 14tą,nie mogę odebrać go o 13 tej,bo pani twierdzi,że przedszkolu się to nie opłaca.Ja nijak nie mogę syna zaprowadzić dopiero na 6.30 bo o tej porze powinnam być już w pracy.Ale że mogę chodzić na popołudnie,to spokojnie od tej 9 tej do 13 tej mógłby być w przedszkolu.Pani powiedziała,że są rodzice bardziej potrzebujący tego miejsca.Ale ja przecież tez pracuję,mówię,a że nie mogę chodzić do pracy na rano,ustaliłam sobie zmiany popołudniowe,a tu się okazuje że przedszkole jest ...no własnie dla kogo?dla tych co pracują chyba po 12h.Bo nie dla mnie.
Mam mieć rozmowę z p.dyrektor w poniedziałek,ale przyznaję,że jak się nie zgodzi,będe w czarnej doopie.