bez_gwarancji
09.09.12, 22:45
Obcy facet pomógł mi, pomagał właściwie przez kilka dni w trudnej dla mnie sytuacji. Przez ten czas nieco się zaprzyjaźniliśmy, opowiedzieliśmy sobie całe swoje życia, jesteśmy więc obcy-nieobcy, ale bliskich kontaktów raczej nie będziemy już utrzymywać. Sytuacja czysta, zero podtekstów, oboje w związkach i z całą pewnością niezainteresowani sobą

Ot, dobry człowiek, który bezinteresownie pomógł (bardzo) bliźniemu. Jak można się takiemu odwdzięczyć? Mieszka w innym mieście - wysłać mu coś? Jakiś drobny prezent? Może dla dzieci? Żeby nie wyszło napastliwie, żeby nie poczuł się zobowiązany do rewanżu, ale odczuł, że nie chciałam go tylko wykorzystać. Rady mile widziane