Przemeblowania

10.09.12, 22:36
Jak już urządzę swój dom to raczej nic nie zmieniam do kolejnego remontu czyli 2-3 lata (mam na myśli ustawienie grubszych mebli a nie kolory poduszeczek czy też ustawienie krzeseł). Chyba że sytuacja mnie jakoś zmusi do zmian - a to nowy zakup albo coś się zniszczy.
Mam natomiast koleżankę która co do niej wpadnę na ploty ma nowy aranż w domu. A to sofa przewędrowała z jednego końca pokoju i zamieniła się na miejsca ze stołem a to szafa stoi zupełnie w innym miejscu.
Ona sama mówi że jak jej się nudzi to zmienia ustawienia mebli i od razu jest lepiej.
Jak jest u was. Raczej constans (jak u mnie) czy ciągłe zmiany i rewolucje.
    • to_ja_tola Re: Przemeblowania 10.09.12, 22:46
      > Mam natomiast koleżankę która co do niej wpadnę na ploty ma nowy aranż w domu.
      > A to sofa przewędrowała z jednego końca pokoju i zamieniła się na miejsca ze s
      > tołem a to szafa stoi zupełnie w innym miejscu.
      > Ona sama mówi że jak jej się nudzi to zmienia ustawienia mebli i od razu jest l
      > epiej.


      No to masz cały obraz mniebig_grin
      Dokładnie...wink
      Kiedyś jak wynajmowałam kawalerkę miałam ustawione taką sofę którą rozkładało sie na pół pokoju a mnie zachciało sie przenieść meble z jednej strony na drugą,(przeniosłam na plecach nad nim śpiącym szafę taką do wieszania rzeczy,dużą) mąz był po nocce i spał.Jak się obudził stwierdził,że mam nawalone z tym "przemeblowywaniem"big_grin
      Dzisiaj już sam mi pomaga i nie muszę specjalnie go namawiaćwink
    • solejrolia Re: Przemeblowania 10.09.12, 22:56
      w mieszkaniu zmieniamy w zależności od naszych potrzeb, które zmieniają się, lubię jak mieszkanie nam służy.
      z drugiej strony, u nas remontu nie robi się co 2-3lata (w sensie generalnego remontu tak często nie mamy, ba generalnego to nie robiliśmy nigdy, zawsze zmieniamy po kawałeczku).
      z trzeciej strony, ponieważ mieszkanie zmienia się zmienia się z nami, to remontujemy co jesień-zimę coś (kiedy mamy więcej czasu).
      np. w zeszłym roku kuchnia przeszła metamorfozę, ale mieliśmy mały budżet na to, to po kilku miesiącach coś tam dokończyłam, a potem stwierdziłam, że okna już kolejnej zimy nie dadzą rady, to teraz zmienimy okna, niestety nie wszystkiesad a skoro okna, to może jest to dobry pretekst i odmalujemy córce pokój. a skoro w sypialni nie odmalujemy, mimo wymiany okna, to zrobimy to za pół roku.
      itd itd.
      i tym sposobem, mam znajomych, co do nas przyjeżdżają to widzą nasze mieszkanie w nowej odsłonietongue_out
      • beataj1 Re: Przemeblowania 10.09.12, 23:01
        To gwoli wyjaśnienia - przez remont rozumiem nie tylko kucie ścian i kładzenie nowej podłogi ale również malowanie świeżej farby na ścianach - co wymaga zsunięcia mebli i niejako umożliwia nowe aranżacje. I takie malowanie u nas odbywa się średnio co 2 -3 lata w zależności od potrzeb, zużycia materiału (czytaj ścian) i mojego ewentualnego znudzenia kolorem.
        • solejrolia Re: Przemeblowania 10.09.12, 23:37
          no to u nas co roku coś- raz kuchnia, innym razem któryś z pokoi. i naprawdę są znajomi, których widujemy stosunkowo rzadko, i co przyjadą to widzą coś nowego, to metamorfoza, coś przestawionego. na to, żeby w każdym pomieszczeniu od razu zrobić i w jednym czasie nie mamy kasy, ani czasu, ani siły -do tej pory wszystko robiliśmy we własnym zakresie, nie musieliśmy wzywać fachowców, ci od montażu okien będą pierwszymi, aż mi dziwnie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Przemeblowania 10.09.12, 23:18
      my mamy "swieże" jeszcze mieszkanie, urzadzalismy je tak zeby bylo wygodnie i poki co tak zostało.
      generalnie raczej jetem constans.
    • piekielna-diablica Re: Przemeblowania 10.09.12, 23:34
      jak nie przestawię czegoś raz na kilka tygodni to jestem chora
Inne wątki na temat:
Pełna wersja