Jeszcze o praniu

11.09.12, 16:10
Planuję na następne wakacje wyjechać z dziećmi sztuk 3 na 3-4 tygodnie do domku w dzikiej głuszy. Prądu nie ma, woda ze studni. Prać ręcznie mi się nie chce w takich warunkach,mogę ewentualnie majtki, tyle ubrań pakować, by nie ra też mi się nie uśmiecha. W pralni prałam tylko garnitury itp. Jest w ogóle taka możliwość, żeby mi uprali wór brudnych rzeczy i tego samego dnia oddali- może być mokre. Duże miasto jest w odległości 20 km. Czy może poszukać ośrodka wypoczynkowego z pralką? Co myślicie?
    • czarnaalineczka Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 16:12
      moze sa pralnie samoobslugowe
      poszukaj
    • deelandra Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 16:16
      jaaa wakacje w głuszy, to można w tych samych portkach i tydzień przelatać!
      ja bym się tam specjalnie nie cykała, jw majtek mogłabym przeprać, ot co! albo i skarpetek ale reszta? a niech se nawet sztywna z brudu będzie, wakacje w głuszy!
      • aqua48 Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 16:25
        Poszukaj głuszy nieco zakłóconej pralką, dla mnie wakacje bez pralki to obóz przetrwania. A przy trójce dzieci niewyobrażalne!
        • deelandra Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 16:28
          ja tam se z dwójką na luzie już wyobraziłam, spoko, już podchowane więc na luziku
          z niemowlakiem, to nie, dzięki, wolę poklęczeć na grochu, ale z 6 i 3,5 latkiem? spoko, jedna bluza na tydzień!
        • mhanutka Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 16:39
          To nasza własna ukochana głusza i innej szukać nie będę. Dzieci głuszę kochają i ja też.Brak prądu w niczym poza praniem mi nie przeszkadza, lodówka jest na gaz, prysznic mamy. Do tej pory jeździliśmy kilka razy w ciągu wakacji na przedłużone wekkendy, ale wykańcza mnie ciągłe pakowanie i rozpakowywanie majdanu, więc w przyszłym roku jedziemy na długo. Nie możemy wyglądać jak siódme dzieci stróża, bo mamy tam jednak sąsiedztwo, zwiedzamy okolicę, jednym słowem bywamy w miejscach cywilizowanych dość często.
          • deelandra Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 16:57
            oj tam oj tam
            DZICZ! GŁUSZA!
            można się zapuścić i nawet piczy nie golić!
          • donkaczka Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 19:18
            ja bym tez olala pranie, w misce mozna recznie majtki przeprac, a bluzki i spodenki kupilabym jakies specjalnie na wyjazd, do zajechania i wyrzucenia, po pare setow na dziecko - przeplukac co najwyzej recznie bluzki, na plocie wysuszyc i z glowy
            gluszy zazdroszcze smile
    • beverly1985 Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 17:25
      Do pralni możesz oddać, co chcesz, może być wór obrań do zwykłego prania w wodzie- oddadzą raczej suche tongue_out Tylko pewnie policza sobie trochę...
      Pralni samoobslugowych to ja w Polsce jeszcze nigdy nie widziałam, więc na to bym nie liczyła. Szybciej ten osrodek wypoczynkowy z pralką...
      A wasi sasiedzi pralki nie mają?
      • montechristo4 Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 17:28
        melduję, że pralnie samoobsługowe są w Krakowie. Nazywa się toto Cafe Frania i jest boskie. Siedzisz z kawą w necie, a pralka pierze smile
        A do głuszy zabierz maksymalną ilość ubran i już. Pakowanie Cię przeraża czy transport tego majdanu?
        • mhanutka Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 18:03
          Sąsiedzi z działki też prądu nie mają. Mamy fajnych znajomych we wsi, ale to świeża znajomość i jakoś głupio mi ładować im się do pralki. Pewnie spróbuje wziąć ile tylko się da, ale wydaje mi się ,że trochę dużo by tego było: ubrania dla 3 czortów i 2 dorosłych osób. Chyba nawet szafkach mi się nie pomieści, bo ta nasza rezydencja to taka raczej skromna, zdecydowanie wolę mieć w odwodzie możliwość prania, choć pewnie ubrań wezmę ile się da. Mimo braku podstawowych zdobyczy cywilizacji, ja tam naprawdę wypoczywam, choć jeszcze niedawno odżegnywałam się z krzykiem od spędzenia tam więcej niż 3 dni. Dzieci podrosły, szaleją po 2000 metrów lub u sąsiadów, a ja z książką w hamaku. Rozmarzyłam się
          • a.va Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 18:09
            Może zagoń dzieci do prania ręcznego, będą miały radochę wink
    • beata985 Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 18:09
      nie zdarzyło mi się do tej pory prać na wakacjach....
      pakowałam tyle, zeby wystarczyło, ew. w grę wchodzi niewielka przepierka w razie draki.....
      no ale fakt 3-4 tyg to może być hardkorsmile ale skoro to głusza to może dasz radę, zostaw 2 zmiany odzieży czystej na jakieś wypady a reszta hulaj dusza...może pokup w lumpku jakieś ciuchy za grosze i po prostu wyrzuć, przynajmniej na powrót nie będziesz miała tyle bagażubig_grin
    • k1k2 Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 18:42
      ja bym zaangazowala dzieci do prania, serio, o ile sa powiedzmy w wieku 6+
      w koncu "ogarniecie sie" jest jedna z czynnosci niezbednych nawet w gluszy. tylko trzeba spakowac sie z glowa i zabrac ubrania latwe do wyprania (czyli nie jeansy wink.

      wieczorem kazdy dzieciak dostaje mocny worek na wode + plyn, wrzuca tam swoje gatki i koszulke, zawiazuje i tarmosi (stary sposob jeszcze z czasow wedrowek po gorach z plecakami. w takiej "pralce" wszystko sie samo pierze). to nawet niezla zabawa jest. potem plukanie, sznurek, klamerki i tyle. w szortach mozna od biedy pochodzic pare dni, a wyprac koszulke czy dwie to nie problem - a im mlodsze dziecko tym ma mniejsze pranie...

      tylko trzeba systemtycznie co wieczor, zeby sie nie nazbieralo. dodatkowy plus: mozesz zabrac mniej rzeczy, bo tylko na 3-4 dni (na wypadek gdyby padalo). przygotuj sie jednak ze po takim traktowaniu owe koszulki beda sie nadawaly juz tylko do gluszy.
    • lady-z-gaga Re: Jeszcze o praniu 11.09.12, 19:43
      Jesli dotąd jeździliście tam na weekendy, to w przyszłym roku możecie na weekendy jeździc w odwrotną stronę - do własnego domu, z prądem i pralką. smile)) zrobic kilka wsadów do pralki i wracac do głuszy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja