Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziecie?

11.09.12, 21:15
Bo ja mam dylemat. Pierwsze zebranie nic ciekawego nie wnosi, szukają "jeleni" do trójki klasowej. Ja do asertywnych nie należę i ostatnie lata aktywnie uczestniczyłam w życiu klasowym. Spotkało się to również z negatywnymi opiniami innych mam, co pewnie wynika z faktu, że jak mnie coś boli, albo moim dzieciom dzieję się krzywda, mówię głośno. Więc nauczona doświadczeniem poprzednich lat, chcę dać szansę innym, dwa, widzę, że na zebrania coraz mniej rodziców przychodzi i nie chcę być tłem. A trzecia sprawa, jeszcze jak na początku edukacji moich dzieci wydawało mi się, że z innymi tworzymy wspólny front i wszystkie chcemy jak najlepiej dla naszych pociech, to teraz po sześciu latach widzę, że każda z nas ma inne priorytety.
    • paartycja Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:18
      staram się chodzić na wszystkie zebrania-tzn. czasem chodzę ja a czasem mąż
      nie ma dla nas różnicy czy do syna w gimnazjum czy do córki w przedszkolu czy zerówce
    • joanna35 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:22
      Oczywiście, zwlaszcza, ze w tym roku szkolnym wprowadzam zamordyzm i w tym celu chcę stworzyć wspólny front z wychowawczynią.
      • deelandra Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:27
        dobre, napisz coś więcej big_grin
        • green-monkey tak, tak, napisz, może jednak pójdę:) 11.09.12, 21:28

          • joanna35 Re: tak, tak, napisz, może jednak pójdę:) 11.09.12, 21:33
            Chodzi o "uszczelnienie" systemu wymiany informacji i kontroliwink
      • iskierka40 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:46
        Oczywiście,że bym poszła i będę chodziła,nie ma dla mnie znaczenia która to klasa.
        Dzieciak uczy się od małego,że takie zebrania z nauczycielem są dla rodzica istotne,nauczyciel czuje się ważny,w końcu po coś robi te zebrania....
        Dla mnie nie ma opcji nie być na zebraniu,ot tak,bo mi sie nie chce.
        • zona_mi Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 22:00
          > nauczyciel czuje się ważny,w końcu po coś robi te zebrania....

          Oczywiście - po to, żeby poczuć się ważnym...
          • iskierka40 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 22:16
            bo jest wazny.
    • kitkat22 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:30
      idę , nieobecni ńie mają racji. Fakt żenująca jest chwila wyboru trójki klasowej, kiedy jedni chowają się po katach,a inni chca ubrać w te funkcje dotychczasową (ubiegłoroczna trójkę) . Prawda jest taka, ze nigdy nie bedzie 100% zadowolonych rodziców.
      • andaba Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:35
        Chodzę, nie narzekam, chyba, ze sie trafi jakas upierdliwa mamuska. Jak na razie na dwie takie trafiłam, z jedna juz nie bede miała do czynienia, z drugą niestety jeszcze co najmniej w tym roku...
      • beata132 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:37
        Oczywiście, że chodzę.
        Jestem rodzicem i obchodzi mnie jego edukacja.
        • green-monkey Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 21:43
          Ale te zebrania z edukacją nie mają za wiele wspólnego. U starszego dziecia jest to 15 minut informacji ogólnych, święta, ferie, wycieczki, na koniec trójka klasowa. U młodszego historie dzieci, które nie mogły sobie poradzić z jakimś zadaniem, połowa obecnych jest w temacie niezmiernie zaawansowana. druga połowa, siedzi z zagwoztką na twarzy , a jak wracam do domu i pytam what's up, odowiedź jest prosta, a takie tam zadnie było z matmy, łatwizna.
          • beata132 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 11.09.12, 22:47
            To problem Twojej szkoły. W klasie mojego syna jest inaczej.
            • kubek0802 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 08:32
              Chodzimy na zebrania. Na szczęście wychowawczyni w 1-3 jak i nowa w 4 klasie prowadziły je konkretnie i na temat, tak że nie przeradzają się w spotkanie towarzyskie czy inne pierdu pierdu.
              Trójka wybierana jest na początku i zazwyczaj są chętni.
    • majowadusza Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 08:48
      w tym roku nie idę - po prostu szkoda mi czasu gdyż zebrania z naszą panią trwają ok. 1,5 - 2 godz. Pani jest haotyczna, informacje przekazuje szperając szybko po swoim kalendarzyku zamiast wszystkie istotne elementy spotkania spisać w odpowedniej kolejnści, przesłać kilka dni wcześniej rodziciom na email - wiadomo byłoby chociaż o czym dyskutować, co zaproponować, itp.
      Nie jest przygotowana, - ja nie mogę na to patrzeć. Dziecko jest w trzeiej klasie wieć jeszcze rok się pomęczymy .
    • noname2002 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 09:14
      Pójdę, bo na zebraniach przekazywane są ważne informacje i omawiane są ewentualne problemy. Większość rodziców przychodzi.
    • dorek3 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 09:15
      Chodze zawsze. Zebrania są krótki i konkretne. I nie mamy żadnych RR ani trójek klasowych smile
    • joanna_poz Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 09:19
      akurat na te pierwsze chodzę zawze, bo jest sporo waznych spraw organizacyjnych.
      zdarzalo mi się raczej opuszczac te w srodku roku.
      • kunda77 Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 15:12
        idę bo wg mnie powinnam współpracować ze szkoła i przedszkolem
    • shellerka Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 09:21
      jak ja cię rozumiem...
      jeśli znasz jakąś mamę z klasy Twojego dziecka, to nie idź tylko poproś ją o przekazanie info. rzecz jasna nie mówiłabym, z jakich powodów nie idziesz, tylko ściemniła, że ojej nie wyrobisz się, choć bardzo byś chciała tongue_out

      w zeszłym roku zebrania u syna w szkole były czystą przyjemnością i biegałam na nie jak na skrzydłach bardziej z pobudek towarzyskich, niż z obowiązku wink

      w tym roku mój entuzjazm opadł, aczkolwiek nadal żyję w takim wewnętrznym poczuciu niepokoju, że coś może mnie ominąć - z tego powodu nie opuszczałam żadnych imprez klasowych, mimo że ich nie znosiłam wink - więc postanowiliśmy z mężem, że kolejne zebrania zaliczać będzie łon smile
      • schiraz Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 09:35
        W przedszkolu nie chodziłam i nie będę chodzić - zebrania to spotkania towarzyskie z kawką i ciastem trwające najmarniej 3 godziny. W szkole starszego jest super - 15 minut konkretów i "jeśli nie mają Państwo pytań to do zobaczenia".
        • bovirag Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 15:39
          chodlam iedechodic. Na kazde do wszyskich dzieci. Chodze na zebrnia do skutow, z lekcji plwania i czego tam escze bo mne interesuje wszysko co zwiaan z moimi dziecmi.
          • shellerka Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 21:01
            kiszczyńska... zmieniłaś nicka
            • czar_bajry Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 12.09.12, 21:03
              Zawsze chodzę na zebrania...
    • edelstein Re: Zebranie w szkole, nie pierwsza kasa - idziec 13.09.12, 09:25
      Poszlam,teraz kombinuje jak wrobic mojego faceta,zeby on chodziltongue_out wiekowo nie bedzie odstawal tak jak ja,czulam sie jak na zebraniu kolka rozancowego klubu senioratongue_out najglupsze jest wybieranie czegos takiego jak trojki klasowe,ja tych ludzi nie znam,a chetnych brak.Z poczucia przyzwoitosci dla takiego jednego przystojnego tatusia co niechcacy wdepnal w bycie w trojcy powiedzialam,ze pomoge w zajeciach manualnych i poprowadze robienie latarni na Martina i ozdob bozonarodzeniowych i tak dalej.Wg dyrektorki i piekunek mam podejscie do dzieci,glupiego szukaliwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja