dodotka30
13.09.12, 12:09
W duzej korporacji pracuje ponad 8 lat. Bedac na poczatku ciazy zmienilam dzial – zmiany w strukturze. Trafilam do nowych osob. wszystko było ok dopóki ciaza nie zaczela być widoczna i zaczela innych w oczy kuć. Przelozona wiedziala o ciazy. Osoby z mojego dzialu wykluczyly mnie z zycia biurowego. Traktowana bylam jak trendowata. Obgadywano mnie za plecami. Przychodzac do pracy mowilam czesc i cisza była ze strony ludu. Przelozona była ok. do czasu gdy ludzie z zespolu nie zaczeli jej mieszac w glowie. Pracowalam do 8 m-c ciazy, jezdzilam w delegacje po calej polsce chociaz nie musialam kodeks pracy zwalnia kobiety w ciazy z takich obowiazkow , biegalam od spotkania do spotkania, siedzialam czasami po 10 h w pracy . Udajac się na l4 ustalilam z przelozona ze wracam tuz po macierzynskim. W trakcie macierzynskiego okazalo się z zaszly zmiany w moim dziale i wszyscy dostali awanse podwyzki a mnie wykluczono z tego dzialu tlumaczac się likwidacja stanowiska. Dostalam oficjalne pismo z kadr. Przelozona wogole nie chciala ze mna rozmawiac, mialam tez problem aby rozliczyla moja premie pomimo ze z pracy się wywiazywalam. Moment powrotu do pracy, zmieniono mi przelozona po rozmowia z nia okazalo się ze nie ma co ze mna zrobic bo w jej dziale telesales nie ma dla mnie stanowiska odpowiadajacego moim kwalifikacjom………………….no i stalo się jako ze w poprzednim dziale zlikwidowano moje stanowisko zaproponowano mi stanowisko telemarketera - nijak się ona ma do mojego poprzedniego stanowiska i kwalifikacji. Nowa przelozona rozklada rece. Mialam dwa dni kryzysu schowalam ambicje do kieszeni i stalam się telemarketerm , jak by było tego malo dostalam tez dokumenty na degradacje. Jako ze nie ma mojego bylego stanowisko zrzucono mnie o kilka szczebli w dol stalam się osoba siedzaca na sluchawce. Potrezbuje kasy z pensji meza i przy kredycie się nie utrzymamy dlatego wrocilam . o moich bylych kolegach z dzialu nie wspomne mijajac mnie na korytarzu odwracaja glowe w druga strone, nigdy nie padlo do mnie pytanie jak dziecko ………. Osoby które uczylam wdrazalam do pracy w moim dziale tez mi czesc nie powiedza bo po co ona maja awans kase stanowisko a ja zostalam zwyklym telemarketerem- chyba sami wiecie jak sa traktowani ludzie na sluchawie dzis jestes jutro cie nie ma rotacja wysoka, nie wspomne już ze na sluchawie jestem jedynym pracownikiem etatowym reszta to pracownicy tymczasowi. Dlaczego kobiety musza placic tak wysoka cene za to ze chce mieć dziecko? Szczerz po tych przebojach odechcialo mi się mieć drugie dziecko jest mi przykro zawsze bylam fer wobec ludzi wykonywalam swoja prace . Boli mnie ta degradacja ze w tej firmie pracuje już tyle czasu i jest mi po porostu po ludzku przykro ze w firmie gdzie pracuje tysice osob nie znalazlo się dla mnie rownorzedne stanowisko i nie wiem czy ktos maczal w tym palce czy mam takiego pecha ze tu trafilam …………i codziennie slysze pytanie ile już sprzedalam .a mi ta praca nie wychodzi bo nie czuje się dobrze w tej roli….i boje się ze będzie tak ze wyrzoca mnie za brak realizacji celow……nie jestem ich wstanie zrealizowac zreszta tak maja wszyscy którzy tu pracuja sa wtedy wymieniani na nowych konsultatnow z zapalem do takiej pracy….dobrze ze mam silna psychike ale ile mam tak jeszcze wytrzymac i za co to wsystko? Jaki jest rynek pracy teraz nie musze nikomu tlumaczyc wysylam już dawno cv ale zero odezwu……….