bez_gwarancji
16.09.12, 19:30
Czy któraś z Was odczuwa w pracy mobbing? U mnie szef (doskonały specjalista, bardzo cenny dla zarządu) miewa takie "gorsze dni". Już od progu wiadomo, że będzie koszmar. Wydziera się, bluzga, bywa skrajnie niesprawiedliwy. Ja jestem jego najbliższą współpracowniczką, odreagowuje więc najczęściej na mnie. Wykańcza mnie to psychicznie. Choć te gorsze dni zdarzają się co kilka dni, a nawet tygodni, oczekiwanie na tę jego eskalację wkur**nia wpędza mnie do grobu. Co innego dostać burę za rzeczywiście schrzanioną pracę, a co innego za coś, co nawet nie miało miejsca (szef jest już starszym człowiekiem i coraz częściej o rożnych rzeczach zapomina lub pamięta je "inaczej"...). Rozmowy z nim nie pomagają (przeprasza, że jest nerwowy, ale nic z tego nie wynika), wyżej nie mam co się skarżyć, wszyscy już przywykli do jego charakteru.
Lubię moją pracę - czasem bardziej, czasem mniej, ale jest zgodna z moim wykształceniem i daje satysfakcję. Płaca nie jest nadzwyczajna, ale zadowalająca (mnie). Wszystko mi pasuje, poza nerwami związanymi z osobą szefa. Przez te jego akcje wciąż nie mam pewności, czy jest z mojej pracy zadowolony, czy nie planuje mnie zwolnić, zastąpić kimś... Czuję się niepewnie, zwłaszcza że jestem w firmie od niedawna. PS> w "dobre dni" szef mnie lubi, jest sympatyczny, chwali mnie za tę samą pracę, za którą obrywam w "dni gorsze"... Oszaleć można