Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki...

16.09.12, 19:30
Czy któraś z Was odczuwa w pracy mobbing? U mnie szef (doskonały specjalista, bardzo cenny dla zarządu) miewa takie "gorsze dni". Już od progu wiadomo, że będzie koszmar. Wydziera się, bluzga, bywa skrajnie niesprawiedliwy. Ja jestem jego najbliższą współpracowniczką, odreagowuje więc najczęściej na mnie. Wykańcza mnie to psychicznie. Choć te gorsze dni zdarzają się co kilka dni, a nawet tygodni, oczekiwanie na tę jego eskalację wkur**nia wpędza mnie do grobu. Co innego dostać burę za rzeczywiście schrzanioną pracę, a co innego za coś, co nawet nie miało miejsca (szef jest już starszym człowiekiem i coraz częściej o rożnych rzeczach zapomina lub pamięta je "inaczej"...). Rozmowy z nim nie pomagają (przeprasza, że jest nerwowy, ale nic z tego nie wynika), wyżej nie mam co się skarżyć, wszyscy już przywykli do jego charakteru.
Lubię moją pracę - czasem bardziej, czasem mniej, ale jest zgodna z moim wykształceniem i daje satysfakcję. Płaca nie jest nadzwyczajna, ale zadowalająca (mnie). Wszystko mi pasuje, poza nerwami związanymi z osobą szefa. Przez te jego akcje wciąż nie mam pewności, czy jest z mojej pracy zadowolony, czy nie planuje mnie zwolnić, zastąpić kimś... Czuję się niepewnie, zwłaszcza że jestem w firmie od niedawna. PS> w "dobre dni" szef mnie lubi, jest sympatyczny, chwali mnie za tę samą pracę, za którą obrywam w "dni gorsze"... Oszaleć możnasad
    • ola33333 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 19:41

      skoro starszy, to daleko mu jeszcze do emerytury? Moze dasz rade przeczekac..
    • an_ni Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 19:48
      da rade pogadac z nim na spokojnie ze jego wahania nastrojow sa dla ciebie wykanczajace?
      tak po prostu szczerze i spokojnie?
      jesli nie to nagraj go i wykorzystaj jak juz nie dasz rady
    • varna771 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 20:40
      w mojej poprzedniej pracy mobbing był na porządku dziennym( osmieszanie pracowników przez włascicieli przy innych pracownikach, bluzgi, zastraszanie ) najlepiej oddać sprawe do sądu jednakże mobbing ciężko jest udowodnić (brak świadków- wiadomo nie bedą zeznawac przeciwko pracodawcy bo wylecą z roboty) poza tym bez pełnomocnika znikome szanse na wygranie sprawy w sadzie, wiec warto o pomoc poprosić kancelarii gdzie koszt wynosi 10 tys.
      • varna771 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 20:41
        errata : warto o pomoc poprosić kancelarię...
      • panirogalik Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 20:59
        akurat mobbing werbalny łatwo udowodnić: wystarczy nagrywać. Ważne: należy zachować urządzenie którym się nagrywało. Poza tym, skoro się nagrywało, można było też nagrać współpracowników i mieć dowody ze byli świadkami tych sytuacji. Znam osobiście taki przypadek, gdzie pracownicy zeznawali przeciwko pani dyrektor bo bardziej niż utraty pracy bali się konsekwencji składania fałszywych zeznań.
      • mama303 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 21:11
        varna771 napisała:

        > w mojej poprzedniej pracy mobbing był na porządku dziennym( osmieszanie pracown
        > ików przez włascicieli przy innych pracownikach, bluzgi, zastraszanie ) najlepi
        > ej oddać sprawe do sądu jednakże mobbing ciężko jest udowodnić (brak świadków-
        > wiadomo nie bedą zeznawac przeciwko pracodawcy bo wylecą z roboty)

        A ja słyszałam, że pracodawcy b. czesto przegrywają sprawy o mobbing, bo trudno jest udowodnić, że ktos nie czuł się mobbingowany. warto miec jednak jakis dowód, nagranie, mail...
        • varna771 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 21:20
          mama303 napisała:

          > varna771 napisała:
          >
          > > w mojej poprzedniej pracy mobbing był na porządku dziennym( osmieszanie p
          > racown
          > > ików przez włascicieli przy innych pracownikach, bluzgi, zastraszanie ) n
          > ajlepi
          > > ej oddać sprawe do sądu jednakże mobbing ciężko jest udowodnić (brak świa
          > dków-
          > > wiadomo nie bedą zeznawac przeciwko pracodawcy bo wylecą z roboty)
          >
          > A ja słyszałam, że pracodawcy b. czesto przegrywają sprawy o mobbing, bo trudno
          > jest udowodnić, że ktos nie czuł się mobbingowany. warto miec jednak jakis dow
          > ód, nagranie, mail...
          byłam z tą sprawa w kancelarii, rozmawiałam z radcą prawnym także napisałam to co usłyszałam. Owszem nagrania miałam, ale to nie wszystko. Zresztą to juz przeszłość, teraz z pracy jestem zadowolona smile
    • mruwa9 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 16.09.12, 21:30
      nie,nie odczuwam, ale chyba nie wytrzymalabym pracy w takiej atmosferze. Po pierwsze, aktywnie zaczelabym szukac innej pracy, a gdyby szef zaczal mi dosrywac personalnie, zabralabym zabawki i poszla do domu. Z kometarzem, ze takie zachowanie mi ubliza i ze chetnie wroce do pracy natychmiast, gdy tylko szef ochlonie i zacznie sie zachowywac adekwatnie do sprawowanej funkcji. Bo w obecnej atmosferze nie da sie nalezycie wykonywac swoich obowiazkow, choc bardzo mi na tym zalezy i bardzo sie staram.
      Ale do takiej akcji trzeba miec stabilna i mocna pozycje w firmie. A w drodze do domu zawinac do lekarz po zwolnienie z powodu stresu i wypalenia w pracy (podkladka w razie zarzutu samowolnego opuszczenia stanowiska). Jakos nie wierze, ze sie da wygrac z szefem w sprawie mobbingu i zachowac stanowisko. Wczesniej czy pozniej i tak atmosfera zmusi do odejscia z pracy. To juz lepiej wczesniej, bo po co sie meczyc?
      Poszukaj innej pracy.
    • havana28 Re: Mobbing, wypalenie zawodowe, chęć ucieczki... 17.09.12, 06:53
      Jeśli nie chcesz zmieniać pracy czy zbierać dowodów na ewentualną sprawę sądowa to pozostaje Ci zmiana sposobu myślenia i reakcji na zachowanie szefa. W trakcie jego wybuchów pomyśl o nim jak o chorym psychicznie dziecku. Chorym psychicznie - bo tylko chorzy psychicznie zdradzają reakcje nieadekwatne do sytuacji a sytuacji, w których trzeba krzyczeć jest w życiu naprawdę niewiele - jak chcemy przyciągnąć uwagę kogoś kto jest daleko, jak mówimy do kogoś kto ma problemy ze słuchem, jak widzimy złodzieja, jak się pali i jak nas gwałcą. Tyle.
      Dziecko - bo tylko dzieci problemy z opanowaniem histerycznych zachowań.

      Jakie uczucie zbudza psychicznie chore dziecko? Agresję zwrotną? Nie.
      SMUTEK i WSPÓŁCZUCIE
      NIe daj się nakręcić z powodu czyjegoś psychicznego zachowania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja