Szkoda mi takich kobiet

18.09.12, 10:00
Idealne gospodynie /matki polki , uwazacie ze taki model wciąż na topie czy może coraz mniej? Zauważyłam że tu na gazecie raczej dosc specyficzne grono , raczej nie widzę tu styranych ,perfekcyjnych pan domu , które przedkładają pucowanie chaty nad odpoczynek i własne przyjemności.Jednak wystarczy zapuścic się gdzieś głebiej w sieć i okazuje sie ze internet wciaz zalewają wpisy takich matek.
Wciaz czytam teksty w stylu jesli odpuszczę mycie podłogi i nie przygotuję super obiadu wpadam w frustracje i poczucie winy , chciałabym mieć wszystko idealnie
Szkoda mi takich kobiet.
    • edelstein Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:22
      Kazdy zyje po swojemu.Jest pora na obowiazki i pora na przyjemnosci.Lubie czystosc,wiec zanim zrobie cos dla siebie,zrobie cos dla domu.
    • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:23
      Efekt głupich czasów. Żyjemy w świecie, w którym liczą się dwie rzeczy: kasa i pozory. Jeśli ktoś wpada w błędne koło, to ciężko jest się wyrwać. Zwłaszcza, że królują idiotyczne media, z idiotycznymi poradami, w stylu, jak zostać cyborgiem.
      Jeśli kobiety same sobie nie odpuszczą, to będą coraz bardziej zakręcone smile
      • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:30
        W Polsce centralnej nie jest to tak widoczne jak np. na Śląsku. Tutaj nadal obowiązuje model "chłop na grubie, baba w kuchni". I teraz młode pokolenie jest zmuszone do równouprawnienia (popieram), żeby mieć za co żyć pracować musi oboje małżonków. Jednak tradycja nie uwzględnia mężczyzn z miotłą i ścierą stąd poczucie winy młodych kobiet że nie ogarniają wszystkiego a ich matki (nie pracujące) dawały rady. Mało tego same kobiety, te niepracujące, wpędzają pracujące w kompleksy, wmawiając im że są złymi matkami i zonami bo nie poświęcają się rodzinie w 100%.
        • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:44
          I dlatego ja, Hanyska, mam gorola big_grin
          A tak w ogóle, to może chipsi jakaś kawa? Bo jeśli wiesz, że "chop na grubie, baba w kuchni", to podejrzewam, że blisko do siebie mamy big_grin
          • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:56
            > I dlatego ja, Hanyska, mam gorola big_grin

            Mądra kobieto smile Mój ojciec, shanysiały gorol, mawiał "nie bier se dziołcha hanysa" a ja nie posłuchałam tongue_out

            A kawę to ja zawsze chętnie big_grin
            • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 11:00
              Katowice, Bytom, Chorzów, Gliwice? Się na tą kawę naprawdę umówmy :d
              • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 11:43
                sprawdź maila smile
              • agusiazabrze Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 08:33
                mogę i ja ? smile
                • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 10:39
                  A odbierasz priva?
        • aneta-skarpeta Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 11:11
          mam ciotke męża na śląsku
          cyborg
          pracuje na 2 etatach, na kasie w marketach
          ma 2 dorosłych chlopów- po liceum
          i męża

          3 siedzą na dupach i nie robią nic, bo " nie umią"
          a po pracy od 5 do 18 i potem robi kolacje i obiad na drugi dzien, zeby nie byli glodni

          młodzi opracowali technikę na zasadzie, jak mi każą zrobic jajeczice, to ją wywale na podłogę, wtedy mama uzna ze juz lepiej samej zrobic, zeby nie musiala myc podłogi- genialne w swej prostociewink

          i tak tyra na wszystkich
        • nenia1 Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 12:05
          chipsi napisała:

          > W Polsce centralnej nie jest to tak widoczne jak np. na Śląsku. Tutaj nadal obo
          > wiązuje model "chłop na grubie, baba w kuchni". I teraz młode pokolenie jest zm
          > uszone do równouprawnienia (popieram), żeby mieć za co żyć pracować musi oboje
          > małżonków. Jednak tradycja nie uwzględnia mężczyzn z miotłą i ścierą stąd poczu
          > cie winy młodych kobiet że nie ogarniają wszystkiego.

          Też mieszkam na Śląsku i jakoś nigdy się nie zetknęłam z taką "tradycją". Mój tata już 20 lat temu oficjalnie w biały dzień mył oknasmile
          Powszechny jest widok panów robiących zakupy, noszących siaty i wyrzucających śmieci.
          Na korytarzu mijam sąsiadów wycierających klatkę schodową mopem, na spotkaniach grillowych kucharzą faceci, a mój własny chłop codziennie gotuje, zajmuje się zmywaniem, robi zakupy, wyrzuca śmieci, sprząta po kotach itd.
          Wydaje mi się, że to już nie te czasy, gdzie żony górników nie pracowały zawodowo i pucowały okna. Zresztą obraz górników i ich żon wybija się na pierwszy plan, a przecież masa ludzi tu żyjących nie ma nic wspólnego z kopalniami.
          • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 20.09.12, 08:46
            Śląsk taki mały nie jest i nie przypadkiem obraz górniczej rodziny wysuwa się na pierwszy plan w tym co napisałam bo akurat w takiej górniczej okolicy mieszkam. Wielu znajomych z mojego pokolenia też pracuje na kopalni a reszta kombinuje jak się tam dostać smile
            Ja akurat mam alergie na górników ale to już inna bajka.
      • to_ja_tola Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:36
        masz rację....Kobiety mają teraz parcie że trzeba pracować zawodowo,obiad 2 daniowy i błysk w chacie.A że padają na pysk?Niewaaażneee,ważne,że raz na jakiś czas kożelanka zobaczy jak u niej wszystko lśni i poukładane.
        Żal....
        • lauren6 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:52
          Żal, to fakt. Dla tych słabo zmotywowanych powstają programy typu PPD i stamtąd płynie prosty przekaz, że jak będziesz odpowiednio sprawie machać szmatą w domu to twoje problemy rozwiążą się same.
        • iwles Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:52

          dużo masz takich w swoim otoczeniu?
          • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 10:58
            U mnie takie są ze trzy. W zasadzie znajomość pada, bo największym problemem jest to, że nie mamy o czym ze sobą rozmawiać. Chwalenie się wakacjami w Egipcie mnie nie kręci. Cena korków, plecaka i dżinsów dla dziecka mi zwisa. Zapraszanie na kawę, żeby się pochwalić nowym wypoczynkiem też na mnie nie działa. Co dziwne, są to osoby, które bardzo lubiłam i z którymi miałam masę wspólnych tematów. A jak pieniądze zaczęły kierować ich życiem wszystko się urwało.
            • gryzelda71 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 11:24
              Moje obserwacje są takie,że jednak częściej stosunek do naglezamożnych znajomych zmieniają ci pozostali na dawnym pułapie.Nagle wszystko im przeszkadza,te same tematy co wcześniej sa obecnie nudne i co sie nie stanie tamci chwalą się.
              • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:15
                No właśnie niekoniecznie smile
                Nie chodzi o stan posiadania, a o stosunek do tych dóbr big_grin
                • gryzelda71 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:22
                  Czy to znaczy,że przed wzbogaceniem nie opowiadali o wakacjach,zakupach?Nie sądzę.
                  • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:28
                    Może inaczej. Mam znajomych, którzy opowiadają np. o wakacjach i robią to ciekawie, sama namawiam do zwierzeń. Mam też takich co sie im w d.pach poprzewracało i opowiadając o wakacjach skupiają się na tym że oni mieli droższe niż ja i na pewno nie miałam takiego dobrego żarcia i w ogóle oni wszystko mieli lepsze.
                  • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:46
                    No nie opowiadali smile Rozmawialiśmy o przeczytanych książkach, obejrzanych przedstawieniach, filozofii życia i takie tam smile Pomimo, że na biedę nie narzekam - mnie to zostało. Im nie. I tak jak pisałam, to tylko kilka osób. Pozostałym na punkcie kasy nie trzepnęło.
                    • gryzelda71 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:07
                      A dlaczego teraz nie rozmawiasz z nimi o książkach przeczytanych?
                      Pytaja od razu o cenę?wink
                      • gulcia77 Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 10:44
                        Nie smile Nic nie przeczytali. Ostatnio się mnie znajoma pytała czy pojadę z nią do SCC w sobotę, na co ja odmówiłam, bo jechaliśmy z młodym łazić po ruinach zamków na Jurze. Była bardzo zdziwiona, że mi się jeszcze chce. Bo ona woli posadzić soją młodą przed bajkami, a zakupy jej sprawiają przyjemność. Mnie niestety nie smile Ja je traktuję jak zło konieczne. No i budzę wielkie zdziwienie, że mając firmę nie jeżdżę na zorganizowane wczasy, tylko dalej się pcham do lasu, nad jezioro z namiotem. No cóż, mi to dalej sprawia przyjemność. Nie mam zamiaru zmieniać swoich przyzwyczajeń, bo mam kasę.
                        Inna sprawa, że miałam dość zamożne dzieciństwo i młodość. Więc teza o zmianie pułapu u mnie nie działa smile
                        • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 10:58
                          Ha, byś widziała miny moich koleżanek, które prześcigały się która miała lepszy hotel z AI, gdy powiedziałam im ze na mazurach w tym roku byliśmy i to bez prądu. Jakbym im opowiadała że biorę kąpiele w szambie big_grin A jeszcze niedawno zazdrościły mi oglądając moje zdjęcia z mazur właśnie.
    • fomica Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:01
      A mnie tam nikogo nie szkoda. Każdy żyje tak jak wybral, albo na jak sie zgodził.
      Jesli ktos pucuje podłogi i pitrasi trzydaniowy obiad, to najwyraźniej osiąga z tego jakies korzyści, inaczej by tego nie robił. Te korzyści to np. zadowolony, doceniający mąz, komplement z ust koleżanki, pochwała mamy albo czysto hedonistyczna przyjemność ładnego zapachu i smacznego jadła. Dla kogos innego większa wartością i bardziej nagradzające będzie pójście na spacer, drzemka, długa kapiel. Cos za coś, normalka.
      Nie widze powodu żeby współczuc komus kto zyje inaczej niz ja i z czegoś innego czerpie satysfakcję.
      • nolus Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:52
        Mi nie szkoda i nie zastanawiam się nad tym specjalnie,bo mało takich kobiet znam. Należe do rocznika drugiej połowy lat 80-tych i kobiety w moim wieku muszą się przede wszystkim skupiać na pracy,a właściwie cięzkiej harówce, więc nie ma specjalnie czasu na bycie perfekcyjną panią domu,bo nie w domu się ten czas spędza. I siłą rzeczy trzeba trochę dzielić obowiązki domowe w związku,bo jedna normalnie/cięzko pracująca osoba nie ogarnie tego.

        No ale może cos sie w tej kwestii zmieni i nastanie era Super Hiper Małgorzaty Rozenek, która nawołuje kobiety do bycia perfekcyjna panią domu i pokazuje, że każda powinna być Herod Babą, która pucuje wannę o 2 w nocy(btw,kto w to wszystko wierzy?)
    • kamelia04.08.2007 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:35
      same sie wpedzaja w te kierat, bo idealna kobieta, powinna oczywiscie byc piekna, szczupła, wesoła, dowcipna, miec przystojnego i bogatego męza, sliczne i mądre dzieci, sama powinna miec fajna prace, dom wielki, czysty, a obiad z deserem.
      Tego sie nie da spełnic w całosci. Większośc kobiet ma jakis element z tej wyliczanki - jeden lub kilka.

      Jedna drugiej przygryza, jedna drugiekj zazdrosci. Ta co ma prace dogryza tej zajmującej sie domem, ze jest kura domową. Ta, co szoruje codziennie mieszkanie chlorem pozwala sobie na uwagi wobec tej, która akurat nie zrobiła ze sprzatania celu życiowego, itd, itp.


      Kobiety są dobre w obmowie i przygryzaniu. To jest ich tajna broń zniszczenia innej kobiety.
      Mężczyxni nie maja takich problemów, tam pogadaja sobie, poprzechwalaja, ale nie ma takiego podstepnego rycia.

      Żeby dolac oliwy do ognia, to powstał ten durny program z Rozenkową. Każda by chciała miec taki dom, tyle, że Rozenkowa w swoim domu ma sprzataczke, przy dzieciach pomaga nińka czy dziadkowie, a sama Rozenkowa siedzie w fitnes klubie, bo musi miec tez idealny wygląd.
      • andaba Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:48
        Mnie nieodmiennie jest szkoda kobiet pracujących na etatach.

        Niestety, sama, gdy robie coś poza domem, co łączy sie z dojeżdżaniem, wystawaniem na przystanakch lub w korkach, po powrocie do domu padam na pysk, znacznie bardziej, niz po jakimkolwiek zajęciu w domu lub w polu.
        Serdecznie współczuję tym, które muszą osiem godzin w robocie, potem dojechać, i jeszcze wszystko w domu i przy dzieciach zrobić, bo idealni mężowie cyborgi to tylko na forum są, w realu nawet jak są idealni, to nie są cyborgami i ogarniając dwa etaty lub jeden i pole lub jeden i fuchy, lub jeden i pole, i fuchy to już nie mają siły i zdrowia siedzieć z dzieckiem nad lekcjami lub skrobać ziemniaki. Kobiety, poza nielicznymi wyjątkami, pracują lżej, więc i to normalne, ze więcej na siebie obowiązków domowych muszą wziąć. Co nie zmienia faktu, że pracowanie na dwa etaty - zarobkowy i domowy musi być bardzo, bardzo męczące.
        Chwała Bogu sa jeszcze mężczyźni, którym sie w tyłkach nie poprzewracało i uważają, że utrzymanie rodziny to ich zadanie, a żona może pracować, jak koniecznie chce, ale generalnie lepiej, zeby jak nalezy zajęła sie dziećmi, rodzicami, obejściem i domem.
        • gryzelda71 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:09
          Przygotowana na pożarcie?:p
          • maugorzata2008 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:46
            > Przygotowana na pożarcie?:p
            Ale trochę racji ma. Zajmowanie się domem to wakacje w porównaniu do średnio ciężkiej pracy zawodowej.
            • gryzelda71 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:59
              Ma,ma rację,tylko ta racja taka niepoprawna obecnie.
              • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 11:00
                Bardzo niepoprawne. Na zebraniu w szkole jedna matka miała odwagę zaproponować by do rady rodziców zgłosiły się mamy niepracujące... Oj wysłuchała.
                • vocativa Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 12:30
                  Ja myślę,że oczywiście,że można poprosić niepracujące mamy,żeby się zgłosiły,ale myślę, że mają dokładnie w takim samym stopniu prawo się nie zgodzić co mamy pracujące.
                  To czy ktoś pracuje zawodowo to jego wolna decyzja podjęta po rozważeniu potencjalnych zysków i strat. Np. pracuję zawodowo- mamy jako małżeństwo więcej pieniędzy, ale ja mam mniej czasu. Nie pracuję zawodowo, mamy mniej pieniędzy, ale więcej czasu. Ja myślę,że taka propozycja jest podobna do propozycji- zaproponujmy, żeby mamy pracujące zapłaciły wyższą składkę. Pewnie zaproponować można,ale każdy ma prawo odmówićsmile
                  • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 20.09.12, 08:50
                    Zgadzam się, chociaż irytują mnie teksty "ja mam obowiązki w domu" jakby moje obowiązki wykonywały krasnoludki. Ale o tym już był kiedyś bardzo gorący wątek smile
                    W "naszej" radzie rodziców w końcu jestem ja i koleżanki pracujące smile
        • princy-mincy Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 16:13
          Nawet jesli to wybor tej kobiety?

          Moj facet zarabia tyle, ze moglibysmy bez obnizenia standardow pozwolic sobie na moj ulrop wychowawczy.
          Jednak po roku od urodzenia dziecka z ulga wrocilam do pracy, bo nie lubie sie zajmowac domem, sprzatac, gotowac, prac, robic zakupow itp.
          Odkad jest dziecko i ja pracuje, mamy pania do sprzatania raz w tygodniu a reszte obowiazkow dzielimy po polowie.
          I nie musimy udawac cyborgow, lapac fuch.
          Wszyscy zadowoleni.
    • yenna_m Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 12:41
      to, że nie pracuję, nie znaczy, że muszę być niewolnikiem domu

      nie chce mi się, nie mam nastroju, to sobie luzuję tongue_out
      i tak robota nie ucieknie tongue_out
      • ichi51e2 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:57
        ja mam kobite do sprzatania, zakupy przyjezdzaja same, maz gotuje sam sobie - ja zajmuje sie dzieciakiem, czytam, chodze po sklepach i na fitness - czasem mi sie plakac chce jak pomysle jak bezwartosciowe moje zycie ale szybko mi przechodzi ;p nikomu nie wspolczuje bo kazdy ma to na co sobie zasluzyl.
    • dziennik-niecodziennik Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 14:17
      myślę że coraz mniej.
    • ashraf Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 14:54
      Ja tego naprawde nie widzialam wokol siebie w Polsce... Moze i gdzies sa fanatyczki trzydaniowych obiadow i codziennego mycia podlogi, ale mnie jakos szczesliwie omijaly wink Ja stosuje zasade oszczednosci czasu, tzn. nie robie nic dla sztuki. Dom wystarczy porzadnie wysprzatac raz w tygodniu, a rzeczy porzadkowac na biezaco, wtedy nie traci sie calego dnia na szorowanie i pucowanie. A i gotowanie nie musi trwac godzinami, w 30-45 min mozna sie uwinac nawet z czyms bardziej wykwintnym. Moj wypoczynek, hobby i czas dla bliskich sa dla mnie cenniejsze niz lsniace blaty.
    • guderianka Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 14:58
      to ja tongue_out
      mam inne poczucie estetyki niż mój Maż i zanim spokojnie siądę do posiłku MUSZĘ mieć wokół siebie porządek-umyte naczynia w zlewie, kawa lepiej smakuje jak jest poodkurzane itp wink
      • majenkir Re: 18.09.12, 15:09
        guderianka napisała:
        > zanim spokojnie siądę do posiłku MUSZĘ mieć wokół siebie porządek-umyte naczynia w zlewie, kawa lepiej smakuje jak jest poodkurzane itp wink


        To prawda, ale co zrobic, jak sie nie chce? tongue_out
        • guderianka Re: 18.09.12, 15:14
          niestety rzadko dopada mnie "tumiwisizm"-przez co jestem zmęczona ale usatysfakcjonowana wink
      • chipsi Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:10
        Mamo? tongue_out
        Pytam bo moja matka ma tak poryty beret, że zmywa zanim siądzie do obiadu. No i nie może się nadziwić jak jak tak mogę, ciepły obiad jeść smile
        • guderianka Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:15
          big_grin
          nie no, bez przesady wink RANO mam niską tolerancję na taki syf, w miare upływu dnia-coraz większąwink
      • wies-baden Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 20:46
        Czytam twoje posty Guderianko, bardzo cię polubiłam, więc wybacz pytanie; może zmywarka rozwiązałaby problem naczyń w zlewie? Tym bardziej, że obowiązków ci nie brakuje.
        • guderianka Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 10:46
          Mamy zmywarkę wink Jednak nie wszystko można w niej umyć. Nie myję w zmywarce garnków, patelni, plastikowych pojemników i sztućców ( sztućce idą jak woda, mamy 1 komplet +podwójną ilośc noży i małych łyżeczek-te to w ogóle mają zdolność lewitacji i telekinezy podobnie jak skarpetki dzieci-wink
      • micha11 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 23:51
        Oj tak , kawa lepiej smakuje jak jest posprzątane, ale znalazłam na to sposób-odwracam się tyłem do bałaganu i już można się delektować kawką.
        • guderianka Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 11:06
          micha, dobre, może z czasem się nauczę wink
    • tosterowa Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:02
      Tak se siedzę i myślę, że (w realu) nie znam ani jednej nie pracującej (trwale) kobiety, która zajmuje się głównie wychowywaniem dzieci i pucowaniem domu. Ani jednej. Za to znam mnóstwo takich, które robią na dwa etaty i są autentycznie przekonane, że taki jest porządek rzeczy. I tym serdecznie współczuję.
    • georgia241 Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 15:47
      A mi nie szkoda brudasów, którzy jedzą zupy z proszku.
    • klubgogo Re: Szkoda mi takich kobiet 18.09.12, 20:18
      Nie jestem idealną gospodynią, matką polką czy jak tam nazywasz. Ale uważam, że to wyłącznie od organizacji pracy własnej zależy, czy w domu jest czysto, czy jest ugotowany obiad, dziecko zadowolone, a ja znajduję w tym wszystkim godzinę dla siebie. I taki jest mój dom. Nie widzę w tym ani nic dziwnego, ani heroicznego. To po prostu norma, którą stosuję, będąc jednocześnie na etacie, wychowując dziecko i dbając o dom. Bez popadania we frustracje i poczucie winy.
    • kotobala Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 00:26
      Ja nie wiem. Zrobienie obiadu/posprzątanie to akt dobrej woli z mojej strony... Obowiązkiem jest dla mnie zrobienie obiadu dla dziecka i to nie podlega żadnej dyskusji.
    • kota_marcowa Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 00:56
      > Szkoda mi takich kobiet.

      A mi nie, bo one pławią się w swoim męczeństwie i uwielbiają robić z siebie męczennice. Takie współczesne Joanny D'arcsmile
    • undoo Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 02:08
      A ja nie lubie zyc w brudzie i nie lubie jesc gotowcow z dzialu mrozonek lub 'proszonek' ze sklepu. Lubie miec wokol siebie czysto i lubie zdrowo zywic swoja rodzine i siebie. Czy to grzech? Czy trzeba mi wspolczuc? Coz, pewnie w oczach wielu jestem ofiara patriarchatu, ale mi sprawia przyjemnosc wlasnoreczne wychowanie moich dzieci. Co do pan do sprzatania, to tez zajmuja czas, bo trzeba im pokazac, co i jak, a potem to sprawdzic - to jak mam sie tyle nagadac i w tym czasie i tak nie miec czasu na swobodne zajecie sie soba, bo pani akurat sprzata w moim pokoju i odkurzacz uniemozliwia skupienie sie, to wole sama, przynajmniej mam gimnastyke odhaczona.

      No dobra, ale ja kocham wyzwania smile I widze po swoim przykladzie, ze organizacja to podstawa sukcesu. Po wdrozeniu systemu dbania o porzadek, reszta idzie sama, jak w naoliwionym mechanizmie. Da sie! I nie jest to zadna martyrologia, niektorzy nie lubia brudu i nie szukaja usprawiedliwienia dla wlasnego lenistwa, bo zycie w brudzie jest lenistwem, podobnie jak mycie wanny o 2 w nocy - nie umiala tego lepiej zorganizowac? Noz wanne sie myje 5 minut max. Utrzymanie domu w porzadku to naprawde nie jest wyczyn godny Nobla, no chyba ze ktos tony durnostojek na wierzchu i pelno klamotow. Ja akurat tego nie lubie.
      • jola-kotka Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 02:47
        undoo napisała:

        > A ja nie lubie zyc w brudzie i nie lubie jesc gotowcow z dzialu mrozonek lub 'p
        > roszonek' ze sklepu. Lubie miec wokol siebie czysto i lubie zdrowo zywic swoja
        > rodzine i siebie. Czy to grzech? Czy trzeba mi wspolczuc? Coz, pewnie w oczach
        > wielu jestem ofiara patriarchatu, ale mi sprawia przyjemnosc wlasnoreczne wycho
        > wanie moich dzieci.

        Jesli ty czujesz sie z tym szczesliwa to wszystko ok,bo chyba wlasnie o to w zyciu chodzi aby byc szczesliwa.

        Co do pan do sprzatania, to tez zajmuja czas, bo trzeba im
        > pokazac, co i jak, a potem to sprawdzic - to jak mam sie tyle nagadac i w tym c
        > zasie i tak nie miec czasu na swobodne zajecie sie soba, bo pani akurat sprzata
        > w moim pokoju i odkurzacz uniemozliwia skupienie sie, to wole sama, przynajmni
        > ej mam gimnastyke odhaczona.

        Pani do sprzatania trzeba wytlumaczyc za pierwszym razem czego od niej wymagasz potem sama wie co ma robic.
        Twoja obecnosc tez jest wymagana tylko przy pierwszej jej wizycie,a na koniec miesiaca robisz jej przelew na konto jesli nie masz ochoty sie z nia widywac.
        Sprawdzac mozesz ok,jesli ktos jest az tak perfekcyjny,to zaglada pewnie wszedzie i ocenia prace takiej pani,ja tego nie robie ale jezeli juz to uwagi rowniez mozn przekazac np.telefonicznie.
        Cwiczenia fizyczne sa owiele przyjemniejsze np.na silowni w towarzystwie ludzi a nie mopa.
        Ale tk jak pisalam,jesli tobie to pasuje to wszystko ok,fajnie,ze umiesz w tym odnalezc siebie i daje ci to radosc.
        >
        > No dobra, ale ja kocham wyzwania smile I widze po swoim przykladzie, ze organizacj
        > a to podstawa sukcesu. Po wdrozeniu systemu dbania o porzadek, reszta idzie sam
        > a, jak w naoliwionym mechanizmie. Da sie! I nie jest to zadna martyrologia, nie
        > ktorzy nie lubia brudu i nie szukaja usprawiedliwienia dla wlasnego lenistwa, b
        > o zycie w brudzie jest lenistwem, podobnie jak mycie wanny o 2 w nocy - nie umi
        > ala tego lepiej zorganizowac? Noz wanne sie myje 5 minut max. Utrzymanie domu w
        > porzadku to naprawde nie jest wyczyn godny Nobla, no chyba ze ktos tony durnos
        > tojek na wierzchu i pelno klamotow. Ja akurat tego nie lubie.
        • jola-kotka Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 03:04
          Nikomu nie wspolczuje,kazdy jest kowalem swojego losu.
          Tak samo nie nabijam sie z kobiet,ktore wlasne szczescie widza przez pryzmat mopa czy plynu do naczyn.
          To jest ich zycie ich sprawa.
          Nie gotuje bo nie umiem,zdarza mi sie to moze raz w miesiacu i wtedy nawet zwykla jajecznica jest traktowana przez mojego faceta jak krolewskie danie.
          Sprzatac nie sprzatam osobiscie.
          Prowadze firme,ale tez bez zabijania sie maksimum jakie tylko sie da zwalam na pracownikow.
          Nie lubie zyc w stresie,jakiejs gonitwie,lubie spac do 13,miec duzo czasu dla siebie i wlasnie w taki sposob organizuje swoje zycie,aby to osiagnac bo wtedy czuje sie szczesliwa i zadowolona.
          Moim zdaniem kazdy odpowiada sam za porzadek swojego dnia,sam wybiera czynnosci,ktore chce wykonac a ktorych nie.
          Nie lubie obowiazkow stalych punktow,ktore trzeba wykonac nawet jesli mi sie nie chce,wiec staram sie takich zobowiazan unikac.
          Dlatego nie ma sensu wspoczuc jakiejs kobiecie,ktora prowadzi inny tryb zycia niz ja lubie,widocznie ona lubi inaczej i ma do tego prawo.
          A jesli nie lubi swojego zycia to sory sama musi popracowac nad jego zmiana,ja za nia tego nie zrobie.
      • lusitania2 Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 11:03
        undoo napisała:

        >
        > Utrzymanie domu w
        > porzadku to naprawde nie jest wyczyn godny Nobla,

        to jak to właściwie z tymi wyzwaniami u ciebie jest?

        • undoo Re: Szkoda mi takich kobiet 20.09.12, 01:35
          Nie chcesz wiedziec... wink Wypij za moje zdrowie vinho verde, zeby mi wiecej wyzwan do lba nie wpadlo.
    • nangaparbat3 Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 07:34
      jesli odpuszczę mycie podłogi i nie przygotuję supe
      > r obiadu wpadam w frustracje i poczucie winy , chciałabym mieć wszystko idealni
      > e


      Oj tam oj tam. U nas za to kobitki sie frustrują jak nie mają perfekcyjnie ulozonych włosow codziennie mytych i dobranych do sukni szpilek.
      Jak dla mnie zadna roznica.
    • lady-z-gaga Re: Szkoda mi takich kobiet 19.09.12, 11:33
      Błąd. Załowac nalezy tylko tych, ktore uważają to za swój obowiązek wobec rodziny.
      Dlaczego miałoby mi byc żal kobiety, ktora pucuje chałupę dla własnej przyjemności i dobrze czuje się w kuchni? przeciez nie gotuje i nie sprząta wyłącznie dla męża, ale również dla siebie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja