rosapulchra-0 18.09.12, 15:35 Tylko dziesięć lat zostało Polakom, ab nacieszyli się swoją szczupłością. Kiepściuchno.. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
viviene12 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 15:43 no niestety, na placach zabaw widac coraz wiecej okraglych, srednio mobilnych dzieci. Jakze jestem zadowolona, ze w naszej szkole jest odgorny zakaz przynoszenia slodyczy (nie owocow) na drugie sniadanie. W przedszkolu tez tak bylo i o dziwo, nikomu nie przyszlo do glowy tego krytykowac. Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 15:45 a co to za róznica gdzie dziecko zje słodycze w szkole czy po szkole? owoce też sa kaloryczne ... Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 15:48 varna771 napisała: > a co to za róznica gdzie dziecko zje słodycze w szkole czy po szkole? owoce też > sa kaloryczne ... a myslisz, ze te dzieci ktore jedza w szkole to w domu juz nie jedza? Watpie. Jesli nie widzisz roznicy miedzy owocami a slodyczami to powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 16:04 viviene12 napisała: > varna771 napisała: > > Jesli nie widzisz roznicy miedzy owocami a slodyczami to powodzenia. dlaczego od razu zlosliwościami rzucasz ?? serce, mózg odrzywia sie cukrem. Fakt, iż fruktoza w owocach to jest coś innego, jest ona zdrowsza niz normalny bialy cukier np. banany, winogrona sa kaloryczne, a źródłem niemal wszystkich zawartych w owocach kalorii są szybko przyswajalne cukry proste, które „nakręcają” apetyt i sprzyjają odkładaniu się tłuszczu. Owszem zaleca się, aby owoce pojawiały się w diecie każdego dnia, jednak zwrócić należy uwagę na to, by się nimi nie przejadać, szczególnie, jeśli nie są wliczone w jadłospis. Jeśli bowiem zjemy w ciągu dnia średniej wielkości banana, jabłko i gruszkę kaloryczność dobowego jadłospisu wzrośnie o 321 kcal. Popieram pomysł by w szkolnych sklepikach nie sprzedawano niezdrowego jedzenia, napoi gazowanych. Oczywiście sodycze również w umiarze... Odpowiedz Link Zgłoś
viviene12 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 16:18 va Jeśl > i bowiem zjemy w ciągu dnia średniej wielkości banana, jabłko i gruszkę kaloryc > zność dobowego jadłospisu wzrośnie o 321 kcal. Jesli za to zjemy marsa, snikersa i paczke chipsow to wzrosnie o ponad 1000 nie dostarczajac zadnych wiekszych wartosci odzywczych, czyz nie? Ale kazdy zyje jak lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 16:26 viviene12 napisała: > Ale kazdy zyje jak lubi. Mówimy o dzieciach. Społeczeństwo nie bedzie otyłe jeśli dzieci bedą wiedziały jak sie zdrowo odzywiać , trzeba mówić o złych nawykach żywieniowych, które często są przyczyną otyłości. Jeżeli to do mnie "każdy żyje jak lubi" to kosz bo jestem przewrażliwiona na punkcie zdrowego odzywiania Odpowiedz Link Zgłoś
donkaczka Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 21:22 > dlaczego od razu zlosliwościami rzucasz ?? serce, mózg odrzywia sie cukrem. i po co takie glupoty pisac? potem w watkach o posilkach w przedszkolu mamusie sie zapieraja, ze przeciez batoniki na deser sa dzieciom niezbedne do rozwoju otoz nie, ani serce ani mozg nie odzywia sie cukrem czlowiek funkcjonuje na metabolizmie weglowodanow, zwanych cukrami, stad takie przeklamania mozna swietnie zyc i funkcjonowac nie jedzac slodyczy i nie jedzac owocow, bo weglowoadny to takze warzywa, zboza, kasze itd dziecom sa doskonale zbedne do rozwoju slodycze, choc niewatpliwie sa milym urozmaiceniem diety i takim powinny pozostac dziwne nie jest, ze gonimy usa, skoro w kazdym watku o jedzeniu padaja podobne stwierdzenia a dzieci nie karmione regularnie slodyczami sa uznawane za pozbawione dziecinstwa Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 22:17 donkaczka napisała: >> otoz nie, ani serce ani mozg nie odzywia sie cukrem własnie, że sie odzywia!! akurat potwierdział to co juz wiedziałam dawno lekarz, który leczył mnie kiedy okazało sie , że mam gruczolaka przysadki mózgowej, byłam wówczas na diecie i w ogóle nie jadłam słodyczy i wówczas powiedział to co wyżej napisałam, że nie można wyeliminować z jadłospisu cukru ponieważ mózg i serce sie nim odżywia!!!Ty wiesz swoje ja wiem swoje z autopsji !!! Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 19.09.12, 07:49 Chcesz powiedzieć że miałaś gruczolaka, bo nie jadłaś słodyczy?? Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 19.09.12, 12:15 noname2002 napisała: > Chcesz powiedzieć że miałaś gruczolaka, bo nie jadłaś słodyczy?? hehe nie, nie chce tak powiedzieć i nie mówie Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 15:53 Owoce są tak kaloryczne jak słodycze? Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 16:35 Niech sobie inni tyją, ja zamierzam być szczupły. Więcej otyłych facetów? Mniej konkurencji w startowaniu do ładnych dziewczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_tola Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 16:38 nie wiem gdzie wy widzicie te dzieci otyłe na placach zabaw? Chodzę na te place i spoooradycznie zobaczę jakies faktycznie otyłe dziecko,ale to"raz na ruski rok". Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 16:56 to_ja_tola napisała: > nie wiem gdzie wy widzicie te dzieci otyłe na placach zabaw? > Chodzę na te place i spoooradycznie zobaczę jakies faktycznie otyłe dziecko,ale > to"raz na ruski rok". z telewizji wiem, ostatnio ogladałam reportaż o otyłosci dzieci, nauczyciele winią sklepiki szkolne w których sprzedawane sa czipsy, cola, zapiekanki, hot dogi, batony i inne scierwo. U mnie w pracy otyłośc jest zauwazalna wsród bardzo mlodych 20 letnich dziewczyn, ale one jedzą to co napisałam wyżej + zupki knorra itp.(pracują na produkcjach) W biurach natomiast pracuja dziewczyny szczupłe, nie wiem od czego to zależy ) Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 17:59 Może wśród te z biura bardziej świadome i bardziej zadbane i mają coś więcej w głowie niż makijaż, ciuchy, alkohol, fajki i żarcie fast foodów? Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 18:32 josef_to_ja napisał: > Może wśród te z biura bardziej świadome i bardziej zadbane i mają coś więcej w > głowie niż makijaż, ciuchy, alkohol, fajki i żarcie fast foodów? z moich obserwacji wynika, że te dziewczyny nie są grube tylko otyłe, zapuszczone strasznie bez makijażu, włosy tłuste, ciuchy ohydne bo co one fajnego mogą kupic na siebie, owszem papierosy palą, ale też wszystkie facetów mają, alkoholu raczej nie piją tak mówią natomiast te biurowe mają fajne, drogie ciuchy i dodatki, makijaż też, palą papierosy - inne niż te z produkcji, ale tu nie ma nic do rzeczy bo szkodzą jednym i drugim, alkohol piją znacznie częsciej niż te pierwsze... Odpowiedz Link Zgłoś
gwen_s Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 18:57 te na produkcji zarabiają mniej niż te w biurach, co przekłada się też na jedzenie, bo zdrowe odżywanie do tanich nie należy... Odpowiedz Link Zgłoś
varna771 Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 19:04 gwen_s napisała: > te na produkcji zarabiają mniej niż te w biurach, co przekłada się też na jedze > nie, bo zdrowe odżywanie do tanich nie należy... zamiast czipsów można zjeść marchewkę, albo jogurt naturalny, bardzo duzo wydają pieniędzy na żarcie. zaczynamy prace o 8.00 to wiadomo kazda idzie sobie zrobic kawe/herbate bo szef pozwala by kubek z czyms do picia stał blisko stanowiska pracy, ale one do tej kawy to codziennie albo pączka, ciasto francuskie, ptyś itd. Specyficzna grupa ludzi, mam wrażenie, że one nie rozumieją problemu. Zgadzam sie, że zdrowe jedzenie do tanich nie należy, a w biurze zarabiamy wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 16:39 Ostatnio mnie ktoś przekonywał, że w pewnym wieku nie wygląd ma znaczenie, ale zasobność kieszeni Odpowiedz Link Zgłoś
josef_to_ja Re: Ja tam tyć nie zamierzam. :) 18.09.12, 16:47 Znam dużo dziewczyn, które uważają że ich facet ma być szczupłym przystojniakiem i już! A co do tej zasobności kieszeni. Biznesmen może być wieśniakiem z wąsami, w dresach, w gumiakach, niepotrafiącym skonstruować zdania, a i tak będą się wokół niego kręcić kobiety. Życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola33333 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 16:52 po komentarzach ematek w watku o dziecku majacym cukrzyce i bardzo nieprzychylnej reakcji na prosbe matki o nieprzynoszenie slodyczy do szkoly, wcale mnie to nie dziwi, ze polskie dzieci sa otyle. A jeszcze dodajmy powszechna prochnice... Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:20 Jakie to uczucie, być prekursorem? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:25 Chcesz jeszcze trochę przecinków? ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:23 www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,96856,7075733,W_Wielkiej_Brytanii_nawet_powietrze_tuczy.html anglia.interia.pl/wiadomosci/news/szokujaca-mapa-otylosci-wielkiej-brytanii,1265861,4709 www.polskatimes.pl/artykul/475901,ue-najwiecej-otylych-w-wielkiej-brytanii-najmniej-w-rumunii,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:26 No i co w związku z tym? Chciałaś się pochwalić, że umiesz wklejać linki? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:46 > No i co w związku z tym? > Chciałaś się pochwalić, że umiesz wklejać linki? > no no, przyganil kociol garnkowi! Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:01 Chciałam Ci powiedzieć, żebyś się w pierwszym rzędzie zajęła martwieniem o swoją rodzinę, to u Was jest plaga otyłości. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:04 U was?? U mnie plagi otyłości nie ma. Coś ci się pomyliło Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:25 A nie mieszkasz w Wielkiej Brytanii? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:30 Mieszkam, ale ja Brytyjką nie jestem, więc o co kaman? Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:33 Skoro bycie Polką chroni przed otyłością, to po co ten wątek? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 22:02 Próbujesz się wyzłośliwiać, ale coś ci słabo idzie Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 19.09.12, 07:45 Podsumowując: jak Ty zakładasz wątek o otyłości w Polsce, to jest to troska o Polaków w kraju. Jak ja wklejam linki i piszę Ci o tym że otyłość w Wielkiej Brytanii jest plagą, więc powinnaś raczej martwić się o siebie i swoją rodziną, to jest to złośliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 19.09.12, 08:29 Tak. Mojej rodziny ten problem nie dotyczy. A już na pewno nie z powodu mieszkania w UK. Odpowiedz Link Zgłoś
kotulanka3 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 19:25 Polką ze zmniejszonym żołądkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 22:49 W UK nie ma plagi otyłości?? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:54 Jest szansa ze ze wzrostem zamoznosci i wyksztalcenia spoleczenstwa powstanie grupa lktora sie od tego trendu wybroni. W USA otylosc jest obecnie synonimem zaniedbania i przynaleznosci do nizszej pozycji spolecznej. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 17:56 A jak liczna będzie ta grupa w porównaniu z grubasami? Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:13 nie jestem zawodowym statystykiem zeby robic dokladne projekcje, ale patrzac na USA gdzies 1/3-1/4 populacji. z tym ze dystrybycja nie jest rownomierna, nawet w obrebie jednego stanu. np. Austin vs Dallas. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 18:58 Waga jest odwrotnie proporcjonalna do statusu spoleczno-ekonomicznego. Ci gorzej wyksztalceni i mniej zarabiajacy sa grubsi. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 19:19 o to mi chodzilo wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
papalaya Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 21:03 myślisz, że pulchna załapie? myelegans napisała: > Waga jest odwrotnie proporcjonalna do statusu spoleczno-ekonomicznego. Ci gorze > j wyksztalceni i mniej zarabiajacy sa grubsi. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 22:06 Ciekawe przemyślenie, tylko nijak ma się z rzeczywistością.. no chyba, że Polacy to naród słabo wykształcony i mało zarabiający? Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 22:11 Niestety tak.... te wykształcone, zamożne i szczuplutkie wyemigrowały Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 23:07 Pewno do Etiopii. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 23:19 a z moich obserwacji wynika, że w Polsce okrągłe dzieci wcale nie są z mniej zamożnych domów, bo w mniej zamożnych domach nie ma pieniędzy na te wszystkie batoniki, przekąski, cole itd. w biednych domach, a zwłaszcza na wsiach i mniejszych miasteczkach, dzieci są szczupłe, tam częściej jest niedożywienie, a nie otyłość. Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: Uuuu.. niedobrze, oj niedobrze.. 18.09.12, 23:05 > no chyba, że Polac > y to naród słabo wykształcony i mało zarabiający? no chyba. na ktorym to miejscu jest nasza najlepsza uczelnia? trzysta-ktores? Odpowiedz Link Zgłoś