Stare panny - sobiepanny?

02.07.04, 13:55
No właśnie. Co on nich sądzicie? O samotności z wyboru. Moja siostra (27 lat) właśnie się na starą pannę zapowiada, choć ona woli mówić sobiepanna - to ponoć nowy trend. Jest jeszcze młodą kobietą, ale po 4 letnim nie udanym związku mówi, że nie ma zamiaru pakować się w następny. Jest bardzo upartą bestią, więc ja jej wierzę. Nie chce także dzieci - mówi, że jest szczęśliwa. Ma znajomych, bawi się i nie zamierza rezygnować z niezależności. Ja osobiście nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę - zawsze pragnęłam mieć obok siebie bliską osobę. Znajomi w końcu kiedyś też pewnie pozakładają rodziny i balowanie się skończy. A zostać na starość samemu w pustym mieszkaniu z ukochanym psem i złotą rybką? Wracać codzień do martwego domu w którym nikt na ciebie nie czeka? Dla mnie to bardzo smutna perspektywa...

Ps: Mam ciotkę, która jest starą panną i bardzo jej nie lubię. To apodyktyczny, oschły, "wszystko-wiedzący", zazdrosny i kłótliwy babsztyl. Zawsze wszystko krytykuje i wprowadza zamęt w życie innych. Sama od niej usłyszałam, że pewnie się kiedyś rozwiedziemy z moim Ukochanym (nawet ślubu nie mamy jeszcze he, he) i zostanę sama z dzieckiem, nie dam sobie rady i w ogóle będą miała paskudne życie.
    • umasumak Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:01
      Znam kilka "starych panien" ( już w doslownym znaczeniu bo sa to panie w
      słusznym wieku). Jedna jest faktycznie niemożliwa ale dwie pozostałe są
      cudowne, towarzyskie i bardzo życzliwe. Więc jeśli regułą jest że stare panny
      są niesympatyczne to ja znam dwa chlubne wyjątki smile). Pozdrawiam
    • kubusala Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:01
      Znam jedną starą pannę(38l)i jest przesympatyczna osobą, choć mężczyźni
      mówią,że ma trudny charakter. Faktycznie można u Niej zauważyc, coś w rodzaju
      przewrażliwienia. Ma ograniczone poczucie humoru, musi miec wszystko
      posegregowane i poukładane i generalnie sama przyznaje,ze tak sie juz
      przyzwyczaiła do swojego porządku w domu,że nie zniosłaby jakby jakis facet jej
      swoje skarpetki rozrzucał.Ja jednak myślę, że bardzo jej źle z tą samotnością,
      szczególnie w Sylwestra i tego typu okazje które spedza się z ukochana osobą.
      Ja tez ostatnio z Nia rzadko sie spotykam bo i problemy mamy różne.Żal mi Jej,
      osobiście nie chciałabym byc samotna i jakos trudno mi uwierzyć,że sa osoby
      samotne z wyboru.
    • kubbik1 Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:13
      Witam
      Ja też mam ciotkę którą mozna nazwać starą panną.
      Generalnie to spoko z niej kobieta , ale miała okres że była nie do zniesienia.
      W sumie z jej starpopanienstwem to podobno jest tak, że jakoś nigdy sie nie
      mogła zdecydowac i szukała księcia z bajki.
      Z jednej strony to miała i ma fajnie, pensja tylko dla siebie, wolność totalna,
      ustawiona bardzo przyzwoicie żyć nie umierać, ale z drugiej strony to mnie by
      było ciężko nie dzielić ży cia z kimś innym, nie mieć dzieci itp.
      Ale wydaje mi się , że nie można generalizować, nie zawsze jest się starą panna
      z wyboru a jeśli nawet to należy ten wybór uszanować, w końcu nie każdy jest
      stworzony żeby zakładać rodzinę.
      A jeśli chodzi o nowe pokolenie to zauważyłam, że bardzo modne jest byc singlem,
      często do tego wiecznym studentem na utrzymaniu rodziców. I mam wrażenie, że
      jest to po prostu wynik niedojrzałości i egoizmu.
      pozdrówka

      Magda


      • skunkie Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:28
        a ja jestem za staropanieństwem. Może dlatego żem mężatka? Może byłabym
        szczęśliwsza?
        skunk
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:32
      Ja miałam 28 lat jak wyszłam za mąż, 30 jak urodziłam Olę (teraz mam 31). Do
      tej pory żyłam sobie bardzo wygodnie, chwaliłam uroki bycia singlem (te
      wyjazdy, podróże, studia, imprezy...), a teraz w ogóle nie mam czasu dla siebie:
      (. Ale jestem szczęśliwa - mam rodzinę! Tamto życie było super, a jednak czegoś
      mi brakowało i bałam się, że - będąc 100% egoistkąsmile - nigdy nie zdecyduję się
      na założenie rodziny.
      A co do starych panien - mam prawie 30- letnią koleżankę, która wg. Ciebie
      powinna być starą panną (nie ma faceta i chyba - tak mi się wydaje - nigdy nie
      miała), ale nie jest. Szczerze przyznam, że tak uczynnej, miłej, koleżeńskiej
      osoby chyba nigdy nie spotkałam. Agnieszka jest ciekawa świata i cieszy się
      zyciem. Bardzo ją lubię za jej dobroć.
      Myślę, że zachowanie "staropanieńskie" zależy przede wszystkim od charakteru.
      pozdrawiam
    • yola66 Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:33
      A od kiedy zaczynami mówić, ze dziewczyna jest stara panna??? Jak ma 30 czy 40
      lat??

      Ja mam bardzo wiele przyjaciół (zarowno kobiet jak i facetow), którzy są po
      trzydziestce i są stanu wolnego - single. Troche to chyba specyfika miasta i
      intesywnej pracy zawodowej gdzie brakuje czasu na trwale zwiazki.
      Jedni sa z tym szczesliwi inni nie.... tak samo jak w malzenstwach jedni sie
      czuja dobrze inni zaluja swoich decyzji....

      A ja.... Czasami tesknie do czasow sprzed dziecka (i meza).... Kiedy juz w
      czwartek rozdzwanialy sie telefony z planami imprezowymi na weekend, kiedy
      budzilam sie w sobote rano na kacu i bieglam na poranna (tak gdzies o 12.00)
      kawe ze znajomymi do knajpy... Potem jakies plotki z przyjaciolka, a wieczorem
      znowu impra.... ojjjj tesknie......

      Ale z drugiej strony uwielbiam kiedy moje dziecko wchodzi nam rano do lozka i
      glaszcze mnie po wlosach, albo wtula sie we mnie.... kiedy moge z nim spedzic
      cala sobote i patrzec jak proste rzeczy sprawiaja mu radosc....

      I tak na koniec - wiecie czego najbardziej zazdroszcze singlom??? Pierwszego
      etapu zauroczenia, nowych znajomosci.... Przeraza mnie mysl, ze juz nigdy w
      zyciu nie zakocham sie... ze juz zawsze bede z moim mezem... ze znamy sie jak
      stare konie i juz niczym sie nie potrafimy zaskoczyc... ze juz nigdy nie bede
      czekala z niecierpliwoscia na czyjs telefon, ze juz nigdy mnie nikt nie
      pocaluje pierwszy raz....
      • bea.bea Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 14:48
        miła moja ...nigdy nie mów nigdy, życie potrafi zaskoczyć , w najmniej
        odpowiednim momecie....smile)))

        a właśnie zastanawiam się , co właściwie dla was znaczy stara panna, trzeba by
        było to skonkretyzować,
        bo czy za starą pannę mozna uważać 20, 30 ,40....letnią kobiete bęz : faceta?,
        mężą? dziewice?....samotną matkę?...
        tzw kobietę bez przydziału.

        sama wyszłam za mąż mając 35 lat , i choć rodzina mi dogryzała w temacie
        staropanieństwa, to jakoś do tego czasu sama nie byłam , więc jak to jest?

        pozdrawiam beatasmile))
        • ainer1 yola66 02.07.04, 14:57
          dokladnie tak wink
      • agagacek2 Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 16:50
        Boze, z ust mi to wyjełas yola66!
    • netka73 Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 17:07
      ja mam 31 lat i wokol wiele kolezanek w moim wieku, ktore sa same. I po nich
      widze, ze nie mozna generalizowac w temacie starych panien, twierdzic, ze
      wszystkie sa nieszczesliwe, samotne, zle.. Jedna z moichkumpeli jest pogodna,
      mila osoba, ale zal jej, ze jest sama, druga jest zgnusniala babka, ktora zaraz
      po pracy zamyka sie w swich czterech scianach, nigdzie nie da sie wyciagnac i
      cierpi w samotnosci. Trzecia jest najbardziej fantastyczna, interesujaca,
      madra, szczesliwa kobieta jaka kiedykolwiek spotkalam, zyje szczesliwie i czeka
      cierpliwie na swoja milosc. Wszystko zalezy od charakteru.

      Ja do niedawna tez bylam "stara panna" i czulam sie z tym wspaniale.
      (oczywiscie moj maz w to nigdy nie uwierzy smile)
      • sakada Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 17:24
        " nie mozna generalizowac w temacie starych panien, twierdzic, ze
        wszystkie sa nieszczesliwe, samotne, zle.. "

        Niczego takiego nie twierdziłam. Przedstawiłam obraz jednynej starej panny jaką znam i to, że akurat jest jaka jest to kwestia przypadku.
        • sowa_hu_hu sakada napisałam do ciebie na priv..... 02.07.04, 17:26
          droga kolezanko ja sie tak wysilałam smile a ty mi nie odpisujesz...
          chyba sie obraże wink
          • sakada Re: sakada napisałam do ciebie na priv..... 02.07.04, 17:35
            A to ja mam jakiś privsmile))?
            Nie, ale tak na serio to jak mogę odczytać twoją wiadomość?
            Nie korzystałam jeszcze z tej funkcji.
            • sowa_hu_hu Re: sakada napisałam do ciebie na priv..... 02.07.04, 17:49
              no u samej góry tej strony pisze POCZTA - tam sobie kliknij moja droga smile
              pojawi ci sie taka "bramka" - tam sobie wpiszesz swojego nicka i hasło (jesli
              jeszcze sie nie zarejestrowałas to dam ci wszystko pisze jak to zrobić...)
              no chyba ze masz swojego innego maila to daj mi adres - skopiuje odemnie mój
              list i prześle ponownie smile
              • sakada Re: sakada napisałam do ciebie na priv..... 02.07.04, 18:30
                Aaaahhhaaaaa........ O.K już wszystko wiemsmile Napisałam Ci też wiadomość.
    • sowa_hu_hu Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 17:14
      ja tez mam siostre - ma 28lat , jest cholernie niezależna (co cały czas
      podkreśla) - ma dobre stanowisko w pracy ,mieszkanie, samochód , dobrze
      zarabia... ciągle gdzies wyjeżdża , zwiedza sobie troche świata... facetów ma
      ciągle innych... na coś stałego na razie szans nie widze... ale mnie sie wydaje
      że mimo iz tak caly czas wychwala tą swoją niezależność chciałaby mieć u boku
      faceta który naprawde by ją kochał i ktorego ona by kochała - podejrzewam że
      wtedy szybko by jej przeszło i chciałaby mieć dzieci , rodzine... (choć jak na
      razie ma 0 instynktu macierzyńskiego) choć pewnie zawsze pozostanie bardzo
      ambitną kobietą sukcesu...

      pozdrowionka
      • asialub1 Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 19:40
        27 lat to jeszcze zadna stara panna, zreszta czasy się zmieniaja i nie trzeba
        koniecznie wyjść za mąż by być kimś. wcześniej czy później znajdzie sie ktos
        kto okaże sie tym wybranym i siostra sobie uloży życie ale nic na siłę. Wiele
        kobiet ktore usilnie szukaly faceta i trzymaly sie go za wszelka cene potem
        płaciły jeszcze wyższa cenę.
    • brn Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 20:45
      Ja również uważam, że 27 lat to stanowczo za wcześnie, żeby mówić o
      staropanieństwie. Mam mnóstwo koleżanek, znajomych po 30-tce, które jeszcze nie
      założyły rodziny. Wcale mi nie pasują do obrazu naburmuszonej, zdziwaczałej
      starej panny.
      Znam bardzo dużo samotnych osób, w różnym wieku. Co powiesz o ludziach, którzy
      się rozwiedli, którzy owdowieli? Oni też są sami. Ich samotność może wynikać z
      wyboru.
      Nie wolno komuś narzucać tego, jak ma żyć.
      • izu7 Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 21:14
        Jeżeli 30 lat to przelicznik na stara pannę to ja mam takich wokół mnóstwo.
        Zaczynając od siostry (33 lata), szwagierki (32 lata) koleżnek zpracy ( 29 i
        38 lat). Tak na prawdę to te dziewczyny nie czują się samotne a przede
        wszystkim wokół nich kręci sięm mnóstwo facetów a i one same oglądają się za
        nimi.Takie czasy nastały,że ciężko znaleźć odpowiedzialnego faceta na stałe.
        Wierzę jednak, że prędzej czy później starymi pannami nie będą!!!
      • sakada Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 21:58
        "Co powiesz o ludziach, którzy
        się rozwiedli, którzy owdowieli? Oni też są sami. Ich samotność może wynikać z
        wyboru.
        Nie wolno komuś narzucać tego, jak ma żyć."

        Jezu a czy ja komuś coś narzucam? Pytałam was jakie macie zdanie na ten temat, jakie doświadczenia. Nic ponadto.
        • brn Re: Stare panny - sobiepanny? 02.07.04, 22:22
          Pytałaś o zdanie i je dostałaś.
          W czym problem?
          Nie traktuj tego zbyt osobiście - dyskutujemy o temacie, nie o Tobie.
    • sakada Sówka wysłałam ci coś na priva:-) 02.07.04, 21:53


Inne wątki na temat:
Pełna wersja