lilly_about Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 11:16 Bardzo dobry plakat, bardzo dobry pomysł. Ruszy tylko tych, których dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 12:18 Ale mnie ruszył, a wszyscy w rodzinie szczupli. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 11:50 nie doczytałam ostatnich tematów wiec mozliwe ze zdubluję ale proszę. to tez zdrowe nei ejst. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 12:00 Plakat jest durny, bo zaklada, ze nadwaga dziecka to wina wylacznie matki. Tak sie sklada, ze dzieci maja dwoje rodzicow i nawet, jesli to jedno miesza w garnku, to drugie mogloby sie chociaz zainteresowac co jest do niego wlozone. Nadwaga rodzicow w sposob oczywisty moze przekladac sie na nadwage dzieci, jezeli przekazywane sa dalej zle nawyki zywieniowe. Moja mama miala problemy z waga i od dziecinstwa uczyla mnie zasad zdrowego zywienia, dbala o moj ruch, sporty, wycieczki itd. I nikomu nie wmawiala, ze utyla z powietrza, jak to czyni 99% tutejszych e-matek z nadwaga. I przestancie opowiadac, ze biedota tyje z braku pieniedzy, bo w biedronce to akurat nie makarony i ketchup schodza najlepiej, a ciastka, chipsy i piwo, na ktore zawsze musi starczyc. Nie trzeba gotowac codziennie krewetek i robic salaty z awokado, zeby utrzymac linie. No, ale jak sobie ktos nie potrafi wyobrazic zycia bez kluch, trzydaniowych obiadow i deserow, to niech pozniej nie opowiada, jak go boli, ze mowia na niego grubas. Moze zamiast uzalac sie nad soba i wylewac zolc na forach, warto ruszyc cztery litery i pobiegac. To chyba nic nie kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 12:07 Makaron i keczup to zdrowa żywność? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:00 Tak, makaron jest polecany przez dietetyków a keczup to samo zdrowie, ze względu na obecność likopenu (oczywiście nie mówimy o tym, który zrobiono z ulepszaczy i konserwantów). Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:10 Sam makaron to węglowodany, a gdzie białko, błonnik, witaminy? Keczupy w większości to ulepszacze i konserwanty, Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:21 A kto ci każe jeść sam makaron przez cały dzień? Makaron jest źródłem węglowodanów, czyli dostarcza organizmowi energii. Jest doskonałym źródłem witamin PP, B1 oraz B6, które wpływają korzystnie na trawienie, a także magnezu. Wystarczy połączyć go z warzywami, chudym mięsem czy rybą i masz zdrowy, zbilansowany posiłek. Co do ulepszaczy i konserwantów - jeśli doda się je do najzdrowszego produktu to oczywistym jest, że produkt sporo traci. Ale idąc tą drogą zakwestionujesz każdą zdrową żywność. Dlatego napisałam wcześniej, że keczup jest bardzo zdrowym produktem, pod warunkiem nie dodawania do niego szkodliwej chemii (podobnie przecież jak z każdym innym produktem). Dlatego warto czytać etykiety. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 12:16 To bylo a propos osob, ktore twierdzily, ze biednych nie stac na warzywa itd., wiec kupuja najtanszy makaron i ketchup i w efekcie tyja jak balony. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:06 Nie wiem jak Ci to powiedzieć ale ciastka, batoniki i chipsy są tanie... Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:11 I w zwiazku z tym lepiej przepuszczac pieniadze na nie, niz na warzywa? Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:22 Według mnie słodycze nie są wcale tanie. Porównaj sobie kilogram ciastek czy chipsów do kilograma śliwek czy jabłek. Odpowiedz Link Zgłoś
noname2002 Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:47 Paczka chipsów to w Tesco około 1zł. batonik podobnie, czekolada 2-3zł. Owoce, oprócz jabłek, kosztują od5zł za kg w górę. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:01 No wlasnie, wiec zamiast tabliczki czekolady i 2 batonikow kilogram owocow. Starczy dla calej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:03 Jest jeszcze banan, zdrowy, słodki i zapychający, ja po jednym dużym bananie nie mam już zbytnio na jedzenie czegoś innego. Można też kupić jogurt owocowy, koszt też około 1-1,5 zł. Można do jogurtu naturalnego (koszt 1 zł) dodać łyżeczkę miodu, też bardzo dobre i smaczne, najlepiej smakuje z gęstym jogurtem. Można (jak robią niektórzy rodzice) dopuszczać w tygodniu tylko jeden dzień gdzie można zjeść coś słodkiego np. sobota. Od jednego batona czekoladowego w tygodniu nie utyją. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalaena1977 Re: Jakie matki takie dziatki 24.09.12, 23:58 gazeta_mi_placi napisała: > Jest jeszcze banan, zdrowy, słodki i zapychający, ja po jednym dużym bananie ni > e mam już zbytnio na jedzenie czegoś innego. To się ciesz jak masz tak dobrze. > Można też kupić jogurt owocowy, koszt też około 1-1,5 zł. > Można do jogurtu naturalnego (koszt 1 zł) dodać łyżeczkę miodu, też bardzo dobr > e i smaczne, najlepiej smakuje z gęstym jogurtem. TOBIE smakuje. A co z osobami, które wolą batony i ciasteczka od jogurtu? Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jakie matki takie dziatki 25.09.12, 08:52 Widać smak batona czy kalorycznego ciastka rekompensuje im minusy nadwagi i otyłości Cóż zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: Jakie matki takie dziatki 25.09.12, 13:09 > > TOBIE smakuje. A co z osobami, które wolą batony i ciasteczka od jogurtu? Nic. Ale niech potem nie płaczą, że tyją z powietrza i nie strzelają focha o nazwanie grubym. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:05 noname2002 napisała: > Paczka chipsów to w Tesco około 1zł. batonik podobnie, czekolada 2-3zł. Owoce, > oprócz jabłek, kosztują od5zł za kg w górę. No tak, ale ty porównujesz malutką paczkę chipsów do kilograma owoców. Może porównaj bardziej wiarygodnie wagowo. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:21 Niedawno na imprezę kupowałam wór chipsów ze zwykłego sklepu - kosztował ponad 3 złote. Kiedyś (dość dawno) jadłam "markowe" chipsy z Tesco czy innej Biedronki i w smaku były ohydne (te za ponad 3 zł w smaku dobre), nie sądzę aby dzieci chętnie jadły chipsy "markowe" z Tesco, zaś te lepsze w smaku kosztują ponad trzy razy drożej. Poza tym w Polsce mimo biedy PRL-owskiej i gotowania raczej tłustszego niż chudego, często na dwa dania i na głębokim tłuszczu jakoś dzieci były szczuplejsze od współczesnych. Zatem sugeruję, że kwestią nie są pieniądze lub ich brak, ale dostępna od lat 90-tych żywność z Zachodu - chipsy, nadziewane batony na każdym kroku w stu smakach, chemiczne słodzone napoje, Mcdonald itp. Ja byłam (jak większość rówieśników) szczupła mimo, że nie uprawiałam żadnego sportu oprócz chodzenia na podwórko , ale i nadziewane batony, hamburgery i chipsy mogłam swobodnie kupić dopiero jako nastolatka bo wcześniej nie było. Problem jest nie z biedą tylko z dostępem syfnego żarcia na każdym kroku którego wcześniej nie było w Polsce. Gdyby można było zabrać z Polski ten cały syf (batony, żelki, cukierki w 100 rodzajach, colę, hamburgery) to raz dwa waga by spadła. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:34 Gazeta, to w koncu zdecyduj sie, w jakim wieku jest ta kobieta, która udajesz Jestem niby 10 lat starsza od Ciebie, a zachodnie smieciowe jedzenie weszlo do Polski na dobre jak mialam 15 lat Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:45 W wieku nieokreślonym. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 16:46 A ja jestem otyła nie jedząc chipsów(nie znoszę), słodyczy, nie pijąc słodzonych napoi, fastfoody czasami(1-2razy na miesiąc). Gubią mnie smażone mięsa i tłuste wędliny, dostępne i za PRL-u. Zresztą popatrz sobie na zdjęcia z tamtych czasów, dzieci może były szczuplejsze ale dorośli nie. Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 13:50 nie widziałam kampani, ale zgadzam się z tobą. sama jestem szczupła i od lat walczę z otyłością męża, a ostatnio przerabiam temat z synem. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 14:59 No nie mów, masz otyłego męża? Odpowiedz Link Zgłoś
shellerka Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 21:11 ale, że to jest wg ciebie śmieszne, czy jest to dla ciebie jakiś powód do satysfakcji, bo nie kumam twej radości, a zrozumienie jej powodu bardziej nakreśli mi Twój obraz. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 13:10 Trochę dziwne, że taka laska ma otyłego męża, przed ślubem też taki był? Odpowiedz Link Zgłoś
bieganiemagdy Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 15:20 Nie zgadzam się!!!!!!! Moja mama waży 100kg, a ja nie. Dwie rzeczy nas różnią - ja biegam ona nie cierpi ;P ja jem śniadania ona nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 16:47 A będąc w Twoim wieku ile ważyła? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 20.09.12, 20:21 na dobranockę w TVP1. I oczywiście stado reklam przed dobranocką. Co było reklamowane? No, co? Ależ tak, słodycze! "Mamoooo, kupisz miiiiiii?". Jasne, że nie kupię, ale dziecko już ma w głowie przedmiot pożądania. No, ale to grube kobiety są wszystkiemu winne. Zamiast zabronić reklam słodyczy przed programami dla dzieci prościej dokopać matkom. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 20.09.12, 23:16 Po co ogladasz z dzieckiem reklamy? Zawolaj je na sama dobranocke albo poczytaj mu lepiej ksiazke. Poza tym to chyba i tak ty decydujesz co wkladasz do koszyka w sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 05:22 > Poza tym to chyba i tak ty decydujesz co wkladasz do koszyka w sklepie. Wiedziałam, że to musi paść, dlatego napisałam już wyżej: "Jasne, że nie kupię, ale dziecko już ma w głowie przedmiot pożądania." > Po co ogladasz z dzieckiem reklamy? Rozumiem, że Twoje dziecko w ogóle nie ogląda telewizji? Nawet tej jednej 10-minutowej dobranocki? Jeśli ogląda, to nie da się uniknąć oglądania reklam, bo nigdy nie podają faktycznego czasu rozpoczęcia emisji. Niektóre reklamy są zabronione. Czy to tak trudno zabronić reklam słodyczy przed programami dla dzieci? To moim zdaniem byłoby o wiele skuteczniejsze w profilaktyce otyłości. Ale po co, lepiej robić debilne, stygmatyzujące kampanie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 09:18 Zabronią reklam słodyczy.Później chyba już sprzedaży,bo dziecko wejdzie do sklepu zobaczy i co?Ma już w głowie obiekt pożądania. Przecież to prawda,że za żywienie dzieci odpowiadają rodzice.Ale teraz będzie foch,że w kampanii matka.I na tym się skończy.Bo to nie ja winna,więc nic z tym nadal nie zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 09:32 > Bo to nie ja winna,więc nic z tym nadal nie zrobię. Nie, bo kampania jest nieprzemyślana (żeby nie powiedzieć dosadniej), w efekcie czego wywołuje zaciętą dyskusję na tematy genderowe, a meritum schodzi na dalszy plan. I jak to już dziewczyny wcześniej podnosiły - wzbudzanie poczucia winy nie jest skuteczną metodą wpływania na zachowanie. Pisząc o reklamach próbuję tylko wskazać lepsze propozycje. > dziecko wejdzie do sklepu zobaczy i co?Ma już w głowie obiekt pożądania. No, nie rób sobie jaj. Naprawdę nie widzisz różnicy, między spokojnie leżącym sobie produktem, a nachalną reklamą "Patrz, jaki jestem wspaniały, najlepszy, dam ci szczęście, popularność i super zabawę, musisz, MUSISZ mnie mieć!". Dorosły ma problem, żeby się na to nie nabrać, a co dopiero bezkrytyczny z racji wieku czterolatek. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 09:45 Problem w reklamach widzę,ale nie widzę problemu w kupnie,bądź nie reklamowanych rzeczy.To ja decyduje,czy kupię czy nie.Tak jak i ja do pewnego czasu decyduje co obejrzy dziecko. Ja TEŻ decyduje co zje.I tak można napisać, że rodzice,co nie zmienia faktu,ze czas zacząć działać jak się ma ten problem,a nie użalać się ze reklama niesprawiedliwa i wzbudza poczucie winy.Powinna,wszak rodzić winny otyłości wynikłej z jedzenie w nadmiarze i złych produktów. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 09:54 Nie, nie powinna wzbudzać poczucia winy, bo wzbudzanie poczucia winy do niczego nie prowadzi. Mało tego, ta akcja robi to publicznie czyli oskarża. A to jest droga donikąd. Ten sposób jest nieskuteczny jeśli chodzi o zmianę zachowań, natomiast skuteczny jeśli chodzi o stygmatyzację i wzbudzanie społecznej agresji. Dlatego akcja jest szkodliwa (choć założenia były szczytne). Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:03 Zawsze będzie jakieś ale.Zawsze.A dzieci tyją i nie z własnej winy,tylko rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:27 > dzieci tyją i nie z własnej winy,tylko rodziców Zgadzam się! Ale ta kampania tego nie zmieni w najmniejszym stopniu. Dlatego jest bez sensu, a przy okazji jest społecznie szkodliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 12:24 Po tym wątku widzę,ze nie zmieni.Bo jakże to ja matka tucze dziecko?A to przecież reklam,ojców i kampanii na bilbordach wina. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 14:40 Przekonałaś mnie. Wszystkiemu na tym świecie są winne WYŁĄCZNIE matki i cyklistki. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 14:42 Tuczeniu własnych dzieci na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 15:04 Tak. Wyłącznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 15:08 Nie no można udawać,ze winni wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 15:16 Można też przyjąć, że nikt (poza matkami) za nic nie jest odpowiedzialny, a matka jest chłopcem do bicia i każdy może jej robić koło pióra, a i tak ona będzie wszystkiemu winna. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 15:22 Można też przyjąc na klatę,że jak moje dziecko grube to ja ponoszę za to odpowiedzialność.Zwłaszcza jak ja gotuje i decyduję co jest w lodówce. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 22.09.12, 05:52 Bo Ty Gryzelda patrzysz tak: "Ty, z_lasu, gruba matko, powinnaś przyjąć to na klatę!" A ja patrzę tak: Ja, z_lasu, chuda matka chudego dziecka, nie mam tego problemu. Ale taki problem społeczny istnieje, więc co my, jako społeczeństwo, możemy z nim zrobić. Możemy postawić bilbordy, możemy zakazać reklam, możemy wymusić zdrowe jedzenie w szkolnych sklepikach, możemy wymyśleć jeszcze 1000 różnych działań, ale wypadałoby się zastanowić, które z tych działań będą skuteczne. Od dawna wiadomo, że wpędzanie ludzi w poczucie winy nie jest skuteczne jeśli chodzi o zmianę zachowania. Ludzie będą działać w pożądany sposób, jeśli im się to ułatwi i umili. Mamy więc do wyboru: rzucać matkom kłody pod nogi podtykając ich dzieciom syf na każdym kroku (reklamy, sklepiki szkolne) i gnoić je za pomocą bilbordów albo podjąć realne działania, które je wspomogą (np. zakaz określonych reklam w określonym czasie, zdrowe żarcie w szkole) + propagowanie zdrowego stylu życia CAŁEJ RODZINY. Jak myślisz - co będzie skuteczniejsze? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 22.09.12, 08:18 Masz rację.Zastanówmy się jak umilić życie jak to napisałaś MATKOM?Czemu matkom?A gdzie ojcowe Mamy czas.Wszak nie tyje się nagle,to trwa.A póki co kupmy 4latkowi reklamowanego batonika.Bo chce i nie rodzica wina,ze zjadł.W tv pokazali. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 22.09.12, 08:22 Naprawdę nie zrozumiałaś? I nie napisałam nigdzie "umilić matkom". Napisałam "umilić ludziom", więc nie wciskaj mi dziecka w brzuch. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 22.09.12, 08:44 Ja rozumiem jedno.Otyłych przybywa wśród dzieci.To są fakty.I jak rodzic woli szukać winnych dookoła to nie pomoże dziecku. Zobacz ile w tym wątku usprawiedliwień.A to OJCOWIE też karmią,a to reklamy,a to sklepiki szkolne(to one winne otyłości 4latka)a to automaty na pieniądze(pieniądze jak wiadomo są wszędzie)itp itd.Ale żadne nie napisał coś w tym jest.Przecież jak jemy za dużo to będziemy grubi. I powtórzę,tak WINNI SA RODZICE,a raczej ten który zajmuje się zaopatrzeniem i karmieniem otyłości dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 23.09.12, 10:11 Ależ oczywiście, że winni są rodzice - ja się z tym zgadzam. Pytanie: co dalej z tą wiedzą robimy? Możemy poprzestać na szukaniu winnych. A możemy poszukać rozwiązania problemu, jakim jest otyłość dzieci. Gnojenie matek (wyłącznie matek!) rozwiązaniem problemu nie jest. Żadnym. To akurat ja pisałam o reklamach i sklepikach szkolnych - to nie jest usprawiedliwienie tylko wskazanie dróg REALNYCH działań, które REALNIE wspomogą rodziców chcących coś zmienić w tym temacie. > Ale żadne nie napisał coś w tym jest. Właśnie dlatego, że akcja jest nieprzemyślana, to wywołuje dyskusję nie na temat, na który powinna. Gdyby była zrobiona z głową dyskusja byłaby na temat. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 23.09.12, 10:50 Wow, realnie wspomóc rodziców.NIE DA SIĘ,dopóki sami nie zechcą.A nie chcą co widać po tym wątku,bo to troszkę wysiłku wymaga. I bez przesady z tym gnojeniem matek. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 23.09.12, 11:10 W większości przypadków za zakupy spożywcze i gotowanie posiłków odpowiada matka, dużo rzadziej ojciec. Ileż było tu wątków o ciężarnej (lub matce małego dziecka) robiącej zakupy (na ogół w kontekście nie przepuszczenia w kolejce, kas pierwszeństwa itp.), pytałam czemu mąż nie może robić zakupów do domu skoro dla ciężarnej (matki małego dziecka) to kłopot, każda się odgryzła, że mąż nie może bo pracuje po kilkanaście godzin, a poza tym ona lepiej wie co kupić, albo jeszcze co innego. Skoro zatem w większości to one są odpowiedzialne za spożywcze zakupy do domu to trudno się dziwić, że kampania skierowana do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 25.09.12, 14:51 Już dawno zauważyłam, że ludzie w obliczu problemu wykazują zasadniczo 3 sposoby reagowania: 1. Rezygnacja (ucieczka, udawanie, że problemu nie ma, że nie mój problem, że absolutnie nic się nie da zrobić itd). 2. Szukanie winnych. 3. Szukanie rozwiązań. O ile tych pierwszych jestem w stanie zrozumieć, to nigdy nie potrafiłam zrozumieć tych drugich. I chyba udało Wam się mnie oświecić. Ludzie, którzy skupiają się na szukaniu winnych robią to, ponieważ święcie wierzą, że jest to warunek konieczny i dostateczny rozwiązania problemu! Otóż nie jest. Ani konieczny, ani dostateczny. Nie musicie mi wierzyć - możecie poszukać odpowiednich badań. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:03 Nie mamy w domu telewizora, miedzy innymi po to, zeby nie robic dzieciom papki z mozgu. Mozna puszczac bajki z dvd. Ale niektorzy nie wyobrazaja sobie zycia bez tv... Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:05 Telewizor nie jest winny. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:29 12 lat żyłam bez tv i naprawdę nie było mi z tym źle. DVD trudniej jest mi limitować. A bajka w telewizji trwa 10 min i koniec (nie mamy kanałów z bajkami, mam na myśli bajki na TVP1 czy Polonii). Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:35 Każde dziecko ma taki etap-chce wszystko z każdej reklamy, czy to jedzenie czy zabawka. Twoim zadaniem jako matki (patrz, matka tak jak ta na plakacie, czemu tata nie oglądal z dzieckiem bajki ?)jest powiedzenie : NIE, bo to niezdrowe. A że dziecko pożąda-życie-każdy ma jakies przedmioty pożądania pokusy zachcianki-kwestia tego czy nie ulegnie, ulegnie raz czy w ogóle. Moja dzieci nie jedzą danonków-mimo że chcą i czasem proszą-nie i szlus, ja robię zakupy, ja odpowiadam jako rodzic za to co jedzą, ja im tego nie kupię. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:47 Aha, czyli jako społeczeństwo NIC nie możemy zrobić poza wpędzaniem matek w poczucie winy?Co jak wiadomo i tak nie zmieni ich zachowania... Pomysł na zdrową żywność w sklepikach szkolnych też wielu uważało za głupi i nieskuteczny. Oczywiście, zdrowa żywność w szkole nie rozwiąże problemu w 100% i tak samo zakaz reklam nie rozwiąże problemu, ale moim zdaniem byłby i tak lepszy od debilnych bilbordów. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:50 Histeryzujesz Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 10:53 Powalający argument. Rozumiem, że merytoryczne Ci się wyczerpały? Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 11:00 Tak, nie będę się powtarzać jak zdarta płyta. Ostudź się nieco bo żadnej dyskusji to nie służy ani merytorycznej ani pozamerytorycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 11:07 > Ostudź się nieco ??? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 13:11 To juz twoja wina, ze nie potrafisz limitowac dziecku dostepu do dvd. Przeciez to ty wlaczasz/wylaczasz urzadzenie i decydujesz co do niego trafi? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 14:41 Tak, już wiem, zrozumiałam. W ogóle wszystko na tym świecie jest wyłącznie moją winą. I nikt poza mną za nic nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 21.09.12, 18:23 Wybacz, ale za to co wkladasz w sklepie do koszyka, a w domu do dvd odpowiadasz ty i twoj maz, a nie caly swiat. A kampania ma na celu przypomnienie co poniektorym o tym prostym fakcie. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 22.09.12, 05:54 Co kampania ma na celu to jedno, a efekt jaki wywoła to drugie, bo jest nieprzemyślana. Cel może był szczytny, ale efektem będzie zranienie i wywołania poczucia winy, a to nie na pewno nie jest droga do zmiany zachowań. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: Właśnie godzinę temu czekałam z dzieckiem... 23.09.12, 15:35 Wywołanie poczucia winy jest jak najbardziej pożądanym efektem w każdej kampani spolecznej. A zranienie na widok otyłej osoby ? Bo bilboard pokazuje, że od matek tak wiele zalezy ? Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 22:37 Seksistowskie?z wszystkich facetow,ktorych znam (nie licze kawalerow)tylko tych dzieciatych i z partnerkami,zaden nie gotuje oprocz mojego,bo moj lubi i ma hopla na punkcie odzywiania.Prawda taka,ze to matki w 99%gotuja,a faceci nie,wiec matki odpowiadaja za tusze dzieci.Faktycznie zaleznosc gruba matka,grube dziecko jest widoczna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 22:52 I 99% ojców jest niewidomych i nie zauważa, że dziecko ma nadwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 09:25 Widocznie nie zauważa.Jak doda się na plakacie faceta to nagle gotujące panie zaczną uwazac co do gara wkładają? Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 09:40 Tak, najlepiej zwolnić ojców z wszelkiej odpowiedzialności za dzieci, nie? A skoro matki gotują, to może ojcowie w tym czasie pograją w piłkę albo pojeżdżą na rowerze zamiast zalegać przed telewizorem czy komputerem? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 09:49 Kolejny pomysł na kampanię?Nie ...ojcowie napiszą,a co tylko my odpowiedzialni za ruch dziecka,matka zwolniona?I klops,zostanie jak jest,a dzieciaki coraz grubsze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 10:11 OBOJE rodzice są odpowiedzialni za nadwagę dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 12:29 Czyli dwa otyłe osobniki na plakacie obok dziecka i nagle rodzice się zastanowi się czym i jak karmi własne dzieciaki?Szczerze watpię. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 12:40 Tak, uważam, że na plakacie powinien być również ojciec. Nic dziwnego, że tyle dzieci jest porzucanych po rozwodach przez ojców skoro propaguje się myślenie, że za dziecko odpowiedzialna jest wyłącznie matka. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 13:07 Za chwilę napiszesz,ze karmienie piersią tez w możliwościach ojca Szkoda,ze plakat wywołał foch.Ale może choć kilka matek zrobi rachunek sumienia i zobaczy ze to także ich wina i nie ma co zwalać na reklamy i złe kampanie społeczne. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta przyznam się 21.09.12, 14:29 po 1. ja wolę jak mój mąż nie gotuje po 2. ma tendencje do spełniania zachcianek syna- mówimy tu o chipsach etc po 3. czasem ulegam slodyczomanii syna, ale staram sie sama ze sobą walczyc po 4. edukuje meza, ze nie wolno być miękką pytką- czyli mówie to co on doskonale wie po 5. mamy problem z dziadkiem, który nie slucha wytycznych odnosnie slodyczy po 6. kampania spowodowała, że zaczelam kombinowac jak tu jeszcze bardziej utrudnic mojemu synowi zycie w kwesti niezdrowego zarcia ps. moj syn to tyczka i nie zywi sie tylko fast foodami, slodyczami i obrzydliwymi napojami, ale to kocha Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Jakie matki takie dziatki 21.09.12, 13:49 > A skoro matki gotują, to może ojcowie w tym czasie pograją w piłkę albo pojeżdż > ą na rowerze zamiast zalegać przed telewizorem czy komputerem? Dokladnie, tego oczekuje od ojca moich dzieci i chore by bylo gdybym musiala go gonic na basen lub na rower z dziecmi lub sprawdzac czy zamiast na spacer nie posadzil icgh przed tv lub kompem. Tak samo skoro ja odpowiadam za przygotowanie posilku to ojciec dzieci moze mi w tym wzgledzie zaufac i nie musi mnie kontrolowac na kazdym kroku. Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: Jakie matki takie dziatki 20.09.12, 23:19 Seksistowskie, bo utwierdzaja mezczyzn w przekonaniu, ze skoro to nie oni gotuja, to nie ponosza odpowiedzialnosci za zywienie rodziny, a juz w szczegolnosci za wpojenie dzieciom zdrowych nawykow. A przeciez o menu powinno sie razem dyskutowac, zakupy raczej tez robi sie wspolnie? Chyba, ze chlop jak ta swinia, zezre to, co mu w koryto rzuca. Odpowiedz Link Zgłoś