mnb0 20.09.12, 12:47 Czy ktoras z was cierpi na te przypadlosc? Czy komus udalo sie ja pokonac? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
chipsi Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 12:53 Mówisz o głupich lękach przed wykonaniem telefonu, szczególnie do obcej osoby i o tym że 100x bardziej woli się jechać na drugi koniec miasta by porozmawiać osobiście, i o tym że za nic nie zamówisz pizzy przez telefon i do każdego wolisz wysłać sms byle by nie dzwonić? hmmm, Polecam ożenek z telefonistą Odpowiedz Link Zgłoś
eraz-lilipop Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 13:53 Ja mam taka "fobie", wole poprosic obca osobe spotkana na ulicy o wykonanie za mnie telefonu niz zadzwonic osobiscie do obcej osoby. Pare razy bylam w takiej sytuacji, ze musialam zadzwonic i nie mialam sie kim wyreczyc. Wiec ten moj lek fobia raczej nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
melancho_lia Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 12:55 ja miałam, minęło jak poszłam do pracy i miałam parę dni takich, ze 8 godzin wisiałam na telefonie... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnaalineczka Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 12:56 a czym sie fobia telefoniczna objawia? Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 12:57 Ja miałam kiedyś dawno, jako młode dziewczę. Potem poszłam do pracy, gdzie wykonywanie telefonów w sprawach różnych, do klientów wewnętrznych i zewnętrznych, było "oczywistą oczywistością" i raczej trudno było zeznać szefowi "dyrektorze, ale ja się wstydzę!" - więc chciał-nie chciał fobia minęła - poprzez oswojenie Odpowiedz Link Zgłoś
bloopsar Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 13:27 O, to dokładnie też mój przypadek: fobia zanika, gdy po prostu muszę wykonywać dużo telefonów w sprawach służbowych i w końcu mi ta czynność powszednieje. Niestety jeśli mam dłuższą przerwę, np. przy długim okresie bez takiej pracy, to fobia nawraca i znowu muszę przezwyciężać ten lęk przez wstukaniem numeru Swoją drogą to strasznie głupie, ciekawe czy to się bierze z jakieś wrodzonej nieśmiałości, niepewności siebie czy może z określonych cech funkcjonowania mózgu danej osoby - że fatalnie się jej komunikuje poprzez telefon, gdy na żywo czy przez maila lub chata nie ma żadnych problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 13:42 A myślałam, że tylko ja tak mam Teraz już lepiej, odkąd popracowałam w telemarketingu, wtedy się przyzwyczaiłam Nie wiem skąd to się bierze - nie jestem nieśmiała. Byłam w czasach nastoletnich, ale też nie jakoś chorobliwie, żeby płonąć jak burak zagadując do obcej osoby. Teraz nie jestem (tak myślę), może to jakaś pozostałość? Zależy też gdzie dzwonię. Też wolę twarzą w twarz niż przez telefon, twarzą w twarz nie ma problemu, więc to chyba nie nieśmiałość? Zawsze się stresuję, że czegoś nie dosłyszę, będę musiała głupio dopytywać, albo źle zrozumiem, albo będę musiała się zastanowić i zapadnie cisza - a rozmawiając osobiście widać, że się zastanawiasz po prostu. Ostatnio umawiałam się do lekarza, nie pasował mi zbyt zaproponowany termin i tak mi było dziwnie, że ten recepcjonista czeka i czeka aż się zdecyduję. Jak Cię stresuje każdy telefon to pozostaje ćwiczyć, weź książkę telefoniczną albo jakieś ulotki i dzwoń. Do przychodni zapytać ile kosztuje dentysta, do jakiegoś fryzjera ile kolor na długich włosach... Choć z tym to akurat ja kłopotu nie mam, o coś zapytać po prostu. Nienawidzę załatwiać spraw przez telefon i tu manewru do ćwiczeń nie mam, nie mam nic do załatwienia, to nie poćwiczę Ale im więcej mieszkań szukałam czy praktyk, tym bardziej mi mijało, więc może w końcu się to cholerstwo skończy zupełnie Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Fobia telefoniczna 20.09.12, 13:59 Cieszę się, że jest nas więcej. Moja fobia nie dotyczy w ogóle spraw służbowych - rozmowa przebiega wtedy wg określonego schematu i zawiera tylko wymianę suchych informacji. Im bardziej obca osoba tym lepiej. Ale już negocjacji przez telefon nie poprowadzę. Nie da się ze mną rozmawiać przez telefon "dla przyjemności". Tzn być może dla tej drugiej strony to będzie przyjemność, ale raczej też nie. Chyba osoby lubiące poplotkować przez telefon mają mnie za jednostkę aspołeczną. Podejrzewam, że wynika to z tego, że nie widząc rozmówcy nie mam w takich sytuacjach większości bodźców, które informują mnie, co ta osoba myśli. Odpowiedz Link Zgłoś