Kryteria oceniania z j.angielskiego

21.09.12, 08:43
Dzisiaj przez przypadek trafiłam na panią od j.anielskiego, w szkole mojego syna. Mieli dwa dni temu kartkówkę, więc przy okazji sobie ją zobaczyłam i zdębiałam.
Czwarta klasa podstawówki, kartkówka ze słówek.
Kryteria oceniania: źle napisana jedna literka - 0! punktów
Przyjrzałam się temu i mówię, że to chyba lekka przesada, bo o jedną literkę za dużo napisał "yiellow", gdzieś tam zjadł literkę to też 0 punkta. A pani na to, że przyjęły z innymi nauczycielkami taki sposób oceniania i nie będą tego zmieniać. Poza tym tylko 16 celujących było na 5 klas czwartych (w każdej klasie ok.30 uczniów) z tej kartkówki. I miałam wrażenie, że ona się tym szczyci. ;-(
Czy to ja jestem nienormalna, czy coś w szkole jest nie halo?
    • e_r_i_n Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 08:50
      Pisownia jakby kluczowa w angielskim, ale zupełne nieuznanie jest faktycznie przegięciem.
      Nauczyciele mojego dziecka zdecydowanie bardziej liberalni.
    • thorgalla Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 08:53
      Jakby na dyktandzie napisał np.żeka to przecież też chodzi o jedną literkę.
    • elaelisheva Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 08:53
      A to wszyscy dyslektycy są w tych czwartych klasach?
      Nie da się znać "trochę" słówek. Albo umiesz, albo nie umiesz. Tu pewnie była metoda 0-1 oceniania. 0 - nie umie, 1 - umie.
      Inaczej się nie da, trzeba się nauczyć na pamięć, pisowni też. Analogicznie jak po polsku, tylko z polskiego nikt nie robi sprawdzianu "ze słówek", ale za błędy ortograficzne też odejmuje się punkty. O chyba, że ktoś jest dys-, wtedy wszystko mu wolno, przynajmniej w szkole...
      • e_r_i_n Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 08:58
        elaelisheva napisała:

        > Inaczej się nie da, trzeba się nauczyć na pamięć, pisowni też. Analogicznie jak
        > po polsku, tylko z polskiego nikt nie robi sprawdzianu "ze słówek", ale za błę
        > dy ortograficzne też odejmuje się punkty.

        Oczywiście, że pisownia w angielskim jest istotna niezwykle, ale pewna pobłażliwość nie jest niczym niedopuszczalnym, jeśli dziecko wie, jakie słówko jest poprawne, tylko zrobiło drobny błąd w pisowni.

        > O chyba, że ktoś jest dys-, wtedy wszystko mu wolno, przynajmniej w szkole...

        Tak, tak, wszystko wolno i labę ma.
        • elaelisheva Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 09:38
          Tylko że drobny błąd w pisowni może zmienić słowo w zupełnie inne.
          Ale grunt to odrobina pobłażliwości dla naszych dzieci, to przecież geniusze są, tylko te wredne nauczycielki tego nie widzą... A potem zdziwko, że nasz geniusz na egzaminie (dowolnym) dał ciała, bo nawet tych nędznych 30% nie uzyskał.
          • e_r_i_n Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 09:55
            Ironia zbędna i nietrafiona - generalnego poglądu, że dzieci to geniusze u matek nie zauważam.
            Świetnie wiem, jak temat pisowni w angielskim jest istotny.
            Natomiast na pewnym poziomie edukacji na różne błędy mniej się zwraca uwagę - chociażby na ortografię w pierwszych klasach podstawówki.
            Jeśli dziecko zna słówko i napisze je z drobnym błędem, to w 4 klasie nie jest to przestępstwo.
            I tyle.
            Oczywiście nie powinno dostać maksymalnej punktacji, błąd powinien być poprawiony, ale tak, uznanie częściowo nie jest przestępstwem.
            Nie wiem też, gdzie wyczytałaś krytykę nauczycieli - wyraźnie napisałam, że NAUCZYCIELE mojego dziecka nie dają 0 punktów w przypadku drobnej literówki.
      • hellulah Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 10:12
        > O chyba, że ktoś jest dys-, wtedy wszystko mu wolno, przynajmniej w szkole...

        Chyba w twojej. Bajdurzysz, a może raczej kłamiesz. Ale zapewne masz już tak mocno wdrukowane tego rodzaju bzdury, że prostowanie ścieżek twojego umysłu nic nie da, więc zostawmy temat.

        Taka ciekawostka (pewnie się wielce zdziwisz): niejeden dysortografik jest zasadniczo w stanie nauczyć się bezbłędnie pisać słowa w języku angielskim i może (pod warunkiem, że będzie mógł się skupić a tempo dyktanda będzie rozsądne) jak najbardziej dostać piątkę za kartkówkę.

        Właśnie w przypadku języka obcego na poziomie szkoły podstawowej (gdzie jednak nie pisze się płynnie długich elaboratów, tylko np. podaje pojedyncze słowa na kartkówce) jest to możliwe, inaczej niż np. podczas pisania (płynnego, "od serca") wypracowania na j. polskim (uczeń skupia się na zawartości, chce coś przekazać, bardzo trudno mu zapanować nad kształtem słów).
        • e_r_i_n Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 10:22
          hellulah napisała:

          > Taka ciekawostka (pewnie się wielce zdziwisz): niejeden dysortografik jest zasa
          > dniczo w stanie nauczyć się bezbłędnie pisać słowa w języku angielskim i może (
          > pod warunkiem, że będzie mógł się skupić a tempo dyktanda będzie rozsądne) jak
          > najbardziej dostać piątkę za kartkówkę.

          Ależ oczywiście - przykład mojego dziecka, które ze wszystkich (dwóch) kartkówek w tym roku ma piątki.
    • kocianna Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 09:00
      Zawsze możesz poprosić o kryteria, powinny być dostępne w szkole, np. w bibliotece. Ale uważam, że:
      a) kilkanaście szóstek na 150 osób to NIE JEST mało, jeśli przyjmujemy, że celująca jest oceną za wiedzę ponadprogramową, a trudno takiej oczekiwać na kartkówce ze słówek
      b) błąd ortograficzny potrafi zmienić znaczenie wyrazu, więc jak najbardziej opuszczenie nawet jednej literki dyskwalifikuje zapis, jeśli mówimy o sprawdzeniu znajomości słówek
      c) powyższe kryterium jest zgodne z wymaganiami egzaminacyjnymi zarówno testów gimnazjalnych i maturalnych, jak i np. egzaminów Cambridge.
      • lolinka2 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 09:23
        W niektórych dopuszczonych przez MEN programach nauczania zaproponowany system oceniania zakłada celującą za 100% a szkolny PSO się pod to dopasowuje.

        I z wypowiedzią kocianny się oczywiście zgadzam.
      • mamagapka Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 17:01
        no nie do końca tak jest. na maturze, jeśli błąd ortograficzny zmienia znaczenie wyrazu, to traktowany jest jak błąd językowy- a więc rzeczywiście 0 pkt. jeśli nie zmienia, tak jak w w/w yiellow, to uczniowi odejmuje się tylko 0,5 pkt. w przypadku dyslektyków nie odejmuje się tej połówki (jeśli jest opinia to nie wolno jej odjąć!) a jeśli zmienione jest znaczenie wyrazu to i tak dyslektyk dostaje 0 pkt. bo powstaje po prostu inny wyraz. myślę że to rozsądne podejście do sprawy. IMHO system przyjęty przez panie w szkole syna wydaje się zbyt surowy. ale miały prawo taki przyjąć i jeśli tylko uprzedziły o tym dzieci i wszystkie testy rzeczywiście sprawdzają tak samo- to pozostaje się dostosować. i ćwiczyć pisownię.
        • paniusiapobuleczki Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 19:12
          Na maturze błąd ortograficzny liczony jest jako pół błędu w wypracowaniu, co oznacza, ze inne kryteria -kompozycja, ogólna jakość języka, znajomość struktur językowych wysuwają się na pierwszy plan. Kartkówka ze słówek robiona jest w innym celu- wyuczenia znaczenia i ortografii. Jeśli na klasówce nauczycielka poprosi o napisanie całych zdań, sprawdzając przy tym znajomość gramatyki i użycia słowa w kontekście, możliwe, ze za błąd ortograficzny nie obetnie całego punktu. Do głowy by mi nie przyszło czepiać się nauczycielki, ze dała "0" tylko za jedną literkę- ale może dlatego, ze ja też uczę języka.
      • jakbabciekocham Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 20:32
        c) powyższe kryterium jest zgodne z wymaganiami egzaminacyjnymi zarówno testów
        > gimnazjalnych i maturalnych, jak i np. egzaminów Cambridge.

        tak, tak, słuszna uwaga. Tłumy uczniów z klasy IV na tych egzaminach można spotkać. Przykład bardzo dobry, analogia znakomita. Dawno nie czytałam celniejszej uwagi.
        • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 20:40
          Tłumy uczniów z klasy IV na tych egzaminach można spot
          > kać.

          Te tłumy będą za dwa lata zdawały egzamin z języka obcego na poziomie szkoły podstawowej, a egzamin gimnazjalny za lat pięć. Uwaga jest nadzwyczaj celna, wystarczy mieć jakieś pojęcie o tym, co się dzieje w edukacji.
          • jakbabciekocham Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 20:56
            egzamin gimnazjalny za lat 5 lat (cóż to w rozwoju dziecka, nic prawie...), matura za 8 - jasne, już teraz duśmy kaszojadów, co mają mieć za dobrze. Dziwne, że z innych przedmiotów nie wprowadzają kryteriów maturalnych już w IV klasie. Ale co ja tam wiem o edukacji...
            • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 22:28
              A
              > le co ja tam wiem o edukacji...

              Ano właśnie.
            • robitussin Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:26
              jakbabciekocham napisała:

              > egzamin gimnazjalny za lat 5 lat (cóż to w rozwoju dziecka, nic prawie...), mat
              > ura za 8 - jasne, już teraz duśmy kaszojadów, co mają mieć za dobrze. Dziwne, ż
              > e z innych przedmiotów nie wprowadzają kryteriów maturalnych już w IV klasie. A
              > le co ja tam wiem o edukacji...

              No mało wiesz. Kiedy mają zacząć się tego uczyć? W VI klasie, za pięć dwunasta? Wtedy dopiero będzie zdziwka "to niesprawiedliwe, bo pani nigdy tak nie oceniała"
          • verdana Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 20:57
            Pod warunkiem, ze przyjmujemy, ze zadaniem nauki w szkole jest nauka do testowego egzaminu, a nie nauczenie kogokolwiek języka.
            • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 22:28
              Nie bądź naiwna.
              • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 22:36
                Cd. - żeby było jasne.
                Nauczyciele i dzieci są rozliczani przez rodziców i dyrekcję wynikami testów. Jeśli chodzi o angielski, było dobrze, póki nie był to przedmiot egzaminacyjny - w gimnazjum już jest, za chwilę będzie w podstawówce. Mało komu tak naprawdę zależy, żeby dziecko umiało posługiwać się językiem obcym, żeby umiało zastosować matematykę w życiu, żeby umiało poprawnie mówić we własnym języku - ma dobrze napisać testy i koniec, bo to liczba punktów z poprzedniego etapu edukacyjnego będzie się liczyła w następnym etapie. W mniemaniu rodziców dobrze napisany sprawdzian szóstoklasisty to nieomal przepustka na studia, a w oczach dyrekcji średnia szkoły to wabik dla nowych. Miejsca na naukę tego, co się przyda, jest coraz mniej - BTW dlatego spadam ze szkoły, bo to już nie jest miejsce dla mnie.
                • verdana Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 22:39
                  No własnie i o tym piszę.
                  Tyle, ze nie nalezy wtedy machać ręką i mówić "trudno" - rodzice nie powinni zgadzać się na to, aby tak wazne przedmioty, jak języki były uczone tylko po to, by szkoła mogła wykazać się wynikami testów. A sporo rodziców (chyba więcej rodziców, niż nauczycieli) to jakoś zaakceptowało. Dobry uczeń to taki, co dobrze pisze testy. Dziecko, które ma szeroką wiedzę, do testów nieprzydatną, nie jest doceniane nawet przez rodziców - co ci po czytaniu ksiązki, jesli to nie lektura, lepiej powtórz sobie biologię...
                • paniusiapobuleczki Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 10:53
                  Czy ja dobrze zrozumiałam, że zmieniasz robotę??
                  • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:09
                    Mam nadzieję, że tak.
                    Tak, wiem, dla moich uczniów będzie to na pewno korzystna zmiana, bo są na pewno strasznie nieszczęśliwi pod moim butem, i tak dalej.
                    • paniusiapobuleczki Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:24
                      Jestem pod wrażeniem, pamiętam jak pisałaś wiele razy o tym, ze lubisz swoją pracę. Jeśli Ci się uda, napisz co robisz. Trzymam kciuki.
                      • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:33
                        Lubię uczyć dzieci, naprawdę. Uczniów mam wciąż fantastycznych, ale wszystko to, co się dzieje wokół nauczania, niespójne i kosmiczne wymagania, rozliczanie wyłącznie z wyników kolejnych sprawdzianów, mnożenie tych sprawdzianów na potęgę, już nie uczenie, tylko produkowanie przyszłych biznesmenów, milionerów, prawników, dyrektorów już na poziomie podstawówki - no f... way, mam dość.
                        Nie wiem jeszcze, co będę robić, ale trzydziestu lat w fabryce miliarderów nie wytrzymam na pewno.
                    • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:25
                      Sorry, ale jestem rozgoryczona.
                      Zamiast coraz lepiej, jest coraz gorzej.
                      • verdana Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 15:54
                        Kurczę, no daj spokój. Jesteś kolejnym normalnym nauczycielem, który rezygnuje nie dlatego, zę nie lubi uczyć, ale dlatego, że sie nie da...
                        I kto w tych szkołach zostanie - tacy, którym wszystko jedno.
    • anitat Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 09:36
      właśnie takie są kryteria, dobrze napisane słówko - 1, żle - nawet jak brakuje jednej litery - 0. mam dziecko w klasie z rozszerzonym angielskim i jak tylko zaczęli pisać, czyli gdzieś w okolicy klasy II, zostały wprowadzone takie właśnie kryteria. Identycznie jest również z językiem niemieckim, który ma jako dodatkowy. Podobnie z dyktandem z polskiego. Jeden błąd ortograficzny to -1 pkt, jeśli 2 błędy w jednym słowie to -2 pkt. Inaczej jest przy kartkówkach, gdzie piszą całe zdania. Wtedy za 1 błąd w pisowni słowa odejmuje się 1/2, 1/3 lub jakoś inaczej, w zależności od tego jakiego typu był błąd i co takie zdanie miało sprawdzać, słownictwo, czy gramatykę.
    • barabelka Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 10:05
      Takie zasady moje dziecko miało już pod koniec 2 klasy. 5 wyrazów, za źle napisany ocena w dół. Nawet jeśli np. końcówka -teen była jako -ten a cała reszta liczby poprawnie. Oj, jaki był płacz mamuś, że nagle ich cudowne dziecko 3 lub 2 dostało... Bo pani od nauczania zintegrowanego takich strasznych ocen nie stawiała...
    • ginger.ale Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 10:29
      cosmolinka napisała:

      > zobaczyłam i zdębiałam.
      > Czwarta klasa podstawówki, kartkówka ze słówek.
      > Kryteria oceniania: źle napisana jedna literka - 0! punktów
      > Przyjrzałam się temu i mówię, że to chyba lekka przesada, bo o jedną literkę za
      > dużo napisał "yiellow", gdzieś tam zjadł literkę to też 0 punkta.
      (..)
      > Czy to ja jestem nienormalna, czy coś w szkole jest nie halo?
      >

      a jakby na kartkówce z polskiego napisał "rzaba",albo "rzeby" to też byś zdębiała widząc 0pkt.?
      to też różnica "jedynie 1 literki za dużo" wink
    • hildegarda-z-plocka Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 14:40
      no cóż, słówko można tylko albo znać albo nie znać, a nie znać "trochę". jak by to niby miało wyglądać inaczej?
    • 3onbingo Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 14:53
      Przy takich surowych kryteriach 16 celujących na 150 osób to bardzo dużo. No i jakby nie patrzeć ponad 10% czyli sporo ponad normę.. Syn sie musi chyba trochę bardziej przyłożyć.
    • olena.s Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 16:07
      Myślę, że problem polega na tym, że rodzice nie znali zasad oceniania.
    • nandadevir Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 16:20
      Tak dajmy wszystkim celujący i wszyscy będą zadowoleni
    • kosmitka06 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 16:27
      Nie wiem jak test teraz, ale kiedy ja chodziłam do LO dobrych ponad 10 lat temu było podobnie. Nawet "najlepsi" czasami dostawali jedynkę... właśnie o pomyloną jedną literkę, za co też było 0pt.
      • verdana Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 16:34
        Problem polega na zupełnie czym innym.
        16 ocen celujących to bardzo przyzwoity wynik i tu bym się nie czepiała. Celujący ma być za pracę bezbłędną i tyle.
        Natomiast kompletne nie zaliczenie słowa za zmianę jednej litery - to inna sprawa. Bo dziecko to słowo tak naprawdę zna, tylko myli się w pisowni. A tak samo zero punktów dostanę te dzieci, które nie nauczyły się kompletnie niczego - więc drobna pomyłka i zerowa wiedzą są zrównywane, a to bardzo zniechęca. Sporo dzieci, które w tym wieku jeszcze nie piszą idealnie ortograficznie są tym samym zniechęcane do nauczenia sie czegokolwiek - czy naucza się słówek, bedą je pamietały, czy nie - i tak ich praca zostanie oceniona tak samo.
        Celem szkoły jest, o czym nie nalezy zapominać, nauczenie dzieci czegoś, a nie tylko ocenianie i wymaganie doskonałości.
        • nandadevir Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 16:47
          "Celujący ma być za pracę bezbłędną i tyle. "
          Oczywiście, że nie. Celujący daje się za pracę całoroczną na koniec oraz w postaci ocen cząstkowych za wiedzę ZNACZNIE wykraczającą poza program a niestety nauczyciele nadużywają 6. To co się dzieje w szkołach, że wszyscy mają 6 z muzyki, plastyki, religii spowodowało, że 6 straciła rangę. Wymagania na 6 opracowane przez wydawnictwa są bardzo zaniżone, z tego co obserwowałam nie tylko w swoim przedmiocie.
          • aqua48 Re: Kryteria oceniania czemuś służą? 21.09.12, 17:04
            Kryteria oceniania z danego przedmiotu opracowują nauczyciele tego przedmiotu w danej szkole. Nie wymyślają ich sobie z sufitu nawiasem mówiąc, tylko opierają na wytycznych dla odpowiedniej grupy wiekowej, zakresie materiału do opanowania, ilości godzin oraz na własnym doświadczeniu zawodowym, co dziecko w tym wieku może osiągnąć. Jeśli rodzice się z tymi kryteriami nie zgadzają to pozostaje dać temu wyraz u dyrektora, lub w kuratorium. ale powinien to być wyraz poparty jakimiś argumentami. Stwierdzenie, że nauczyciele POWINNI być bardziej pobłażliwi dla czwartoklasisty argumentem niestety nie jest. Mają być pobłażliwi dla jednego dziecka, jednej klasy, czy dla wszystkich dzieci? Jeśli tak, to czemu służyłyby te kryteria oceniania? Omijaniu ich?

            Przypomina mi się moja uczennica, która nie chciała uczyć się konkretnego zasobu słówek, ani opanowywać czasów i odmiany czasowników, tylko chciała: "o tak sobie móc pogadać w obcym języku na dowolne tematy, przy kawie".
            • mary_lu Re: Kryteria oceniania czemuś służą? 21.09.12, 18:04
              Ale tu mowa o IV klasie podstawówki?
              Tak ostre kryteria oceniania moga zdemotywowac dzieci, drobny blad w pisowni powinien byc lagodniej oceniany.
              • aqua48 Re: Kryteria oceniania czemuś służą? 21.09.12, 18:15
                mary_lu napisała:

                > Ale tu mowa o IV klasie podstawówki?
                > Tak ostre kryteria oceniania moga zdemotywowac dzieci, drobny blad w pisowni po
                > winien byc lagodniej oceniany.

                To dziesięciolatki, nie maluchy, uczące się dopiero stawiać literki. Poza tym co jest "drobnym błędem" w pisowni, a co nie jest? Jak można łagodniej ocenić taki błąd, mają dawać pół punktu za to że wyraz przypomina wyraz właściwy, zaczyna się na tę samą literę, czy jak?

                Ja spotykam takich, już dorosłych "łagodniej traktowanych" (żeby ich przypadkiem nie zniechęcić do nauki) w moim sklepie spożywczym gdzie na widok tortu nazwanego "Luwr" mówią do siebie: Luwr, Luwr, to takie miasto? Nie, to rzeka przepływająca przez Londyn... Autentyczne.
                • mary_lu Re: Kryteria oceniania czemuś służą? 21.09.12, 18:25
                  Jesli jest to pierwszy rok nauki jezyka w podstawowce, to wlasnie powinno oceniac sie tak, ze jesli wyraz 'z grubsza' przypomina wlasciwie napisany, to dostaje sie czesc punktow.

                  Tak bylam oceniana na poczatku pisania po polsku, po angielsku, nawet byly takie kryteria na studiach na zajeciach z 'zawodowego' angielskiego.. Pomagalo to podtrzymac motywacje do nauki.
                  • nandadevir Re: Kryteria oceniania czemuś służą? 21.09.12, 18:29
                    no rację masz, ja w liceum z angielskiego za całe zdanie gdzie był 1 mały błąd miałam 0 pkt, taką mieliśmy cholerę, więc przestałam się uczyć ang i leserowałam
                  • aqua48 Re: Kryteria oceniania czemuś służą? 21.09.12, 18:50
                    mary_lu napisała:

                    > Jesli jest to pierwszy rok nauki jezyka w podstawowce, to wlasnie powinno oceni
                    > ac sie tak, ze jesli wyraz 'z grubsza' przypomina wlasciwie napisany, to dostaj
                    > e sie czesc punktow.
                    >
                    > Tak bylam oceniana na poczatku . Pomagalo to podtrzymac motywacje do nauki.

                    Moim zdaniem to wcale nie zachęca do solidnej nauki, tylko wyrabia złe nawyki, które potem bardzo trudno wykorzenić. A dziecko uczy się po łebkach, jednym okiem i byle jak, byle zaliczyć kartkówkę, czy sprawdzian. Co potem niestety przekłada się na inne dziedziny.

                    Motywację można podtrzymywać w inny sposób, zaciekawiając uczniów, nagradzając aktywność podczas lekcji, czy wymyślając niekonwencjonalne sposoby nauki.
                    Ale oczywiście - ile osób tyle opinii. No i jednak nie każdemu nauczycielowi chciałoby się te inne sposoby motywacji wprowadzać w życie.
          • asia_i_p Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 20:48
            Mieliśmy wizytę speca od nowej podstawy programowej i mówił, że teraz tendencja jest, żeby 100% oznaczało celujący, tak jak angielskie A. Prawdopodobnie właśnie dlatego, że wymagania ponadprogramowości nie ma na najwyższą ocenę w innych systemach edukacyjnych i potem trudno sobie te oceny poprzekładać na inne języki wink, a dzieci ostatnio często dosyć zostają emigrantami.
        • robitussin Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:32
          > Natomiast kompletne nie zaliczenie słowa za zmianę jednej litery - to inna spra
          > wa. Bo dziecko to słowo tak naprawdę zna, tylko myli się w pisowni.

          A pisownia to pies? Gdy dziecko napisze "data warzności" to też pani powinna uznac, że dziecko wie o co chodzi, zna słowo, tylko myli pisownię?
          Znajomość słówek obcych to nie tylko ich znajomość jako taka, ale też znajomość ich pisowni. Te rzeczy są nierozłączne. Nie da się ich nauczać oddzielnie, to znaczy pewnie można, ale nie ma to sensu. To tak, jakby dzieciaki uczyć zaczynając od pisania fonetycznego, bo tak im będzie łatwiej na początku.

          > zero punktów dostanę te dzieci, które nie nauczyły się kompletnie niczego - wię
          > c drobna pomyłka i zerowa wiedzą są zrównywane, a to bardzo zniechęca.

          Lekarz też Ci może powiedzieć - przecież dobrze zaszyłem ranę, tylko nici pomyliłem smile
    • ashraf Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 18:47
      Teoretycznie moze i mogla dac czesc punktu, ale powiem ci z doswiadczenia, ze w przypadku nauki jezykow, a szczegolnie angielskiego, w ktorym trzeba dzis byc bieglym, dyscyplina i wysokie wymagania sa podstawa. U nas testy i kartkowki byly zawsze i nieodwolalnie z calego materialu od poczatku nauki, wszystkich slowek, regul gramatycznych itd. Po prostu jezyk to nie nauka geografii - jak nawet nie nauczysz sie budowy geologicznej ziemi, to moze z mapy bedziesz lepszy. Ew. bledy i niedociagniecia, zagadnienia i slowka opracowane po lebkach mszcza sie pozniej przy dalszej nauce.
      • verdana Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 18:51
        Przecienie - wg. większości metodyków nauka języka obcego powinna przebiegać tak jak ojczystego - czyli najpierw uczymy się mówić, popełniając błędy, pisać popełniajac błedy, a potem stopniowo tych błędów jest coraz mniej.
        Efektem nauczania polskiej szkoły jest młodzież, która zna słówka i zna gramatykę, ale nie mowi w obcym języku. Nie mówi, ponieważ ma mówić w szkole bezbłędnie, albo wcale. Tymczasem celem nauki języka obcego ma byc w pierwszym rzedzie umiejętność sprawnego porozumiewania się i rozumienia, a nie całkowita poprawność. Jak uczeń dostaje jedynkę za jedynką za niepoprawnie zbudowane zdania, albo drobny błąd - to boi się mówić i pisać.
        • kawka74 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 18:59
          Jak uczeń dostaje jedynkę za jedynką za niepoprawnie zbudowane zdania, albo
          > drobny błąd - to boi się mówić i pisać.

          Ale nie jest nigdzie powiedziane, że uczeń, o którym mowa, dostał jedynkę. Dostał 0 punktów za źle napisane słowo. Końcowej oceny nie znamy.
        • asia_i_p Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 20:52
          Efektem nauczania polskiej szkoły jest młodzież, która zna słówka i zna gramaty
          > kę, ale nie mowi w obcym języku.
          Verdana, tak to było w twoim pokoleniu i w moim. Moi uczniowie mówią "ja pójść dom", ale mówią, odblokowani są całkowicie. I rzeczywiście w tej chwili przydałoby się trochę nacisku na poprawność - nie zupełny terror, ale jednak łagodna tresura, żeby pewne prawidłowe wzorce wbiły się w mózg. Uczenie się przez zanurzenie w języku jest fajne, jak się wyemigruje, ale nie wtedy, kiedy w grupie początkującej ma się dwie godziny tygodniowo.
          • verdana Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 21:00
            To nie oznacza, ze tak jest wszedzie, tylko że jesteś normalnasmile
            W szkoe mojego syna nacisk jest na absolutną poprawność. Jak rzekła nauczycielka "Rzeczywiście, bardzo sprawnie mówisz po angielsku i dużo rozumiesz, wiecej niż większość kolegów, ale liczy się gramatyka, a nie mówienie."
            Nauczyciel francuskiego w ogóle uczy tylko gramatyki.
            Voila!
            • kobieta_z_polnocy Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:26
              Wszystko racja, ale przeczytaj co napisały panie nauczycielki powyżej. Wszystko jest nastawione na zdanie testów i egzaminów, a nie na naukę języka. Tak jest program ustawiony niestety i szkoły muszą dzieci do tych nieszczęsnych testów przygotować. Zresztą jakie niby mają wyjście?

              Czasem trudno zadowolić rodziców. Z jednej strony dzieci mają płynnie mówić po angielsku po góra trzech godzinach lekcyjnych w tygodniu i jednocześnie odpowiedzieć poprawnie na te wszystkie testowe pytania. Tu pani nauczycielka ocenia za surowo, a potem płacz, że młodzież jest nieprzygotowana do rozwiązywania testów.
        • myelegans Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 21:37
          Cytat Efektem nauczania polskiej szkoły jest młodzież, która zna słówka i zna gramatykę, ale nie mowi w obcym języku. 10/10
        • paniusiapobuleczki Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:05
          Znając słówka i gramatykę młodzież nie mówi w obcym języku, bo dwie- trzy godziny poświęcone na język obcy w tygodniu to mało, trudno wyszkolić wszystkie umiejętności językowe przy takiej ilości czasu, to raz. Dziecko w czwartej klasie jest w stanie nauczyć się mówi i pisać jednocześnie. Uczeń będzie zachęcony do mówienia jeśli nie będzie mu się co chwilę wytykać błędów gramatycznych. Kartkówka ze słówek to jednak co innego- chodzi o to, żeby nauczyć się słowa w mowie i piśmie.
        • ashraf Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 17:24
          Zdania metodykow sa jednak podzielone. Poza tym np. wsrod mojego pokolenia, ktore angielski mialo juz od szkoly podstawowej nikt nie ma bariery w mowieniu, wszyscy mowia chetnie, ale zawsze "jakos", a przerazajaco rzadko poprawnie. Mialam we wszystkich 3 pracach problem ze znalezieniem osoby, ktora znalaby angielski na poziomie zaawansowanym - ale faktycznie, a nie w cv. Przy tlumaczeniach (nie przysieglych, nie technicznych i w ogole niezbyt skomplikowanych), przy rozmowach biznesowych, omawianiu ofert z kontrahentami itd. bylo mi po prostu za nich wstyd i uwazam, ze w szkole gdzies popelniono blad.
    • myelegans Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 21:33
      W szkole jest bardzo mocno nie halo i robia co moga, zeby zniechecic uczniow do jakiejkolwiek nauki, to jest bardzo belferskie podejscie do nauczania i zero to pani sobie powinna postawic za glupote.
      Z perspektywy dziecka, ktore jest w szkole angielskojezycznej, w drugiej klasie. Od zerowki dzieci pisza i uwaga.... pisownia nie jest poprawiana wcale, wcale, ani w szkole, ani w domu. One maja przede wszystkim pisac, jak najwiecej pisac, opowiadan, pamietnikow, relacji, opisow, niekoniecznie musi to byc poprawne. I wiesz co? Nie tylko bledow nie utrwalaja, ale pisownia sie polepsza, bledow robia coraz mniej, dlatego, ze para nie idzie w gwizdek, pisza, pisza i pisza, czytaja, a pisownia poprawia sie po drodze sama.
      Maja jakies tam slowka, ktore w szkole cwicza pisownie, w ramach utrwalania, bo nie sa z tego oceniani na tym etapie.
      Przepraszam, ale nauczycielka idiotka
      • paniusiapobuleczki Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:20
        Ja miałam syna w amerykańskiej szkole na początku podstawówki. Oprócz tego, że dużo pisali tekstów (opowiadania i pamiętniki), gdzie każdy pisał jak umiał, czyli mój syn na początku prawie fonetycznie lub same spółgłoski smile, nauczycielka robiła regularne dyktanda, na których wymagana była pełna poprawność. Dawało to takie efekty, ze każdy kolejny tekst własny pisany był coraz lepszym językiem. Różnica pomiędzy lekcjami tzw language art (czyli jakby nasz polski, u nich angielski) a nauczniem języka angielskiego jako obcego jest taka, że u nas zrobi się kartkówkę z kolorów, gdzie każdy wyraz jest "inny" a tam z wyrazów "podobnych" czyli np. cat, bat, hat lub meet, see, meat, sea. Moje drugie dziecko uczyło się języka tylko w Polsce i naprawdę uważam, ze od czwartoklasisty można wymagać poprawnej pisowni na kartkówce ze słówek. I nie, pani nie jest idiotką. Przynajmniej w tym punkcie.
    • mamalgosia Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 21.09.12, 21:44
      Bardzo dużo celujących, serio. Powinno być maksymalnie 2 na klasę, no może 3 jak są lepsi.
      • azjaodkuchni Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 04:36
        Pisałam niedawno o singapurskim systemie oceniania i w porównaniu z tym nim polski system jest super pobłażliwy. Wszystkie zadania są ocenianie 0 1 czyli dobrze lub źle. Te z matematyki, z treścią też. Jeśli jest pomyłka w liczeniu to jest 0 i koniec. Na początku bardzo się dziwiłam potem przywykłam. Przynajmniej nie ma wątpliwości czy yielow należy zaliczyć czy nie.
    • robitussin Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 11:23
      > Czy to ja jestem nienormalna, czy coś w szkole jest nie halo?

      Nie wiem czy nienormalna, ale u nas ocena ze sprawdzianu ze znajomości słówek oraz ich pisowni jest "zero-jedynkowa", czyli uczeń zna słówko i potrafi je napisać, więc ma punkt, albo nie zna słówka i nie potrafi go napisać, więc ma zero.
      Zresztą nie tylko na angielskim są takie kryteria. Polonistka zrobiła sprawdzian ze znajomości przyimków, po których pisze się przecinek. Jest ich kilka, konkretnych. Kto wymienił wszystkie miał 5, kto nie wymienił choćby jednego, miał pałę. I mnie to nie dziwi. To chyba nie problem nauczyć się na pamięć kilku wyrazów.
    • rita75 Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 15:07
      > Przyjrzałam się temu i mówię, że to chyba lekka przesada, bo o jedną literkę za
      > dużo napisał "yiellow", gdzieś tam zjadł literkę to też 0 punkta. A pani na to
      > , że przyjęły z innymi nauczycielkami taki sposób oceniania i nie będą tego zmi
      > eniać.


      do poczytania o rodzicach, ktorzy wchodzą w cudze kompetencje, szantażują, zastraszają
      katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,12532207,Rodzice_mowia__szkola_jest_dla_nas__Nauczyciel_jak.html
    • sta-fraszka Re: Kryteria oceniania z j.angielskiego 22.09.12, 17:11
      Czepialabym sie takiego oceniania na kartkowce z gramatyki.
      Na kartkowce z (pisowni) slowek absolutnie nie.
      Znasz pisownie albo nie znasz.

      Z efektami takiego poblazania probuja sobie teraz radzic kanadyjskie licea i uniwersytety, walczac z tlumami uczniow i studentow, dla ktorych "their", "there" i "they're" (tudziez "your" i "you're") sa wymiennymi slowami (oj bo przeciez brzmia tak samo).

      Tu jest bardzo fajny link w tej sprawie.

      A i jeszcze. Nie wiem gdzie angielskie "A" to 100%, ale w wielu miejscach "A" przysluguje od 80%.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja