nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu

21.09.12, 11:23
Ej, no nikt nie założył o tym wątku? To ja zakładam smile

Może i hormony zalały mi mózg, ale jakoś się ucieszyłam tą malutką uratowaną kruszynką. Żeby tylko maleńka miała jakieś sensowne szanse na przyszłość...

Może to i propaganda, ale jakoś tak, no wzruszyłam się - żołnierze podejrzewali bombę i śmierć, a znaleźli takie małe, biedne życie... Tylko jak pomyślę, co dalej, hmm to też mnie coś bierze za serce, i tym razem niekoniecznie roztkliwienie. Żeby malutkiej mimo wszystko się powiodło!

No i smutno jak się pomyśli o jej mamie - czy porzuciła ją z własnej woli, czy ją zmuszono, czy działała pod wpływem strachu (bo np. malutka była dzieckiem nieślubnym), czy wie, że jej córeczka jest cała i zdrowa... Czy w ogóle matka miała coś z tym wspólnego? takie schludne te ciuszki, tak sobie wyobrażam, jakby mama zadbała o dziecko, jakby chciała się zaopiekować, podrzucić żeby żyło (w końcu przy ruchliwej drodze), a nie zabijać - ciężko, czasami ciężko żyć na tym świecie (a ile się można nagdybać nad poranną kawunią...)

wyborcza.pl/1,75248,12524368,Polscy_zolnierze_w_Afganistanie_znalezli_noworodka_.html
    • ola Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 11:28
      mam takie same spostrzeżenia jak ty...
      • to_ja_tola Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 11:33
        Boże takie maleństwo ktoś zostawił przy ruchliwej drodze....?!
        • hellulah Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 11:42
          No ja właśnie myślę (wiem, to tylko moja wyobraźnia) że ktoś chciał, żeby dziewuszkę znaleziono, a jednocześnie nie chciał zostawić śladów. I możecie się ze mnie śmiać ale strasznie, strasznie żal mi jej mamy... tak jak napisałam, ja sobie mogę spijać kawę i klepać bzdety na sieci a ona -
    • czarnaalineczka Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 11:49
      a co teraz z nia bedzie ?
      • ola Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 11:52
        pewnie trafi do afgańskiego sierocińca sad
        raczej nie wróżę jej świetlanej przyszłości.
        Choć na zabranie jej do Polski nie ma pewnie żadnych prawnych podstaw.
        • echtom Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 12:05
          > Choć na zabranie jej do Polski nie ma pewnie żadnych prawnych podstaw.

          Nie mogą przemycić? Koleżanka przemycała kiedyś zza granicy kotka.
          • czarnaalineczka Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 12:14
            z dzieckiem jest troszke trudniej niz z kotkiem
            • majenkir Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 14:41
              czarnaalineczka napisała:
              > z dzieckiem jest troszke trudniej niz z kotkiem


              Zolnierzom? Przeciez oni troche inaczej podrozuja niz normalni ludzie, na pewno daloby sie gdzies ukryc dzieciaka. Ja bym juz nie oddala do jakiegos koszmarnego sierocinca sad.
              No, ale tu juz sie rozniosla wiadomosc....

              A tak na marginesie: zolnierze sprowadzaja sobie psy z misji
              • czarnaalineczka Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 14:47
                ale z kotem czy osem jest tak ze jak juz jest w polsce to sprawa zakonczona
                z dzieckiem sprawa sie dopiero zacznie
      • ginger.ale Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 11:58
        czarnaalineczka napisała:

        > a co teraz z nia bedzie ?

        "Polscy żołnierze oraz lekarzy zainteresowali się też dalszym losem dziewczynki. Skontaktowano się ze szpitalem w Ghazni, gdzie od pewnego czasu funkcjonuje oddział pediatryczny. Afgańscy lekarze zadeklarowali podjęcie wszelkich starań, aby zapewnić dziecku godne warunki życia i znaleźć rodzinę zastępczą."

        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,12523078,Polscy_zolnierze_w_Afganistanie_znalezli_przy_drodze.html
        biedne maleństwo sad
    • ashraf Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 14:24
      Mam podobne mysli jak autorka watku, obstawiam celowe "podrzucenie" dziecka. To jest jednak okrutna wojna, w ktorej gina mezczyzni - jedyni zywiciele rodzin, wiec nie ma opcji, zeby nie dochodzilo do takich i gorszych sytuacji sad
      • bi_scotti Re: nasi na misji i malutka Pola z Afganistanu 21.09.12, 14:34
        A ja mysle, ze polskie sily zbrojne powinny ustanowic jakis fundusz dla malej, na ktory wszyscy moglibysmy cos wplacic i bylby utrzymany w banku do jej pelnoletnosci. Jesli mozna bylo po latach wlasnie w Afganistanie znalezc jedna dziewczyne po tylu latach, to i utrzymanie kontaktu z Pola, i finansowe zadbanie o jej przyszlosc nie powinno byc az takim wyzwaniem.
        https://s.ngm.com/afghan-girl/images/afghan-girl.jpg
Inne wątki na temat:
Pełna wersja