rita75 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 24.09.12, 13:50 pyszny zytni chleb z maslem, smażone śledzie, wątróbka zmażona z cebulą, zupa jarzynowa tzw. "ajntopf", kompot z truskawek, kasza manna na gesto z owocami, sok marchewkowy wyciskany przez sokowirówkę, kapusta kiszona, surowe marchewki i głaby z kapusty ...zielony groszek, jedzony ze strąków- to ulubione smaki mojego dziecinstwa.. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 24.09.12, 14:09 jak ja bylam pacholeciem to nie bylo takiego szerokiego dostepu do wedlin i mies. jadalo sie ryby i sery. a po mieso stalo sie raz w tygodniu w kolejkach i za przeproszeniem gowno dostawalo. ktos pamieta te czasy? poza tym mysmy calymi dniami latali po lesie na podworkach, grali w klasy, w chowanego ganianego w sznura, w siatke i takie tam. ciezko bylo nas o domu zagonic. dla mnie o byla najgorsza kara - isc do domu juz kiedy rozgrywamy wlasnie kolejne serie na 99 odbic w kometke o 23-ciej pod latarnia koka koli nie pilismy ...oranżade w proszku i wode sodowa z saturatora to bylo cos szczerze mowiac nie pamietam zebym zabierala kanapki do szkoly. za to pamietam ze mialam kolezanke chuda jak przeciag ktora na 5 lekcji musiala miec 5 bulek inaczej by chyba z glody zdechla. byla naszym fenomenem na skale szkoly no i nie bylo tyle chemii w jedzeniu. bazowalo sie na jedzeniu przerabionym w domu. babcia/rodzice robila przetwory , weki i takie tam. duzo warzyw sie jadlo.. zdrowiej sie jadlo. Odpowiedz Link Zgłoś
maja19827 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 12:29 Ja p0amiętam, jak moczylo sie paluchy w oranżadzie i jadało ją na sucho! i Saturatory... Ach... wspomnienia Odpowiedz Link Zgłoś
maja19827 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 13:07 A pamętacie Supersam w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 16:46 Mieliśmy więcej ruchu, to raz. Po drugie mniej śmieciowego jedzenia. Nawet tradycyjne polskie jedzenie jest mniej tuczące niż gotowce, kebaby i hamburgery. I nie podjadało się tyle. Były stałe godziny posiłków. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 17:01 Pamiętam jak się brało placka ziemniaczanego w rękę i sruuu... na pole (wersja dla warszawiaczków - na dwór) na cały dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 16:59 ale tu chyba nie chodzi tylko o jedzenie. Wydaje mi ssie, ze nasze pokolenie mialo wiecej ruchu, popoludnia to sie spedzalo na podworku, a nie przed tv, czy kompem. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 17:33 Nie było słodkich jogurtów, w ogóle jogurtu były tylko 3 smaki, zero "deserków", serki waniliowe ze 2 na krzyż.....Popatrzcie teraz na te wszystkie deserki, serki dwukolorowe, actimelki, bakusie, danonki itp; Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 09.11.12, 17:46 Pamietam że obiady przedszkolne oraz szkolne mi smakowały. Pamietam tez obiady mojej mamy- niedzielne -kurczak z prodiża, ziemniaki , buraczki zasmażane, ale to było pyszne. Rosół mojej babci też nie miał sobie równych. Od lat , odkąd pamietam są te same smaki na swieta, te same ciasta na imprezy bo robią je te same osoby. Ja też juz od lat powtarzam swoje hity, ktore kiedys beda pamietały moje dzieci. Moja matka miała hopla na punkcie dobrego zywienia , pakowała w nas sporo owoców, warzyw, jogurtów itp. Poza tym pamietam lody bambino, wafle, gumy donald , potem turbo i hubba bubba, napoje w woreczkach, z saturatora , czekolada czekoladopodobna, pierwsze chipsy star foodsa, to jadłam. Pamietam napoje orange , gumy kulki ktore przywożono z zagranicy. w latach 90 chodzilam do podstawówki to juz wszystko w sklepikach było Odpowiedz Link Zgłoś
maja19827 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 09:56 Mi się wydaje, że to również jest przez brak ruchu. Kiedyś biegaliśmy po podwórku, bawiąc się całymi dniami w "gonito", czy też "chowanego", dziś wszystkie dzieciaki siedzą w domu przed komputerem. Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 10:05 sarling napisała: > Zastanawiam się, naprawdę się zastanawiam (włacznie z argumentami naukowymi) co > jest z tym współczesnym jedzeniem, że dzieci faktycznie są grubsze i mają prob > lemy z trzustką np. > Obwinia się coca-colę, ale z drugiej strony pamiętam co ja piłam w dzieciństwie > i nie wiem, czy to było dużó mniej słodkie. Kompoty, soki rozpuszczalne, pepsi > , napój gazowany Ptyś, oranżady, cytronety w woreczkach. NIe piło się tego w takich ilościach jak wtedy i tamte produkty były mniej slodkie. Teraz ludzie sa do tego juz tak przyzwyczajeni, że słodza coraz więcej, aby odczywali smak. Nie było tak,. że w każdej chwili moglas iść do sklepu i kupić baton, który ma prawie 1000kalorii. NIe da się ukryć, że slodycze były rarytasem. teraz jest zupelnie inaczej. > A jedzenie? "Normalne" obiady, gdzie nikt nie zastanawiał się nad składem kalor > ycznym itd. > Mięsa było mniej, więc leciały naleśniki, kluski, pyzy. no tak, ale na posiłki się czekało, niepodjadło się tak między posiłkami., a domowy obiad zawsze będzie zdrowszy i mniej kaloryczny od fast fooda. > Babcia zawsze piekla ciasta, więc często je jadłam. j/w > > > Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 10:07 i ile my spędzliśmy czasu na dworzu, a ile spędzają nasze dzieci. Teraz dziecko ciężko jest wykurzyć na dwór, kiedyś ciężko było z tego dworu zciągnąć. Teraz dzieci są zupełnie inne. Zupełnie. Widze to po moim dziecku i jego koleżankach i kolegach. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 10:13 Ale jak "wykurzyć" na dwór jak 10 latka nie można zostawić bez opieki? Odpowiedz Link Zgłoś
maja19827 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 10:16 Ja na przyklad, jak mam czas, zabieram swoje dziecko na dlugie spacery w weekend. Czsami z kolezanka wychodzimy ze swoimi dzieciakami na place zabaw, jezdzimy rowerami lub chodzimy na basen i czuje ze moje dziecko ma dosc duzo ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
franczii Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 13:22 Ja zauwazylam, ze 10latki w dzisiejszych czasach juz nie wychodza na dwor, nudza sie. Wszystko siedzi w domach, ruch tylko zorganizowany ewentualnie jesli rodzina aktywna to cos w weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 10:18 Też się nad tym zastanawiam. Jako dziecko nie piłam wody, nie lubiłam. Nie piłam też herbat - także nie lubiłam. Piłam za to kompoty, soki, oranżadę, także Pepsi, choć to raczej rzadko. Lubiłam jeść i jadłam ogólnie wszystko co dostawałam, czyli pewnie to co wszyscy w tamtych czasach, czyli pierogi, naleśniki, prawie codziennie na obiad ziemniaki, zupy, mama piekła różne rzeczy i ogólnie chyba codziennie mieliśmy jakiś deser. Byłam szczupła, tak jak niemal wszystkie dzieciaki. Te, które były uznawane za grube teraz byłyby uznane za normalne, bo teraz gruba dzieci naprawdę są grube. Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 10:37 Ja byłam grubym dzieckiem. Nie cierpiałam słodyczy ale wpychałam w siebie szynki, boczki, parówy i inne tłuste potrawy. Kochałam mięsko. Miałam też sporo ruchu. Natomiast mój dzieciak między posiłkami wciąż dojada. Czasem się dziwię, że taki mały a tyle potrafi zjeść np między obiadem a kolacją 2 pączki a jest dzieckiem szczupłym. Wczoraj zjadł 2 małe opakowania tofifi siedząc przed telewizorem. Po godzinie kolacji z tego powodu nie odmówił. Odpowiedz Link Zgłoś
carmita80 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 11:12 Ja bylam szczuplym dzieckiem ale to dlatego, ze mialam duzo ruchu, bo tv oferowala niewiele dla dzieci a nie zawsze bylo to interesujace, komputerow, Ipadow itd nie bylo. Najfajniej bylo bawic sie na zewnatrz, bez wzgledu na pogode, nawet w siarczyste mrozy. Niestety jedzenie choc smaczne zdrowe nie bylo;/ Okropnie tuczace bez zbyt wielu skladnikow odzywczych kluchy, placki, pyzy itp., zupy zaciagane smietana. Mieso sie jadlo, ale ja nigdy nie przepadalam. Na szczescie warzyw i wocoow mialam pod dostatkiem i jadlam ich sporo. Moje dzieci sa szczuple, mlodszego wrecz staram sie podtuczyc, bo chudy jest, jednak one jedza zdrowo, dobre jakosciowo jedzenie i maja duzo ruchu. Weekend byl sloneczny i cieply, syn 5l spedzil na zewnatrz bawiac sie 9h dziennie czyli do zmroku, corka podobnie tylko juz w swoim towarzystwie bo starsza (10l). Problem otylosci i chorob z tym zwiazanych to nieracjonalne odzywianie i brak ruchu;/ Odpowiedz Link Zgłoś
default Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 11:42 Faktycznie, w czasach mojego dzieciństwa (lata 60-te i 70-te) grube dzieci zdarzały się na tyle rzadko, że zawsze były jakoś tam piętnowane i uważane za odmieńców. Raczej nie przypominam sobie więcej niż kiloro otyłych dzieci na całą szkołę. A co się jadało ? Pamiętam dużo dań bezmięsnych typu naleśniki, pierogi, kopytka, kluski śląskie, placki ziemniaczane, tzw. "risotto" czyli ugotowany ryż (albo makaron) wymieszany z resztką pieczeni i z groszkiem, podsmażoną cebulką itp. Moja mama gotowała mnóstwo zup, nie tylko "klasycznych" (pomidorowa, ogórkowa, żurek czy kapuśniak) ale takich "na winie", czyli z tego co akurat miała pod ręką - i zawsze te zupy były pyszne. Do zupy często zagryzało się pajdę chleba, tak że starczała za cały obiad, ewentualnie na dopchnięcie były np. placki z jabłkiem. Na niedzielę przeważnie było ciasto, ale bez kremu, najczęściej drożdżowe, ucierane, albo sernik. Czekoladę (jeśli była) jadało się na kostki, czyli jedna-dwie kostki naraz, jedna tabliczka starczała na tydzień. W ogóle słodycze jadało się oszczędnie, nie chodzi nawet o to, że rodzice mi je wydzielali - ja sama jakoś nie wyobrażałam sobie takiej rozpusty jak zjedzenie całej tabliczki na raz Chociaż pewnie dałabym radę. Kolejna rzecz, którą pamiętam z tamtych czasów - to sezonowość. Teraz przez cały rok jada się wszystkie owoce i warzywa, z tym że zimą są one w zasadzie niejadalne i bez smaku oraz zapewne aż świecące od chemii. Dawniej zimą jadało się warzywa korzeniowe, kapustę (świeżą i kiszoną), ogórki kiszone, cebulę, jabłka. Plus przetwory, np. marynaty warzywne. Koniec. Pierwsze nowalijki (rzodkiewki, ogórki, szczypiorek) pojawiały się dopiero wiosną, w okolicach Wielkanocy i były na początek horrendalnie drogie. Ta okresowa niedostępność warzyw i owoców powodowała, że kiedy przychodził na nie sezon, stęsknieni ich smaku, obżeraliśmy się nimi nieprzytomnie, poza tym były tanie. Wtedy naturalnym było jedzenie jako przekąski (i to nie z musu, ale dla czystej przyjemności) truskawek, jabłek, czereśni, śliwek, gruszek. A pierwsze rzodkiewki, kalarepki, głąby z młodej kapusty - to dopiero przysmak. Nikomu nie przyszłoby do głowy objadać się batonami jako przekąską - baton był zarezerwowany jako "deser" od święta Odpowiedz Link Zgłoś
maja19827 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 14:36 A jaką czekoladę pamiętacie? Ja pamiętam Wedla z napisem: "Etykieta zastępcza" Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 15:29 niemiecką.Etykieta była biała z niebieskimi górami. Z orzechami. To był koniec lat 80-tych. A z innych słodyczy to pamiętam wafel Tola, chipsy z zieloną pietruszką, kukuruku, gumę turbo i donalda, lody pingwiny, oranżadę w dużych szklanych butlach i soczki w woreczkach kupowane w cyrku . I teraz tak mnie naszło na myślenie o żarciu . Jak były święta to u nas zawsze była tylko 1 sałatka ta tradycyjna warzywna z groszkiem i majonezem, bigos, galart i kiełbacha na ciepło. Żadnych sałatek z fetą, mozarellą czy gyrosa się nie jadło. Żadnych szaszłyczków, zapiekanek czy faszerowanych mięs się nie serwowało. Nie mówiąc już o grillowaniu i piwie . Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_jedwabna Re: Co jadłyście i piłyście w dzieciństwie? 12.11.12, 17:05 Jadłam normalnie. Nie podjadałam za bardzo między posiłkami, chipsy albo czekolada to był przysmak od czasu do czasu, a nie składnik codziennej diety. Za to popołudnia spędzałam na dworze, grając w piłkę i w chowanego, a telewizję oglądałam 15 minut dziennie (Dobranockę). Do szkoły chodziłam na piechotę lub jeździłam na rowerze, raz-dwa razy dziennie biegałam (lub jeździłam rowerem) na zakupy, często byłam ganiana do kościoła (2 km w jedną stronę, ten sam własnonożny środek transportu). Moja siostra, która jadła to samo, co ja (tylko przekąski częściej, bo umiała wycyganić pieniądze od mamy na czekoladę itp.), za to nie ruszała się (wyłącznie ja byłam wysyłana do sklepu i na inne posyłki, ona siedziała przed TV, gdy ja bawiłam się w podchody itd.) była zawsze gruba. Odpowiedz Link Zgłoś