nangaparbat3 Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 24.09.12, 10:56 Zmien asortyment (byle nie na pieczywo). Odpowiedz Link Zgłoś
3onbingo Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 24.09.12, 11:34 Ale to nie tylko klienci. W ogole ludzie nie chcą prawdy i racjonalnych argumentów. Chcą słyszeć tylko to co im pasuje. Też uważam, że jak ktoś nie odróznia kwiatka świeżo zerwanego od zwiędłego z gnijącą łodyżką, to sam jest sobie winien i sam się prosi o oszukanie przez sprzedace. Następnym razem jak dostanie do domu kwiatka to niech nie zostawia zmiany wody mamie, żonie, kochance tylko sam to robi od chwili przyniesienia do domu do chwili wyrzucenia do kosza. Bardzo szybko nauczy się oceniać swieżość kwiatów już na pierwszy rzut oka. Kurde, nie trzeba się znać na autobusach, żeby widzieć że jest stary, podrapany i zardzewiały Odpowiedz Link Zgłoś
nowi-jka Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 24.09.12, 11:38 ja chyba wole prawde usłyszeć np kupując 4 bukiety na dzien nauczyciela chciałam taniej no i kwiaciarka zaproponował mi podobne bukiety ale wczorajsze, wymieniła po dwa kwiatki w nich resztę zostawiając. Chciałam taniej dostałam ale za swiadomoscia ze nie sa pierwszej jakosci. gdybym je kupowała tesciowej na pewno wolalabym dopłacic niz słuchac ze zdechły ale pani nauczycielka która tego dnia dostanie sporo tych bukeitów nie bedzie az taka wymagajaca ze jeden z nich zdechl po 4 dniach a nie po tygodniu. Woel jednak wiedziec co kupuje i albo sie na to decyduje albo nie. Podobnie gdy pytam w wędliniarskim. Kupuej trzy rodzaje i przy jednym pytam czy siweza albo czy delikaten bo chce dla dzieci. Wole usłyszec ze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 24.09.12, 12:02 no więc dlatego ja zawsze mówię to co klient chce usłyszeć Nawet szef woła mnie ,jak mam kogoś zbyć to umiem super ściemniać Ale masz rację...Jak słyszę teksty typu"czy te bułeczki sa świeże" w sklepie spozywczym to mnie krew zalewa.... Mówię wtedy,że dostawy są codziennie,więc siłą rzeczy bułeczki są świeże,ale ludziom już odwala,bo przychodząc w niedziele po południu czy w ogóle po południu mają pretensje,że nie ma ciepłych bułeczek....Już się nauczyli,że w każdym sklepie powinny być.No i te teksty.... w stylu,że ONI szacowni byznesmeny mają wolne to JAK TO?! sklep może być w święta zamknięte?Albo w niedzielę?!No jakże to?!Ale markety zamknięte im nie wadzą. Eh...można by tomy opasłe pisać nt klientów Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 25.09.12, 09:00 Ja nie pytałam, ale raz w osiedlowym gdy widzieli że wybieram bułki uczciwie powiedzieli (sami), że wczorajsze P.s. Chyba nie lubisz swojej pracy, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 25.09.12, 11:05 eee,tam zaraz nie lubię....Po prostu odpowiadam też,po raz setny,ale odpowiadam Odpowiedz Link Zgłoś
chimba Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 24.09.12, 14:06 A ja lubię znać prawdę. A wręcz się ostatnio wkurzyłam, gdy kwiaciarki próbowały mi wcisnąć bukiet kwiatów na ślub mówiąc, ze są to świeże kwiaty - róże, a wyglądały jakby zaraz miały się rozlecieć... także wyszłam obrażona z tej kwiaciarni i poszłam do innej, gdzie kupiłam świeżutkie kwiaty. Niestety nie lubię jak ktoś robi mnie w balona, i stara wycisnąć mi kit. i uważa że jestem głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
3onbingo Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 24.09.12, 18:13 No, ale gdyby powiedziały Ci prawdę ("Wie Pani, ten bukiet ma już 2 tygodnie, ale ślubu jeszcze przetrzytrzyma") to to zachwyciłabyś się szczerością i kupiła? Poważnie? Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 25.09.12, 12:37 też jestem ciekawa Odpowiedz Link Zgłoś
joann_80 Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 25.09.12, 12:33 zamiast się obrażac trzeba było uświadomic im ,że Ty WIDZISZ to ,że kwiaty są stare. Zaręczam Ci ,że ze wstydu więcej by nie wciskały staroci. Poniekąd problem tkwi w samych klientach, którzy zamiast pokazać to ,że są świadomi tego co kupują, ze wiedzą ,że wciska się im kit to robią z siebie obrażalskie nieporadne owieczki i wychodzą. Cóż...nie Ty to znajdzie się następny, który kupi. Więcej świadomości i szczerości tym miej oszukańczych procederów. Znacie sprzedawców , którzy mimo bezpośredniego zwrócenia uwagi dalej z premedytacją wciskaliby ludziom kit? Potem się dziwicie ,że sprzedawcy uważają klientów za debili... Żebym nie musiała pisac tego po raz setny...u mnie nie ma takich sytuacji. Są zgoła odwrotne ,ale to już pisałam wcześniej Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 25.09.12, 09:10 Każdorazowo przed kupnem czekoladek (w części sklepów samoobsługowych czekoladki i alkohole podaje sprzedawca) pytam o datę świeżości. Bardzo często czekoladki mają termin kończący się niedługo. Z doświadczenia wiem, że często jeśli do terminu brakuje dwóch miesięcy (i krócej) to często na czekoladkach pojawia się taki biały nalot, wiem że nie jest szkodliwy, ale nie chciałabym na prezent dać komuś takich czekoladek więc zawsze pytam o świeżość Ach, jaka bezczelna jestem Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Klienci nie chcą słyszeć prawdy... 25.09.12, 11:30 A ja zawsze zadaję takie pytania. W parkowej kawiarence pytam np czy muffinki które zamierzam kupić dziecku są dzisiejsze, w stołówce praconiczej moge sobie zażyczyc kanapkę jak z subweya (robioną na miejscu) albo gdy mi się spieszy kupić gotową i wtedy patrzac w oczy pytam, czy robione dzisiaj. I mam nadzieję, że otrzymam prawdziwą odpowiedź. Jeśli mnie oszuka i tak wyczuję różnicę. Raz panu w parku powiedziałam, że jednak nie powiedział mi prawdy. Zmieszał sie, przeprosił. Nadal tam kupuję i pytam. Już nie kłamie. Jeśli ciastka są wczorajsze, po prostu ich nie kupuję. Odpowiedz Link Zgłoś