Freeganizm co myslicie?

23.09.12, 20:37
Z jednej strony ilość wyrzucanego dobrego jedzenia jest przerażająca, a z drugiej ja jednak mam silne opory higieniczne

biznes.onet.pl/freeganizm-czyli-do-smietnika-po-zakupy,18566,5252757,news-detal
    • jola-kotka Re: Freeganizm co myslicie? 23.09.12, 23:43
      Bleee....
    • kroliczyca80 Re: Freeganizm co myslicie? 23.09.12, 23:48
      Wg mnie mniej w tym ideologii, a więcej pozerstwa... Bo to modne akurat.
      Ale z tym totalnym marnotrawstwem jedzenia w Europie i USA naprawdę coś trzeba będzie w końcu zrobić. Niekoniecznie jednak przygotowując sobie jajecznicę z odpadów śmietnikowych...
      • wioskowy_glupek Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 02:09
        1. Fuj
        2. Lans
        Nie mówiąc już o tym, że zabierają jedzenie naprawdę głodnym i potrzebującym. Dla których to jedyne źródło posiłków.
      • lisciasty_pl Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 10:43
        kroliczyca80 napisała:

        > Wg mnie mniej w tym ideologii, a więcej pozerstwa... Bo to modne akurat.
        > Ale z tym totalnym marnotrawstwem jedzenia w Europie i USA naprawdę coś trzeba
        > będzie w końcu zrobić. Niekoniecznie jednak przygotowując sobie jajecznicę z od
        > padów śmietnikowych...

        Pozerstwo to może być w Polsce. Widziałem reportaż na ten temat z USA, to co pokazywali wyciagnięte ze śmietników sam bym mógł bez oporów zjeść. Większość produktów w nienaruszonych opakowaniach, z czego tylko niewielka część przeterminowana (zresztą pojęcie przeterminowania jest jak wiadomo dyskusyjne). U nas (jeszcze) nikt czegoś takiego do śmieci nie wyrzuca na masową skalę, jednak nie mamy tak rozwiniętego marnotrawstwa suspicious
    • robitussin Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 10:26
      Fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuj!
      Musiałabym być w naprawdę wielkiej desperacji. I nie chodzi o wstyd, ale o przełamanie wstrętu.
      Co innego jedzenie produktów po terminie czy nawet i resztek, ale zostawionych w jakichś cywilizowanych warunkach, a co innego grzebanie w śmietniku. Jaka jest gwarancja, że całkiem jeszcze świeża główka kapusty nie leżała tuż przy zafajdanym pampersie? Resztę dopowiedzcie sobie sami.
      • falka_85 Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 11:14
        robitussin napisał:
        > Jaka jes
        > t gwarancja, że całkiem jeszcze świeża główka kapusty nie leżała tuż przy zafaj
        > danym pampersie?
        No właśnie.
        Osobiście wolę się skupić na tym by nie wyrzucać jedzenia. Podstawa to z wyprzedzeniem planować posiłki i nie kupować na zapas, tylko tyle ile jest się w stanie zjeść w tydzień czy dwa. Dotyczy to przede wszystkim rzeczy o krótkim terminie przydatności do spożycia, ale nie tylko. Mnie przynajmniej udało się parę razy w życiu znaleźć w szafkach jakieś zapomniane opakowanie ryżu czy puszkę z fasolką sprzed 5 lat itd. Po drugie jak jest otworzone opakowanie z x to jemy x, a nie otwieramy y i z po to by dziubnąć dwa kęsy i resztę zostawić, a potem wyrzucić.
      • notabelle Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 13:47
        Umyc i ugotowac.
    • triss_merigold6 Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 10:46
      Myślę, że to lans.
    • dziennik-niecodziennik Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 11:11
      moze to i ekologiczne i ekonomiczne, ale mnie i tak odrzuca.
    • mysia-mysia Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 11:14
      zastanawia mnie to czy rzeczywiście "na zachodzie Europy" to takie popularne zjawisko
      nigdy o tym wcześniej nie słyszałam, a w UK gdzie mieszkam produkty, którym kończy się termin przydatności sprzedawane są ok 30% taniej, a pod koniec dnia, jeśli nikt ich nie kupi, nawet 70% taniej więc nie wydaje mi się, żeby wiele trafiało do śmietnika

      co do ciuchów, butów i innych sprzętów to wiele ludzi oddaje je do charity shops, czasem też wystawia się tu drobne meble przed dom, żeby ktoś mógł je sobie zabrać
    • pruszynkaaa Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 12:27
      W okresie buntu mieszkałam jakiś czas w Holandii na sqocie. Żywiliśmy się głównie w taki własnie sposób - i powiem szczerze, że tak dobrze jak wtedy to nigdy nie jadłam smile. Owszem, jadło się to co akurat było a nie to na co miało się ochotę, ale co to były za rzeczy! Jaja przepiórcze, wszelkie jogurty, sery paczkowane, pleśniowe, warzywa pakowane, trafiały się jakieś słoiki z kaparami, anchois, rybami marynowanymi, pasztety w słoiczkach itp.
      Wystarczyło przejść się pod koniec dnia po bazarach warzywnych by dostać warzywa i owoce które się nie sprzedały za darmo (za uprzątnięcie krótko mówiąc), a w nocy przedostać się na teren super, hipermarketów w rejon śmietników gdzie w równych rządkach stały całe kartony jedzenia z 1 dniowym terminem ważności albo dzień po. Później chyba zaczęli to czymś polewać żeby ludzie tego nie brali w imię ich dobra (bo mogliby się struć czymś co ma termin ważności przekroczony uncertain)
      Ludzie też często wystawiali obok śmietników rzeczy które nadawały się do jedzenia albo np. coś co zostało im po świętach (ciasta, całe dania itp). Ale to w Holandii... teraz nie wiem jak tam jest - bo opisuję tu czas ok. 6-7 lat temu.
    • edelstein Re: Freeganizm co myslicie? 24.09.12, 13:59
      Kiedys popelnilam watek na ten temat,na razie moj swinek jest freeganemwinkJedzenie z marketow nie laduje w smietnikach tylko jest w kartonach i skrzynkach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja