ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy?

24.09.12, 21:31
reka do gory! zdolujcie mnie prosze. mam prawie 6-cio miesieczniaka i co wieczor padam na ryj. dzis usypialam go 2 godziny. starsza corka lazila co chwile do mnie bo chciala bym opowiedziala jej bajke a ja nie maialm jak bo mlody beczal. czesto zmeczona jestem, rozdrazniona, rece pelne roboty. dlatego zdolujcie mnie i napiszcie jak godzicie prace z opieka nad niemowlakiem i nocnymi pobudkami.
    • followthesun Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 21:33
      Miałam, kiedyś, bo w tzw. międzyczasie dziecko mi sporo urosło. smile
      Współpracowaliśmy z mężem.
      • nowi-jka Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 09:01
        miałam całkiem niedawno bo córka ma rok i 2 m-ce
        i nei mam męza do pomocy
        tez czasem padam na pysk ale jakos ogarniam
        Z reguły brakuje mi 4 par rak i 6 godzin do doby zeby zrobić wszystko co bym chciała ale i tak mam lepiej niz mój mąż który wraca do pustego mieszkania (pracuje w innym miescie)
    • lauren6 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 21:38
      Korzystaj z każdej pomocy jaką Ci inni zaproponują i czekaj, bo dziecko w końcu wyrasta z nocnych pobudek. Sama wróciłam do pracy po macierzyńskim i pierwsze miesiące wspominam jako wieczne zasypianie nad klawiaturą i odsypianie w weekendy.
      • e-milia1 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 21:42
        no wlasnie nie mam pomocy. maz sobie poszedl na silownie, pisze mu, ze dzieci wariuja. myslalam, ze wpadnie na to zeby wrocic i mloda upac, ale nie wpadl na to. nawet na smsa nie odpowiedzial dlatego sie doluje i chyba go zaraz skpie jak wroci.... mlodziez juz spi, ale najgorzej jest jak mam jedno i drugie sama uspac, zal mi wtedy bardzo corki bo czesto pozostawiona jest sama sobie a i warcze na nia jak mi tak ciagle lazi...
        • dziennik-niecodziennik Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 22:00
          osobiście nigdy nie usypiałam dziecka przez dwie godziny - zakładam że ejsli mimo dwóch godzin wysiłków małe zasypia to znaczy ze spac po prostu nie chce. ja w takich okazjach (rzadkich, fakt, moja mała ma melodie do spania ze hoho) po prostu zabierałam apiać na salony i niech sie jeszcze troche pobawi/pofika nóżkami/cokolwiek. w Twoim przypadku pewnie bym z dzidzią na rekach opowiadała młodej bajkę.
          ale moze nie mam racji. smile
          • mayaalex Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 22:03
            A to jest chyba dobre podejscie - jak nie chce spac to niech nie spi, szkoda Twojej energii na usypianie, tylko sie frustrujesz ze nie zasypia.
    • e-milia1 zapomnialam dodac, ze nie pracuje oficjalnie 24.09.12, 21:43
      pomagam mezowi w papierkowej robocie.
      • ola33333 Re: zapomnialam dodac, ze nie pracuje oficjalnie 24.09.12, 22:49
        no to zaproponuj mezowi ze ma sie albo zajac robota papierkowa albo dziecmi, po poludniu przynajmniej, wybor nalezy do niego. Bo dlaczego tylko ty masz zaiwaniac na 2 etaty??
    • julita165 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 21:59
      Ja mam niemowlaka ( na już prawie małego chłopca, za kilka dni pierwsze urodzinki :- ) ) i wróciłam do pracy jak miał 7 m-cy, normalnie na cały etat 9-17. I powiem Wam, że super sprawa, mimo wielu obowiązków i odpowiedzialności to ja w pracy odpoczywam, jak mam ochotę na kawę i papieroska to po prostu robię sobie przerwę i nikt mi nie przeszkadza, a w domu ani chwili odpoczynku. A synuś to złote dziecko, noce przesypia odkąd skończył 4 m-ące w i wcześniej to były tylko pobudki na butelkę, góra 10 minut. Miałam może dwie-trzy powiedzmy zarwane noce, z tego dokąd wróciłam do pracy 1 bo czasem mu ząbki dają w kość.
    • mayaalex Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 22:00
      Ja mam 7-miesieczniaka ktory nie toleruje butelek i innych ustrojstw, jada glownie moje mleko bo diete co prawda rozszerzalismy od 5 miesiaca ale niespecjalnie lubi jesc cokolwiek innego, budzi sie w nocy czasem co 2 godziny albo poltorej. Godziny pracy mam troche nieregularne, czasem to pomaga, czasem tylko pogarsza sprawe, czasem mam dzien wolny lub prawie wolny i wtedy jestem z nim i karmie go, czasem pracuje od 9 do 18.30. Nie gotuje, mam pania do sprzatania raz w tygodniu, zajmuje sie praniem (nie prasuje), wkladam i wyjmuje ze zmywarki, nie robie zazwyczaj zakupow. Moj maz w tej chwili nie pracuje wiec jak mnie nie ma to on jest z malym plus 3 razy w tygodniu chodzi do opiekunki na pol dnia.
      Mysle ze jak na pracujaca mame to mam sytuacje komfortowa (przy zminimalizowaniu spraw domowych nie zwiazanych z dzieckiem) bo pracuje tylko w pracy i nigdy pracy nie zabieram do domu (bo i tak sie nie da, na szczescie). Wykancza mnie brak snu, te wieczne nocne pobudki, to ze nie moge odespac w ciagu dnia bo albo jestem w pracy albo maly domaga sie mojej uwagi albo jak on akurat spi to ja nie moge zasnac. Nie mam pojecia jak radzilabym sobie gdybym robila cos wiecej w domu. Teraz maz wyjezdza na kilka dni a akurat przyjechali moi rodzice, wyglada na to ze tydziec bede miala latwy w pracy wiec planuje rano oddawac malego rodzicom i wracac do lozka i wreszcie odespac... Jemu tez czasem dziecko rano podrzucam ale to nie to samo, zazwyczaj zajmuje sie nim przez godzine na tyle aktywnie ze maly jest cicho, potem niestety zazwyczaj juz obaj zaczynaja sie nudzic, maly marudzi, ja sie budze.
      Zmeczona, rozdrazniona (hmmm...) tez jestem. Po prostu chcialabym przespac raz wreszcie cala noc, jak to sie uda to reszta to juz pikus smile
      A jak masz dwojke to chyle czola i podziwiam. Tez bym chciala drugie ale nie wiem jak bym dala rade.
      Generalnie mam wrazenie ze srednio to wszystko godze. I przykro mi jak wychodze do pracy a maly zostaje w domu. Ale w pracy jestem w stanie troche odpoczac, niestety jak wracam do domu to juz jestem zmeczona wink
      No nie wiem, moze za jakis czas bedzie lepiej?
      Trzymaj sie, pozdrawiam!
      • julita165 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 22:23
        Tu koleżanka mądrą rzecz powiedziała i ja też się tego trzymam. Należy olać wszystko to co nie jest niezbędne. Synka karmię słoiczkami, ja z mężem obiady jemy na mieście albo u mamy, musiałabym oszaleć żeby na pysk padać i jeszcze gotować. Noszę głównie rzeczy nie wymagające wcale prasowania albo prasowane w pralni, cały strych mam wiecznie zawalony suszącymi się ubraniami bo nie mam czasu chować tego po szafach i nosimy prosto ze sznurka, dbam żeby było czysto ale bałagan mam w nosie itp, itd

        • gosiamamaeryka1 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 07:39
          Mnie by się nie chciało chodzić do sklepu po słoiczki, sami gotujemy, prasujemy.

          Jak to ktoś kiedyś powiedział, im więcej obowiązków, tym człowiek jest bardziej zorganizowany. I to jest święta prawda.
          • julita165 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 08:03
            Skoro nie korzystasz ze słoiczków to nie chodzisz do sklepu ?
            • gosiamamaeryka1 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 08:18
              Słoiczki pewnie musisz codziennie kupować? Bądź ewentualnie drugi dzień? Kupi się w zwykłym osiedlowym czy wiejskim sklepiku?
              My wieksze zakupy robimy raz na tydzień, codziennie już drobiazgi typu chleb, wędlina czy mleko. Więc pewnie też ciut oszczędność czasu na łażeniu po sklepie, co w ramach tego mogę inaczej przeznaczyć. A zupa może się w domu gotować podczas zabawy z dzieckiem, czy odrabianiem lekcji ze starszym.
              • julita165 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 09:44
                Zakupy robimy raz w tygodniu ( poza tym właściwie tylko pieczywo ) i sloiczki też kupują przy okazji tych zakupów na cały tydzień. Skąd pomysł żeby je kupować codziennie !
    • mruwa9 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 24.09.12, 23:04
      juz nie mam, ale mialam trojke, niestety nie jednoczesnie.
      Jesli wyjscie na silownie byloby jednorazowa historia, nie ma dramatu, natomiast w tym najtrudniejszym okresie, gdy kazde dziecko potrzebowalo naszej aktywnej obecnosci podczas zasypiania nie bylo wieczornego wychodzenia. Sorry. Chyba, ze dopiero po tym, gdy co najmniej dwojka dzieci juz zasnela. Mnie sie zdarzalo wieczorami wychodzic do pzyjaciol- sasiadow ale zabieralam wtedy niemowle ze soba (karmilam piersia). Noca mielismy trojkat w lozku, spalam z dzieckiem (niemowlakiem). Poniewaz ja w nocy karmilam, do pozostalych dzieci wstawal maz. Generalnie zasada jest (i byla) taka: dzieci maja dwoje rodzicow i opieka nad potomstwem nie jest wylacznie sprawa matki.
    • zebra12 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 05:57
      Tak, ja miałam niemowlę, gdy wróciłam do pracy. Byłam samotną matką i nikt mi nie pomagał w opiece nad dziećmi, a było to moje trzecie dziecko.
      Oj, były ciężkie dni, a bardziej noce... Moje córka nie przespała ani jednej nocy do trzeciego roku życia!!! A były i takie noce, że nie zmrużyłam oka, a rano praca i to wymagająca skupienia przez cały czas.
    • gosiamamaeryka1 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 07:36
      E tam, mam trójkę dzieci. Jedno małe, ciągle przy piersi. Dwójkę szkolnych z ciągłymi zajęciami dodatkowymi, wielką chałupę, podwórko i swoją pracę na etat i dodatkową. Noce zarywam, w ciągu dnia w ciągłym ruchu - da się żyć. Chociaż niekiedy padam i zasypiam na stojąco.
    • gazeta_mi_placi Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 08:08
      Sądząc po tym jak aktywnie (jak na swoją sytuację) udzielasz się na forum myślimy, że koloryzujesz.
      Opieka nad dwójką dzieci w dzisiejszych czasach to ciężka praca? To co powiedzieć o matkach choćby w PRL -u?
      W główkach ze względnego dobrobytu (brak kolejek w sklepach, słoiczki z gotowcami dla niemowląt i małych dzieci, pampersy, pralki, zmywarki, zakupy przez internet) niektórym się poprzewracało.
      Jak Was czytam to opieka nad niemowlakiem przedstawia się niemal jak praca w Auschwitz.
      • gosiamamaeryka1 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 08:18
        Też mam takie wrażenie.
        • e-milia1 gazeta, z tego jak ty sie udzielasz na wielu fo- 25.09.12, 08:26
          rach, wnioskujemy, ze nie masz nic do roboty, do tego nie masz chyba zadnego hobby. zechciej zauwazyc, ze czasami nie pojawiam sie przez dlugi czas na forum. czekam az ty zaczniesz sie rozmnazac. z 2 nie jest az tak zle, czasem jednak jest paskudnie i ma sie dosyc, gdy nie mam do kogo geby otworzyc, pisze na forum....
      • lauren6 Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 10:17
        Gazeciarz doczekaj się najpierw własnego niemowlęcia i wtedy się wypowiadaj w takich tematach.
        • edelstein Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 11:47
          Mialam niemowlaka,tak duzo czasu na nic nie robienie nie mialam nigdy potem.Z powodzeniem moglabym isc pracowac w tamtym okresie,ale nie mialam potrzeby.Syn spal od poczatku cala noc tzn.od 11do6rano,nigdy nie kolysalam go do snu,lozeczko i zjazd do krainy snow,ewentualnie elektryczna kolyska.Nie wiem co to za filozofia.Aaa moj syn byl alergikiem i mimo to byl lajt.
    • melancho_lia Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 08:42
      Miałam tak trzy i pół roku temu. Znam ten ból, młoda cyckowała w nocy do 20 m-ca, ja łaziłam do pracy na 8 godzin i jeszcze miałam żywiołowego i zrośniętego ze mną trzylatka na głowie...
      Pocieszę Cię że później jest już łatwiej, chociaż i tak padam na twarz wieczorem.
    • guderianka Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 09:34
      Nie chodzę ale zaczęłam pracę na umowę o dzieło w domu jak Mały miał niecałe 2 mce. Dobrze, że to nie jest praca ciągła tylko zrywami, gdzie pełna mobilizacja i zmęczenie jest przez 4 dni a potem czekam na kolejne zlecenie. Praca przy kompie, pisanie różnych rzeczy na określony temat i ilość stron w określonym czasie-siadam do pisania jak Mały śpi a Dziewczyny są w szkole lub wieczorem-jak wszyscy śpią, ewentualnie jak Mąż ogarnia dziatwę.
    • sueellen Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 09:42
      Nic z tego. Wrocilam do pracy gdy mloda miala 9 miesiecy.
    • sarling Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 09:51
      Ja zaczęłam chodzić do pracy na kilka godzin zaraz pozakończeniu macierzyńskiego.
      Z tym spaniem to obaj spali fatalnie i też padałm na pysk, ale zauważyłam, że choć teraz śpią dobrze, to też padam smile
      Dzieci męczą...
      A chodzenie do pracy ratuje przed strzałem w głowę wink
    • zuz_ula Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 09:56
      Nasza córeczka miała 6 miesięcy kiedy wróciłam do pracy. Mam na szczęście ten komfort, ze praca niedaleko domu i zmniejszyłam etat, tak że nie było mnie tylko przez 6,5 godziny....Było i tak cholernie cięzko, bo dziecko cyckowe i po przyjściu z pracy zalegała z mamą na 1,5 - 2 godziny (nic początkowo nie jadła kiedy byłam w pracy), a w nocy zrezygnowała z przerwy nocnej - miała ją w dzień - i jadła co 2 godziny (ja prawie na spiąco ją karmiłam). Na szczęście Tata jest pełnoetatową kura domową - mamy zawodową rodzinę zastępczą - i w domu poza zajmowaniem się stesknionym dziececiem przez pierwsze 2 miesiące po powrocie do pracy niewiele robiłam. teraz dopiero may hardcore, bo chociaz młoda ma już 13 miesięcy to za to w naszej rodzinie pojawiła sie trójeczka noworodków (czekają na uregulowanie sytuacji prawnej), tak że z perspektywy czasu mogw powiedzieć, ze kiedys to był luzsmile . Na szczęście dzieci rosną...
    • hermenegilda_zenia Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 11:29
      Wróciłam do pracy na dobre, czyli w pełnym wymiarze po zakończeniu urlopu macierzyńskiego, jak syn miał 5 miesięcy.Natomiast po kilka godzin dziennie pracowałam w domu odkąd skończył miesiąc. Zwariowałabym bez możliwości choć chwilowego oderwania się od spraw dziecięcych i okołodziecięcych, tym bardziej, że trafił mi się egzemplarz wyjątkowo absorbujący i wymagający ciągłej opieki.
      • lily-evans01 A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 11:48
        ... w tym wszystkim?
        Czytam posty i przez sporą część wypowiedzi przewija się coś takiego: padam wieczorem na twarz, zasypiam na stojąco, drugie dziecko jest absorbujące i "przyklejone"...
        Co w tym czasie robią Wasi panowie?
        Też uczestniczą w tych domowych i okołodziecięcych obowiązkach, czy po prostu siadają do kompa/uciekają na piwko zasłaniając się swoją wyczerpującą i mega ważną pracą?
        Tak naprawdę ogarnięcie przez 1 osobę domu, dzieci i pracy to są trzy etaty, kiedy nie ma z kim dzielić obowiązków. Co piszę z perspektywy samotnej mamy. Ale gdybym była z partnerem, musiałby pojąć to, że OBOJE pracujemy i OBOJE musimy włożyć istotny wkład w pozostałe sprawy... Albo jedno z nas idzie na wychowawczy, proszę bardzo i wtedy robi 100% codziennych spraw domowych.
        A jak jest u Was?
        • gosiamamaeryka1 Re: A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 12:10
          Mąż pracuje po 12 godzin, po pracy ma pracę w domu. Międzyczasie kąpie i usypia najmłodszego. W niedzielę tylko on dziećmi się zajmuje. W tygodniu niestety więcej czasu nie ma. Do starszych w nocy on wstaje, młodszy jest kp, więc siłą rzeczy śpi z nami i ja go oporządzam.
        • hermenegilda_zenia Re: A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 12:22
          Przykleiłaś się pod moim postem więc odpowiem, być może w imieniu części mam, przynajmniej tych karmiących piersią, choć nie odczuwam takich emocji w związku z macierzyństwem jak założycielka wątku. Przypominam, że piszemy o niemowlakach, a te na samym początku niestety potrafią nie dać się odkleić od matki. Karmiłam piersią i niemal przez 3 miesiące młody nie pozwolił się od tej piersi w dzień oderwać. Nawet najbardziej zaangażowany tata nic tutaj nie pomoże, bo w przypadku wrzeszczącego i domagającego się matczynej piersi oseska przerzucenie go w inne ręce powoduje tylko jeszcze większą awanturę i wrzaski. Ojciec mógł co najwyżej pójść z małym na spacer jak udało się go uśpić lub przewinąć pieluchę i wykąpać, w innych sytuacjach nikt poza mną nie był tolerowany.
          Acha i dorzucę jeszcze coś strasznego - nie tylko miałam na stanie niemowlę i pracowałam zawodowo (o zgrozo dla własnej przyjemności i zarabiając więcej niż mąż), to na dodatek nie wykonywałam wtedy żadnych prac domowych. Jak myślisz kto się tym zajmował - krasnoludki?
        • melancho_lia Re: A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 13:06
          Mój ma nienormowany czas pracy- to znaczy w praktyce albo ma sporo wolnego i zajmuje się dziećmi, pomaga w zakupach, załatwia urzędowe sprawy itp. albo (w większej części przypadków) haruje niemal non stop.
          Dzieciaki były cyckowe- tatuś piersią nie nakarmi niestety.
          • lily-evans01 Re: A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 13:26
            Dzięki za odpowiedzi, chociaż mój post bardziej dotyczył mam, które muszą jeszcze zorganizować czas drugiemu dziecku i zająć się większością spraw domowych... i tu momentami mam wrażenie, że jednak akcenty są nierówno rozłożone. Mama, która jest budzona w nocy, która karmi, a potem musi skupić się w pracy i dotrzeć do niej na czas - chyba jednak powinna mieć część obowiązków zdjętą z siebie.
            Ale to może moje subiektywne zdanie? Mnie stres przedporodowy (ciąża zagrożona), potem samotne rodzicielstwo i niemowlę śpiące po 20 minut po czym czuwające i drące się dość długo, wykończyły tak, że miałam migotanie przedsionków i zakwalifikowano mnie do ablacji sad.
            • melancho_lia Re: A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 13:38
              Ja mam dwoje dzieci, na chwile obecną w przedszkolu i szkole. I mamy podział taki, że mąż ich ogarnia rano (ja chodzę na 7 do pracy), a ja popołudniami i wieczorem.
              Jak byli mali to angazował się bardzo- oczywiście wtedy kiedy był w domu. Tyle, że ja i tak padałam na twarz. Dzieci to takie małe wampiry energetyczne smile
              • mysz1978 Re: A gdzie Wasi partnerzy 25.09.12, 21:02
                zostalam samotna matka jak mlodszy mial 3 miesiace. Jak mial 5 to wrocilam do pracy, on do zlobka, starszy do przedskzola.
                Dalam rade ale nie ukrywam, ze ciesze sie, ze ten etap juz za mna wink
    • chipsi Re: ktora ma w domu niemowle i chodzi do pracy? 25.09.12, 12:28
      Nie nie, to nie tak. Jeśli masz możliwość idź do pracy jak najszybciej. To rutyna zabija. Ciągła opieka nad dzieckiem baaardzo męczy. Dopiero jak poszłam do pracy (młoda miała 6msc właśnie) to odżyłam, odpoczęłam smile I mimo że nie spałam nocami byłam bardziej zrelaksowana po pracy i co najważniejsze - stęskniona za córką. Oczywiście dobrze mieć pomocnego męża, który rozumie że po pracy domem i dzieckiem zajmujecie się oboje. Teraz pewnie wszystko robisz sama. No i siedząc w domu zawsze nazbiera się więcej do zrobienia smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja