Wypalenie zawodowe

26.09.12, 09:57
Co zrobic kiedy dosieglo....? Czuje sie wypalona zawodowo, czuje, ze nie radzie sobie z niczym...
Co robic? Oczywiscie boje sie utraty dobrych zarobkow i chetnie kontynuowalabym to co robie...Kredyty jeszcze mamy, niewielkie ale mamy.....Co robic???
    • w-za-duzym-swiecie Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 10:06
      Iść na terapię.
      • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 10:34
        w-za-duzym-swiecie napisała:

        > Iść na terapię.

        Na to nie mam czasu...
        • havana28 Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 10:36
          Odpocząć na tyle żeby nabrać dystansu. Nie ma innego sposobu. Doraźnie polecam zainteresowanie się tematem medytacji.
          • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 10:44
            havana28 napisała:

            > Odpocząć na tyle żeby nabrać dystansu. Nie ma innego sposobu. Doraźnie polecam
            > zainteresowanie się tematem medytacji.
            Tak mysle, ze byloby cudownie miec chociaz miesiac calkowitego oderwania...ale to takze jest niemozliwe, mamy duzy projekt, ktory zablokuje mnie conajmniej do konca stycznia a pozniej kontynuacja, na to takze nie ma szans, jestem w wielkiej kropce, w czarnej dooopie..
            • havana28 Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:01
              Widać to wypalenie nie jest jeszcze na tyle zle, zeby przestac znajdowac wymówki.
              Aha, żeby nie było - spędziłam 2 lata bez pracy wlasnie z powodu krańcowego wypalenia zanim doszłam do siebie.
              • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:09
                havana28 napisała:

                > Widać to wypalenie nie jest jeszcze na tyle zle, zeby przestac znajdowac wymówk
                > i.
                Pewnie tak, sa gorsze lub lepsze dni...dzisiaj jest tragedia, wczoraj tryskalam entuzjazmem...
                > Aha, żeby nie było - spędziłam 2 lata bez pracy wlasnie z powodu krańcowego wyp
                > alenia zanim doszłam do siebie.

                Prosze napisz cos wiecej...rzucilas prace, czy porzucenie bylo spowodowane juz skrajnym wyczerpaniem...czy poczulas potem ulge? czy wrocilas do poprzedniej czy nowej pracy..?
                • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:10
                  Bo u mnie jest :chcialabym a boje sie...
            • echtom Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:45
              Wypalenie czy przemęczenie? Podpisałam w listopadzie długoterminowy kontrakt na tłumaczenia, właśnie kończę w mękach "duży projekt" z terminem do niedzieli i natychmiast muszę wejść w następny z napiętym terminem do 7 grudnia. Po tym następnym robię przerwę przynajmniej do końca grudnia, choćbym miała nie dostać już kolejnego zlecenia. Ja zawsze sobie radziłam, ustalając terminy końcowe. Kiedy w połowie roku szkolnego stwierdziłam, że nie mogę już pracować w szkole, zacisnęłam zęby i postanowiłam wytrwać do czerwca, zamiast odejść po pierwszym semestrze. W międzyczasie starałam się regenerować w weekendy, święta itp. Teraz pracuję w domu w systemie non-stop, czyli nawet weekendy odpadają, więc regeneruję się, maksymalnie wykorzystując 6 godzin snu wink Aby do grudnia.
        • robitussin Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:11

          > Na to nie mam czasu...

          To się powieś uncertain
          To Ci zajmie mniej czasu.
          • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:14
            robitussin napisał:

            >
            > > Na to nie mam czasu...
            >
            > To się powieś uncertain
            > To Ci zajmie mniej czasu.
            >
            Bardzo konstuktywne....uwazaj...bo moge posluchac, najwyrazniej brak Twojej empatii nie pozwoli wczuc sie w sytuacje osoby w matni, w ciaglej pogoni, gdzie wygospodarowanie 2 h czasu na terapie w tygodniu graniczy z cudem i moze wlasnie to tez powoduje moje wypalenie zawodowe i poczucie kompletnej bezsilnosci...i beznadzieji..
            • robitussin Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:34
              > Bardzo konstuktywne....uwazaj...bo moge posluchac, najwyrazniej brak Twojej emp
              > atii nie pozwoli wczuc sie w sytuacje osoby w matni, w ciaglej pogoni, gdzie wy
              > gospodarowanie 2 h czasu na terapie w tygodniu graniczy z cudem i moze wlasnie
              > to tez powoduje moje wypalenie zawodowe i poczucie kompletnej bezsilnosci...i b
              > eznadzieji.

              Więc na co innego liczysz? Że ktoś zdalnie naciśnie Ci guziczek w Twojej głowie i zaczniesz myśleć i funkcjonować "na nowo"? Nie, tak się nie da. Jeśli jesteś w takim stanie, że czujesz się kompletnie bezsilna i zrezygnowana, to daj sobie pomóc specjaliście.
              Co by się stało, gdybyś nagle, w ciągu kilku dni musiała położyć się do szpitala na miesiąc ze zdiagnozowanym nowotworem czy inną ch...ozą? Świat przestałby działać? Nie, wszystko byłoby po staremu, ludzie daliby sobie radę bez Ciebie. Więc mając ten komfort, że nie musisz rzucać wszystkiego na tak długo, odpuść trochę, wyluzuj i znajdź te dwie godziny tygodniowo, jeśli za chwilę nie chcesz pogrążyć się jeszcze bardziej w chaosie i beznadziei.
              Z całym szacunkiem, ale tutaj nikt Ci nie pomoże. A Twoje nastawienie każe mi sądzić, że oczekujesz cudów.
              • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:47
                Sama nie wiem na co licze...moze na slowa otuchy i dodanie mi odwagi, na podzielenie sie przez kogos swoim doswiadczeniem...chyba oczekuje tego:

                "Tez tak mialam, w wieku 40 lat rzucilam wszystko i zaczelam od nowa. Czuje sie teraz szczesliwa i zrealizowana, glowa do gory, bedzie dobrze...."

                Wiem, oczekuje zbyt wiele, oczekuje cudu......
                • echtom Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 12:30
                  "Tez tak mialam, w wieku 40 lat rzucilam wszystko i zaczelam od nowa. Czuje sie
                  > teraz szczesliwa i zrealizowana, glowa do gory, bedzie dobrze...."

                  No, ja właśnie o tym wspomniałam smile Zrobiłam to, co wyżej, dokładnie w wieku 40 lat, (zaliczając przed nową pracą rok bezrobocia), ale najpierw dokończyłam zobowiązania z poprzedniej pracy.
        • meluzyna102 Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:49
          Właśnie dlatego potrzebujesz terapii.
    • nowi-jka Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 11:56
      poszukac nowej pracy
    • aniorek Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 12:29
      Musisz znalezc czas na terapie, w koncu chodzi o twoje zdrowie. Nie rozumiem ludzi, ktorzy, jesli boli ich fizycznie, np. zab, od razu ida do lekarza, a jesli problem tkwi gdzie indziej, ignoruja go. Nieleczona depresja moze skonczyc sie tragicznie.
      • thaures Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 13:59
        Ja tak miałam, po 7 latach pracy.. Dusiłam się wręcz w pracy, myślałam, że padnę i że mnie nic nie czeka. I w trakcie urlopu dostałam propozycję, żeby - w obrębie jednego zakładu, zacząć pracę w innym miejscu. Spadło to na mnie nagle, oczywiście się zgodziłam. I w tym nowym miejscu było super. Ale też po kilku latach mnie zaczęło nużyć. I ponownie, po 9 latach, wróciłam na stare śmieci- i znowu jest ok ( odpukać). Doceniłam tę pracę, jej zalety. Zmienili się wprawdzie ludzie i może to dlatego. A może dlatego, że pracuje tu dopiero drugi rok? Zmiany są potrzebne ( chociaż mój mąż zachwycony 20-ty rok), ale w obecnych czasach, niestety, nie tak prosto o nie
      • waldetruda Re: Wypalenie zawodowe 25.10.12, 11:06
        no faktycznie, to o czym pisze donnasanta wygląda na pierwszy rzut oka raczej na temat dla psychologa (jeżeli jesteś z okolic poznania, to odesłać mogę do mojej psycholożki: psycholog-poznan.com.pl ). w kwestii wypalenia zawodowego... to dość paskudna sprawa tym bardziej, ze często jego objawy sa albo niezauważalne albo blednie interpretowane. np.: wedle tego artykulu: www.premium-consulting.pl/blog/wypalenie-zawodowe/ wypalenie przejawia się dystansowaniem do współpracowników i... ogólnym obniżeniem kondycji psychicznej - czyli jednak trzeba sie brać za to co nam w glowach siedzi,,,
    • mysia-mysia Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 13:58
      idź na zwolnienie na miesiąc a jak wrócisz to poskarż się że stres cię wykańcza
      ja tak miałam i właśnie jestem na zwolnieniu na nerwicę
      trzy tygodnie temu jak miałam iść do pracy to poczułam ścisk w żołądku i zaczęły trząść mi się ręce; no i nie poszłam

      mam nadzieję niedługo zacząć nową pracę ale zanim będę do tego gotowa (muszę zacząć pewne studia) po prostu nie opłaca mi się odchodzić
    • asia_i_p Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 14:09
      Podobno kiedyś dopada każdego, a niektórzy twierdzą, że jest naturalną częścią normalnego cyklu rozwoju zawodowego. I niekoniecznie trzeba zmieniać pracę, starczy zmienić trochę zakres obowiązków, oderwać się, wyjeżdżając na jakieś szkolenie, spróbować coś zrobić inaczej.
      • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 14:24
        Niestety ja na urlop zwlaszcza miesieczny nie moge pojsc. Mam wlasna dzialalnosc ale wspoplracuje z Firma zagraniczna na kontrakcie.....jestem filarem tej frimy jak ja pojde to wszystko sie zatrzyma....moja propozycja miesiecznego urlopo zaoowocowalaby trzesieniem ziemi wraz z decyzja wstrzymania faktur do zaplaty....zwlaszcza w tym okresie do konca stycznia z mozliwoscia przedluzenia do marca....jestem pod sciana, normalnie kicha a pracuje dla nich juz 13 lat....ostatnie 4 sa nie do zniesienia..
        • mysia-mysia Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 14:33
          jak masz własną działalność to możesz zatrudnić kogoś kto przejmie część obowiązków
          dochody trochę spadną ale odetchniesz i spokojnie zastanowisz się co robić
          • robitussin Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 15:26
            mysia-mysia napisała:

            > jak masz własną działalność to możesz zatrudnić kogoś kto przejmie część obowią
            > zków dochody trochę spadną ale odetchniesz i spokojnie zastanowisz się co robić

            Ale wiesz, to jest taki syndrom "pańskiego oka, które konia tuczy".
            Czasem cholernie trudno jest przekazać komuś swoje obowiązki, bo nie ma się wówczas pewności, że ten ktoś na pewno wszystkiego dopilnuje, a i nie oszuka przy okazji. Takie są uroki freelancerstwa sad Nie zmienia to faktu, że żyć i pracować w takim trybie można naprawdę tylko do określonego czasu, bo potem sam organizm się podda.
            Pytanie więc - co jest ważniejsze, własne zdrowie czy firma.
            • mysia-mysia Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 15:35
              nie wiemy co autorka robi ale pewnie część tego to jakieś łatwiejsze, papierkowe sprawy i dałoby się je przekazać jakiejś rezolutnej studentce pragnącej zdobyć doświadczenie w branży
              • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 21:09
                Na moje nieszczęście jestem the best....nikt mnie Nie zastąpi...To Nie papierki....To negocjacje,umowy.....trudne sprawy.nawet kogośz predyspozycjami szkolilabym że 3 mc....mówię,jestem w czarnej....dooopie
                • kawka74 Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 21:15
                  Jak mawia mój szef, cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych.
                  Ciebie też ktoś zastąpi, nawet jeśli w tej chwili nie jesteś w stanie sobie tego wyobrazić.
                  • nandadevir Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 22:24
                    big_grin dobre. do autorki to jak najszybciej kogoś zacznij szkolić a za 3 mce odpoczneisz trochę.
                    • donnasanta Re: Wypalenie zawodowe 27.09.12, 08:43
                      Narazie nie mam na nic sily....ale macie racje...
                      Teraz poznaje zalety bycia zatrudniona......trzesnelabym drzwiami i wyszla albo poszla na zwolnienie lekarskie, w tym stanie kazdy psychiatra dalbymi zwolnienie...
                      Znowu nowy dzien..uffa...
    • edelstein Re: Wypalenie zawodowe 26.09.12, 23:14
      Ja rzucilam,po prost pewnego dnia w jego srodku zlozylam wypowiedzenie i wyszlam,mialam serdecznie dosc,pracowalam piatki,swiatki i niedziele i nawet nie mialam kiedy kasy wydawac.Znalazlam nastepna,powoli znow zaczynalam sie wypalac,ale akurat zaszlam w ciaze i po niej juz nie wrocilam.Teraz z pasji zrobilam zawod,aktualnie robie kursy i mam nadzieje,ze polaczenie hobby z praca spowoduje,ze sie nie wypale.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja