Popijawa

26.09.12, 19:35
Kiedy ostatnio byłyście pijane?

Znajomy lekarz powiedział ze jak człowiek porządnie się nachla to następnego dnia cierpi, ale alkohol zabija zarazki od srodka i po paru dniach człowiek jest jak nowy. Słyszałyście o tym? Próbowała któraś? Ja jakoś w to nie wierzę i chlać na umór w celach leczniczych nie zamierzam.

A tak lajtowo to w jakim najgorszym stanie byłyście?
    • redheadfreaq Re: Popijawa 26.09.12, 19:44
      Ostatnio - na urodzinach mojego faceta. Niestety, wymsknęło mi się wcześniej, że boli mnie gardło, to mój dobry luby postanowił napoić mnie (w takim, a nie innym stanie) fervexem, nie biorąc pod uwagę, że źle toleruję paracetamol. No cóż, mówiąc oględnie nie przyjęłam tego dobrze... Następnego dnia nie miałam kaca, gardło też mnie nie bolało tongue_out
    • sundry Re: Popijawa 26.09.12, 19:45
      Zdarzyło mi się raz, niesamowita sprawa. Miałam chyba coś z krtanią, praktycznie nie mogłam mówić. Poszłam na popijawę, uwaliłam się na maxa, znajomi musieli mnie prowadzić do domu, okropne! Rano obudziłam się zupełnie zdrowa, z normalnym głosemsmile
    • edelstein Re: Popijawa 26.09.12, 19:49
      W sobote,3 tyg.temu,niedziele2tyg. temu,weekend pauzy,teraz Oktoberfest jest to ci juz powiadam,ze w ta sobote znow bede pic.
      • litle.frog Re: Popijawa 26.09.12, 19:54
        Ale picie PICIU nie równe. Chodzi o stan agonalny.
        • edelstein Re: Popijawa 26.09.12, 22:55
          Mi po pol litra nic nie jest,wiec ciezko zaliczyc zgontongue_out a nie,raz urwal mi sie film,wypilam trzy flaszki wina,ale kaca mialam sredniego.
      • malazabka.de Re: Popijawa 28.09.12, 10:04
        jutro smile

        ide na oktoberfest, od lat w münchen, a dopiero w tym roku kupilam sobie dirndl, no i musze go pokazac ;-P
    • jlo83 Re: Popijawa 26.09.12, 19:50
      o temat dla mnie smile

      ostatnio pijana byłam w niedziele rano, jak wytrzeźwiałam do wieczora byłam chora, angina ropna była już w poniedziałek


      piłam 3 dni, od piątku uczestniczyłam czynnie w weselu, dopóki piłam to mi nic nie było
      a jak przestałam pić - nagle angina, widzę pewną zależność smile nie należy przestawać
      • litle.frog Re: Popijawa 26.09.12, 19:55
        A jelita?
        • jlo83 Re: Popijawa 26.09.12, 20:03
          jelita w porządku smile
          wszystko grało dopóki piłam smile
          zachorowałam jak wytrzeźwiałam, nagle i boleśnie
    • dziennik-niecodziennik Re: Popijawa 26.09.12, 20:33
      leczniczo nie pijam bo mi nie wchodzi wtedy po prostu big_grin
      ostatni raz pijana byłam jakoś z ponad rok temu. pijana bylam do stopnia śpiewania w drodze do domu.
      w najgorszym stanie bylam - no cóż - konkretnie agonalnym. urwał mi sie film i padłam jak stałam. ale do takiego stanu doprowadzam sie wyłącznie we w pełni kontrolowanych warunkach. a, i w sumie to bylo leczniczo - złamane serce przestało boleć.
      smile
      • josef_to_ja Re: Popijawa 26.09.12, 23:31
        Nie spodziewałbym się po Tobie, że smutki potrafisz zapijać. wink
        • dziennik-niecodziennik Re: Popijawa 28.09.12, 11:13
          nie wszystkie. ten jeden zapiłam konkretnie i jakimś cudem własnie wtedy, w tym agonalnym stanie, dotarlo do mnie jasno i wyraźnie że nie mam po czym płakać big_grin na trzeźwo bym przeżywała jeszcze z pół roku...
          ale generalnie raz na jakis czas lubie sie spić do parteru.
    • mynia_pynia Re: Popijawa 26.09.12, 20:39
      Ostatni raz a zarazem pierwszy mój taki stan był 3 lata temu. Nie wiem dlaczego mąż nie wyrwał mi flaszki, ale pod koniec ciągnęłam z gwinta wink - masakra jakaś. Później miałam zwidy, wymiotowałam do rana, do popołudnia delirkę a kolejnego dnia odkryłam że mam siniaki na czole, przy łokciach i na kolanach (od opierania się o kibel).
      Na szczęście cała żenada odbyła się w domu już po powrocie z imprezy właściwej.
    • paartycja Re: Popijawa 26.09.12, 21:26
      w tym roku byłam pijana ze 6 razy-tak porządnie ale bez przesady
      ostatnio 2 tygodnie temu,następny pewnie będzie za tydzień i może w ten weekend delikatnie
      nie,nie mam problemu alkoholowego tongue_out
      alkohol mnie nie leczy w żaden sposób
      • josef_to_ja Re: Popijawa 26.09.12, 23:44
        Zależy co się rozumie przez bycie pijanym. "Podchmielonym" kiedyś to byłem często. Bywało, że dwa albo i trzy razy w tygodniu. Wiadomo, czasy studenckie.
    • kosmitka06 Re: Popijawa 26.09.12, 21:30
      2 tyg. temu, w weekend a nie piłam chyba z pół roku. Miałam ochotę się nawalić... oczywiście dziecko miało już opiekę wink
      A wyszło tak że towarzystwo się niezle wstawiło i miało już dość a mi było mało big_grin Miałam chyba super dzień, bo sądząc po tym jak oni czasami "dają" to powinnam odpaść po godzinie wink
      Ogólnie piję bardzo rzadko.
    • sarling Re: Popijawa 26.09.12, 22:04
      Ostatni raz? Jakoś przed wakacjami, z przyjaciółką. Strasznie się zaprawiłyśmy.
      Odkąd pojawiły się dzieci nie piję dużo, bo nie mam potem tego cudownego czasu na dochodzenie do siebie, leżenie i popijanie coli.
      Ale wcześniej...
      Hej!
      A najbardziej to kiedyś na jakiejś imprezie, byłam z moim mężem, wtedy chłopakiem jeszcze. Umierałam i wołałam mojego nieobecnego wówczas brata (bo lekarz): gdzie jest P, gdzie jest mój kochany P!
      I wszyscy współczuli mojemu chłopakowi, bo nie dość, że mu się dziewczyna schlała, to jeszcze byłych po pijaku sobie przypomina.
      • czar_bajry Re: Popijawa 26.09.12, 22:40
        Bardzo dawno temu...
        Ja się od lat nie zaprawiam gdyż wizja samopoczucia na dzień następny skutecznie mnie odstraszatongue_out
        • to_ja_tola Re: Popijawa 26.09.12, 23:11
          Tak naprawdę nawalona ,że musiały mnie kumpele prowadzić byłam z jakieś 3/3,5 roku temu.
          Ogólnie nie pijam nic.Czasami radlerka a to i tak po jednym juz mi sie spac chcesmile
    • lisciasty_pl Re: Popijawa 26.09.12, 23:26
      Kiedyś odwoziłem małą wiejską kapelę rockową z koncertu na miejsce "relaksu", perkusista wyssał pół litra żytniej z gwinta i legł pod stołem, wyglądał na zdrowego suspicious
    • sanrio Re: Popijawa 27.09.12, 22:18
      big_grin uśmiałam się.
      Najbardziej i najmocniej schlałam się rok temu na urodzinach przyjaciółki, to była terapia na depresjęwink i wyleczyła mnie - skutecznie z nadużywania alkoholu przez właśnie ten rok, umierałam cały boży dzień targana torsjami z niczego bo żołądek pusty...itd.itp. O matko, nigdy więcej!
    • echtom Re: Popijawa 27.09.12, 23:14
      Ciekawa teoria - ale lekarze ogólnie mają lajtowe podejście do alkoholu smile Kiedy babcia przyłapała 10-letnią córkę na podpijaniu wina w piwnicy, poszła z nią przerażona do lekarza, a lekarz ją pocieszył, że dziecko się nie uzależni - jak pije, znaczy, że organizm potrzebuje wink No fakt, na alkoholiczkę ciotka nie wyrosła. A gdy znajoma w trakcie jakiejś kuracji wybierała się na wesele i zapytała lekarza, czy przy tym leku można pić, usłyszała: "Można pić, proszę pani - ja tylko przy antybiotykach nie piję wódki."
      • echtom PS 27.09.12, 23:19
        A, na temat - najgorszego zgonu nie opiszę, szanując wrażliwość forumek wink - to było jakieś 25-26 lat temu. W parę lat później spożycie alkoholu znacznie mi spadło, a ostatnio w ogóle mnie odrzuca - jeszcze abstynentką na starość zostanę tongue_out
    • yenna_m Re: Popijawa 27.09.12, 23:21
      nie pamiętam
      chyba po oblewaniu egzaminu sędziowskiego pana małżonka big_grin

      w 1997 roku tongue_out
      • iin-ess Re: Popijawa 28.09.12, 08:51
        Mam mocną głowę. Ciężko jest mi się tak upić.
    • angazetka Re: Popijawa 28.09.12, 09:44
      Nie umiem się upić tak całkiem. Mechanizm kontrolny mi wcześniej krzyczy.
    • zuzann-a Re: Popijawa 28.09.12, 09:56
      Gdzieś w styczniu, umierałam całą noc i pół dnia a jedyną korzyścią było minus dwa kilo na wadzesmile Tak w ogóle to chyba swoje już w życiu wypiłam, ostatnio alkohol zupełnie mi nie służy, przeważnie już po jednym drinku jestem chora.
    • mnb0 Re: Popijawa 28.09.12, 11:19
      Tak naprawde pijana to bylam ostatnio w liceum, kilkanascie lat temu...
    • premeda Re: Popijawa 28.09.12, 14:01
      U mnie to dopiero ciekawie wygląda. Najbardziej pijana byłam na weselu u kuzynki po 5 kieliszkach wódki. Wesele było na wsi, więc chłop wyciagnął mnie na taka polną drogę co bym przetrzeźwiała, gdzieś w tych polach zachciało mi się siku, wlazłam w zboże, aby tyłkiem nie świecić, wyrąbałam się i tak leżałam w tej pszenicy zanosząc się ze śmiechu, dobrze ze gaci nie zdązyłam zdjać. Chłop mnie podniósł, zrobiłam co miałam zrobić i na drogę wylazłam sama już sama. Jak doszłam do sali to już było ze mną znacznie lepiej. Pamiętam to wszystko, więc urwania filmu nie zaliczyłam. Do dzisiaj nie wiem jak to się stało, że te 5 kiliszków wystarczyło, bo normalnie to ja mogę wypić oj dużo. Mam w życiorysie sylwestra, na którym piłam w jednym czasie wódkę i szampana, a popijałam to ginem z tonikiem. Piłam równo z chłopakami, żadnej kolejki nie omijałam (oni pili samą wódkę), tempo było ostre, spora ilość pustych butelek po nas została i rachunek na widok którego oczy stanęły nam w słup. Rano wszyscy umierali, a mnie nawet nie suszyło. Na szczęscie takie akcje mam bardzo rzadko, bo w nałóg można wdepnąc jak nic, przy takim organiźmie. Za to mój brat, wypije 1 kieliszek wódki i zatrucie alkoholowe murowane.
    • klubgogo Re: Popijawa 28.09.12, 19:09
      Oj w złym stanie raz byłam, w złym.
Pełna wersja