Nikt nie mówił, że będzie łatwo...

03.10.12, 21:04
Zdaje się, że jednak porzucę wynajmowanie mieszkania, wezmę manele i wybuduję sobie jaskinię. W bibliotece.
Tak, właśnie dowiedziałam się, ile na tych studiach się czyta. Nie, nie przeraża mnie to, ba - trudno nawet mówić, że się dowiedziałam, bo wiedziałam w zasadzie od początku. Przeraża mnie co innego.
Prawie dwie setki studentów. W bibliotece pięć egzemplarzy. Wznowień - brak. Antykwariaty? Owszem. Po tysiąc (!) od sztuki.
Nikt nie mówił, że będzie łatwo, wiadomo, więc się nadal uśmiecham i łudzę, że bibliotek dostatek, nie będzie w tej, to będzie w innej... prawda?

...w co zamieni się człowiek, który zamieszka w bibliotece? W książkę? W zakurzonego, pokrytego pajęczyną staruszka w łachmanach i książką w ręku? W orangutana*? W szalonego myśliwego z dzidą, który poluje na właśnie oddawane bardzo-ważne-egzemplarze?

*tak, do Pratchetta piję tongue_out
    • followthesun Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:11
      Pocieszę Cię, że za moich czasów nie było ksero, a czasami zdarzały się dwa egzemplarze w bibliotece.
      Panie bibliotekarki były fajne i pożyczały 'niewypożyczalne' egzemplarze na sobotę i niedzielę, więc jakoś się dawało radę.
      Dasz radę i Ty smile
      • sarling Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:31
        A u mnie czasem dostawało się jakąś książkę z czytelni "na noc" (tuż przed zamknięciem , raniutko trzeba było oddać). Oczywiście mówiło się wtedy "A bierzesz dziś Iksińskiego na noc?" (największa frajda była wziąć sobie jakiegoś wykładowcę wink).
    • dziennik-niecodziennik Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:19
      moze zacznij juz trenowac "Uuk"?...
      wink
      • marina2 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:28
        xero? egzemplarze od starszych roczników też xero?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:37
        Właśnie próbuję, tylko kolor owłosienia nie pasuje wink
      • yenna_m Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:39
        tylko czy dziewczyna banany lubi? big_grin
        • marusia_ogoniok_102 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:53
          Ostatnio regularnie jem na śniadanie big_grin
          • yenna_m Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 22:52
            sie na Bibliotekarza nadasz big_grin
    • yenna_m Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:39
      uwierz, dwadzieścia parę lat temu jeszcze trudniej się studiowało
    • nangaparbat3 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:42
      Zawsze sądzilam, ze zostaje się molem - ksiązkowym.
      A co studiujesz?
      • marusia_ogoniok_102 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:54
        Historia tongue_out
    • mayaalex Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 21:50
      Nie wiem jak bedzie u Ciebie ale u mnie tlumy po ksiazki ruszyly na poczatku pierwszego roku i potem juz tylko przed kazda sesja smile wiec jesli bardzo Ci zalezy to w trakcie roku akademickiego dasz rade dopasc nawet te nieliczne egzemplarze. Chyba ze to ksiazki potrzebne np na cwiczenia, w trakcie roku a nie dopiero na egzamin - tu starsze roczniki mialy swoje ksero i zazwyczaj za jakas drobna sumke odsprzedawaly caly pakiet potrzebny na dane zajecia. W ogole znajomosci z kims z wyzszych lat - bezcenne smile
    • echtom Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 22:03
      Zostaje jeszcze Chomik - może jakiś idealista wrzucił tongue_out
    • yuka12 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 03.10.12, 22:49
      Masz znajomych w innym miescie? Niech sprawdza w swoich bibliotekach. Na swoich studiach mialam podobny problem. 60 studentow na roku i tylko jeden (!) egzemplarz obowiazkowej lektury dostepny tylko w jednej bibliotece (duze miasto uniwersyteckie z wieloma bibliotekami), w dodatku z powyrywanymi kartkami. Na szczescie pochodzilam z innego miasta i tam spokojnie wypozyczylam lekture w glownej bibliotece. Dzielilam sie z nia z krajanem i kiedy nie moglam juz ksiazki przedluzyc, on ja wypozyczyl.
      Moze tez sprobuj dowiedziec sie w bibliotekach innych uczelni.
    • jamesonwhiskey Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 04.10.12, 01:09
      kpiny se urzadzasz
      masz neta to se poszukaj ksiazki a nie lezie do biblioteki rozkalda rece bo nie ma
    • kosc_ksiezyca Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 04.10.12, 02:49
      Nie wiem dlaczego mi się ubzdurało, że jesteś na medycynie.

      Skończyłam studia, zaczynam właśnie III stopnia i jutro mam pierwsze zajęcia ze studentami. Jak mi któreś wyjedzie, że "nie ma" jakiejś książki, to przysięgam, zacznę mordować smile

      Ergo: jak Ci pisano wyżej, wszyscy przez to przeszli. Zapewne wydasz majątek na ksero, ale to jest najłatwiejszy sposób pozyskiwania takich treści. Chwilę jeszcze zajmie Ci przestawienie się z nowomaturalno-testowego podejścia do wiedzy na podejście nieco bardziej "akademicko-studenckie". Tu się jednak wymaga dość szeroko pojmowanej kreatywności i samodzielności.

      Powodzenia smile
    • paszczakowna1 Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 04.10.12, 10:53
      Pamiętaj o bibliotece Instytutu Historii PAN (o ile jesteś z W-wy). Można korzystać na miejscu, a jak masz rekomendację od pracownika uczelni, możesz wypożyczać. Nie wiem, czy egzystuje jeszcze biblioteka PAN w Pałacu Kultury (mieli kiedyś likwidować, nie wiem, na czym się skończyło), ale to też było dobre źródło chodliwych książek, bo mało kto o niej wiedział.
    • ga-ti Re: Nikt nie mówił, że będzie łatwo... 04.10.12, 11:25
      Jest taki program dla dzieci "Moliki książkowe", one właśnie w bibliotece mieszkają, całkiem przyjemne stworki smile
      • lillaj Marusia 04.10.12, 12:10
        A jakie tytuły konkretnie Cię interesują?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja