Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach?

03.10.12, 22:39
A dokładnie prawo dotyczące opieki nad dziećmi?

Bo zaczyna dochodzic do absurdów - o 16-latku, któremu nie chciano oddać brata w przedszkolu było tu w zeszłym roku, dziś dowiedziałam sie, że podobne problemy mają gdzie indziej - z autobusu szkolnego dzieciak nie może wrócic do domu z siostrą gimnazjalistką, tylko musi go odebrac ktos dorosły, choćby obcy, bo inczej dzieciak w autobusie zostanie...
Druga sprawa po co "dziecku" w wieku 14-18 lat opieka w przychodni, gdy dziecko idzie z banalnym przeziębieniem? Rozumiem wizytę u specjalisty, ale czy naprawde dziecko kilkunastoletnie nie jest w stanie powiedziec co go boli, ile ma temperatury i zanieść do domu recepty? Ciekawa jestem, czy w ogóle mozna dostać zwolnienie na zagrypionego siedmnastolatka... Wolne na dziecko jest chyba do lat 14, no nie, nie wiem jak z L4...

Kto to wymyśla i co ma na celu? Zwiększenie opieki nad dziećmi? To chyba sie z niewłaściwej strony za to wzięli...

I ciekawa jestem ustaw o tym traktujacych i z jakich one są lat.
    • echtom Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 00:06
      17-latek nie może odebrać brata z przedszkola, a w rok później, czary-mary, jest już dorosły, odpowiedzialny i może legalnie zrobić własnego dzieciaka wink
      • paartycja Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 06:21
        z moim prawie 15-letnim synem muszę iść do przychodni bonie może iść sam ale za to 5-letnią siostrę bez problemu odbiera codziennie ze szkoły
    • kai_30 Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 06:38
      Nasz lekarz rodzinny mojego nastolatka przyjął samego (to była kwestia bilansu i obejrzenia wysypki alergicznej), a mi wcześniej nawet nie przyszło do głowy, że muszę przy tej wizycie być. Ale już pobrać krwi mu nie chcieli, mimo że przyszłam z nim do labu, zapłaciłam w okienku, i chciałam to jakoś po ludzku załatwić, żeby zdążyć do pracy. Nic z tego, musiałam zostać i być fizycznie obecna przy pobieraniu.

      Nie wiem, kto to wymyśla, ale chyba tylko po to, żeby rodzicom zrobić pod górkę - mam troje dzieci, na najstarszego nie przysługuje mi już L-4, urlopu na żądanie nie mam, a dwa dni opieki wykorzystuję na szczepienia/bilanse najmłodszego, bo są w dniach i godzinach narzuconych przez przychodnię. Średniego właśnie diagnozujemy w kierunku choroby przewlekłej, będzie musial mieć krew pobieraną często, wizyty lekarskie też częste, z pracy mam się zwolnić, czy jak?
      • jowita771 Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 06:51
        Różne są idiotyzmy, mnie kiedyś pani w przychodni kazała wypisać upoważnienie, żeby mogli mojemu mężowi udzielać informacji o stanie zdrowia dziecka. Zapytałam babę, czy siebie tez mam upoważnić, a ona po chwili zastanowienia powiedziała, że w sumie by się przydało, bo mogę potem informacji nie uzyskać, jak nie będę upoważniona. Myślałam, że zabiję ja śmiechem. A to dlatego, jak mi wyjaśniła, że czasami rodzice są pozbawieni praw. Jak są pozbawieni, to niech ktoś się postara i dostarczy im informacje o tym fakcie, bo norma jednak jest taka, że nie są pozbawieni. Nic nie wypisałam, bo idiotyzmów nie będę popierać. Jak mi nie będą chcieli udzielić informacji, to się na miejscu upoważnię tongue_out
        I nie jest to ponoć takie rzadkie. W przedszkolu córki dyrektorka była rozgarnięta i powiedziała na zebraniu, że ona próśb matek, żeby dziecka ojcu nie wydawać, nie będzie honorować, bo to niezgodne z prawem. A ponoć się zdarzały takie prośby. (!) Jak rodzic ma ograniczone prawa, to prosiła o dostarczenie odpowiedniego dokumentu i dopiero na tej podstawie mogła rodzicowi odmówić wydania dziecka.
        • mamand Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 14:05
          W przedszkolu córki dyrektorka była rozgarni
          > ęta i powiedziała na zebraniu, że ona próśb matek, żeby dziecka ojcu nie wydawa
          > ć, nie będzie honorować, bo to niezgodne z prawem. A ponoć się zdarzały takie p
          > rośby. (!) Jak rodzic ma ograniczone prawa, to prosiła o dostarczenie odpowiedn
          > iego dokumentu i dopiero na tej podstawie mogła rodzicowi odmówić wydania dziec
          > ka.

          moje dzieci chodziły chyba to tego samego przedszkola

          dyrektorka przypominała o tym na każdym spotkaniu z rodzicami
    • jowita771 Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 06:42
      W szkole mojej córki dziecko może wracać samo, jeśli skończyło 10 lat, a odbierać może rodzeństwo mniej więcej dwunastoletnie, sądząc po bracie córki koleżanki.
      U Ciebie w szkole chyba przesadzają.
      • bella_roza Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 14:50
        jowita771 napisał:

        > W szkole mojej córki dziecko może wracać samo, jeśli skończyło 10 lat,

        w Polsce? młodsze niz 10letnie nie może samo wyjsc ze szkoły???
    • mika_p Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 06:50
      Prawo o ruchu drogowym dalej jest liberalne: samo chodzić po drogach publicznych moze dziecko powyżej 7. r.ż, a młodsze pod opieką co najmniej dziesięcio9latka.
    • robitussin Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 08:24
      > Druga sprawa po co "dziecku" w wieku 14-18 lat opieka w przychodni, gdy dzieck
      > o idzie z banalnym przeziębieniem? Rozumiem wizytę u specjalisty, ale czy napra
      > wde dziecko kilkunastoletnie nie jest w stanie powiedziec co go boli, ile ma te
      > mperatury i zanieść do domu recepty?

      Ha! Miałam dokładnie o to samo zapytać, bo myślałam, że to wymysł tylko naszej przychodni.
      Otóż wisi u nas kartka, że do 18 roku życia dzieci przychodzą do lekarza tylko i wyłącznie pod opieką rodzica lub opiekuna faktycznego. Czyli kurna nawet z babcią nie można!
      Babka mi powiedziała, że to ogólnopolski przepis, ale nie była w stanie określić, kiedy go wprowadzono. Jej zdaniem zawsze tak było, ale nie nieprawda, bo ja chodziłam sama do lekarza, jak już umiałam cokolwiek mądrego powiedzieć i zrozumieć, co się do mnie mówi wink Czyli miałam jakieś 13-14 lat. I nikt nie robił problemów. A teraz z 17-letnim koniem mamusia ma chodzić??
      Byłam teraz z prawie 15-letnią córką i lekarka powiedziała, że za kilka dni na rutynową kontrolę po przeziębieniu. Ona przyjmuje tylko od 10 do 12. Więc spytałam, czy córka może przyjść sama, teraz i tu wyrażam na to zgodę. Nie, nie może. Więc mam się zerwać z pracy, zapitalać 15 km tylko po to, by dziecko, które ma przychodnię pod szkołą zostało obejrzane przez 5 minut i odesłane do domu.
      • esr-esr Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 08:33
        a nie ma jakiegoś przepisu że powyżej 16 lat pacjent sam może decydować o leczeniu?
        • robitussin Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 08:45
          esr-esr napisała:

          > a nie ma jakiegoś przepisu że powyżej 16 lat pacjent sam może decydować o lecze
          > niu?

          To nie tak; po ukończeniu 16 lat oprócz zgody rodziców wymagana jest też zgoda samego pacjenta.
          Ale nijak nie przekłada się to na samodzielność w podejmowaniu decyzji o leczeniu. Zgoda rodzica jest defaultowa do 18 roku życia.
        • pitahaya1 Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 10:03
          Nie wiem, jak to jest po16 r.ż. Ostatnio mój 15-latek miał podawane znieczulenie przy leczeniu zęba. W karcie wpisano co i jak, jaki lek podano i jedno z nas musiał wyrazić zgodę pisemnie i podpisać w karcie.
      • echtom Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 08:45
        > Jej zdaniem zawsze tak było, ale nie nieprawda

        Oczywiście, że nieprawda. W moich rocznikach w wieku 14 lat zyskiwało się status "dorosłego" pacjenta i przechodziło pod opiekę internisty - byłam zdziwiona, że moje dzieci do 18 lat muszą chodzić do pediatry jak maluchy (btw. w farmakologii granicą dziecięcych i dorosłych dawek leku jest przeważnie 12 lat). I to jest właśnie ta paranoja, o której pisałam w pierwszym poście - 18 lat całkowitego ubezwłasnowolnienia, a potem nabycie w jednym dniu pełni dorosłych praw.
        • zuzanna56 Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 09:02
          W moich teżsmile Jak miałam 15 lat, to zaczęłam chodzić do przychodni już jako dorosły pacjent. Mój syn ma 15,5 roku i kiedy pytałam ostatnio pediatrę kiedy on będzie już traktowany jak dorosły, to powiedziała że w wieku 18 lat ale w praktyce aż do zdania matury czyli do lat 19 będzie chodził do pediatry. Dziwne. Niedawno byliśmy u dermatologa i laryngologa, dobrze że razem, bo sam by nie wszedł, nie wolno.
          • andaba Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 09:26
            No więc właśnie, ja w wieku 15 lat poszłam z domu do szkoły oddalonej o 80km od miejsca zamieszkania i po pierwsze chodziłam do internisty, po drugie chodzenie z mamą było niewykonalne z przyczyn oczywistych. Dodam, ze do osrodka wczesniej tez chodziłam sama mniej więcej od 9-10 roku zycia, w wieku 6 lat sama dreptałam po zastrzyk z penicyliny. ciekawe, czy teraz by dziecku zrobili, jakby samo przyszło smile Czy raczej wezwaliby policję...

            I to mnie właśnie interesuje - czy coś sie faktycznie w prawie zmieniło, czy ostatnio wszyscy są bardziej przewrażliwieni i bardziej kochają papiery, papierki, upoważnienia i podpisiki.

          • mdro Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 09:28
            Tyle że co przychodnia, to inny obyczaj. Np. przy pierwszej wizycie u dermatologa 16-letniego wówczas syna lekarz oznajmił "a następnym razem to już przyjdź sam", w przychodni rodzinnej też mi powiedziano, że od 16 lat "dzieci" mogą przychodzić same, chyba że coś poważniejszego jest. Także mam wrażenie, że przepisów żadnych nie ma, tylko niektóre przychodnie się zabezpieczają na wszystkie strony.
            • echtom Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 09:44
              > Tyle że co przychodnia, to inny obyczaj.

              Też tak sądzę. W mojej przychodni nikt się nie czepiał, że 13-latka przychodzi do lekarza pod opieką 17-letniej siostry. Niestety, miało to swoją ciemną stronę - małolaty były bezczelnie wypychane z kolejki przez matki z małymi dziećmi.
    • pruszynkaaa Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 10:02
      A'propo tych wizyt u lekarzy - nawet do ginekologa taka 15-16 latka nie może iść sama tylko z PRAWNYM opiekunem. Współczuje tym, które są np. wychowankami domów dziecka, bądź straciły matkę i na wizytę mogą iść tylko z ojcem. Chore jak dla mnie. Dzwoniłam kiedyś do NFZ w tej sprawie, co ma zrobić np. dziewczyna której prawnym opiekunem jest 75 letnia babcia i dla niej ginekolog to wstyd najwyższy i za nic z wnuczką tam nie pójdzie bo sama też nigdy nawet nie była - pani z mentalnością zdartej płyty powtarzała że nie ma innego wyjścia jak wizyta tylko z opiekunem prawnym... chore
      • bella_roza Re: Czy zmieniło się prawo w ostanich 20 latach? 04.10.12, 14:48
        to jest chore, ja bym w życiu nie poszła do gina jako nastolatka z matką - umarłabym ze wstydu. a tak byłam robiłam sobie cytologię itp.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja