Dodaj do ulubionych

Nie jestem zwierzęciem społecznym

04.10.12, 09:04
No nie wychodzi mi i tyle.
Mąż mi ostatnio zarzucił, że ja rozlazłam się zupełnie... że z mądrej, samodzielnej, zaradnej, sensownej dziewczyny którą poznał ponad 10 lat temu nic nie zostało.

Określił nawet moment kiedy stałam się "zupełnie nie dostosowana do życia, nieporadna".

Tylko jak mu powiedzieć, że określił z dokładnością do miesiąca moment gdy JA się nim zainteresowałam, zaufałam, "wpuściłam do swojego życia"?

Mądra to ja nie jestem że dopuściłam do tego, że mi chłop przesłonił cały świat.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka