Za którym razem prawko zdane?

    • panna.sarabella Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 09:38
      ja prawko robiłam 15 lat temu, testy zdałam za 1 razem, jazdy - za 4. Pierwszy raz oblałam jazdę po mieście (fakt, zrobiłam parę głupot, a egzaminator był ok), następne 2 razy oblałam plac (to były czasy gdy robiło się wszystkie elementy placu) i trafiłam na naprawdę dupków egzaminatorów: jeden odmierzał stopami odległość od słupków, kto mu nie pasował to odpadał, a drugi na ruszaniu z ręcznego nawet na mnie nie patrzył za jęty rozmową z kimśtam, po czym stwierdził ze zjechałam w dół (a nieprawda to była). No i za 4 razem egzaminator był fajny, a ja na mieście nie zrobiłam głupot.

      Czy zdałabym teraz? Wątpię. Uważam, że inaczej jeździ się na co dzień, a inaczej żeby zdać.
    • dziennik-niecodziennik Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 10:20
      ja za pierwszym. maż za trzecim.
      historyjek brak, bylo normalnie. no moze tyle ze poszlam na egzamin z troche za długą grzywką i w swetrze z opadającymi rękawami i na kazdych czerwonych światłach poprawiałam grzywkę żeby cos widziec i podciagałam rękawy zeby bylo wygodniej kierowac. egzaminator w końcu zaczął się śmiać ze jestem typową kobietą, i ze dobrze ze jeszcze lusterek nie przestawiam żeby sie lepiej widziec smile ale sie nie czepiał, widział o co chodzi...
      • josef_to_ja Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 11:04
        Mąż chyba później robił prawko, prawda? wink
        • dziennik-niecodziennik Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 11:14
          dziesieć lat po mnie big_grin
          • josef_to_ja Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 16:51
            Dajesz mi nadzieję, że może mnie bez prawka jakaś zechce. tongue_out Budzisz moją sympatię. wink
    • beverly1985 Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 11:21
      Za 5 razem, 11 lat temu, i chyba dopiero teraz mowie o tym bez stresu. Tematów prawa jazdy unikalam jak ognia przez wiele lat, to byl dla mnie olbrzymi wysiłek finansowy aby wykupic tyle jazd, egzaminów i w końcu zdać.

      Bylam bardzo bliska zdaniu za pierwszym razem i do tej pory pamietam tę jazde. Egzaminu, który zdałam, nie pamietam w ogóle. Większość moich kolezanek zdala za 1 razem. Mnie prowadzenie samochodu nie sprawia zadnej przyjemności ani frajdy- jeżdżę gdy muszę.
      • tin_t Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 17:44
        za pierwszym!
        niestety!
        mówię niestety, bo miałam wyjeżdżone za mało godzin (wg mnie) i potem 5 lat bałam się wsiąść do samochodu.
        dopiero po 15 godzinach dodatkowych jazd byłam w stanie.
        • mehil.dam Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 20:23
          Ja jestem świeżynką smile Data wydania prawa jazdy - 31.08.2012
          Generalnie długo się zbierałam, bo wpajane było we mnie, że się nie nadaję. Zdałam za 7 razem, w tym 3 razy udało mi się wyjechać na miasto. Instruktorów "zaliczyłam" trzech, ale drugi to tak przelotnie, więc w sumie jego by można nie liczyć. Wyjeździłam chyba za 100 godzin, kasy poszło na to ogrom (spokojnie by starczyło na torebkę z burberry).
          Jak już zdałam to chyba bardziej ulga niż szczęście mi towarzyszyło smile Nie mogłam się przekonać, by wsiąść za kółko, bo mamy duże auto, a mąż nie miał czasu, żeby się ze mną przejechać. Pojechałam, jak mąż był bardzo wczorajszy bo "spotkaniu" ze szwagrem, a teściową w szpitalu obiecaliśmy odwiedzić. Teraz jeżdżę, do miasta dojeżdżam, parkuję na osiedlowych uliczkach (gorzej z wyjeżdżaniem, bo tym mutantem to nieraz na 5 razy trzeba) i nie wyobrażam sobie, żebym teraz mogła nie mieć tego prawa jazdy. I co mnie najbardziej dziwi - nie boję się jeździć (choć mam świadomość odpowiedzialności za innych uczestników ruchu i ograniczone zaufanie też). Aaaa i jestem zawalidrogą, bo jeżdżę przepisowo smile
    • catinka1 Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 21:38
      za szóstym, a powinnam za pierwszym. Jeździłam nieźle, tak mówili wszyscy jeżdżący ze mną instruktorzy już przed pierwszym egzaminem, sama też czułam, że idzie mi dobrze. Wykupiłam z własnej inicjatywy ze 100 godzin jazd doszkalających. Zjadał mnie jednak taki stres, że nie pamiętałam jak się nazywam. Oblewałam na wszystkim co tylko możliwe - łuk, górka, pachołki, wjazd w ulicę z zakazem. Za piątym razem pobiłam rekord - nie potrafiłam pokazać jak zapala się światła mijania, chociaż pan egzaminator zachęcał abym spróbowała u mnie nic, czarna dziura. Za szóstym razem była śnieżyca, lodowisko i zasypane całe pobocze śniegiem - zdałam bo zdenerwował mnie Mąż - stwierdził, że nie weźmie nic do czytania bo przecież ja egzamin załatwię w pięć minut, pokazałam, że jednak trochę się ponudzi. Jeżdżę dwa lata bez większych strat.
    • lolinka2 Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 23:34
      za pierwszym, w 2003 r.
      • ninkacelinka Re: Za którym razem prawko zdane? 05.10.12, 23:53
        za pierwszym razem, w 1991. Tego dnia zdajacych bylo 30, udalo sie dwojce.
        27 osob poleglo na parkingu, jedna na tescie (facet, ktory sama jazde mial w malym paluszku: od kilku lat jezdzil samodzielnie uzywajac prawa jazdy brata blizniaka na podkladke).
        Zeby bylo smieszniej zdobytych umiejetnosci w parkowaniu praktycznie nigdy nie uzywalam, parkuje tylko na miejscach latwo dostepnych (nawet jesli wymaga czasochlonnego wyszukiwania odpowiedniego miejsca).
        Niedawno kupilam sobie samochod, ktory parkowanie na koperte zalatwia z automatu.
        I jakos jeszcze nie przyszlo mi do glowy tej funkcji przetestowac, maz ma radoche.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja