Dodaj do ulubionych

kochana babunia

05.10.12, 19:55
Odebrałam dziś Młodego z przedszkola, ubieram go i widzę taką oto scenkę. Z tej samej grupy do której chodzi mój Młody babcia odbiera dziewczynkę. Mała jak zobaczyła babcię to się rozpłakała i chlipie " myślałam ,że tata przyjdzie po mnie". Babcia usiadła z Małą na ławce o odezwała się w te słowa:
- " no wiesz co, jak możesz tak mówić do babci. Tata nie przyszedł bo jest w pracy. babcia Ci wszystko kupuje a Ty się tak odzywasz? Jak będziesz tak mówić to babcia pójdzie do domu a Ty tu zostaniesz i będziesz tu spać. Tata i mama wcale po Ciebie nie przyjdą, będziesz tu sama bo wszystkie dzieci pójdą do domu bo są grzeczne a ty tu będziesz spać. Babci jest przykro jak tak mówisz..."

Zatkało mnie, ręce mi opadły. Miałam ochotę babie walnąć. Wychodząc powiedziałam tylko tak by mała nie słyszała " jak pani nie wstyd takie głupoty dziecku opowiadać i je straszyć. To ma być babcia?"
Nie wiem czy dobrze zrobiłam ,ale aż mną zatrzęsło jak usłyszałam ta baba mówi do swojej trzyletniej wnuczki. Koszmar.

A Wy słyszałyście kiedyś takie złotouste babunie wygłaszające swoje mądrości małym dzieciom? Zwracacie uwagę na ewidentne przegięcia czy mijacie obojętnie?
Ja przyznaję nie wytrzymałam uncertain
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: kochana babunia 05.10.12, 20:01
      Też bym nie zdzierżyła, powiedzialabym do dziecka, że babcia żartuje i na pewno zawsze ktos po nia przyjdzie.
      • viviene12 Re: kochana babunia 05.10.12, 20:06
        nangaparbat3 napisała:

        > Też bym nie zdzierżyła, powiedzialabym do dziecka, że babcia żartuje i na pewno
        > zawsze ktos po nia przyjdzie.

        i ze w niektorych bajkach przychodza wilki, co pozeraja babcie, ktore dzieciom takie durnoty opowiadaja
        • czarnaalineczka Re: kochana babunia 05.10.12, 20:09
          big_grin
        • joann_80 Re: kochana babunia 05.10.12, 20:14
          > i ze w niektorych bajkach przychodza wilki, co pozeraja babcie, ktore dzieciom
          > takie durnoty opowiadaja

          hehe dobre big_grin
          Nie chciałam jej jeszcze dodatkowo stresować wink
          • viviene12 Re: kochana babunia 05.10.12, 20:23

            > hehe dobre big_grin
            > Nie chciałam jej jeszcze dodatkowo stresować wink

            tylko nie wiem, czy byl wilk po takiej babulce sraki nie dostal w gratisie

            w sumie to szkoda zwierzaka

            • annajustyna Re: kochana babunia 05.10.12, 22:21
              Srak to pol biedy, zatwardzenie gorsze...
    • zuwka Re: kochana babunia 05.10.12, 20:03
      a nie zrugała Cię? bo ja bym Cię na miejscu babci zrugała
      ja też uważam, że babcia grubo przesadziła, ale na słowa "to ma być babcia?" na pewno włączył by mi się agresor...
      zwracać uwagę też trzeba umieć.
      • zuwka Re: kochana babunia 05.10.12, 20:05
        P.S. Też zwróciłabym się do dziecka, zamiast pouczać durną babcię. Jak nanga
      • joann_80 Re: kochana babunia 05.10.12, 20:13
        w emocjach trudno o właściwy dobór słów. Do dziecka nie chciałam się zwracać bo już nie chciałam go dodatkowo straszyć . Mój nie przepada za obcymi zaczepiającymi go na ulicy. Nie wiedziałam jak mała zareaguje. Do dziecka zwróciłam się raz w pracy jak tatuś straszył je ,że "ta pani Cię zabierze jak nie będziesz grzeczny" chłopczyk miał może ze dwa latka . Powiedziałam wtedy do niego " nie martw się pani Cię nigdzie nie zabierze, pani ma swojego synka, a Ty jesteś bardzo grzeczny i na pewno tatuś żartował' tatuś zamiast się zawstydzić to jeszcze mnie zrugał ,że podważam jego 'autorytet" big_grin
    • jagienka75 Re: kochana babunia 05.10.12, 20:18
      Wychodząc powiedziała
      > m tylko tak by mała nie słyszała " jak pani nie wstyd takie głupoty dziecku opo
      > wiadać i je straszyć. To ma być babcia?"



      Ach, powiedziałaś to "wychodząc".
      Cóż za bohaterstwo!
      Babcia tego dziecka może i coś by Ci powiedziała. Tylko nie zdążyła.
      • joann_80 Re: kochana babunia 05.10.12, 22:15
        > Ach, powiedziałaś to "wychodząc".
        > Cóż za bohaterstwo!
        > Babcia tego dziecka może i coś by Ci powiedziała. Tylko nie zdążyła.

        95 % nie powiedziałoby nic. Nawet jakby zdążyła to co mogłaby mi powiedzieć? Coś mądrego? Nie sądzę
      • to_ja_tola Re: kochana babunia 06.10.12, 14:35
        jagienka75 napisała:


        > Ach, powiedziałaś to "wychodząc".
        > Cóż za bohaterstwo!
        > Babcia tego dziecka może i coś by Ci powiedziała. Tylko nie zdążyła.



        No własnie "odwaga" ematek jest praktycznie taka.Swoją drogą,po kiego uja opisujesz to na forum ?Nie czaje tego....
    • 18lipcowa3 babki są the best 05.10.12, 20:41
      zawsze ale to zawsze gdzie nie jestem z dzieckiem taka babunia z horroru się znajdzie, uwaga to są często babcie zajmujące sie dzieckiem w czasie gdy mama jest w pracy więc sie ematki przyjrzyjcie swoim babuniom
      musiałabym wiele przytaczać, ale norma to szarpanie dzieci, klapsy, bieganie za dzieckiem z zupą w słoiku na placu zabaw, straszenie panem, babą jagą, zostawieniem, zabraniem...itp
      Np jedna babcia zwracała uwagę wnukowi by czegoś nie robił bo ''baba jaga patrzy'' WTF???????????
      inna dawała klapsy jednoczesnie krzycząc '' nie wolno bić innych dzieci ''
      te strachy z zabraniem, zostawieniem, itp to jakaś norma
      Ja nie wiem co jest z tym pokoleniem, ale coś nie halo

      Ja zawsze ochrzaniam babki zwracające mi uwagę, dziecku uwagę, ew straszące moje dziecko ''chodz cie zabiore'' , zwracam uwagę też takim które są z innymi dziecmi
      Nienawidze, nie trawię tego babkowego zachowania.
      • 18lipcowa3 aha i normą jest 05.10.12, 20:51
        zostawianie dziecko w wozku przed sklepem
        młoda matka to wózek wniesie, wciągnie, ew wyjmie dziecko z wózka
        ale babka w celu kupienia rajstop albo mopa w biedronce to zostawi dziecko pod sklepem w wózku
        tłumacząc '' przeciez jest przypięte '' =autentyk
        • myszmusia Re: aha i normą jest 06.10.12, 13:00
          Zgadzam sie z Lipcowa w 100% - dodam jeszcze babcie mowiaca "tatus to taki tatus niedzielny a zobaczysz ze nawet w niedziele nie przyjdzie" oj duzo takich "kwiatków" - tak jest mamusie poobserwuje swoje babunie niekoniecznie bedace tesciowymi
      • nangaparbat3 Re: babki są the best 05.10.12, 21:05
        Ja nie wiem co jest z tym pokoleniem, ale coś nie halo

        Najgorsze jest to, że takie okropne pokolenie wychowuje zazwyczaj pokolenie jeszcze gorsze niz ono samo, i tak dalej i dalej ... sad
        • 18lipcowa3 Re: babki są the best 06.10.12, 08:31
          nangaparbat3 napisała:

          > Ja nie wiem co jest z tym pokoleniem, ale coś nie halo
          >
          > Najgorsze jest to, że takie okropne pokolenie wychowuje zazwyczaj pokolenie jes
          > zcze gorsze niz ono samo, i tak dalej i dalej ... sad


          Nie tak nie jest
          Matki i ojcowie tez popełniaja błedy ale sa zupelnie inni
          • q_fla Re: babki są the best 06.10.12, 10:21
            Mam znajomą, ma dwie córki: jedna 8 lat, druga 4 lata. Ojciec całymi dniami w pracy, matka pracuje na pół etatu, ale i tak większość życia dziewczynki spedzają z babcią. Obie kobiety są mega nerwowe, przewrażliwione, dziewczynkom nic nie wolno. Na placu zabaw muszą siedzieć na ławce, na huśtawkę nie wolno, do piaskownicy nie wolno, bo piasku naniosą do domu. Kiedyś poszłam z młodą na plac zabaw, patrzę babka z tą młodszą siedzą na ławce. Przysiadłam nieopodal i obserwuję. Mała się nudzi, wierci, babka cały czas strofuje, że ma siedzieć grzecznie. Mała w końcu zeszła z ławki, podniosła mały patyczek i zaczęła stukać o ławkę. A babka jak na nią nie wrzaśnie, wyrwała jej ten patyczek i połamała na części.
            Ta malutka tak strasznie płakała. Nie wytrzymałam i zwróciłam grzecznie uwagę tej babce, dlaczego to zrobiła, uslyszałam że to nie moja sprawa i mam się odp.... Szarpnęla małą za rękę i poszła do domu.
        • m_incubo Re: babki są the best 06.10.12, 09:15
          A co to za bzdury?
      • joann_80 Re: babki są the best 05.10.12, 22:19
        jeeezu ja też się zastanawiam co one z tym żarciem mają . Byłam świadkiem jak na plaży przez bite cztery godziny dziecię , które było pod opieką babci nie przestało żuć ani przez chwilę. Parę minut po "rozbiciu obozu" babka wyciagnęła pojemnik z jakimś jedzeniem , potem poszedł banan, jakies picie , potem chrupki itd. Nie pytajcie skąd takie szczegóły. Nudziło mi się to sobie obserwowałam zza szkieł okularów słonecznych wink
    • thegimel Re: kochana babunia 05.10.12, 20:58
      I babcia zdziwiona, że wnusia płacze jak ją widzi... sad
      • joann_80 Re: kochana babunia 05.10.12, 22:16
        no zdziwiona bo przecież "ona jej wszystko kupuje" big_grin
    • vesper_lynd_1 Re: kochana babunia 06.10.12, 08:35

      Owszem słyszałam...pod swoim adresemsmile że jak dziecko nie będzie grzeczne to TA pani( czyli ja) je zabierze...no to powiedziałam z usmiechem do dziecka, żeby sie nie bało, bo takie czarownice jak ja zabierają tylko inne czarownice..i popatrzyłam znacząco na babcięwinkp
      • kozica111 Re: kochana babunia 06.10.12, 09:27
        Na stos! Na stos!
      • atowlasnieja Re: kochana babunia 06.10.12, 10:24
        znam co najmniej dwoje dzieci które poszło "z tamtą panią/ panem"

        mina dorosłych zaangażowanych w sytuację - bezcenna
    • atowlasnieja Re: kochana babunia 06.10.12, 10:41
      na pocieszenie mogę ci napisać, że znam kilka babć które po latach nagle były mocno zdziwione, jak bardzo mają niewdzięczne wnuki
    • joanna29 Re: kochana babunia 06.10.12, 13:16
      Moje ulubione zdania to "Jedz synku (a to mój syn, a nie babci), bo mi a) będzie smutno, b) rozchoruje się, c) serce pęknie".
    • mia_siochi Re: kochana babunia 06.10.12, 15:07
      Pokolenie tych babć urodziło się albo w trakcie, albo zaraz po wojnie. Ich rodzice to pokolenie wojny, wyprane z emocji. Nie umieli nauczyć uczuć pokoleniu dzisiejszych babć. Dlatego używają emocjonalnego szantażu, ranią nieświadomie. Myślę, że z karmieniem też o to chodzi...
      • q_fla Re: kochana babunia 06.10.12, 16:01
        Moje babcie niestety tego nie potwierdzaja. Obie przeżyły wojnę, musiały borykać się z biedą, jeden dziadek był w obozie. Jedna babcia z piatką dzieci, druga z trójką.
        Obie były dla mnie i dla moich kuzynów wspaniałymi babciami.
        Moje ciotki urodzone w czasie wojny - wszystkie są super babciami.
      • gato.domestico Re: kochana babunia 06.10.12, 16:37
        bzdura, moja babcia po 3 latach w kazachstanie, wielu przezyciach wojennych i okolowojennych byla najwspanialszym czlowiekiem i babcia na swiecie smile mysle ze wlasnie pokolenie kt przezylo wojne bylo bardziej empatyczne uczuciowe niz babcie prl-owskie
        • bei Re: kochana babunia 06.10.12, 22:37
          Ta babcia zapewne nie widziala w swoich chorych wywodach niz zdrożnego,na pewno jej zdaniem to dobre i skuteczne metody wychowawcze- dziecko wystraszone to dziecko cichesad
          , posłusznesad

          Moja babcia podobnymi metodami operowała (tresowala): kindersztuba, zastraszanie, wpędzanie w poczucie winy.
          Przezyla wojnę, ale nie byla empatycznasmile
          Nie byla dobrą mamą, babcią tez nie-ale i tak ją mile wspominam.
          Zabierala mnie na nocne wyprawy na brydża, siedziala ze znajomymi w chmurach dymu, wodeczka a ja w kacie pokoju i przed telewizorem.
          Mama myslala, ze mam swietną opiekęsmile



          olaromanska.blox.pl/html

          www.dlaleszka.cba.pl/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka