Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety"

09.10.12, 10:24
Mia wyciągnęła fajny wątek z FH a mi przypomniał się śmieszno-straszny wątek oskąpych facetach z "Kobiety".
Jeśli któraś chce sobie poczytać to zapraszam:
forum.gazeta.pl/forum/w,16,72618380,72618380,Najbardziej_skapy_facet_ranking_.html
    • kamelia04.08.2007 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 10:32
      pamietam ten wątek.

      Zasatanawiajace jest i ptrzy tym przerażajace, że kobiety latami żyja z takimi sknerami.
      • viviene12 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 11:56

        > Zasatanawiajace jest i ptrzy tym przerażajace, że kobiety latami żyja z takimi
        > sknerami.

        czytalam i tez nie rozumiem tego fenomenu
    • triss_merigold6 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 10:38
      Czytałam wielokrotnie, jest przerażający.
      Z drugiej strony nagle kobiety zaczęły być tresowane, że jeśli oczekują zaproszenia na randkę i pokrycia kosztów (kina, kawiarni etc.), kwiatów, prezentów jako wyrazu pamięci, to są roszczeniowymi sukami.
      • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:11
        ale z jakiej racji oczekujesz aproszen prezentow i nie wiadomo czego jeszcze nic nie dajac od siebie
        • triss_merigold6 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:21
          Ależ daję - swoje towarzystwo i otwartość na spotkanie.
          Pierwsze randki to taniec godowy, to mężczyzna stara się zaprezentować możliwie najlepiej, kobieta też, ale inaczej. Oboje mogą zrezygnować w dowolnym momencie jeśli uznają, że coś im nie pasuje (cokolwiek).
          Mężczyzna zaprasza na miarę swojej kieszeni, to nie musi być kolacja w restauracji, może być kawa/herbata/piwo/kino/lody. Jak znajomość się rozwinie to kobieta będzie miała szansę się zrewanżować też zaproszeniem do kina/gdziekolwiek.
          • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:24
            > Ależ daję - swoje towarzystwo i otwartość na spotkanie.

            na szczescie coraz mniej kobiet chce robic za panienke do towarzystwa
            • triss_merigold6 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:28
              A Tobie zaproszenie na randkę i zapłacenie za 2 kawy czy 2 bilety kojarzy się z seksem w rewanżu? Mnie na szczęście nie, ale jestem z wymierającego pokolenia.
              • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:38
                > seksem w rewanżu? Mnie na szczęście nie, ale jestem z wymierającego pokolenia.

                no wlasnie pisze ze naciagajacych na szczescie coraz mniej
                dosyc ze zaplacil to jeszcze nic z tego nei ma

                skoro piszesz ze kazda strona moze w kazdej chwili zrezygnowac to obciazanie kosztami tylko jednej strony zalatuje naciagctwem
                • triss_merigold6 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:42
                  A powinien coś mieć?
                  Taki life, czasem trzeba zainwestować i zaryzykować, że niczego konkretnego się nie osiągnie.
                  • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:46
                    to dopowiedz mi dlaczego tylko jedna strona ma ryzykowac i ponosic koszty tego ryzyka
                    • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:03
                      Słowa "inwestycja" i "ryzyko" brzmią tak, jakby ktoś inwestował dorobek życia, a nie 10 zł na dwie kawy. Nie przesadzajmy.
                      • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:10
                        10 zloty to chyba z automatu gdzies na dworcu czyli bardziej 50
                        po drugie dwie panieneki dziennie przez miesiaci robi sie to juz powazna inwestycja
                        • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:12
                          Gdzie są te kawy za 25 zeta? No i gratuluję ilości randeksmile
                          • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:14
                            to gdzie sa po 5 zloty
                            • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:18
                              Lista kaw z pierwszej z brzegu knajpy, miasto 200 tys. mieszkańców:

                              Kawa
                              1. Espresso 5,-
                              2. Espresso Macchiato 6,-
                              Espresso z dodatkiem odrobiny spienionego mleka.
                              3. Espresso Con Panna 6,-
                              Espresso z dodatkiem bitej śmietany.
                              4. Doppio 8,-
                              Podwójne espresso.
                              5. Kawa czarna 5,-
                              6. Kawa parzona 6,-
                              7. Kawa biała- mała 7
                            • anel_ma Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:19
                              w centrum Warszawy na Chmielnej, w pakiecie z czekoladką smile
                              w bardzo milej kawiarence- "szokolatierni"
                        • gryzelda71 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:21
                          po drugie dwie panieneki dziennie przez miesiaci robi sie to juz powazna inwest
                          > ycja

                          Na którą najwyraźniej cię nie stać.
                    • shellerka Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 20:18
                      bo tak jest od zarania dziejów.
                      kiedyś za wszelką cenę próbowałam pokazać i udowodnić i zapewnić? że nie jestem materialistką? że nie jestem przekupna? że jestem och ach taka niezależna.
                      kiedy na którejś randce z kolei znowu piłam swój sok i koleś na moje, że zapłacę za siebie, mówił o.k., pomyślałam sobie, że z nim coś jest nie tak.
                      dodam, ze on pracował w znanej agencji reklamowej jako key account menager, a ja byłam tam przez miesiąc stażystką. spotykać z nim zgodziłam się dopiero po zakończeniu stażu.

                      i od tamtej pory miałam awersję do facetów, którzy na pierwszej randce na moje "zapłacę za siebie" przystawali na mój gest.
                      nie oczekiwałam kolacji we francuskiej restauracji, ale na boga... jakieś zasady powinny być.
                      to tak samo, jak z zasadą, że to facet zaprasza na randkę - wiem, ze mozna inaczej, ale ja wolę po "staremu"
                      trochę to mało nowocześnie, ale ja lubię styl retro.
                • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:44
                  Randka to nie wyprawa do burdelu, żebyś miał dostawać coś w zamian, niedługo wszyscy każą sobie płacić za 5 minut rozmowy w parku. Nie przesadzaj z tym naciągactwem, jesteś aż tak biedny, że od ust sobie musisz odjąć, żeby dwie kawy kupić?
                  • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:46
                    a ty tez jestes taka biedna ze nawet nie mozesz za swoja kawe zaplacic
                    • triss_merigold6 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:49
                      Widzisz, ja mogę. Niemniej oczekiwałam od mężczyzny tego drobnego gestu, chęci wykazania się i pozytywnej autoprezentacji. Taniec godowy ma uzasadnienie socjobiologiczne.
                      • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:55
                        mysle ze moze wykazac sie winny sposob niz placic za twoje towarzystwo
                        • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:04
                          W jaki?
                          • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:11
                            ty mi powiedz najpierw w jaki sposob ty odplacasz sie za ta darmowa kawe ktorej oczekujesz
                            • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:13
                              Ja nie traktuję randek jak spotkań z klientami.
                        • el-an Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:09
                          Jest różnica pomiędzy „każdy płaci za siebie” a: zapomniałem portfela; moja karta tu nie działa; mam całą stówę, nie masz drobnych?
                        • heca7 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:09
                          jamesonwhiskey napisał:

                          > mysle ze moze wykazac sie winny sposob niz placic za twoje towarzystwo

                          On ewentualnie za kawę płaci a nie za towarzystwo wink
                          Poza tym kawa to mały pikuś. W tym wątku są panowie , którzy jak pamiętam zakładali w domu telefony bez tarczy żeby nikt z domu nie mógł zadzwonić na miasto! A nie były to czasy sekstelefonów i telezakupów a impulsy były dość tanie.
                          • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:13
                            > On ewentualnie za kawę płaci a nie za towarzystwo wink

                            to dlaczego tylko jedna strona ma ponosic koszty
                            jakos nie moge uzyskac odpowiedzi na to pytanie
                            • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:16
                              Pierwsze lepsze wytłumaczenie z netu: "Jak powszechnie wiadomo kobiety czują się dobrze przy mężczyznach, którzy dostarczają im poczucie bezpieczeństwa dlatego płacenie rachunku jest aktem symbolicznym. Mężczyzna płacąc rachunek pokazuje, że potrafi o nią zadbać i jest dla niego ważna. Faceci, którzy w ten sposób do tego podchodzą mogą poczuć dyskomfort wówczas, gdy partnerka stanowczo będzie upierała się przy podziale kosztów rachunku, bądź samodzielnym uregulowaniem, będzie to dla nich sygnał, że chce go trzymać na dystans.
                              "
                              • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:19
                                > o tego podchodzą mogą poczuć dyskomfort wówczas,

                                wiesz wyjasnieneia z bravo girl eni jakos nie przekonuja

                                > upierała się przy podziale kosztów rachunku, bądź samodzielnym uregulowaniem,
                                > będzie to dla nich sygnał, że chce go trzymać na dystans.

                                bedzie to sygnal ze sytuacja jest jasna
                                tajk samo jak jest jasna on placi ty robisz gale
                                on placi ty nic nie robisz to naciaganie
                                • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:26

                                  > tajk samo jak jest jasna on placi ty robisz gale

                                  Mylisz partnerkę z dziwką.
                                • dziennik-niecodziennik Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:53
                                  > tajk samo jak jest jasna on placi ty robisz gale
                                  > on placi ty nic nie robisz to naciaganie

                                  Jezusie Maryjo, każdemu facetowi ktory mi postawi kawe mam robić gałę???... surprised
                                  nie mowiac o przeliczniku, kawa za seks oralny to sie trzeba bardzo nisko cenic... wink
                                  • aneta-skarpeta Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 20:52
                                    rany boskie- mój szef czasem stawiał mi obiad!!!!!!
                                    teraz nie wiem jak mam to odczytywaćbig_grin

                                    jak chodziłam na randki to byłam zapraszana na kawę, na kolację i w wiekszosci sytuacji nikt ode mnie nic nie oczekiwał- widocznie panom opłacało się płacic kawą za moje przeurocze towarzystwotongue_out

                                    a poważnie, to jak np bylam zaproszona na kawę i spacer, czy kino- gdy proponowałam ze zapłące za siebie to nie chcieli slyszec, a randka była udana to potem np ja zapraszałam na ciasto do mnie etc

                                    o ile nie oczekuję stawiania wytwornych kolacji to naprawdę kawę można postawic, tak jak ja stawiam czasem kawę koleżance czy koledze, bo zapraszam

                                    jesli ktokolwiek robi "aferę " z powodu zapłacenia za kawę to jest niepoważny, a już jak traktuje to jako równowartośc robienia gay to no comentsbig_grin- u jakich dziwek bywał ze takie ceny uważa?big_grin
                            • gryzelda71 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:16
                              Hmmm...skoro proponujesz spotkanie to jest ten powód,ze płacisz za kawę.
                              Jak nie stać nie zapraszasz.To chyba dość oczywiste,prawda?
                              • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:21
                                czyli wracamy do schematu panienki do towarzystwa
                                a ona jak ta mimoza czeka na zaproszenia
                                • gryzelda71 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:22
                                  Zdarzyła ci się zaprosić pannę na kawę?
                                • heca7 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:32
                                  Raczej chodzi o biologię, atawizm . Kobieta , jeśli zwiąże się z partnerem, może ponieść o wiele większe koszty niż 8 zł za kawę ( ile kosztuje kawa?! ja nie piję więc nie wiem). Związek w dawnych czasach- przed antykoncepcją prowadził do seksu ( jak i dziś) a potem prosto do dzieci. Ty tracisz 8 zł ona mogła i może nadal stracić życie, zdrowie, pracę , figurę, mieć osteoporozę, zniszczyć zęby, umrzeć przy porodzie, zarazić się czym popadnie- choćby żółtaczką. A Ty jakie ponosisz w tym momencie ryzyko? Żadne! Nawet jeśli partnerka zemrze razem z dzieckiem to patrząc na to zimno możesz iść i znaleźć kolejną , która przekaże Twoje geny dalej. Przykre ale prawdziwe. W tym układzie kawa to naprawdę mały , miły gest.

                                  • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:16
                                    no i dojechalismy do dziecka
                                    tyle ze jakos nie moge powiedziec zeby to mezczyzni az tak osto parli na dziecko
                                    • bri Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 15:08
                                      Wystarczy, że prą do seksu, najchętniej bez prezerwatywy. Zawsze mnie zadziwia, że u mężczyzni seks i dzieci są w zupełnie różnych przegródkach, jakby nie wiedzieli skąd się dzieci biorą.
                                      • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:11
                                        no przeciez panie zawszemowia ze biora tabletki
                                        a potem mowia ze akurat wtedy nie wziela
                                        • gryzelda71 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:14
                                          Ty już gumy nie zakładasz jak powie ,że bierze pigułki?Pewnie za droga impreza będzie jak gumy doliczysz hehehe
                                        • soha2 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:43
                                          ale dlaczego panie mają brać tabletki?
                                          przecież ty też możesz i tabletki - w końcu stałe branie leków to w jakimś stopniu trucie się nimi albo za każdym razem zakładać prezerwatywę
                                          jeśli jej nie zakładasz i w swoim nie za wielkim rozumku nie pojmujesz, ze to sie w wielu przypadkach kończy zrobieniem dziecka, to faktycznie ciężko u ciebie z myśleniem
                                        • aneta-skarpeta Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 20:55
                                          szkoda ci 10 zł na kawę, szkoda ci kasy na gumkę

                                          rany boskie
                                          albo rzadko ciupciasz, albo juz masz drużynę piłkarskąwink
                            • soha2 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:39
                              tak olbrzymie koszty ponosisz wydając 10 zł na kawę?
                              w takim razie spokojnie możesz się wpisać nie tylko na listę owych skąpców
                          • viviene12 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:55
                            po co sa telefony bez tarczy / przyciskow? Zeby odbierac polaczenia tylko?? a jak trzeba samemu zadzwonic to zebami o parapet czy jak?

                    • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:02
                      Mogę i robię tosmile
                • kamelia04.08.2007 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:48
                  jamesonwhiskey napisał:


                  > dosyc ze zaplacil to jeszcze nic z tego nei ma


                  no, ale niby co ma z tego mieć? Te są spotkania na poczatku. Spotyka sie facet z facetka na gruncie towarzyskim, bo może będa sie dalej spotykac, a moze nie. Nie jestesmy dziecmi i chyba potrafimy odróznic spotkania kolezeńskie, studenckie, słuzbowe (gdzie każdy płaci za siebie) od takich damsko-meskich (gdzie to facet płaci).
                  Jesli chce sie zaprezentowac z dobrej strony, to wypadało by mu postawic jej kawe i ciastko. Kurcze, sa jakies maniery chyba.




                  > skoro piszesz ze kazda strona moze w kazdej chwili zrezygnowac to obciazanie ko
                  > sztami tylko jednej strony zalatuje naciagctwem

                  jakimi kosztami? człowieku!!! Toz to są drobne sprawy!!! 5 zł czy 10 zł, to są koszty!!! Weź facet, miej troche godności.
                  Macie sie ku sobie, to spotykacie sie nastepny raz, ty płacisz. Nie przypadliście sobie do gustu, to nastepnego razu nie ma i nie ma tego "naciagania".

                  Zreszta, jesli to ty proponujesz kawe, to trudno powiedziec, że kobieta cie naciaga.
                  • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:21
                    > jakimi kosztami? człowieku!!! Toz to są drobne sprawy!!! 5 zł czy 10 zł, to są
                    > koszty!!! Weź facet, miej troche godności.

                    skoro sa takie drobne to miej troche godnosci i se zaplac za ta swoja kawe
                    • kamelia04.08.2007 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:35
                      ty proponujesz, ty płacisz, chyba sa jasne reguły. Przynajmniej dla wszystkich, bo tobie trzeba jeszcze tłumaczyć.

                      Wracając do tematu.
                      Idziemy twoim tropem. Ty zapłaciłes za swoja kawe, ona za swoja (bo nie miała wyjscia).

                      Potem ona cie zaprasza do siebie, zrobi jakis obiad czy kolacje, poda cos do picia.
                      Ciekawe jakbys przyjął na koniec: "no to za przystawki było tyle, za danie głowne tyle, do tego burgund za tyle. Razem xxxx, podzielimy to przez dwa, czyli masz mi zapłacic tyle".
                      Założe sie, że bys tego nie przezył, bo jak to zapraszac do siebie do domu, a potem domagac sie zwrotu połowy wydatków.
                      Sytuacja taka sama jak w kawiarni.
                      • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:46
                        nie sytuacja nie taka sam ajak w restauracji
                        i nie rozumiem tego zaprosze do domu
                        zrobi schaboszczaka za 5 zloty i to niby ma byc rownowartosc w dobrej restauracji za 500
                        czyli naciagania ciga dalszy i wykrecenie sie tanim kosztem
                        • kamelia04.08.2007 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:56
                          jamesonwhiskey napisał:

                          > nie sytuacja nie taka sam ajak w restauracji


                          jakiej restauracji??? przeciez dyskutowalismy o kawie w kawiarni kosztującej 5, góra 10 zł.

                          Ty nie chciałes zapłacic za jej kawe, mimo że ja zaprosiłeś. A teraz wymyślasz jeszcze.


                          Koncze z toba dyskusje, bo z osobnikami odwracającymi kota ogonem i wypaczającymi wszystko, to ja nie mam zamiaru dyskutowac.
                          • falka_85 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 15:36
                            Oj bo nie rozumiesz. jamesonwhiskey chciałby jednocześnie zjeść ciastko i mieć ciastko. Czyli z jednej strony zaszpanować, że do byle jakich kawiarni z kawą po kilka zł nie chodzi, jedynie do dobrych restauracji, w których rachunek opiewa na 500zł. Z drugiej strony 5 stówek to dla niego dużo i żal tyle wydać. No i jakoś trzeba wybrnąć z tej patowej sytuacji wink
                            • bri Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 15:56
                              Za czasów randek w ciemno z portalu randkowego mi się trafił taki absztyfikant, który umówił się ze mną gdzieś przy wejściu do Domów Centrum i jak już przyszłam okazało się, że nie ma mowy w ogóle o tym, żeby gdzieś usiąść na kawie - jego pomysł na randkę to było łażenie po tych domach centrum. W dodatku przez cały czas tokował jak to dobrze zarabia i jak mu się znakomicie powodzi i jednocześnie narzekał, że kobiety lecą tylko na kasę, i oglądał sweterki różne marudząc, że są drogie. A jeszcze miał pretensje, że nie przesłałam mu zdjęcia, nie widziałam o co cho, bo wysłałam mu zdjęcie, więc wyjaśnił, że chodziło mu o zdjęcie "całej sylwetki". Był niewysoki i miał zapadniętą klatę, byłam w każdą stronę większa od niego, a on zdaje się raczej gustował w drobniutkich kobietkach, przy których okazalej wyglądał. Przez jakieś 15 min. łaziłam tak za nim, niewiele mówiąc, bo nie wiedziałam, do czego to wszystko zmierza, aż w końcu powiedziałam, że już muszę iść. Stwierdził wtedy, że odprowadzi mnie na przystanek. Powiedziałam, że przyjechałam samochodem, a poza tym najpierw pójdę jeszcze kupić sobie coś na kolację. Dopiero wtedy się ożywił, zapytał czy mam swoje mieszkanie i jakim samochodem jeżdżę i tak się podbudował tym, że mam jakiś swój majatek, że niewiele brakowało, a jednak by mi coś do picia zaproponował, ale na tym etapie ja już byłam mało zachęcająca do dalszych kontaktów, więc biedak nie miał odwagi. Jameson powinien skorzystać z tej metody na randkę.
                              • imasumak Bri, umówiłaś się z moim byłym mężem? 09.10.12, 17:10
                                big_grin
                                • bri Re: Bri, umówiłaś się z moim byłym mężem? 09.10.12, 17:16
                                  Nie wiem, a co, Ciebie też zapraszał na takie randki? wink Nie pamiętam już nawet jak pacjent miał na imię.
                                  • imasumak Re: Bri, umówiłaś się z moim byłym mężem? 09.10.12, 17:20
                                    Gdy byliśmy na etapie randek, płaciliśmy mniej więcej po równo, ale to wynikało z tego, że znaliśmy się świetnie od dziecka, a ja wiedziałam że mu się nie przelewa.
                                    Niestety jak zaczął sensownie zarabiać, to zrobił się chorobliwie skąpy, no i taka właśnie mękoła ja ten "Twój" big_grin.
                                    I interesowna gadzina. Jak wyczuł, że ktoś ma kasę, to się do niego przyklejał wink
                                    • bri Re: Bri, umówiłaś się z moim byłym mężem? 09.10.12, 17:29
                                      Kto wie, chociaż pewnie niejeden taki na świecie wink
                                      • notting_hill Re: Bri, umówiłaś się z moim byłym mężem? 09.10.12, 18:41
                                        Trop z samochodem może wskazywać na Josefa smile.
                            • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 16:59
                              > Oj bo nie rozumiesz. jamesonwhiskey chciałby jednocześnie zjeść ciastko i mieć
                              > ciastko. Czyli z jednej strony zaszpanować, że do byle jakich k

                              to jest tylko proste oddzielenie ziarna od plew
                              taka oczekujaca zapraszania prezentow
                              jak sie zwiazek rozwinie i juz powije te wspaniale bobaski
                              to sie roztyje i bedzie siedziec w domu z tlustymi wlosami powiecajac sie rodzinie i oczekiwac utrzymania za to swoje wielkie poswiecenie
                              cos dalekie to jest od idei partnerstwa
                              • gryzelda71 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:06
                                Tak źle trafiłeś?
                            • aneta-skarpeta Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 20:59
                              a kwiaty?!

                              to dopiero wyłudzenietongue_out

                              mój mąż na 1 randkę posprzatał swój pokoj w akademiku i to było wiecej warte niz rachunek za 500 zł i tez nie miał pewnosci czy bedzie wartowink było, ale wtedy nie mógł tego wiedziećwink

                              i za piwo zapłacił, choc był biedniejszy niz ja
                    • ha-ya Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:18
                      Jameson,

                      ty zyjesz w tej Irlandii, chwalisz sie ze niezle zarabiasz i masz takie opory zeby 5 czy 10 pln za kawe zaplacic? czy nawet za kolacje 200 pln?! wlasnie zapytalam koleznki z pracy - you're so cheap wink I mamu przy okazji odpowiedz z watku obok dlaczego faceci z Pl nie moga znalezc partnerki za granica a i z radaczkami kiepsko im idzie.
                      Jestes zwyklym sknera i probujesz dorabiac do tego ideologie.
                      Btw. na kwae za 10 pln mnie stac i nie mam obiekcji zeby za siebie zaplacic, ale gdyby jakis facet w jakis w jakis niewybredny sposob mi to sugerowal to bylaby nasza ostatnia randka uncertain
                      • jamesonwhiskey Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:59
                        nie jestem chip
                        jestem z poznania
                        • ha-ya Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 19:21
                          Nikogo nie obchodzi skad jestes. Juz widze jak irlandce czu innej hiszpance wyjasniasz, ze ty nie skapiec jeno z Poznania. Litosci...Wszystkie kobity sie zgodzily, ze na randke zadna by z toba nie poszla ( a na bank nie wrocila po takiej akcji). Dostalam nawet komentarz, ze nawet dziewczynie z Ballymunu bys nie zaimponowal, bo na piwo i na KFC nie masz tongue_out
                        • aneta-skarpeta Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 21:03
                          skoro jestes z poznania to wiele wyjasnia

                          dowcipy o skapych poznaniakach są dośc popularnebig_grin
                          www.poznan.pl/mim/main/dowcipy-o-poznaniakach,p,9746,9806.html
                          • scibor3 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 10.10.12, 15:36
                            To ten przypadek:

                            "Dwóch mężczyzn siedzących w poznańskim barze zainteresowało się pięknymi cudzoziemkami, które wpadły po podróży na drinka. - Podejdziemy - pyta pierwszy? - Zaczekaj chwilę. To nie jest dobry moment. - Dlaczego? - Jeszcze nie zapłaciły rachunku!"
                • soha2 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 17:37
                  oczekujesz, że jak zapłacisz za lurowatą kawę to zaraz ci kobieta wskoczy w podzięce do łóżka??
                  zejdź na ziemię
        • lauren6 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:24
          jamesonwhiskey napisał:

          > ale z jakiej racji oczekujesz aproszen prezentow i nie wiadomo czego jeszcze ni
          > c nie dajac od siebie

          Zauważyłam, że konserwatywne podejście do pierwszych randek tzn. pan stawia, pani pachnie i ładnie wygląda najbardziej przeszkadza panom, którzy są zaprzeczeniem dobrego kandydata na stałego partnera. Tacy wręcz uwielbiają w tych kwestiach powoływać się na równouprawnienie i dziwią się, że nowoczesna kobieta lub dostawać kwiaty, być puszczana przodem w drzwiach itd. Szkoda, że na dalszych etapach związku to równouprawnienie nie jest dla nich takie ważne, szczególnie jak dochodzi do podziałów obowiązków, opieki nad dziećmi itd. Osobiście unikam taki typ mężczyzn szerokim łukiem.
          • kamelia04.08.2007 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:53
            lauren6 napisała:

            > Tacy wręcz uwielbiają w tych kwestia
            > ch powoływać się na równouprawnienie. (...) Szkoda, że na dalszych eta
            > pach związku to równouprawnienie nie jest dla nich takie ważne, szczególnie jak
            > dochodzi do podziałów obowiązków, opieki nad dziećmi itd.


            otóz to.
            Zapłacenie w kinie, kawiarni czy restauracji, to ich brzydzi, bo przeciez kobiety i męzczyxni maja równe prawa i obowiazki.

            jak juz potem zaloza rodzine, to okazuje sie, ze gotuje ona, spraw domowych pilnuje ona, do dzieci w nocy wstaje ona, ona pieluchy zmienia. Jakos wtedy tacy panowie nie garna sie do wykonania swojej częsci obowiazków, nie przeszkadza im ten brak równouprawnienia.
        • tanebo Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 11.10.12, 16:24
          Wiesz... gdy płacę ZA KOLACJĘ a dziewczyna się wzbrania że chce zapłacić to ripostuję jej:"kochanie, nie płacę za ciebie a za kolację."
    • 18lipcowa3 Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 10:43
      czasem czytam wątki z cyklu ''skąpy facet'' , ''najgorsza randka'' czy '' nieudany prezent''
      zabawne są
    • lilly_about Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:00
      Żałosne, ze kobiety się na to zgadzają. Różnica między oszczędny a skapy jest diametralna. O dziwo mój ojciec, który jest bardzo oszczędny na moje dziecko potrafi wydac każde pieniądze bez mrugnięcia okiem.
      • sundry Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 12:45
        Zgadzają się na życie z bijącymi i znęcającymi się psychicznie alkoholikami, sknerzy przy tym to pikuś.
        • bi_scotti Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:41
          A to powinno byc takie proste smile
          Whiskacz zaprasza - placi za siebie i za ZAPROSZONA panne.
          Panna zaprasza - placi za siebie i za Whiskacza.
          Ustalaja na przystanku, ze ida razem na kawe do pobliskiego coffee shop - kazde placi za siebie.
          Ktoras z pan tu chetna zaprosic Whiskacza? Albo przyjac jego zaproszenie? tongue_out
          • tosterowa Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:49
            heh, doskonałe smile
          • bri Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 15:34
            Whiskacz zapewne po prostu nie zaprasza, a raczej obdarza kobietę swoim zainteresowaniem. Znam takich. Oni nie mówią "podobasz mi się, chciałbym się Cię bliżej spotkać, dasz się zaprosić na kawę/kolację?" tylko "chcesz się ze mną umówić?" i jeśli dziewczyna powie, że chce, no to przecież sama chciała się z nim umówić i tak naprawdę to powinna jeszcze jemu fundnąć, bo w końcu spełnił jej życzenie wink
            • bi_scotti Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 16:00
              bri napisała:

              > Whiskacz zapewne po prostu nie zaprasza, a raczej obdarza kobietę swoim zainter
              > esowaniem. Znam takich. Oni nie mówią "podobasz mi się, chciałbym się Cię bliże
              > j spotkać, dasz się zaprosić na kawę/kolację?" tylko "chcesz się ze mną umówić?
              > " i jeśli dziewczyna powie, że chce, no to przecież sama chciała się z nim umów
              > ić i tak naprawdę to powinna jeszcze jemu fundnąć, bo w końcu spełnił jej życze
              > nie wink

              I ta wizja powinna towarzyszyc wszystkim matkom corek w przygotowywaniu ich do ewentualnych/potencjalnych spotkan z whiskaczo-podobnymi. Forum uczy, forum radzi, forum nigdy cie nie zdradzi wink
    • edelstein Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 13:47
      Podobno obecnie jestem ze skapcem,wg jego rodziny to dusigrosz.Przyznam,ze mialam bardzo glupia mine gdy spytali czy mi to nie przeszkadza?moj,skapy???eee gdyby nie to,ze maja go jednego to uznalabym,ze mowia o kims innymbig_grin
      Gdy powiedzialam im,ze dwa tyg.po poznaniu kupil mi mega drogie,ale mega zbedne buty,bo po prostu mi sie podobaly to oni mieli glupi wyraz twarzy.Jest remis wiec.Z tego co widze i z tego co opowiadaja wynika,ze albo on sie diametralnie zmienil,albo ja jestem wyjatkiem nad wyjatkibig_grin na mojego syna tez nie skapi,w sumie nie wiem co to skapy facet,ale z pewnoscia odpadlby w przedbiegach.Jak triss jestem wymierajacym gatunkiem,za lawe placi zawsze facet punkt i kropka,oczywista,oczywistosc,nie wiedzialam,ze inna opcja wogole istnieje.
    • bea.bea Re: Najbardziej skąpy facet...z "Kobiety" 09.10.12, 14:55
      na urodzinach dziecka robił zdjęcia prezentów z opisem od kogo, zeby nie zanieść droższego...
    • josef_to_ja Ja jestem skąpcem, bo nie kupię samochodu. 09.10.12, 16:52
      Nie widzę póki co celu robienia prawa jazdy i kupowania auto. Po to żebym miał babie pupsko wozić? Dziękuję, nie kalkuluje mi się. A tak poza tym to hojny jestem, ale zarówno wobec facetów, jak i kobiet. Jak ktoś jest moim przyjacielem to bez problemu mogę go obdarować.
      • gryzelda71 Re: Ja jestem skąpcem, bo nie kupię samochodu. 09.10.12, 16:54
        > Nie widzę póki co celu robienia prawa jazdy i kupowania auto. Po to żebym miał
        > babie pupsko wozić? Dziękuję, nie kalkuluje mi się

        Swoje będziesz woził przede wszystkim.
        • josef_to_ja Jakbym jeździł autem to był przytył. 09.10.12, 17:00
          Poza tym nie lubię jeździć samochodem, na dodatek auto to pewne zobowiązania i wydatki. OC, przeglądy i te sprawy. No i jakby mi w trasie coś siadło to ja bym nie wiedział, czy to jakaś linka poszła, czy cokolwiek. Bo w ogóle mi takie rzeczy nic nie mówią. Do tego perspektywa zmiany koła, jakby trzeba było. Dziękuję, wolę jeździć komunikacją miejską, zwłaszcza że tam gdzie mieszkam nie jest zła. Na motoryzacji się kompletnie nie znam, kurs prawa jazdy i dodatkowe godziny to dla mnie była katorga.
          • gryzelda71 Re: Jakbym jeździł autem to był przytył. 09.10.12, 17:07
            Nazywaj rzeczy po imieniu,a nie zwalasz na kobiety,że nie stać cię na samochód jego utrzymanie.
            • josef_to_ja Re: Jakbym jeździł autem to był przytył. 09.10.12, 17:12
              Nie to, że mnie nie stać, ale nie lubię aut. Dla mnie jedyna ewentualna motywacja do robienia prawa jazdy i kupna auta to właśnie zwiększenie swojej atrakcyjności jako potencjalnego partnera. Akurat samochody mam centralnie w tyłku. Myślę, że nie zrobię prawka i nie kupię auta dopóki np. nie będzie to konieczne bo np. się ożenię i będę planował dziecko.
              • gryzelda71 Re: Jakbym jeździł autem to był przytył. 09.10.12, 17:17
                Nie stać cię,nie lubisz,nie nadajesz się.To powody,dla których nie jeździsz komunikacją miejską,wiec nie pisz,że nie robisz prawka i nie kupujesz auta,zeby nie wozić bab.Przecież z prawkiem nie dodają pasażerkismile
                • josef_to_ja Re: Jakbym jeździł autem to był przytył. 09.10.12, 17:27
                  Akurat może i stać. Ale fakt nie lubię i nie nadaję się. No i nie jestem zbyt wysportowany i to, że dużo chodzę na piechotę i jeżdżę komunikacją miejska sprawia, że mam obecnie świetną sylwetkę. Daję sobie głowę uciąć, że jakbym wszędzie jeździł autem, to bym ważył kilka kilo więcej i miał lekki brzuszek. Dbam o dietę i jakieś tam ćwiczenia oraz gimnastykę wykonuję, ale jakbym jeździł autem to na pewno by to nie starczyło.
                  • gryzelda71 Re: Jakbym jeździł autem to był przytył. 09.10.12, 17:36
                    Wiesz ale na auto mógłbyś pannę wyrwać hehehehe
                    • josef_to_ja Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 17:41
                      Ja wolę mieć pannę, która leci na mnie, a nie na auto. Tak samo nie zgolę nigdy klaty, nie pójdę na solarium, nie kupię sobie spodni rurek, butów na rzepy, kolczyka w łuku brwiowym żeby się kobiecie przypodobać. wink
                      • gryzelda71 Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 17:47
                        Czyli umrzesz jako prawiczek,bo z tego co piszesz gęsto i często żadna na ciebie nie leci.
                        • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 17:49
                          Jak jakaś leciała to się wstydziłem. wink Poza nie marzy mi się skończenie z prostą dziewuszką. Moja partnerka musi być wyrafinowana. Ja kobiet po prostu nie podrywam, jakbym robił to konsekwentnie to już bym dawno pewnie nie był prawiczkiem.
                          • gryzelda71 Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 17:51
                            Powtórzę się.Umrzesz jako prawiczek.
                            • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 17:57
                              Mam Ci się pokazać? tongue_out
                              • gryzelda71 Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:00
                                A po co.
                                • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:06
                                  Żebyś mnie oceniła. tongue_out
                                  • gryzelda71 Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:08
                                    Moja ocena nic nie znaczy.
                                    • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:10
                                      A ja tak mam, że lubię jak mnie kobiety oceniają. tongue_out
                                      • gryzelda71 Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:16
                                        Serio?I co kiepsko z oceną jak sam hehehehe
                                        • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:27
                                          Po prostu prowadzę taki tryb życia, że nie podrywam kobiet i już. Nie mam gdzie poznawać panien i tyle. Jak wychodzę do klubu albo pubu, to nie po to by poznawać osoby, ale napić się w swoim gronie. Poza tym ze mnie chyba po części egocentryk, a może mam osobowość wycofującą się. Poza tym najpierw chcę uporządkować swoje życie zawodowe. Uważam, że związać się z konkretną, inteligentną, wyrafinowaną kobietą to trzeba coś sobą reprezentować, a nie być jeszcze mentalnie na etapie studenta żyjącego przyjemnościami i chwilą. Teraz to może by mnie zechciała jakaś dość prosta dziewuszka, do tego może niezbyt pewna siebie. A jakby mnie zechciała jakaś fajna to bym uznał, że na nią nie zasługuję. Dla mnie strasznie ważna jest muzyka, myślenie o zdrowym trybie życia itp. Nie jestem facetem, który podwinie rękawy i wyjedzie do jakiejś niebezpiecznej pracy np. na misję do Afganu albo tyrać przy azbeście, by np. zarobić na wkład własny do własnego mieszkania. Na razie to chciałbym się jeszcze bawić i o zbyt poważnych rzeczach nie myśleć.
                                          • gryzelda71 Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:32
                                            Mam krewnego starego kawalera.No ale one nie prawiczek.
                                            • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 10.10.12, 14:56
                                              Ja jednak jestem istotą społeczną i chciałbym czuć ciepło drugiej połówki. tongue_out
                                        • czarnaalineczka Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:46
                                          masochista po prostu
                                          • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:48
                                            Często mi kobiety piszą całkiem mile rzeczy na temat moje wyglądu. tongue_out
                                            • czarnaalineczka Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 18:58
                                              a grzecznosci i z litosci chyba
                                              • josef_to_ja Re: Wielu pannom brzuszek przeszkadza. ;) 09.10.12, 19:11
                                                Nie przesadzaj. Jestem przeciętny, ale na pewno nie jestem brzydki, do tego jestem zadbany, więc myślę, że czysto fizycznie mogę się podobać.
        • ha-ya Re: Ja jestem skąpcem, bo nie kupię samochodu. 09.10.12, 17:27
          Amatorek wozenia nie widze wiec i problem z dupy wziety. z samochodem czy bez masz takie same marne szanse.
          • josef_to_ja Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom. 09.10.12, 17:31
            Było parę chętnych. Straszydłem nie jestem, do tego kiedyś byłem typem hałaśliwego imprezowicza, a jak wiadomo laski na imprezowiczów lecą. wink
            • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 17:38
              Było...minęło.Prawiczek na wieki wieków.
              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 17:47
                Mam swoje zalety i mogę dziewczynę zainteresować. Do tego podobno wyglądam uroczo, a przy tym męsko. Na pewno mam sporo uroku osobistego i jestem nawet rozkoszny. Nie wiesz jak wyglądam i jaki jestem na co dzień, co potrafię, jaki mam tembr głosu i sposób mówienia oraz jakim słownictwem się posługuję. Nie jestem prostym chłopkiem roztropkiem, co się zachowuje jakby został od pługa odciągnięty i klasę jakąś tam mam.
                • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 17:50
                  No i co z tego wynika?NIC.
                • soha2 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:02
                  ale to jest twoja wersja
                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:09
                    Całkiem obiektywna. Za modela się nie uważam, ale jak przepity burak też nie wyglądam. Wypowiadam się w miarę elokwentnie, wiedzę ogólną mam pewnie większą od przeciętnej panny po 20tce, która nawet nie wie kto jest ministrem finansów.
                • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:49
                  > Mam swoje zalety i mogę dziewczynę zainteresować.
                  nie masz i nie mozesz
                  > Do tego podobno wyglądam uroc
                  > zo, a przy tym męsko. Na pewno mam sporo uroku osobistego i jestem nawet rozkos
                  > zny.
                  mala wskazowka
                  jesli chcesz pisac takie bzdury to nie pokazju nikomu swoich zdjec
                  teraz to juz za pozno taki kit wciskac

                  > i klasę jakąś tam mam

                  1 gimnazjum
                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:00
                    Nie Tobie oceniać jakie mam zalety i czy mogę wyglądać dobrze, czy nie, potencjalna dresiaro.
                    • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:16
                      big_grin
                      • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:20
                        Nie jestem w guście dresiar lecących na wielkie mięśnie i opaleniznę, ale akurat dziewczynom bardziej naturalnym, słuchających bardziej rockowych brzmień mogę się podobać. tongue_out
                        • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:23
                          musialyby byc strasznie pijane
                          • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:26
                            Nie Tobie to oceniać. Każdy ma inny gust, a ja żadnym brzydalem nie jestem. Trądzik jest do wyleczenia, a akurat twarzy jakiejś strasznie złej nie mam.
                            • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:30
                              chlopie jesli wysylasz komus zdjecia i miauczysz zeby ocenil czy jestes meski
                              to tak ten ktos ma pelne prawo cie ocenic
                              i oceniam na 2 na szynach smile
                              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:32
                                To tylko Twoja opinia. A nawet jak nie wyglądam bardzo męsko, to nie znaczy, że wyglądam brzydko. Akurat wyglądam w miarę schludnie i estetycznie, do tego sympatycznie. Obiektywnie brzydalem nie jestem. Jestem wysoki, aktualnie szczupły, twarz niebrzydka.
                                • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:36
                                  bzitko tak klamac wink
                                  baldzo bzitko
                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:40
                                    Nie masz prawa nazywać mnie brzydalem, bo nim nie jestem! Mogę Ci się nie podobać, ale to nie znaczy, że jestem brzydki. Do tego dbam o siebie i na ciuchy oraz kosmetyki kasy nie żałuję.
                                    • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:41
                                      big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                      • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:03
                                        Strasznie merytoryczna odpowiedź.
                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:14
                                    czarnaalineczka napisała:

                                    > bzitko tak klamac wink
                                    > baldzo bzitko

                                    Bzitko tak smiac sie z cudzego wygladu, bzitko ;p
                                    • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:17
                                      ojtam ojtam wink
                                      i nie z wygladu a z podejcia do swojego wygladu
                                      • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:22
                                        Akurat jestem na tym punkcie bardzo czuły, przeżyłem już naprawdę duże problemy z pryszczami, teraz jestem w pewnym sensie pedantem na punkcie swojego wyglądu i uważam, że nie ma co spocząć na laurach tylko polepszać wygląd jak się tylko da. Nie mówię o operacji plastycznej, ale peelingi, lepsze ciuchy, lepiej dobrane oprawki okularów, wybielanie zębów, tatuaże, czemu nie?
                                        • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 21:19
                                          zapomniałeś o złotym łańcuszku
                                    • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:18
                                      Ona się nie śmieje, ona stwierdza fakty. big_grin
                                      • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:42
                                        Jak to sie mówi : kazdy ma swoja prawdę wink
                                        A dokladniej - swoj gust smile
                                        • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 21:27
                                          Ale jakieś tam normy ogólne istnieją. tongue_out
                                          • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 21:40
                                            A coś Ty, nie ma zadnych ograniczentongue_out
                                            Poza tym nawet gdybys mial 4 ręce i 3 nogi tez moglbys
                                            sie jakiejs pani spodobac :d
                                            • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 22:25
                                              No ale jakiś kanon urody związany z kulturą w której się żyje istnieje. tongue_out
                                              • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 22:27
                                                czyli we włoszek blady blondyn nie ma szans na babę, za to włoch w finlandiiwink
                                                • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 22:51
                                                  Za to w Japonii chyba nikt poza Japończykiem nie ma szans na Japonkę. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 23:10
                                                    za to japończycy maja marne szanse u europejek bo pokutuje ten sam stereotyp, co z czarnoskórymi, tylko odwrotnie;D
                                                  • josef_to_ja Zarobki to rekompensują. :P 10.10.12, 14:57
                                                    A co do penisa, wystarczy że jest i ma wzwód. To naprawdę tak istotna sprawa u faceta, jak u kobiety kształt warg sromowych. Kwestia marginalna.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Zarobki to rekompensują. :P 10.10.12, 15:34
                                                    pozwolę się z Tobą niezgodzić
                                                  • josef_to_ja Re: Zarobki to rekompensują. :P 10.10.12, 16:06
                                                    Zaradny przystojniak z penisem 12 cm to taka zła partia? tongue_out Jak ktoś jest brzydalem z gołym portfelem to i duży penis mu nie pomoże. Nawet jakby to miał być seks bez związku, to kobieta i tak raczej nie miałaby ochoty go uprawiać z jakimś brzydalem.
                                                  • aneta-skarpeta Re: Zarobki to rekompensują. :P 11.10.12, 12:09
                                                    z moich obserwacji wynika, ze dobry bajer jest najwazniejszy
                                                    wtedy i brzydota jakby mniejszawink

                                                    natomiast odpowiedni rozmiar może byc tylko atutem
                                                  • josef_to_ja Re: Zarobki to rekompensują. :P 11.10.12, 12:19
                                                    Niektóre panny wręcz nie lubią jak zaczepiają je brzydcy faceci. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Zarobki to rekompensują. :P 11.10.12, 12:30
                                                    josef_to_ja napisał:

                                                    > Niektóre panny wręcz nie lubią jak zaczepiają je brzydcy faceci. tongue_out
                                                    no każdy ma swój gust, ale zeby od razu oceniać wartość kobiety poprzez jej upodobania do męskiej urody?
                                                  • josef_to_ja Re: Zarobki to rekompensują. :P 11.10.12, 13:26
                                                    Nie oceniam poprzez takie coś wartości kobiety. No, ale dla mnie panna co leci na opalonych na solarium kolesi z irokezami na żel to tandeciara. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Zarobki to rekompensują. :P 11.10.12, 13:28
                                                    a taka co leci na ... jak ty nazwałeś korpo chłopca?...aaa... rekina biznesu?tongue_out
                                                  • josef_to_ja Re: Zarobki to rekompensują. :P 11.10.12, 14:12
                                                    Nie widzę w takiej nic złego. Korpo chłopcy to zwykle faceci wykształceni, eleganccy, znający języki, mający jakąś ogładę. tongue_out
                                              • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 22:32
                                                I co, uwazasz, ze odbiegasz od niego ?tongue_out
                                                • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 22:50
                                                  Myślę, że odbiegam trochę. tongue_out
                                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 23:08
                                                    A jaki jest ten kanon, uswiadom mnie, bo moze w blogiej nieswiadomosci tkwie
                                                    i błądzę, szukajac nie tam gdzie trzeba? ;D
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 14:58
                                                    Wysportowany przystojniaczek o ciemnej karnacji i ciemnych włosach. tongue_out
                                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 15:37
                                                    Mniam..big_grin
                                                    Wole bledszych wink

                                                    E tam, kazdy ma swoj target.
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 17:17
                                                    Ale raczej np. 150 kg masy tłuszczowej nie uchodzi powszechnie za coś atrakcyjnego.
                                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 20:12
                                                    Powszechnie nie, ale jednostkowo moze wink

                                                    Ale to przeciez nie Twój przypadek ;p
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 20:34
                                                    A akurat ta powszechność jest ważna. tongue_out
                                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 20:45
                                                    Po co byc klonem "klubowych przystojniaczków" ?tongue_out
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 21:30
                                                    Żeby mieć powodzenie? tongue_out
                                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 21:36
                                                    Ale tym sposobem nie u wyrafinowanych dziewczyn chyba,
                                                    a na tym podobno Ci zalezy tongue_out
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 22:22
                                                    Wyrafinowane lubią korporacyjnych przystojniaków. tongue_out
                                                  • antyideal Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 22:27
                                                    To mamy chyba rozne pojecia
                                                    wyrafinowania tongue_out
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 10:46
                                                    Elegancki rekin biznesu nie jest dla Ciebie wyrafinowany? tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 12:11
                                                    a co ma wspólnego korporacyjny przystojniaczek z rekinem biznesu?!big_grin
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 12:21
                                                    Mówię o jakimś przystojniaczku na wysokim stanowisku. tongue_out Czy rekinem biznesu będzie tylko właściciel/większościowy udziałowiec/inwestor? tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 12:31
                                                    rekinem biznesu będzie przebojowy, bardzo bogaty własciciel dobrze prosperujacej firmy, ew jakiś generalny dyrektor

                                                    ale taki już dawno ma obcykane jak panny zagadywać, nie bój żabytongue_out
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 13:27
                                                    Biznesmen może być nawet mały, otyły, brzydki, łysy z zostawionym wianuszkiem sterczących resztek włosów albo zaczesany na pożyczkę, a i tak na brak kobiet nie będzie narzekał. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 13:28
                                                    josef_to_ja napisał:

                                                    > Biznesmen może być nawet mały, otyły, brzydki, łysy z zostawionym wianuszkiem s
                                                    > terczących resztek włosów albo zaczesany na pożyczkę, a i tak na brak kobiet ni
                                                    > e będzie narzekał. tongue_out

                                                    tak więc sam widzisz, nie w urodzie sekrettongue_out
                                                  • josef_to_ja Akurat taki facet to często bankomat/sponsor. 11.10.12, 14:15
                                                    No, ale tacy brzydale sami często uważają, że z racji pieniędzy, zaradności życiowej, pozycji społecznej i przedsiębiorczości należy im się atrakcyjna i sporo młodsza od nich kobieta. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Akurat taki facet to często bankomat/sponsor. 11.10.12, 14:54
                                                    ty tez, nie wiedziec czemu, wybrałbys panne łądna, mądrą i cnotliwątongue_out
                                                    kazdy ma prawo
                                                    problem w tym, ze ten brzydal w koncu wychaczy jakas ładna laske i w pełni swiadomy, ze ona poleciala na jego kasę sobie pogrucha, bo jemu to pasuje

                                                    ambicje mozesz miec jakie chcesz- kwestia tylko czy to się przełozy na realne rezultaty

                                                    i kwestia jest jeszcze inna- czy faktycznie zalezy ci na pogruchaniu, poznaniu fajnej panny etc czy po prostu gadasz aby gadac, ale robic nic nie masz zamiaru
                                                  • josef_to_ja Re: Akurat taki facet to często bankomat/sponsor. 11.10.12, 15:44
                                                    Już pisałem, że chciałbym najpierw nabrać pewności siebie. Bo na razie czuję blokadę. tongue_out
                                                  • aneta-skarpeta Re: Akurat taki facet to często bankomat/sponsor. 11.10.12, 16:02
                                                    i tą blokadę bedziesz miał zawsze, bo zyjesz ze swiadomością, że to bedzie 1 raz i pewnie inni mają lepsze ciała, wieksze atrybuty, lepsi sa w łózku i tak naprawdę to jak sie do tego zabrac, zeby w twarz nie dostac

                                                    i ta blokada u Ciebie nie zniknie, musisz ja przełamac, a nie czekać na cud
                                                  • josef_to_ja Re: Akurat taki facet to często bankomat/sponsor. 11.10.12, 17:32
                                                    Jak przypomniałaś o tej świadomości, to aż zadrżałem i jeszcze bardziej zacząłem bać się kobiet. big_grin
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 12:10
                                                    antyideal napisała:

                                                    > To mamy chyba rozne pojecia
                                                    > wyrafinowania tongue_out

                                                    dokładniebig_grin
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 12:21
                                                    Aneto, a dla Ciebie jaki facet jest wyrafinowany? wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 12:32
                                                    ale mówisz o wyglądzie?
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 13:28
                                                    Powiedzmy, że o wyglądzie. wink
                                                  • aneta-skarpeta Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 11.10.12, 13:31
                                                    trudno mi tutaj mówic cos konkretnego, bo chłopa nie znam prywatnie, ale ze zdjęc to daniel craig powoduje, że mi majtki przez głowę spadajątongue_out
                            • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:31
                              To wylecz ten trądzik.
                              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:34
                                Leczę od lat. Ciężko o pełne wyleczenie.
                                • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:37
                                  Tysiącom się udaje.I dużo krócej niż latami.
                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:02
                                    To zależy jaka postać i jaki przebieg. Poza tym każdy przypadek jest indywidualny. Obecnie najgorzej nie jest, czasem coś wyskoczy, ale niestety blizny zostały i cera idealna nie jest. Nadal jest to cera trądzikowa. Pamiętaj, że trądzik młodzieńczy obecnie nazywany jest trądzikiem pospolitym, gdyż nie jest tak, że po okresie dojrzewania musi ustąpić. U jednych trądzik to parę pryszczy w okresie dojrzewania, u innych choroba będzie trwać nadal. Z moją cerą kiedyś było gorzej, ale to nie znaczy że nie mam już cery trądzikowej.
                                    • hildegarda-z-plocka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 10.10.12, 19:57
                                      ja tez chce fotkesmile
                                    • riki_i Do prawiczka Josefa 11.10.12, 21:59
                                      Człowieku, jak trądzik? Po prostu zachciewajki !!!

                                      Dopóki nie będziesz sobie regularnie ciupciał, to owo cholerstwo nigdy całkiem nie zniknie. Miałem kolegę co był cały w pryszczach, całe kratery na skórze mu się robiły (pewne ślady pozostały i dotąd - po 20 latach). Ale jak dopadł pierwszą pannę w swoim życiu , to pryszcze zeszły natychmiast jak ręką odjął.

                                      Gdybyś nie był kompletnym, totalnym i niereformowalnym bęcwałem czekającym na idealną w każdym calu, Królewnę Śnieżkę, obudzoną Twoim pocałunkiem, to byś już dawno przerżnął cokolwiek, choćby i przydrożną dziwkę (w gumie). Wartościujesz kobiety, a nie poznałeś dotąd smaku jakiejkolwiek z nich. Jak możesz określać warunki brzegowe zjawiska, które jest Ci kompletnie obce? Walisz gruchę spuszczając z siebie naturalny popęd, który powinien pchać Cię do nawiązywania kontaktów towarzyskich z kobietami, a pozbawiony w ten sposób naturalnego ciśnienia roisz sobie androny na temat kontaktów międzypłciowych. Formułując przy tym z dupy wzięte kryteria doboru partnerki. Są one obecnie tak wysokie, że z góry wykluczają nawiązanie przez Ciebie jakiejkolwiek relacji z kobietą.

                                      Mazgaisz się przy tym na forach w sposób tak ohydny, że idzie się wyrzygać czytając po raz tysięczny te same ckliwe jęki. Jesteś pełen samouwielbienia, kompletnie nieuzasadnionego. Własne nieudacznictwo przekuwasz w rzekomą cnotę. Obrzydliwość !

                                      Dobrze Ci tu Panie piszą, że będziesz prawiczkiem for ever, bo w swojej postawie brniesz w coraz bardziej wymiotne dla płci pięknej klimaty. Robisz się płaczliwym egocentrycznym monstrum, które za chwilę będzie się obchodzić z odległości kilometra, żeby nie zwymiotować.

                                      Pisałem Ci już co masz robić, inni też pisali i weź sobie wreszcie te rady do serca, bo zginiesz w życiu marnie. EOT
                • ha-ya Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:23
                  big_grin big_grin
                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:28
                    Za pisanie takich postów na wielu forach a także np. na blogu Kominek są ostrzeżenia.
                    • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:31
                      powialo groza big_grin
                    • ha-ya Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:34
                      tongue_out
            • ha-ya Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 17:50
              Taaa, ciagle piszesz jakis ty przystojny i elegancki i mily w obyciu, a mimo wszytsko ciagle sam big_grin
              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 17:55
                Bo może wolę najpierw popracować nad sobą i dopiero potem się brać za kobiety? A za przystojnego się nie uważam, ale myślę że wyglądam dobrze. No i wolę być samemu, niż z prostą dziewuszką, która nie wie kto jest ministrem finansów. Po prostu nie zaczepiam kobiet i tyle. A jak gdzieś wychodzę to się skupiam na swoich znajomych i swoim kuflu z piwem i nie zagaduję obcych dziewczyn.
                • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 17:58
                  Skoro sam sobie wystarczysz to ok.Nie każdy musi mieć parę hehehe
                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:02
                    Z tym, że ja akurat marzę o jakiejś fajnej partnerce i naprawdę chciałbym poczuć jakąś więź i stworzyć fajną relację. O wielką miłość akurat mi nie chodzi, zresztą miłość jest ślepa i zakochać się można nawet w niepiśmiennym analfabecie, w prostytutce, w narkomanie, a mi chodzi o partnerkę, z której mógłbym być dumny i która by mi imponowała na swój sposób.
                    • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:07
                      Takie niespełnione marzenie........
                      • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:10
                        A ja uważam, że na fajny związek zasługuję i o partnerkę bym dbał i wiele mógłbym jej zaoferować. tongue_out
                        • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:18
                          Tak tak.Tylko panny brak.
                          • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:32
                            Poza tym nie narzekam na swoje życie. wink Znam osobiście trochę facetów, którzy nie kryją się z tym, że zależy im na związku z ładną kobietą i wolą samotność niż kobietę taką, która jest poniżej ich wymagań. tongue_out
                            • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:33
                              I oni też są prawiczkami?
                              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:40
                                Tego nie wiem. Jakbym się bardziej starał to bym prawiczkiem pewnie nie był, ale ja po prostu nie wykazywałem większej inicjatywy w stosunku do kobiet. Czy naprawdę jakbym stracił cnotę z ćwierć intelektualistką z remizy to bym był lepszym facetem? Co z tego, że ktoś nie jest prawiczkiem, skoro spał z kobietą, nie owijając w bawełnę, po prostu nieciekawą?
                                • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:51
                                  Przestałbyś jojczyć,żeś prawiczek to na pewno.
                                  I sądzę,że o ćwierć intelektualistce z remizy możesz pomarzyć tak samo jak o wysublimowanej piękności.
                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:01
                                    Akurat w realu nie jojczę. Nie szukam też wysublimowanej piękności po Harvardzie, ale proste dziewuszki też mnie interesują.
                                    • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:04
                                      Uwierz,proste dziewuszki poza twoim zasięgiem.Jak i te po uczelniach zagranicznych.
                                      • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:08
                                        Już nie przesadzaj. Mam swoje zalety, jakiś tam wygląd, jakiś tam intelekt, poczucie humoru, zabawność. W jakimś tam sensie jestem wartościowy. Poza tym uważam, że złym człowiekiem nie jestem i na szczęście zasługuję.
                                        • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:12
                                          Bardzo się sobą zachwycasz.Będziesz ze sobą bardzo szczęśliwywink
                                          • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:17
                                            big_grin ale czy myslisz ze jest dla siebie wystarczajaco wyrafinowany ?smile
                                          • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:21
                                            A ja uważam, że zasługuję na partnerkę i na szczęście. tongue_out A narcyzem trochę jestem. tongue_out
                                            • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:23
                                              uwazac to sobie mozesz big_grin
                                              tyle twojego smile
                                              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:31
                                                Nie należysz do osób o wysokiej kulturze osobistej. Poza tym ciekawa, czy sama jesteś taka piękna, że śmiesz oceniać mój wygląd.
                                                • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:32
                                                  big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                                            • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:25
                                              Masz partnerkę.Własne odbiciebig_grin
                                              • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:31
                                                Aż takim narcyzem to nie jestem. Jestem co najwyżej lekkim narcyzem. Ale fakt, czasem lubię przeglądać swoje zdjęcia, a jak np. jest jakaś impreza i ktoś robił zdjęcia, a potem je rozsyła to najbardziej mnie interesuje oczywiście to jak ja wyszedłem.
                                                • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:32
                                                  To normalne.Ja też przeglądałam najdłużej zdjęcia z facetem który wpadł mi w okowink
                                                  • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:35
                                                    big_grin
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:36
                                                    Pisałem, żebyś nie robiła ze mnie takiego strasznego narcyza. Akurat jestem troskliwy, uczynny, przejmuję się innymi i dbam o relację z ludźmi.
                                                  • gryzelda71 Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:40
                                                    pomyjesz mi okna?wink jak taki uczynny jestes?
                                                  • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:42
                                                    big_grinbig_grin
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:04
                                                    A to uczynny znaczy jeleń? wink Ale jakbyś była np. chora i miała jakieś problemy to pewnie bym to zrobił. tongue_out Jeśli bym czuł, że nie traktujesz mnie jak krowę do dojenia. tongue_out
                                                  • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:07
                                                    sadzac po ilosci ryczenia to malo by tego mleka bylo
                                                  • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 20:12
                                                    Jest wiele kobiet, które uwielbiają się użalać nad sobą i ryczeć godzinami jakie to one brzydkie, a tak naprawdę to nic brzydkiego w nich nie ma i mają duże powodzenie. big_grin
                  • czarnaalineczka Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 18:51
                    czy tylko mu sie wydaje ze josef leci na rostowskiego ??
                    • josef_to_ja Re: Ale zabawne. Akurat podobałem się dziewczynom 09.10.12, 19:01
                      Uwielbiam takich starych, wyłysiałych bogaczy.
    • josef_to_ja A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 16:55
      To też jest skąpy? Jak się zarabia 1800 zł to ciężko kobietę zabrać do drogiej restauracji.
      • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:02
        A to trzeba do drogiej restauracji?No jak tak to widzisz to fakt,nie zabierzesz.
        • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:09
          Niektóre kobiety pewnie uważają, że trzeba do drogiej. A zaproszenie np. na piwo mogą uznać za nietakt i właśnie skąpstwo.
          • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:12
            Tak ci powiedziały?
            Niech zgadnę,to kolejne twoje wydajemisię?
            • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:17
              Nie umawiałem się za bardzo z kobietami na randki, ale niektóre mają swoje wymagania. Wystarczy poczytać nawet niektóre posty na tym forum, czego kobiety wymagają od faceta.
              • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:39
                Skoro się nie nadajesz dla kobiet może z facetami spróbuj?
                • czarnaalineczka Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:54
                  ciekawe czy jacykow bylby dla niego wystarczajaco wyrafinowany
                  tylko kurcze pewnie dziewica analna nie jest
                  • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:57
                    big_grin
                  • scibor3 Re: A jak facet mało zarabia? 10.10.12, 15:51
                    Pierwszy raz spotykam się z oskarżeniem tego prymitywnego półmózga o wyrafinowanie.
      • imasumak Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:05
        Nie musisz jej zapraszać do drogiej restauracji, ale jest mnóstwo uroczych knajpek, gdzie dwie osoby mogą dobrze zjeść za 40-50 zł. Poza tym nie na każdej randce trzeba obiad/kolacje fundować. Natomiast w dobrym tonie jest zapłacić, jeśli się kogoś zaprosiło.
        • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:10
          No ja akurat bym zapłacił. Tylko, że ktoś kto zaprasza do taniej knajpy może być właśnie odbierany jako skąpiec. tongue_out
          • imasumak Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:14
            Zaraz tam skąpiec. Tego typu knajpki, gdzie zjesz np dobry zestaw obiadowy do 20 zł są bardzo popularne wśród ludzi chętnie i często jadających w mieście. Raczej skąpcy tam nie chadzają.
            • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:28
              Pytanie czy to są knajpy gdzie piękną i wymagającą, wybredną kobietę zaprasza się na romantyczną kolację. wink
              • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:40
                Józek piękna i wymagające nie spojrzy na ciebie wiec ten problem masz niejako z głowy.Zaproś przeciętną taką jak ty.
                • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:52
                  Mogę zawsze popracować nad sobą. Jakbym polepszył cerę, poćwiczył na siłowni, wystroił się we włoski garnitur, płaszczyk Burberry, okulary Ray Ban, ubrał buty od Kielmana oraz założył zegarek od Maurice Lacroix to moja atrakcyjność by na pewno wzrosła, hehe.
                  • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:01
                    Ale tego nie zrobisz.
                    • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:05
                      Akurat to wszystko kwestia pieniędzy. O cerę dbam i planuję kolejne peelingi, natomiast lepszy szwajcarski zegarek to jeden z moich planów, ale na razie taki taki za 1000-2000 zł. Uważam, że jak się nie jest bogaczem to kupowanie zegarka za 5000-10000 zł to zwykły snobizm i szpan.
                      • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:09
                        Ale przynudzasz.......
      • nandadevir Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:14
        nie wszystkie kobiety oczekują drogich restauracji. Odnośnie tego co pisze jamesonwhiskey, przypomniała mi się randka z chłopakiem poznanym przez sympatię dawno temu. Student elektroniki przyjechał z innego miasta pociągiem, czekałam na niego na dworcu, pierwszą rzeczą jak wysiadł z pociągu było opowiedzenie mi przygody z konduktorem. Zapłacił chyba z 80 zł kary i zaproponował, żebyśmy ją podzielili na połowe oraz oczywiście abym zapłaciła za cały wieczór.
        • imasumak Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:16
          big_grin
          I co zrobiłaś?
          • gordon7 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:36
            Facet jesteś żałosny, nie wiem czym możesz wzbudzić zainteresowanie kobiet, Twoi kumple wiedzą, że jesteś niekwestionowanym królem kobiecych portali ? Paplaj sobie zdrowo, a latka lecą i powoli zostaniesz tylko pleciugą i dziwakiem.
            • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:42
              Akurat mam czym kobietę zainteresować, o to się nie martw. Nie jestem jakimś brzydalem bez dobrej gadki. Poza tym bardzo dbam o swój wizerunek i prezencję. Nawet jak jestem tylko produktem swojego PR, to i tak źle nie jest. Pustakiem nie jestem, mam zainteresowania i sporo zalet.
              • gryzelda71 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:49
                To zainteresuj.Zamiast skomlec na forach.
          • nandadevir Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:12
            tak mnie zatkało,że nic nie powiedziałam, chłopak nie wydawał się naciągaczem, taki typ dobry ale brzydki. Oczywiście nie zapłaciłam. Zwiedziliśmy miasto, zjedliśmy w Mcdonaldzie i kupiłam mu powrotny bilet.
            • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:14
              Jakby był przystojny to może by się inaczej potoczyło. wink
        • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:29
          Może on tą całą karę wymyślił? wink
          • gordon7 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:54
            Kochaniutki po 5 minutach Twoich filozoficznych wywodów inteligentna kobieta ucieka gdzie oczy poniosą - Bezdzietny Królu ematki !!!
            • josef_to_ja Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 17:59
              Spokojnie, w realu nie gadam takich głupot jak tu na forum. A jakbym u inteligentnej nie miał szans, to wolę być sam. Kobieta, która nie jest inteligentna jest dla mnie kompletnie aseksualna.
              • gordon7 Re: A jak facet mało zarabia? 09.10.12, 18:10
                I to Cię kompromituje, szukasz głupszej od siebie, Boże dzięki Ci, ze w moim otoczeniu nie ma takich niewydarzonych jak Ty
                • josef_to_ja Ty czytasz co piszę? 09.10.12, 18:13
                  Nie szukam głupiej. Akurat niezbyt lotna i prosta do bólu, niewyrafinowana panna nie ma u mnie szans. Ładna buzia, zgrabne nogi i dobre serduszko to za mało żeby mnie porazić.
    • vesper_lynd_1 Ale po co te pie...ty? 09.10.12, 18:19


      Jak facetowi na babce zależy to zapłaci bez szemrania za kawę i problemu robic nie będzie- bo jak wyżej ładnie Triss napisała- to elementy tańca godowego. Jak zalezy to zadzwoni chocby wiedział, że ona tel. nie mawink i to samo w drugą stronę- jak ludziom zależy, to zrobia wiele, jak nie to zawsze za daleko, za drogo, nie mam czasu itp. Każda z nas zna takich historii mnóstwo i myślę, że niejedna zyje właśnie z gościem, który "zadzwonił mimo, że nie miałam telefonu" w odróżnieniu od tych niedorajd czy tępych samców, którzy mieli wątpliwościwink
      • imasumak Re: Ale po co te pie...ty? 09.10.12, 18:50
        Ano właśnie.
        W życiu bym nie związała się z kimś, kto na randce oczekuje, że ja zapłacę, albo odwołuje wizytę, bo deszcz pada. Z kimś, kto mnie nie odprowadza pod same drzwi, bo mu się nie chce.
        I dzięki temu mam takiego męża, który mimo upływu lat, nadal zrobi dla mnie wszystko.
        • aneta-skarpeta Re: Ale po co te pie...ty? 09.10.12, 21:17
          matko pewnie taki dzejmswiskej to nawet by w deszcz panny samochodem nie odwiozł- bo to dodatkowy koszt, a gała nie zrobionabig_grin
          • ha-ya Re: Ale po co te pie...ty? 09.10.12, 22:10
            big_grin
            • heca7 Re: Inne spojrzenie... 11.10.12, 22:50
              A na "Kobiecie" właśnie wątek o cudzoziemcu i płaceniu za kolację wink
              forum.gazeta.pl/forum/w,16,139420568,,Randka_z_cudzoziemcem_problem.html?v=2
Inne wątki na temat:
Pełna wersja